Dodaj do ulubionych

Co mam robic?

08.11.06, 09:52
Witam wszyskie kobitki poruszalam juz temat mojej 2 letniej corki Oliwi ktora
nie chce nic jesc.Tym razem jestem naprawde bezsilna ostatnie 2 tyg
chorowala ;byla przeziebiona a na dodatek dostala zapalenia jamy ustnej gdzie
nie wziela kompletnie nic przez tydzien do jedzenia.Teraz ma kompletnie
zasuszony zoladek nic zupelnie nic nie chce jesc!!Co moglabym jej dac na
sniadanie i kolacje-mleko jak widzi to krzyczy nawet nie wezmie do buzi,z
jajecznica jest tak samo z parowka tez itd..CO JA MAM ROBIC JESTEM TYM
WSZYSTKIM ZALAMANA.A moze znacie jakis syrop na poprawienie apetytu.Z gory
dziekuje za rade.
Obserwuj wątek
    • madzialena76 Re: Co mam robic? 08.11.06, 09:58
      cześc,a próbowałaś banany ja zawsze daje dzieciakom jak coś sie dzieje są
      bardzo pożywne i dobre na żołądek...
    • cytrynka-uk Re: Co mam robic? 08.11.06, 11:19
      niestety bananow nie lubi pozdrawiam
    • darma13 Re: Co mam robic? 08.11.06, 11:23
      Na pobudzenie apetytu dobry jest Multisanostol. A moze jakis jogurcik albo
      serek na poczatek? Albo rosolek? Pozdrawiam
      • cytrynka-uk Re: Co mam robic? 08.11.06, 13:35
        zeby to bylo takie proste dac jej rosolek lub jogurcik?robilam podchody ale nic!
        • izabelski Re: Co mam robic? 08.11.06, 14:15
          a tost poktojony na paseczki?
          brazowy albo bialy
          moje dzieci lubily ukladane na talerzu twarze z jedzenia
          oczy z pomidorow
          uszy z polkromek chleba itp
          no i bawilismy sie - najpierw dekorujemyte twarze
          a potem jemy oko, nos, ucho ...
    • kingaolsz Re: Co mam robic? 08.11.06, 14:30
      A co dajesz jej do picia?
      Moj syn w wieku 2 lat tez przestal jesc, potrafil tydzien nie wziac nic
      kompletnie do ust, a jak jadl to bylo to 30g makaronu na dobe. Okazalo sie, ze
      cale zapotrzebowanie na kalorie bral z sokow, mleka ( kakao) - z samych
      napojow. Teraz dostaje wylacznie wode i jest troche lepiej, aczkolwiek nigdy
      nie odzyskal dawnego apetytu.

      Kiedys polecano mi Minadex drops na poprawe apetytu ( nie kupilam ich jednak,
      bo sie w miedzyczasie polepszylo).

      Jesli sie naprawde martwisz, to idz do GP albo HV i popros o skierowanie do
      dietetyka dzieciecego - musisz sie jednak przygotowac na oczekiwanie na wizyte
      nawet do 3 miesiecy.

      Kinga
      • cytrynka-uk Re: Co mam robic? 08.11.06, 14:42
        do pocia popija Kubusie i rozne herbatki.Dlaczego ona krzyczy jak ja ide z
        talerzem -nie wie jeszcze co bedzie jesc a juz odstawia cyrki.
        • kingaolsz Re: Co mam robic? 08.11.06, 14:54
          No to masz odpowiedz.
          Kubus to jest ogromna dawka cukru jak dla tak malego dziecka ( z reszta nie
          powinno sie ich chyba podawac ponizej 3 r.z.). Herbatki pewnie tez
          slodzisz "troszeczke", zeby "lepiej smakowalo".

          Cukier zabija apetyt u dzieci.

          Czeka Cie ciezka droga, zeby wyeliminowac slodkie napoje i wprowadzic na nowo
          sama wode, ale naprawde warto sprobowac zanim sie dziecko zacznie faszerowac
          lekami i "ciagac" po lekarzach.
          Zycze powodzenia.

          Pozdr
          Kinga
          • kingaolsz Re: Co mam robic? 08.11.06, 14:55
            Dlaczego krzyczy? Bo nie jest glodna, a w wieku 2 lat dzieci dodatkowko
            przechodza przez okres buntu i pokazuja charakterek. Wszystko razem moze
            przyjmnowac dosc wybuchowa forme.

            Kinga
        • rubena Re: Co mam robic? 08.11.06, 15:47
          Przyszedłmi do głowy pomysł, może Ci się wyda głupi, ale piszę.
          Przygotuj apetyczną kolację( czy obiad), przynieś talerze dla siebie i męża, a
          córci nic nie podawaj. Oczywiście siądźcie razem z nią do kolacji i oczekuj, że
          będzie Wam towarzyszyć. Ale nic jej nie proponuj do jedzenia.
          Dzieci w jej wieku bardzo lubią naśladować, tak się uczą. Naśladując rodziców,
          starsze rodzeństwo.
          Równocześnie może już wchodzić w okres przekory - im bardziej będziesz nalegać,z
          tym większym protestem się spotkasz.
          Ale wracając do kolacji, autentycznie postaraj się wyluzowac, załóż sobie, że
          jecie we dwoje. Nie namawiaj małej, razem z mężem cieszcie się posiłkiem.
          Zaskocz ją. Postaraj się zapomnieć, że mała powinna coś zjeść. Dzieci wyczuwają
          napięcie i stawiają opór, odstawiają cyrki, jak napisałaś. Jak będzie chciała
          coś zjeść, niech sobie nałoży ile chce i niech sama zajada. Nawet tego nie
          komentujcie.
          Myślę cytrynko, że twoja córka kupiła już od ciebie to zaniepokojenie, które
          rozumiem, bo widać, że w czesie choroby straciła apetyt i rozumiem, że się
          martwisz.Ale pocieszające jest to, że pije soczki, więc nie martw się.
          A czy próbowała już jeść samodzielnie? Czy cieszy ją samodzielność?
          Przy naszej najstarszej córce babcia robiła wielkie hola około jedzenia, ciągle
          była mowa, że je za mało i ona jedyna sprawiała pewne trudności z jedzeniem.
          Młodsi nie byli karmieni, najwyżej dokarmiani na własne życzenie, bo rączka się
          zmęczyła.
          Pamiętaj, że apetyt będzie wracał stopniowo, jak mała wyczuwa napięcie, to
          stres ściska żołądek i nie chce się jeść.
          Moja propozycja, postaw na instynkt samozachowawczy i samodzielność, pokażcie
          jej, że jedzenie to jedna z większych przyjemności (czyż nie???), niech pomaga
          ci przygotowywać posiłek, choćby zanieść łyżeczkę do stołu, niech zawsze ma w
          zasięgu rączki soczek i jakąś przekąskę, ale nie namawiaj.
          Kiedy patrzymy na jedzenie, przygotowujemy je, zaczynają się wydzielać soki
          żołądkowe, nabieramy aperytu na jedzenie.Mam nadzieję, że stanie się podobnie w
          przypadku Twojej córeczki.
          Pozdrawiam Cię , Cytrynko serdecznie, Basia
    • bibba Re: Co mam robic? 08.11.06, 15:00
      pisala Kinga o sokach - podpisuje sie obydwiema rekami. ale dla orientacji -
      ile wazy i mierzy Oliwia?
      • cytrynka-uk Re: Co mam robic? 08.11.06, 15:33
        Dziekuje wam za rady zeczywiscie musze jej chyba ograniczyc te Kubusie ostatnio
        jej nie mierzylam ale wazy nie cale 11 kg to chyba troche malo? jest bardzo
        drobniutka.
        • bibba Re: Co mam robic? 08.11.06, 15:47
          wiesz, cytrynka, nie wiem czy to malo, moj sredni synek - 2 latka w zeszly
          piatek - wazy ciut ponad 10kg, a jego starszy brat - 4 lata w styczniu bedzie
          mial - 11 i pol. fakt, starszy jest niski, ale sredniak jest przecietny.

          jesli zeczywiscie ja malo od 2 tyg, to warto sie zastanowic nad zmiana diety,
          ale poza tym - chyba niezle sobie radzicie! glowa do gory i obserwuj co dalej!
          • cytrynka-uk Re: Co mam robic? 08.11.06, 16:05
            kobitki moze znacie jakies potrawy ktore by ja zachecily do jedzenia moze jakis
            przepis..moze jest cos fajnego,dobrego i ja o tym jie wiem zaznaczam ze jest
            ciezko z wyborem jadlospisu dla mojej OLIWI!
            • kingaolsz Re: Co mam robic? 08.11.06, 16:22
              U nas dobrze sie sprawdzaja male , tzw. finger foods.
              np. Mlody uwielbia fish cakes
              www.ivillage.co.uk/food/tools/recipefinder/display_recipe/0,,4286,00.html
              albo robie sama "chicken nuggets" - miele w mikserze piers z kurczaka (filet
              bez skory), dodaje starta bardzo cienko marchew, cebulke, papryke czerwona,
              brokuly, natke piertuszki ( warzywa i pietruszke miele osobno i dusze z
              odrobina wody na patelni, zeby zmiekly), mieszam wszystko, troszke jajka
              dodaje, tartej bulki, formuje kuleczki i smaze albo pieke.

              Pitta z hummusem tez jest lubiana.

              No, ale jednak nic nie bedziesz wiedziec, dopoki nie sprobujesz wielu potraw,
              sporod ktorych jedna zaskarbi sobie sympatie dziecka.

              Aha, ja czesto robie cos i siadam i niby zabieram sie do jedzenia tego ( nigdy
              nie podchodze z talerzem do mlodego, nie namawiam, nie zachecam) i zdarza sie,
              ze on sie zainteresuje tym ( bo zasze dorosli maja na talerzu cos ciekawszego).
              No i wlasnie nowe formy, jedzenie , ktorego nie bylo wczesniej w domu. Rzeczy
              aromatyczne, przyprawione .

              Powodzenia
              Kinga
              • lucasa Re: Co mam robic? 10.11.06, 14:13
                kingaolsz napisała:

                > U nas dobrze sie sprawdzaja male , tzw. finger foods.
                > np. Mlody uwielbia fish cakes
                > www.ivillage.co.uk/food/tools/recipefinder/display_recipe/0,,4286,00.html
                > albo robie sama "chicken nuggets" - miele w mikserze piers z kurczaka (filet
                > bez skory), dodaje starta bardzo cienko marchew, cebulke, papryke czerwona,
                > brokuly, natke piertuszki ( warzywa i pietruszke miele osobno i dusze z
                > odrobina wody na patelni, zeby zmiekly), mieszam wszystko, troszke jajka
                > dodaje, tartej bulki, formuje kuleczki i smaze albo pieke.
                >

                Kinga, my w domu juz dawno robilismy mielone z kurczaka lub indyka, ale
                ostatnio dodalam warzywa tak jak opisalas - i wyszly przepyszne!!! dzieki za
                pomysl!

                a apropos watku - to super zauwazylas, ze problem moze byc ze slodkim piciem.
                ja kiedys kubusie uwielbialam, ale ostatnio, gdy nie pilam ich z pol roku i gdy
                ponownie sprobowalam w Polsce to nie moglam sie nadziwic, ze sa AZ TAK slodkie.
                wole dac dzieciom jablko w reke i marchewke do obiadu :)

                Cytrynko - i co? jest lepiej?
                Agnieszka
                • kingaolsz Re: Co mam robic? 10.11.06, 16:32
                  Hej Agnieszka!
                  Fajnie, ze Wam tez zasmakowalo - u nas sprawdzaja sie swietnie, a przy okazji
                  cos zdrowego w nich przemycam. Tak samo z reszta robie z kotletami z mielonego
                  wieprzowo-wolowego.

                  Kurcze, Twoje dzieciaki zjedza marchew do obiadu? jak Ty masz fajnie... u nas
                  jedynie o owoce nie musze walczyc ;)

                  Pozdrawiam
                  Kinga
                • cytrynka-uk Re: Co mam robic? 11.11.06, 08:54
                  Sorki ze nie odpisalam ;LUCASA; ale od paru dni mam urwanie glowy Oliwia jest
                  znowu chora bylam z nia u lekarza i jest jeszcze gorzej ma taki kaszel ze
                  glowa boli jade dzis po poludniu na wizyte do szpitela moze tam mi cos wiecej
                  powiedza.Takrze sama rozumisz ze nie sprawdzalam zadnych przepisow przez was
                  podanych w tym momecie mala tylko pije , nic nie je.A na dodatek mam prace
                  chalupniczom z ktora musze sie wyrobic do nastepnego tygodnia.WSZYSTKO MI SIE
                  ZWALILO NA GLOWE.POZRAWIAM WSZYSTKICH.
                  • mamumilu Re: Co mam robic? 19.11.06, 22:21
                    No to jak teraz jest chora to juz w ogole nie bedzie chciała jeść więc pamiętaj
                    o piciu.
                    Ja przy pierwszej córce wariowałam jak przestala jeść z synem juz przestałam.
                    Mówie nie chcesz jeść to nie jedz ale stawiam na stole talerzyk z kanapeczka
                    pokrojoną na malutkie kawałeczki, żółty ser w paseczki albo jabłko pokrojone czy
                    ugotowany makaron i jakieś jarzynki - tak żeby sobie sami poradzili - no oni
                    teraz już są duzi w porównaniu do Twojej córeczki ale ten sposób i tak działa -
                    w ogóle nie zwracam uwagi na jedzenie - za pierwszym czy drugim razem może nie
                    spróbuje ale w końcu zgłodnieje. Jak będziesz zmuszać i się przejmowac i cały
                    czas o tym mówic to koniec.
                    Poza tym - jak nie chce mleka czy przetworów mlecznych - nie dawaj i nie zmuszaj
                    - organizm dziecka ma jeszcze mechanizmy samoobronne, które nie pozwalają
                    dziecku przyjmować pokarmów dla niego szkodliwych. Może być tak, że na mleko ma
                    alergie - nawet niewidoczną, tak samo na jajka ( chociaz tu możesz ja spróbowac
                    przchytrzyc i zrobic pastę z samego żołtka i posmarować chlebek i pokroic na
                    małe kawałeczki. Ja często uzywałam tez foremek do ciastek, żeby wykroic
                    ciekawe kształty) Co do parówek - to przeciez chyba każda rozsądna matka wie, ze
                    parówek dzieciom nie powinno się dawać, bo zdrowe nie sa. Lepiej zrób pasztecik
                    - ugotuj albo ewentualnie usmaż jakieś mięsko, zmiksuj z olejem z oliwek i juz
                    gotowy zdrowy pasztecik dla dziecka i rodziców. ( Doskonały pasztet wychodzi jak
                    zmiksujesz parę mielonych z olejem)
            • natalia.brzeska Oliwii !!! 09.11.06, 23:35
              cytrynka-uk napisała:

              > ciezko z wyborem jadlospisu dla mojej OLIWI!


              Przykro, ze masz taki problem, dziewczyny juz doradzily, moze cos pomoze.

              Ja jednak w innej sprawie. Jesli Twoja corka ma na imie Oliwia, to w
              dopelniaczu bedzie Oliwii (dwa 'i'). Na poczatku myslalam, ze zrobilas
              literowke, ale napisalas przez jedno 'i' kilka razy, a warto chyba wiedziec,
              jak odmienia sie imie wlasnej corki.

              • cytrynka-uk Re: Oliwii !!! 11.11.06, 08:47
                Witaj Natalio ale nie musisz mnie poprawiac!!!
    • edytawoz Re: Co mam robic? 08.11.06, 16:51
      Nie mogę dokładnie ci napisać co masz robić, bowiem każde dziecko jest
      indywidualnym przypadkiem. Mogę ci napisać jedynie ogólne wytyczne:
      1. pamiętaj, że twoja córka ma 2- latka,posiłek jej a osoby dorosłej musi się
      róznić wielkością. Dostosuj porcję do jej wieku. Myślę, że dla niej wystarczy ,
      np. ziemniaki- wielkość jej piąstki, to samo z kaszą , ryżem itp.
      2. Jeżeli córunia pije duzo soków, muszisz to liczyc jako normalny posiłek -
      mozesz dorzucić jeszcze kilka np. herbatników, jeszcze lepiej winogron,
      rodzynek i może to być II śnadanie lub podwieczorek,
      3. Ważna jest atmosfera spożywania posiłków. Spróbuj zachęcić ją do
      samodzilenego przygotowania ich, oczywiscie pod twoją kontrolą. Wprowadź
      zasadę - to co sama przygotowałaś sama zjadasz. Ja wiem, że kuchnia może
      wyglądać makabrycznie, ale trudno przeżyjesz.
      Mała widzi, a tym bardziej wyczuwa, że posiłki to czas kiedy walczycie ze sobą,
      podświadomie ale tak jest. Spróbuj zrobić to na luzie. I przede wszystkim bez
      pośpiechu.Godziny posiłków muszą być wpisane w codzienny rozkład dnia. Pomoze
      to wam przygotować się do nich, nauczy małą systematyczności, no i oczywiscie
      przyzwyczai organizm.
      4. Osobny punkt to słodycze - nie doczytałam, czy twoja córeczka je jada.
      Jeżeli dużo i codziennie spróbuj wprowadzic zasadę - raz w tygodniu, w wybrany
      dizeń. Przez cały tydzień zbiera słodycze do wyznaczonego pojemniczka,
      koszyczka, a np.: w sobotę moż je zjeść. Lepsze to niż codzienne zapychanie
      żołądka.
      5/ Po przebytej infekcji i antybitykoterapii ma prawo nie miec apetytu. Pozwól
      córeczce spokojnie dojść do siebie, ale jak będize sie przedłużać ten stan
      musisz starać się namiawiać, zachecać do jedzenia.
      6. Nie jestem zwolenniczka farmakologicznie wywoływanego apetytu - widziałam
      skutki tych działań - małe, otyłe dzieciaczki.
      Z pozdrowieniami. Edyta
      P. S. Jeżeli trochę ci pomogłam to bardzo sie cieszę. Jak masz kaieś zapytania
      możesz napisac na skrzynkę.
      • cytrynka-uk Re: Co mam robic? 09.11.06, 09:25
        witam i dziekuje wam wszyskim za rady milego dnia pozdrawiam
        • pozioomek Re: Co mam robic? 11.11.06, 11:15
          hej,
          ja byłam ogromnym niejadkiem w dzieciństwie (do 6-7 roku życia) i na prawdę,
          rodzice i dziadkowie się bardzo martwili bo jadałam jeden posiłek na 3 dni. A
          reszta to były fochy, krzyki, płacze, zaciskanie buzi, rozrzucanie jedzenia (jak
          byłam młodsza). Byłam cieniutka jak patyczek ale wyrosłam i wcale już taka
          cieniutka nie jestem;)

          U mnie myślano, że problemem jest za małe spożycie wody (bo to ogranicza
          apetyt), odwodniony organizm nie chce jeść. Sprawdź, czy córa ma zawsze wodę do
          picia przy sobie.

          Poza tym nie panikuj. Dziecko ma na prawdę małe zapotrzebowanie na jedzenie.
          Miej zawsze coś przy sobie, w razie gdy bedzie głodna. Ale syndrom
          "tadka-niejadka" jest dość popularny (mówię Ci to jako studentka medycyny). Nie
          martw sie! Oczywiście nie odpuszczaj małej jedzenia i nie pozwól żeby jedzenie
          było walką. Może niech raz ją tata, babcia czy ktoś inny nakarmi zagadując "choć
          pokazę Ci nową zabawę...".

          Aaa, u mnie było tak, że mi babcia kroiła kanapkę na małe kosteczki i "samolotu
          leciały do hangaru", "żołnierze do bazy", itd (bardzo militarne były te zabawy;)

          Trzymam kciuki, nie stresuj się tym bo Oliwia to wyczuwa i też się denerwuje
          posiłkami.

          PS. Możesz pomyśleć nad zaangażowaniem w jedzenie jakoś jej koleżanki z
          piaskownicy (np. dać wszystkim po kinder czekoladce i ona też powinna wtedy
          chcieć...) ale nie wiem czy to dobry pomysł.
          • eballieu Re: Co mam robic? 17.11.06, 20:33
            Pozioomek napisala:
            "PS. Możesz pomyśleć nad zaangażowaniem w jedzenie jakoś jej koleżanki z
            piaskownicy (np. dać wszystkim po kinder czekoladce i ona też powinna wtedy
            chcieć...) ale nie wiem czy to dobry pomysł."
            Prosze tylko nie angazowac w takie jedzenie mojego dzieciaka.
            Jesli czekolada, to czarna z minimum 70 % kakao. A nie jakis wyrob
            czekoladopodobny.

            Nie ma gorszego syfu do picia dla dzieci niz Kubusie.
            Jesli chcesz dac dziecku do picia sok - wycisnij sama, albo kup taki juz
            wycisniety bez zageszczaczy i dodanych cukrow.

            Musicie jesc razem i przy stole. Przyklad idzie z gory. Celebracja posilkow
            przez rodzine jest wazna i dzieci, ktore wyrastaja w takiej atmosferze zwykle
            nie maja z tym problemow.

            Od okolo ukonczenia roku zycia przez naszego syna skonczylismy oddzielnie
            gotowac cos dla niego. Nie mam na to czasu.

            Czeka Cie ciezka droga do zmiany nawykow zywieniowych dziecka. Nawykow, ktore
            ma od Was. Bo przeciez sama pierwsza o Kubusia nie zawolala.

            A od prawidlowego odzywiania poprawi jej sie odpornosc.
            Powodzenia.




            • hanula Re: Co mam robic? 19.11.06, 20:06
              > Nie ma gorszego syfu do picia dla dzieci niz Kubusie.

              E, a taka cola na przykład? W końcu jest w tym Kubusiu chyba ze 45% soku owocowego, sprawdziłam kiedyś w sklepie na opakowaniu. :-)

              > Jesli chcesz dac dziecku do picia sok - wycisnij sama, albo kup taki juz
              > wycisniety bez zageszczaczy i dodanych cukrow.

              Taaa, wyciśnij. Moje pije tylko takie z kartonika ze słomką. Ten sam sok (Innocent) z dużego kartonu, przelany do kubeczka, już nie jest taki dobry.
              • lucasa Re: Co mam robic? 20.11.06, 00:20
                hanula napisała:

                > > Nie ma gorszego syfu do picia dla dzieci niz Kubusie.
                >
                > E, a taka cola na przykład? W końcu jest w tym Kubusiu chyba ze 45% soku
                owocow
                > ego, sprawdziłam kiedyś w sklepie na opakowaniu. :-)
                >
                > > Jesli chcesz dac dziecku do picia sok - wycisnij sama, albo kup taki juz
                > > wycisniety bez zageszczaczy i dodanych cukrow.
                >
                > Taaa, wyciśnij. Moje pije tylko takie z kartonika ze słomką. Ten sam sok
                (Innoc
                > ent) z dużego kartonu, przelany do kubeczka, już nie jest taki dobry.

                Hanula, u nas teraz na topie tez sa slomki! kupilam kiedys chyba w Wilkinson
                takie kolorowe i pokrecone i teraz moje maluchy moga wszystko wypic byle przez
                te slomki! nawet ulubione kartoniki (ze slomkami) sa pite przez te pokrecone! :)
                A

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka