Dodaj do ulubionych

Zabiegi przed porodem

25.05.06, 18:27
Wlasnie pisze moj plan porodu. Zastanawiam sie czy napisac, ze chce miec
wykonana lewatywe. Wiem, ze w Polsce to dosc popularny zabieg przed porodem,
ale nie wiem jak jest tutaj. Nie wiecie jak tutaj podchodza do tego? Nie mam
teraz okazji porozmawiac z polozna i zapytac jak to tutaj wyglada. Bede
rodzic w midwife unit, a nie w szpialu w razie by mialo to jakies znaczenie.
Obserwuj wątek
    • polin80 Re: Zabiegi przed porodem 25.05.06, 18:37
      Druga sprawa to naciecie, ktore nie jest wykonywane rutynowo. W Polsce
      wiekszosc pierwiastek sie nacina. Lepiej byc nacieta, czy popekac. Czy polozna
      wykonuje moze jakis masaz by pekniecie w razie czego bylo jak najmniejsze.
      Widze, ze tutaj kobiety bardzo szybko po porodzie wychodza do domu i zaczynaja
      normalnie funkcjonowac wiec chyba nie maja bardzo dotkliwych dolegliwosci.
      Bylabym wdzieczna za wszelkie uwagi tych, ktore maja doswiadczenia w tych
      kwestiach.
      • annamaria0 Re: Zabiegi przed porodem 25.05.06, 18:49
        Ani lewatywy, ani naciecia (episiotomy) nie wykonuje sie rutynowo. Naciecie
        wykonuje sie czasami, jesli sa ku temu wskazania. Niemniej masaze (ktorych
        polozna nie robi, Ty mozesz sama robic w ostatnim trymestrze) itp. niewiele albo
        nic nie pomagaja - statystycznie prawie 90% rodzacych po raz pierwszy peka lub
        ma naciecie, widac tak juz musi byc.
        Wychodzenie szybkie jest dla mnie kontrowersyjna sprawa, w ogole opieka po
        porodzie pozostawia moim zdaniem sporo do zyczenia. We Francji czy w Belgii masz
        staly dostep do maternity nurses, ktore pomagaja przy laktacji i pielegnacji
        noworodka, w UK ich nie ma, sa polozne, ktorych szkolenie nie obejmuje karmienia
        piersia, a doradcy laktacyjni nie sa w szpitalu na stale, tylko np. godzine
        dziennie. Wypisywanie po 6 godz od porodu (moja znajoma tak wyszla) jest
        podyktowane innymi sprawami, a nie tym, ze kobiety tutaj szybciej dochodza do
        siebie.
        • hanula Re: Zabiegi przed porodem 26.05.06, 01:04
          Trochę mnie dziwi to, co napisała Annamaria0. Położna, która opiekowała się mną po porodzie, bardzo dobrze znała się na karmieniu piersią. Bardzo mi pomogła, namówiła na karmienie w różnych pozycjach, jak miałam problemy, mogłam do niej dzwonić o każdej porze.
          To samo z pielęgnowaniem noworodka, położne w szpitalu uczą przewijania i kąpania, a potem przez pierwszy miesiąc odwiedzają mamę w domu tak często, jak sobie życzy.
          Natomiast "wypisywanie po 6 godz. od porodu" jest na pewno na życzenie rodzącej, nie na życzenie szpitala. Ja chciałam od razu po porodzie wracać do domu i to właśnie położne nalegały, żebym została chociaż przez jedną noc.
    • darma13 Re: Zabiegi przed porodem 25.05.06, 21:26
      Nie wiem czy lewatywa jest popularna w Polsce, chyba nie. Ja swoja dwojeczke
      rodzilam bez, ani o to nie prosilam, ani tez nikt mi nie proponowal i bylo
      ok.Co do naciecia, to bylam nacieta przy pierwszym porodzie, przy drugim sama
      popekalam. Musze przyznac, ze o wiele mniejsze dolegliwosci przy siadaniu tuz
      po porodzie mialam w tym drugim przypadku, ale trudno mi stwierdzic czy to
      wynikalo z tego, ze nie bylam nacieta, czy z tego, ze byl to drugi porod.
      Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i szczesliwego rozwiazania zycze:)
    • pati.zop78 Re: Zabiegi przed porodem 25.05.06, 21:29
      tak jak napisala annamaria ani lewatywy ani naciecia nie robi sie rutynowo, ale
      jesli sobie zyczysz, to nie odmowia.
      po porodzie (jesli nie bylo komplikacji) mozna zostac sie w szpitalu do 3 dni.
      ja wyszlam po mniej wiecej 24 godz. balam sie zostac na kolejna noc, bo w tym
      czasie opieka jest tragiczna (w dzien jest ok).
    • mama5plus Re: Zabiegi przed porodem 26.05.06, 10:41
      Na forum ciazowym na gazecie jest caly ciekawy watek z udzialem kobiet bez
      naciec. Z tego co pamietam, mozesz sobie w planie zazyczyc rutynowego naciecia
      badz poprosic o naciecie tylko w razie potrzeby.
      Wtedy polozna bedzie chronila krocze, podpowie Ci jak i kiedy przec, w
      integralnym momencie odwiedzie maksymalnie napieta skore pochwy tak by zapobiec
      peknieciu.
      Masaz mozesz robic sama w ostatnim trimestrze ciazy.
      Najlepiej z uzyciem olejku z kielkow pszenicy badz witaminy E bo uelastycznia
      bardzo dobrze.
      Ja przy pierwszym porodzie bylam nacieta bo skonczylo sie proznociagiem.
      Pozniej nawet rodzac najmlodsza trojke, kazde o wadze grubo pon 4kg, kazde z
      dystocja ramion i 2 z owinieta pepowina, wierze, ze dzieki fachowosci poloznych
      uniknelam naciecia i nawet na milimetr nie peklam co po porodzie naprawde
      docenialam ;)

      Lewatywy sie nie wykonuje. Jesli bardzo chcesz to mozesz ew sama sobie zrobic
      przed wyjazdem do szpitala.

      Co do fachowosci i pomocy poloznych, zgadzam sie z Hanula bo mam bardzo podobne
      doswiadczenia. Nie tylko porodowe ale rowniez jesli chodzi o pomoc po porodzie.
      Szczegolnie przy pierwszym dziecku bardzo sobie ja cenilam bo pozniej juz te
      wizyty byly jakby mniej potrzebne i troche dezorganizowaly zycie wiec
      ograniczalam do minimum i one tez raczej szybciej mnie `zwalnialy` ;)
      Podobnie jesli chodzi o wypis ze szpitala. Zawsze to ja pilnowalam by mnie za
      dlugo nie trzymali:), nie zapomnieli wypisac ;),
      a i tak raz tylko udalo mi sie wyjsc w ciagu 6h.
      Ale porod byl szybki, calkiem bezproblemowy i w systemie domino.
      Ja akurat najlepiej odpoczywam w domu, wsrod najblizszych i nikt mnie nie
      przekona, ze lepiej byc w szpitalu ;) A polozna zawsze byla pod telefonem i
      prawie codziennie przychodzila. Plus odwiedziny GP, plus staly kontakt z
      oddzialem poporodowym gdyby cos. Naprawde czulam, ze wszystko jest pod kontrola
      i zawsze moge liczyc na pomoc gdybym jej potrzebowala.
      Gdy po ostatnim porodzie juz w domu skoczyla mi goraczka, pojechalismy na
      oddzial a w miedzyczasie zaalarmowano polozna i GP, ktorzy kilka razy dzwonili
      i w koncu przyjechali do domu na wszelki wypadek by sprawdzic czy wszystko w
      porzadku. W sumie czasem w szpitalu trudniej sie pewnie doczekac lekarza niz w
      domu :)
      No ale pewnie zalezy to tez od rejonu. Z moich obserwacji wynika, ze na
      prowincji duzo lepiej :D
    • robcio63 Re: Zabiegi przed porodem 26.05.06, 16:47
      Z racji doświadczenia, 4 porody naturalne, dwa ostatnie ze znieczuleniem.
      1- z lewatywa w domu przed porodem, bardzo wzmaga i przyspiesza skurcze uwazaj
      abyś zdązyła po niej do szpitala,
      2 - z nacieciem róznie inaczej nacina sie krocze przy 1 porodzie inaczej przy
      nastepnych stąd tez moze byc inny komfort po porodzie w ocenie bolacego krocza,
      3 - mimo wszystko wolałam miec naciecie wcale go raczej nie cuc, a pekniecie
      moze być róznego stopnia i nie tylko krocza, naprawde zalezy od doswiadczenia
      połoznej, ale i elastycznosci krocza, przy 3 porodzie zaufana połozna tak
      chroniła krocze ze w końcu pekła z wysiłku i cewka i pochwa pożadnie i leczyłao
      sie długo i okropnie , nie ma jakis reguł,
      tak wiec sama zobaczysz jesli rodzisz pierwszy raz to i dobrze jak mi
      powiedziała połozna 1x nie wiesz po co tam idziesz , ale ja lepiej czułam sie
      wiedząc co mnie czeka, swiadomie człowiek inaczej sie nastawia choc i troche
      iaczej boi. Kazdy poród jest inny.
      Ale głowa do góry, choćby nie wiem jakie trudy przejdziesz to w momencie gdy
      ujrzysz tę maleńka istotke wszystko pójdzie w zapomnienie, poza tym ona też
      pierwszy raz bedzie odczuwac niepokój i na niej sie skup, aby to jej pomóc w
      przyjsciu na swiat. Ona teraz najważniejsza. Życze szybkiego i szczęsliwego
      rozwiązania , trzymam za wszystkie ciężarówki kciuki. Rodzcie szczesliwe i
      zdrowe maleństwa. Na prawde warto miec dzieci. Ten ich usmiech. ach. Ania.
    • myszka785 Re: Zabiegi przed porodem 26.05.06, 17:48
      rodziłam w UK i ani lewatywy ani nacięcia nie miałam - dzięki Bogu :)
      teraz jestem drugi raz w ciąży i bardzo się cieszę, że będę tu rodzić - opieka
      super!!!
      a!!! i nie golą tu włosów łonowych - choć nie wiem czy w Polsce się to jeszcze
      stosuje?...
      pozdr!
    • kingaolsz Re: Zabiegi przed porodem 26.05.06, 21:52
      Jak juz dziewczyny pisaly to lewatyw sie nie wykonuje tutaj rutynowo ( nie wiem
      czy w ogole by sie na to zgodzili) - z reszta organizm sam tez sie przygotowuje
      czesto do porodu oczyszczajac sie, wiec nie ma sie co martwic ( u mnie wlasnie
      zaczelo sie od mega-biegunki).

      Co do naciec to w "moim" szpitalu robi sie tylko w 5% przypadkow , wiec mozna
      tak urodzic i jest na to duza szansa - ja niestety mialam naciecie, ale tylko
      dlatego, ze mialam kleszczowy porod - dopoki byla nadzieja, ze urodze sama to
      nie nacinali.

      Zycze powodzenia i nie martw sie na zapas , w UK naprawde dobrze zajmuja sie
      rodzacymi.

      Pozdr
      Kinga
      • annamaria0 Re: Zabiegi przed porodem 27.05.06, 10:56
        W moim szpitalu, choc ma dobra opinie, polozne, oprocz jednej, nie pomagaly w
        karmieniu. Zle to wspominam, bo mialam z tym duzy problem, bylam bardzo
        sfrustrowana, a na jedyna osobe, ktora mogla mi pomoc - doradczynie z NCT,
        musialam czekac, bo przychodzila tylko na 2 godziny dziennie.
        Z tego, co slyszalam, program nauczania poloznych nie obejmuje karmienia, wiec
        te polozne, ktore sie na tym znaja, sa samoukami i nauczyly sie tego w pracy.
        Przy pierwszym kapaniu byla polozna, ale bylam w szpitalu 4 dni, wlasnie z
        powodu problemow z karmieniem, i w nastepne dni oczekiwano, ze wszystko beziemy
        z mezem sami robic. Na pewno nie ma takiego "dopieszczania", o jakim wspominala
        moja kolezanka - Angielka, ktora rodzila we Francji i w Anglii, i lepiej
        wspominala porod we Francji (nie mowiac o tym, ze jedzenie szpitalne bylo duzo
        lepsze:-)).
        Oczywiscie wiem, ze wypisywanie po 6 godz. jest na wlasne zyczenie, ale mysle,
        ze moja kolezanka wypisala sie wlasnie dlatego, ze to, czy jestes w domu, czy w
        szpitalu, to niewielka roznica pod katem pomocy w opiece nad noworodkiem.
        • annamaria0 Re: Zabiegi przed porodem 27.05.06, 10:59
          Nie chce przez to powiedziec, ze tak bedzie u Ciebie - jak widac, wiele osob
          mialo tu lepsze doswiadczenia. Zreszta sam porod ja rowniez dobrze wspominam,
          akurat w czasie porodu polozne sa naprawde pomocne, profesjonalne, mile itd. Ja
          mialam pekniecie 2 stopnia, ale nie bylo to zbyt bolesne i nie przeszkadzalo mi
          w miare normalnym funkcjonowanoi po porodzie.
          Powodzenia, niech wszystko pojdzie szybko i gladko!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka