bibba 25.11.06, 23:29 oby wasza coreczka przyniosla wam jak najwiecej radosci i usmiechow - a jej samej - duzo zdrowka, mamusi tez :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ginger_bee Re: ginger bee - GRATULACJE!!! 26.11.06, 16:11 DZIEKUJE SLICZNIE! w imieniu swoim i mojego malenstwa;) jak juz zostalam wywolana z tlumu, to napisze jaka podobno ze mnie szczesciara;) tak twierdzil caly staff szpitalny... coz, moj porod trwal 6 i pol godziny i dodam tylko, ze to nasze pierwsze dziecko... bole zaczely sie o 2 nad ranem a o 8.23 na swiecie zjawila sie nasza anielica;) najpierw mialam skurcze co 10 minut,ale dosc szybko przeszlam w rytm 3 skurcze co 10 minut, a potem to juz byl chyba tylko jeden wielki bol... moj maz zadzwonil do szpitala z pytaniem kiedy mozemy przyjechac, padla odpowiedz, ze jesli zona jest w stanie wytrzymac bol i nie pekly jeszcze wody plodowe, to lepiej abysmy zostali w domu... odlozyl sluchawke i w tym momencie pekly wody... zapakowalismy sie do samochodu, malo co pamietam z trasy, bo bylam juz w zupelnie innym swiecie... dojechalismy do szpitala, gdzie czekano na mnie z pokojem... portrier pedzil z wozkiem i ze mna przez szpitalne korytarze a ja wydawalam z siebie dosc nieartykulowane dzwieki;) zawieziono mnie do pokoju, gdzie mialam byc przygotowana i zmonitorowana po czym przewieziona do mojego pokoju narodzin... poproszono, bym sie przebrala... poczulam bardzo silne parcie i odruchowo siegnelam reka na dol i poczulam glowke! zaczelam krzyczec na meza, ze czuje glowke, maz wyskoczyl z pokoju i zaczal krzyczec na korytarzu, ze zona czuje glowke... polozne w poplochu zaczely ganiac ze sprzetem i niedowierzeniem w oczach;) potem wszystko potoczylo sie bardzo szybko... lozko, parcie, kilka mocnych oddechow i poczulam cieple cialko na swoim;) nikt nie wierzyl, ze to moje pierwsze dziecko, nie zdazylam tez dojechac do przeznaczonego dla nas pokoju narodzin... przyjechalismy z mezem do szpitala i mialam 9cm rozwarcie, gdyby byl korek to urodzilabym w samochodzie... az mam ciarki;) dzis malenka ma dwa tygodnie i kiedy ja tule wierzyc mi sie nie chce, ze jest nasza;) a jednak... pozdrawiam wszystkich cieplo... Odpowiedz Link
gugitsa Re: ginger bee - GRATULACJE!!! 26.11.06, 21:31 ginger... szczesciara z ciebie rzeczywiscie! wiele z nas mialo szybki i latwy porod, ale ty przebijasz nas wszystkie. powiedz, jak nazwaliscie coreczke? Odpowiedz Link
ginger_bee Re: ginger bee - GRATULACJE!!! 27.11.06, 16:42 gugitsa napisała: > ginger... szczesciara z ciebie rzeczywiscie! > wiele z nas mialo szybki i latwy porod, ale ty przebijasz nas wszystkie. > powiedz, jak nazwaliscie coreczke? malenka nazywa sie Vivien ;) oj mielismy problem z imieniem, bo jestem w malzenstwie z cudzoziemcem i musial byc 'i wilk syty i owca cala' ;) Odpowiedz Link
bibba Re: ginger bee - GRATULACJE!!! 27.11.06, 14:22 piekny porod! ja tez bylam szczesciara (za kazdym razem zreszta) - pierwszy porod 4h. a nastawilam sie na minimum 21. zazdroszcze ci bobaska :) uwielbiam noworodki. ciesz sie - te czas jest tak krotki! Odpowiedz Link
patka331 Re: ginger bee - GRATULACJE!!! 27.11.06, 17:00 ale sobie wyobrazam jakie to musialobyc smieszne jak w komedii maz krzyczacy, wszyscy biegaja!! Super. Gratulacje!! My tez planujemy za rok ale ja sie strasznie boje bolu takie opisy czasami czytam, nawet moja kolezanka co urodzila napisala mi taki e-mail ze myslalam ze zemdleje. opisy takie jak twoj bardzo pomagaja. wszystkiego dobrego!! :-)) Odpowiedz Link