Dodaj do ulubionych

Angielskie TESCIOWE

28.05.06, 17:11

--
Wiki i Pola - dwa małe łobuziaki
Obserwuj wątek
    • lol21ndm Re: Angielskie TESCIOWE 28.05.06, 17:14
      Angielskie tesciowe sa rozne. Pierwsza byla bardzo mila, ale malo przejmowala
      sie zwiazkiem swojego syna ze mna. Druga byla malo mila, ale za to bardzo
      zaangazowana... ;)
      Podejrzewam, ze sa takie jak wszedzie... niektore swietne, inne wrecz
      przeciwnie. :)

      --
      Czas cos zmienic.
      =================
      Praca w Anglii
    • dorotus76 Re: Angielskie TESCIOWE 28.05.06, 17:15
      Sorki, za szybko poszło...
      Tak coś mnie naszło, jak się naczytałam na innym forum, bo jaka jest POLSKA
      TESCIOWA każdy wie...aż mnie głowa dzisiaj rozbolała. Nie, nie,moja nie jest
      zła ale przewrażliwiona napewno.
      Angielskie są podobne?
      Tak tylko z ciekawości pytam, coby nie urazić niczyich uczuć rodzinnych:).

      --
      Wiki i Pola - dwa małe łobuziaki
    • mama5plus Re: Angielskie TESCIOWE 28.05.06, 18:35
      Pewnie sa rozne, ale mam wrazenie, ze tak przekrojowo zdecydowanie mniej sie
      wtracaja.:) Podobnie jak wiekszosc tubylcow chyba.
      Nawet staruszka, ktora chciala nam zwrocic uwage , ze maluch w nosidelku u
      taty na plecach zasnal i mu skarpetka spada, 10 razy przeprosila najpierw ze
      sie `wtraca` ;)
      Jak sobie dla kontrastu przypomne tego staruszka w moim rodzinnym
      miasteczku,ktory mnie od czci i wiary odsadzil, na srodku ulicy wyzywajac od
      roznych i osadzajac o maltretowanie dziecka w nosidelku.... 8-OO

      Moja tesciowa absolutnie nie pozwala sobie na zadne madralinskie uwagi, nie
      uszczesliwia na sile, nie czepia sie, zawsze mnie wychwala pod niebiosa, robi
      zdjecia wnukom i opowiada rozne cuda-niewidy jakie to sa wspaniale (o czym
      mialam okazje sie przekonac na przyjeciu z okazji jej 60tych urodzin gdy
      porozmawialam sobie z roznymi nieznanymi mi wczesniej czlonkami rodziny i jej
      kolezankami z pracy i z klubu.), o moich rzekomych talentach (fotografowala
      nawet domek z piernika ktory dzieciom zrobilam...zeby psiapsiolkom pokazac ;) )

      Chwali, chwali, chwali, pomaga gdy trzeba ale i ja bardzo rzadko korzystam z
      tej pomocy. Wlasciwie tylko wtedy gdy absolutnie musze czyli np na czas porodu
      gdy jechalismy do szpitala czy po ostatnim porodzie gdy musialam wrocic do
      szpitala. Wtedy bez problemu zostala z dziecmi a moj maz mogl przez 2 doby byc
      ze mna w szpitalu i opiekowac sie mna i maluchem. Pozniej musiala wrocic do
      pracy na 2 dni ale dzwonila rano przed wyjsciem, w porze lunchu i zaraz po
      pracy przybiegala do mnie do szpitala na zmiane ze swoja kolezanka, ktora
      akurat w tym szpitalu pracuje.
      I na noc do dzieci a Matt ze mna.
      Naprawde mam wrazenie (i z doswiadczenia), ze, gdy trzeba, zawsze moge na nia
      liczyc. Ze swej strony tez nie wykorzystuje tego.

      Nie jest typowa babcia od szarlotki i cieplych kapci. Duzo podrozuje po
      swiecie, zwiedza, uczy sie francuskiego, chodzi na lekcje fortepianu, od lat
      gra w tenisa i squash, biega w maratonach charytatywnych, w ogole jest bardzo
      aktywna i ta aktywnoscia zaraza dzieci zabierajac je w rozne fajne miejsca.
      Ogolnie mysle, ze jest calkowitym zaprzeczeniem stereotypu polskiej tesciowej
      wtracajacej sie do wszystkiego, klotliwej i krytykujacej kazde posuniecie
      synowej czyli tej, o ktorej sa zwykle watki na emamie (acz zdaje sobie sprawe,
      ze nie wszystkie takie sa ;) ).

      Ale pewnie tez mam szczescie. Wydaje mi sie, ze moja mama tez jest calkiem
      dobra tesciowa (nawet po rozwodzie brata trzyma sztame z byla synowa twierdzac,
      ze ma tylko jedna i nic tego nie zmieni).


      --
      5plus
      • wolkam Re: Angielskie TESCIOWE 28.05.06, 18:47
        Mamo5plus, przyznam,że Ci zazdroszczę. Chętnie zamieniłabym moją polską -
        TYPOWĄ teściową, na Twoją angielską o oryginalnych zainteresowaniach.
        A tak odbiegając od tematu to bardzo zaintrygował mnie ten domek z piernika, o
        którym piszesz. Może masz gdzieś te zdjęcia i mogłabyś się nam pochwalić. Ja
        jak na razie zrealizowałam kiedyś pomysł na różowo-niebieski tort wprost z Boba
        Budowniczego (odcinek "Urodziny Boba").
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • mama5plus Re: Angielskie TESCIOWE 29.05.06, 21:50
          Agnieszko, ja mysle, ze w przypadku tesciowej wlasnie
          ta aktywnosc sprawia, ze, majac swoje zycie, nie zyje naszym.
          Fakt, ze po rozwodzie praca i te zainteresowania byly jej odskocznia.
          Teraz, odkad przeszla na emeryture i pracuje na pol etatu, jezdzi po swiecie i
          zwiedza co sie da, probuje lokalnych potraw, interesuje sie wszystkim. Ostatnio
          byla w Czechach :)
          A swoja droga...wlasnie sobie uswiadomilam, ze mojej mamie nigdy nie zdarzylo
          sie skrytykowac zadnego z zieciow czy synowej. Przynajmniej na tyle na ile mi
          wiadomo.;)
          Chyba one obydwie sa lepszymi tesciowymi niz matkami :)

          Domek jest tutaj:
          sawl.photosite.com/craft/Christmasgifts/?page=14
          sawl.photosite.com/craft/Christmasgifts/?page=15
          obfotografowany ze wszystkich stron ;)
          Sciany troche pofalowane bo pieklam z rosnacego ciasta :?
          Na ostatnie swieta wyprobowalam przepis na nierosnace ale wygladaly i
          smakowaly koszmarnie i ciezko bylo je pozniej poprzycinac i ten domek sklecic
          wiec w tym roku chyba znowu z rosnacego zrobie.

          A jesli chodzi o dekorowanie ciast urodzinowych to zawsze mam dylemat. Bo w
          sumie najlepiej wychodzi chyba z lukru takiego rozwalkowanego, ale gdy pomysle
          o tych tonach cukru, barwnikach ...no i smak jest wtedy malo interesujacy. Wiec
          mam dylemat: albo smaczny tort albo efekt wizualny ;)
          Majowi solenizanci zamowili sobie odpowiednio krolika (mial byc rzekomo z
          Watership Down ale w ostatniej chwili sie dowiedzialam i jakas taka Miffy
          wyszla) i zegar ;-)
          A tego tortu dla Boba to chyba nie pamietam. Dobrze, ze Archie go sobie nie
          wymyslil bo moje zdolnosci sa raczej mocno ograniczone. Z tym zegarem to mialam
          fuksa ;)









          --
          5plus
          • wolkam jestem pod wrażeniem 29.05.06, 22:53
            Mamo5plus - domek PRZEPIĘKNY, jak z bajki i to światełko w środku, te okienka,
            daszek...jestem pod wrażeniem. Moja dzieci wybałuszyły oczy na jego widok, a
            mąż jeszcze bardziej i skwitował "to musi być cudowna mama skoro ma tyle zapału
            żeby coś takiego wyczarować". Zgadzam się z nim. Pozdrawiam Cię bardzo
            serdecznie.
            Agnieszka
          • mama5plus Re: Angielskie TESCIOWE 30.05.06, 16:30
            Dziewczyny pochlebiacie mi!! Dziekuje! :)+

            Ja uwielbiam takie rzeczy robic bo swietnie sie przy nich relaksuje.
            Gorzej gdy mam je z dziecmi robic. ;-)Oj wtedy jest gehenna ;)
            Ale w ciszy i spokoju... ostatnio mi maz w garazu pracownie hehe
            wygospodarowal i decoupage`ami sie zajmuje.
            I gdy mial urlop, nawet chwycilam za pedzel i dzieciowa lazienke odswiezylam,
            ale musialam miec przy tym swiety spokoj ;) Dopiero pod koniec trzodke swoja
            wposcilam do pomocy ;)
            Agnieszko, jesli maz zechce to go moge adoptowac. ;-)
            Choc jedno z moich dzieci bedzie mialo tak dobre zdanie o mnie :)
            Szkoda, ze nie dluzej niz przez 5 minut ;)
            Dorotus, krolikowy tort jest tutaj:
            sawl.photosite.com/May2006/Birthdays/
            Uszy mu ze wstydu plona ;)
            Nastepnym razem kupie juz kolorowy lukier zamiast sie paprac w barwnikach i
            marcepanie bo to jest masakra.
            Zegar byl porazka bo dla odmiany zrobilam pokrycie z bitej smietany (nawet sie
            rymnelo ;) ) zeby nie szpikowac towarzystwa chemia w krotkim odstepie czasowym.
            I cala podzialka mi sie zapadla :/ tak, ze wygladalo wszystko mdlo i bez
            wyrazu. Ale solenizant byl wyrozumialy, zwlaszcza, ze dostal prawdziwy budzik w
            prezencie ;)
            A wracajac do glownego tematu... wiecie, ja sobie wlasnie uswiadomilam, ze w
            ogole nie mam prawa sie w tym watku wypowiadac... Bo przeciez moja tesciowa
            jest SZKOTKA a nie Angielka :) A ja kurcze, kompletnie o tym zapomnialam :)
            O tesciu moge bo tesc jest Anglikiem. I o jego nowej Mrs ;)

            --
            5plus
            • dorotus76 Re: Angielskie TESCIOWE 30.05.06, 18:26
              Mamo5plus, nic dziwnego, że Cię Twoja teśiowa - nie angielka - a - szkotka
              wychwala!
              Zając bomba!:) Aż się do mnie uśmiechnął:)
              Ale do mnie to wszystkie słodycze się uśmiechają:)
              Mam dla Ciebie pomysł na mały biznesik po odchowaniu swojej gromadki:
              cukiernia,a ja jestem pierwszą klientką na liście:).

              pozdrófka
              --
              Wiki i Pola - dwa małe łobuziaki
            • wolkam Re: Angielskie TESCIOWE 31.05.06, 12:53
              Mamo5plus - proszę adoptuj mnie. Ja będę zawsze zadowolona, mogę pomóc przy
              tych pięknych ciastach i tortach...mogę sprawdzać ich smak i co tam jeszcze
              trzeba. I nawet zapadniętą tarczę zegara chętnie zjem. Ja tak jak dorotus76
              uwielbiam słodycze i to już chyba nałóg.
              A wracając do głównego wątku, to czasem zastanawiam się czy miłą teściową
              łatwiej być dla synowej czy dla zięcia, kogo łatwiej zaakceptować? Czy rządzi
              tym jakaś zasada?
              Mając dwie córki - chyba nigdy nie sprawdzę.
              Pozdrawiam
              Agnieszka
              • dorotus76 Re: Angielskie TESCIOWE 31.05.06, 13:29
                Wolkam!
                U mnie w rodzinie lepszy kontakt jest w relacjach teściowa - zięć, w większości
                przypadków.
                Nas czeka dwóch zięciów, he he.:)

                pozdrófka
                --
                Wiki i Pola - dwa małe łobuziaki
              • mama5plus Re: Angielskie TESCIOWE 01.06.06, 10:45
                Adoptuje!! :D
                Wole Was razem zaadoptowac niz tylko meza
                i byc wredna tesciowa dla Ciebie ;-)
                Co do slodkosci...jej, wiecie ja nigdy w dziecinstwie
                za ciastami nie przepadalam. Slodycze byly wtedy na kartki (tzn troche pozniej
                bo ja jestem dzieckiem przelomu, ktore i dostatnia epoke gierkowa pamieta ;) ),
                w zwiazku z tym mama wszystkie zdobyczne plus jakies tam `czekolady z orzechami
                od wujka z Niemiec` upychala po katach zebysmy od razu nie zjedli ;)
                Czasem nawet sama zapomniala gdzie sa :)
                Ja je zawsze znalazlam ;-P choc nigdy nie pozarlam ;)
                Moja siostra byla chyba bardziej `slodka`, ja wytrawna i z czasem te upodobania
                kulinarne przelozyly sie na zdolnosci w tej dziedzinie. Siostra super piekla,
                ja mialam jedno dyzurne jakies glupoodporne i pieklam je na okraglo gdy
                musialam (wychodzilo w dodatku tylko w prodizu(?) )
                Ten brak zainteresowania slodkosciami przekladal sie chyba na brak motywacji do
                pieczenia. Za to wymyslalam jakies kotleciki jajeczne i inne cuda na kiju,
                tatary (chyba dzieki temu nam toksoplazmoze z glowy ;) ) salatki i inne bo w
                wytrawnych gustowalam.
                Teraz jest troche inaczej. Niestety slodycze mi duzo lepiej wchodza,
                szczegolnie w pewnym okresie cyklu ;-P. Mam tez zdecydowanie wieksza motywacje
                zewnetrzna ;) ..no i sytuacja ulegla znacznej poprawie. Zbudowalam swoja wiare
                pichcenie slodkosci ;) acz nadal trzymam sie kilku dyzurnych przepisow i nadal
                mnie `muli` przy pieczeniu od samego patrzenia na ten cukier.
                Dorotus, hehe, kolezanki tesciowej wlasnie wymyslily, ze nawiaze kontakt z
                jakims pub`em serwujacym obiady i bede im na zamowienie dostraczala ciasta ;).
                A to dlatego, ze moje 2 dyzurne ciacha, ktore przynioslam na urodziny tesciowej
                bardzo im przypadly do gustu. A to byl zwykly sernik i piernik zrobiony z
                reszta z odlezanego ciasta na pierniczki Silije(chyba juz legenda edzieckowej
                kuchni)
                Wlasnie jedyne co mnie przeraza w pieczeniu to ten cukier. Nawet nie musze
                probowac. Od samego patrzenia po godzinie mam mdlosci :)

                Poleczko domek robilam z ciasta na pierniczki, wlasnie tego edzieckowego
                Silije jesli ci sie o uszy obilo na tamtejszym podforum kuchennym. Od kilku lat
                juz krazy. Naprawde moim zdaniem rewelacyjne jest. Pierniczki wychodza super.
                Zwykle robie duze ilosci bo mozna trzymac dlugo w lodowce, ono tylko dojrzewa
                i lepsze sie robi.
                Wychodzi z niego rowniez wspanialy piernik, ktory np przekladam marmolada
                morelowa, polewam czekolada, posypuje midgalami i gotowe :)
                --
                5plus
          • poleczka2 Re: Angielskie TESCIOWE 30.05.06, 20:59
            Mamo5plus, czy to był przepis na ten domek z Delicious albo Good Food? Ja też
            zrobiłam taki na zeszłe święta i bardzo podobny na podstawie właśnie tego
            przepisu, z lizakami z kokardką i soplami z lukru i marshamllows na dachu. Ale
            nie mogę się pochwalić bo nie można tu wklejać zdjęć:(
            --
            mama Olusia (12.05.2002) i Nataszy (01.10.2004) i Lilii (11.03.2006)
    • jagienkaa Re: Angielskie TESCIOWE 28.05.06, 20:39
      moja teściowa zdecydowanie się mniej wtrąca do naszego życia i wychowania
      młodego niż przeciętna polska teściowa. Może dlatego że mieszka też od nas z
      200km;) ale też z drugiej strony czasem to brak wtrącania się (wg mnie typowo
      angielskie) ma swoje złe strony, bo mamy wrażenie się się nie interesuje nami.
      Moja teściowa podobnie jak ta Bogusi, bynajmniej nie siedzi w domu i robi na
      drutach. Mimo że jest po 60-tce, ciągle gdzieś wyjeżdża na wycieczki, rejsy,
      jednodniowe wypady, jest dość aktywna. Niestety mój teść od kilku lat ma
      ALzheimera i teściowa dużo teraz spędza czasu u niego w domu opieki. Co nie
      przeszkadza jej chodzić np na fashion show;))
      choć nie jest osobą wykształconą i raczej jest z tych co mają wizję świata wg
      Daily Mail czy Daily express, to całe życie ciężko pracowała i naprawdę ma
      złote serce. Bardzo trudno też ją 'zarezerwować' na opiekowanie się wieczorem
      Dominikiem gdy jedziemy ją odwiedzić gdyż teściowa ma bardzo busy social life!
      także wszystkie babysitting duties musimy rezerwować z kilkumiesięcznym
      wyprzedzeniem.
      Z jednej strony żałuję że nie mieszka bliżej nas, z drugiej to wiem że na
      dłuższą metę to bym miała dość:)
      --
      Jagienka i Dominik
      • annamaria0 Re: Angielskie TESCIOWE 29.05.06, 10:50
        Ja czasem chcialabym zeby moja tesciowa wiecej sie wtracala - nie pomaga nam w
        zaden sposob, jesli juz sie spotkamy, wszystko krytykuje, jest najbardziej
        samolubna, zgorzkniala osoba, jaka znam. Zadne z jej trojga dzieci nie ma
        dobrego slowa do powiedzenia na jej temat, byla toksyczna matka. Z jej
        narodowoscia nie ma to nic wspolnego, chociaz jej pretensje do swiata maja, bo
        jest niezwykle wyczulona na przynaleznosc klasowa, akcenty, ukonczone szkoly itd.
    • poleczka2 Re: Angielskie TESCIOWE 30.05.06, 21:01
      Moja teściowa jest Austriaczką z urodzenia ale mieszka tu ponad 50 lat. Jak z
      nią mieszkałaqm po ślubie nie cierpiałam jej, teraz jak mieszkamy już od lat
      osobno jest fajnie. Babka nigdy się do niczego nie wtrąca, szczególnie do tego
      jak wychowujemy dzieci, jest bardzo serdeczna do dzieci choć nie ma z nimi
      dużego kontaktu bo od roku choruje i jest po operacji.
      --
      mama Olusia (12.05.2002) i Nataszy (01.10.2004) i Lilii (11.03.2006)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka