Dodaj do ulubionych

Wody odeszly a ja odeslali ze szpitala...

02.08.06, 10:30
Kolezance dzis w nad ranem odeszly wody wiec pojechala do szpitala, skurczy
nie miala. A tam po badaniu odeslali ja do domu i kazali czekac do piatku!
Termin porodu miala na wczoraj. Czy to jest standardem w tutejszych
szpitalach, ze po odejsciu wod tak dlugo kaza czekac??? Czy nie ma jakiegos
niebezpieczenstwa dla dziecka??? Pytam bo ona siedzi cala zestresowana w domu
i nie wie co ma dalej robic.
Obserwuj wątek
    • m_anee Re: Wody odeszly a ja odeslali ze szpitala... 02.08.06, 10:57
      tak to jest normalne ,szczegolnie przy pierwszym dziecku ,choc zawsze mi sie
      wydawalo ze przy odejsciu wod to juz toz toz,glowa do gory,w domu zawsze lepiej
      to przeczekac ,przydala by jej sie teraz dmuchana pilka ,bardzo pomaga
      siedzenie na niej .
    • mama5plus Re: Wody odeszly a ja odeslali ze szpitala... 02.08.06, 11:28
      zwykle standardem jest, ze wywoluja porod po 48h od odejscia wod,
      jesli wczesniej nic sie nie zacznie dziac tak wiec nie ma powodu
      do paniki.
      Z reguly jednak samo sie zaczyna w miedzyczasie.
      Niech raczej teraz nie bierze kapieli w wannie tylko pod prysznicem bo to
      niewskazane. A poza tym sporo chodzi. Wierze, ze samo sie rozkreci.
      • sylwia.n Re: Wody odeszly a ja odeslali ze szpitala... 02.08.06, 11:33
        Dzieki, przekazalam informacje dalej.
        • ageminix no nie wiem czy to takie normalne 02.08.06, 14:32
          Gdy mi odeszly wody to zatrzymali mnie od razu w szpitalu,choc tez nie mialam
          skurczy. Skurcze nadeszly po ok 24h. Ale monitowali mnie i dziecko tak w razie
          czego (np czy nie zaburza sie praca serca dziecka)...Gdy nie nadejda skurcze
          same,to wywoluja je najpozniej po 48h.
          • myszka785 ageminix 02.08.06, 15:55
            u nie było identycznie jak u Ciebie przy pierwszym porodzie... wody odeszły,
            skurczy nie było, ale w szpitalu mnie zostawili, po 24h skurcze się zaczęły
            same... też cały czas mnie minitorowali i sprawdzali stan mojego dziecka...
            do piątku czekać to wydaje mi się trochę długo?...
            ja po 24h od odejścia wód miałam ciężko urodzić bo "na sucho" to mi się szyjka
            rozwierać nie chciała...
            sama nie wiem...
            • mama5plus Re: ageminix 02.08.06, 19:02
              > ja po 24h od odejścia wód miałam ciężko urodzić bo "na sucho" to mi się
              szyjka
              > rozwierać nie chciała...

              Myszka, ale to nie ma nic do rzeczy jesli chodzi o rozwieranie sie szyjki.
              Mi z reszta tez wody wczesniej w co najmniej 2 przypadkach ;) odeszly a
              rozwarcie postepowalo bez problemu gdy juz sie skurcze na dobre i regularnie
              zaczely.
              Akurat mnie tez zostawili w szpitalu w obu przypadkach ale to dlatego, ze
              skurcze przychodzily i odchodzily.. Zreszta w drugim przypadku wody mi odeszly
              w szpitalu, gdy juz mnie mieli do domu wysylac bo akcja ustala.
              A ze odeszly i bylo dzien przed terminem ktorego nie chcieli przekraczac, ze
              wzgledu na dystocje przy wczesniejszych porodach to mnie juz zostawili i
              planowali wywolywanie na nastepny dzien. Ale wieczorem zaczal sie porod i w
              sumie poszlo blyskawicznie bo niecale 3h wszystkiego (wlacznie z godzina
              czekania/czytania gazety przy pelnym rozwarciu az troche znieczulenie zejdzie
              ;-P )

              Jednak `standardowo` nie ma koniecznosci trzymania kobiety w szpitalu i uznaje
              sie za bezpieczne odeslanie jej do domu o ile nie ma zadnej akcji porodowej i
              wody sa czyste a ktg w porzadku. I tak wiadomo, ze w wiekszosci przypadkow ta
              kobieta wroci wczesniej niz przed uplywem tych 48h ;-)

              Ja np strasznie zaluje, ze przy pierwszym porodzie tak sie pospieszylam z
              wyjazdem do szpitala i upieralam by juz w nim zostac choc skurcze byly
              marniutkie. Zamiast sie w domu wyspac to lazilam po szpitalnym korytarzu
              napedzajac skurcze i modlilam sie by mnie do domu nie wysylali ;)
              I pozniej, gdy sie naprawde zaczelo to niewyspana, zmeczona, po pon. dobie
              takiego lazenia, nie mialam sily juz przec i skonczylo sie na vacuum niestety.
              No ale czlek sie na bledach uczy i za pierwszym razem wyjatkowo panikuje.
              Szkoda, ze mi ktos wtedy madrze nie doradzil by sie choc do rana wyspac zamiast
              o pierwszej w nocy pedzic ;-P

              A co zostawiania i monitorowania... jak mowie.. standard jest taki, ze 48h ale
              jeszcze w roznych szpitalach na pewno sa wyjatki plus rozne sytuacje. Jesli nie
              ma zadnej akcji, poza tym wszystko w porzadku i jesli moze dodatkowo akurat
              maja nawal to odsylaja zgodnie ze standardem. Jesli jest jakas akcja czy nie
              maja akurat co robic i na oddziale puchy to zostawiaja na zapas zeby miec
              rozrywke ;o)

              My se tu gadu-gadu a dziewczyna moze juz po jest?? :)
            • basiak6 Re: ageminix 06.08.06, 10:04
              Sucho nigdy nie jest, bo przy odejsciu wod i tak wszystkie nie odchodza.
              Normalne jest ze przy czystych wodach mozna czekac 48-72h.
              • myszka785 Re: ageminix 06.08.06, 10:57
                położna która odbierała poród powiedziała, że dlatego że czekaliśmy po odejściu
                wód szyjka nie chciała się rozwierać...
          • lol21ndm Re: no nie wiem czy to takie normalne 08.08.06, 23:51
            Mnie po dniu monitorowania chcieli odeslac, ale wlasnie tuz przed odeslaniem
            stwierdzili, ze zaczyna sie problem z sercem dziecka i dali na wywolanie
            porodu.
    • poleczka2 Re: Wody odeszly a ja odeslali ze szpitala... 02.08.06, 22:34
      Mnie też chcieli odesłać z pierwszym dzieckiem bo skurczy nie miałam a wdoy
      odeszły ale położna zapytała czy chcę zostać na noc i zgodziłam się a rano
      miałam już synka.
    • aniaheasley Re: Wody odeszly a ja odeslali ze szpitala... 03.08.06, 08:42
      Kiedy zadzwonilam do szpitala, ze mi wody odeszly, poprosili zeby przyjechac za
      pare godzin, bez pospiechu ale tego samego dnia.
    • sylwia.n Re: Wody odeszly a ja odeslali ze szpitala... 09.08.06, 01:17
      Z wiadomosci ktore mam to odeslali ja jeszcze raz ze szpitala do domu. Urodzila
      w piatek po poludniu ale niestety dziecko sie przekrecilo i musieli pomoc jej
      "maszyna pod cisnieniem" (sorry ale nie znam dokladnej nazwy).
      Obie dziewczyny juz sa w domu i przyzwyczajaja sie do nowej roli.
      Dzieki za wszystkie odpowiedzi w imieniu kolezanki i swoim.
      pozdrawiam Sylwia.N

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka