Dodaj do ulubionych

Uzywanie karty meza

11.07.07, 18:38
Mam pytanie:mam konto w Barclays i dzis podczas zakupow zatrzymano mi w sklepie karte Visa poniewaz jest ona meza(nie wazne ze znam PIN itd),jego nie ma(a ja ja uzywam bez problemow od 2 lat).Powiedziano mi,ze to nielegalne,nie moze ktos uzywac czyjes karty,musza mi ja zabrac,bank ja odesla na adres domowy itd.Przekopalam ulotki,strone banku i ani slowa o tym.Czy mieli racja?Czy ktos gdzies widzial jakis przepis to regulujacy?
W sumie problemu nie ma bo niby odesla ale zostalam bez grosza w portfelu z dzieckiem w sklepie,w miescie obok mojego,nie mam zadnych pieniedzy w domu itd.Wiec gdyby nie pomoc kolezanki nie mialabym na chleb jutro.
Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • teddy_bear Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 18:42
      mam stycznosc z kartami kredytowymi w pracy i jasno okreslone zasady ich
      uzytkowania

      nikt poza wlascicielem kart nie moze nia placic

    • dorotus76 Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 18:42
      Hm, od pewnego czasu zwracaja uwagę na nazwisko na karcie.
      Mojej koleżance sprawdzili, a ze nie jej nazwisko było na karcie, to karte oddali.
      Wg mnie nie powinni zatrzymać!
      (a przepisów nie znam:)
    • gypsi Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 19:04
      No to Ci sie udawalo przez 2 lata. A przytomnemu sprzedawcy naleza sie
      podziekowania:)
      Jak masz watpliwosci, to sprawdz w umowie meza z bankiem, powinno gdzies byc
      napisane.
      • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 19:07
        Nie no ok,ze nie moge placic niby ale zeby zaraz zabierac????
        szukalam ale wlasnie nigdzie nie ma tego.a na infolini musze podac numer karty lub on musi sie zarejestrowac-bledne kolo bo go nie ma.
        Mnie poprostu zdziwilo to,ze mi zatrzymali karte,a na serio wesolo mi nie bylo bo w portfelu mam funta i co teraz?
        • aniaheasley Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 19:16
          A dlaczego nie masz wlasnej karty??? Przeciez nic prostszego jak zalozyc
          wspolne konto.
          • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 19:19
            teraz juz to wiem!!,wczesniej jakos nigdy nie mialam takiej potrzeby:)
            Madry Polak po szkodzie!
            Pytam tylko czy to bylo zgodne z prawem bo jak juz napisalam zostalam w sklepie z dzieckiem,bez pieniedzy poki karta nie przyjdzie.
          • jacinda Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 21:28
            aniaheasley napisała:

            > A dlaczego nie masz wlasnej karty??? Przeciez nic prostszego jak zalozyc
            > wspolne konto.


            Aniu przypomnij sobie watek na forum 'Z dala od Polski'. Odpowiedz sama sie
            powinna nasunac dlaczego wczesniej nie wpadli na to zeby zalozyc wspolne konto
            i miec dwie karty ... Juz po tamtym watku widac jaki iloraz inteligencji ma
            pani olimpia ...
            • violus73 Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 22:03
              ale sie zacznie zaraz...
              • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 22:21
                nie zacznie sie bo i po co??
                niektorzy najwyrazniej zapamietali moj nick i teraz beda szukac zaczepki wszedzie,
                wazne ze sami maja o sobie wysokie mniemanie i wystarczajace IQ aby pisac imiona mala litera,chyba,ze byl to zabieg specjalny-taki light ze az ziewlam
                • pyza_uk Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 08:37
                  o/t
                  "i wystarczajace IQ aby pisac imion
                  > a mala litera,chyba,ze byl to zabieg specjalny-taki light ze az ziewlam"

                  0limpia - my tutaj nie piszemy uzywajac imion, tylko niki (pseudonimy, znaczy
                  sie) i sama chyba zadecydowalas, ze twoj piszesz z malej litery (ja swoj
                  zreszta tez).
                  • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 09:25
                    pyza nie wymyslaj,dobrze
            • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 22:19
              mam wlasne konto,ale meza zarobki wplywaja na jego konto i z tego korzystam.
              jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia w tym temacie to sie cicho bo tylko tylko watki zasmiecasz!
              a iloraz inteligencji,hmmm,no pojechalas po bandzie teraz,ale jestem zbyt zmeczona aby ci dosrac na takim poziomie aby do ciebie dotarlo,
              fakt jak na CiPie moga oceniac czy ktos jest w ciazy wirtualnie,tak ty mozesz oceniac moje IQ tutaj.
              no coz,sa ludzie i krawezniki a ty jestes w tej drugiej grupie!
              pozdrawiam pani olimpia
              • jacinda Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 22:39
                olimpia_b81 napisała:

                > mam wlasne konto,ale meza zarobki wplywaja na jego konto i z tego korzystam.
                > jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia w tym temacie to sie cicho bo tylko
                t
                > ylko watki zasmiecasz!
                > a iloraz inteligencji,hmmm,no pojechalas po bandzie teraz,ale jestem zbyt
                zmecz
                > ona aby ci dosrac na takim poziomie aby do ciebie dotarlo,
                > fakt jak na CiPie moga oceniac czy ktos jest w ciazy wirtualnie,tak ty mozesz
                o
                > ceniac moje IQ tutaj.
                > no coz,sa ludzie i krawezniki a ty jestes w tej drugiej grupie!
                > pozdrawiam pani olimpia


                Oj nawet na tamto forum nie trzeba zagladac bo w tym poscie tez pokazalas jaka
                jestes 'inteligentna' - wystarczy popatrzec na jezyk jaki uzywasz ...
                W tamtym watku nie bylo lepiej, rasistowskie wyrazenia tez pomine ...
                I takie wlasnie rzerzy swiadcza miedzy innymi o czyjejs inteligencji - wiec
                widzisz - bardzo latwo mozna ja ocenic 'wirtualnie'.

                Co do karty - jak w ogole moglas przypuszczac ze mozna uzywac karty z nie-swoim
                imieniem? Nie pomyslalas nigdy jakie to byloby ulatwienie dla zlodzieji?

                • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 11.07.07, 23:26
                  przed ZE stawia sie przecinek!

                  widze,ze romowa nie ma sensu bo juz mnie zaszufladkowalas,
                  po jezyku-hmmm,przeprasza ze jest potoczny a nie wyszukany jak twoj.
              • pyza_uk Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 08:44
                "jestem zbyt zmeczona aby ci dosrac" - wybacz, ale to forum to nie toaleta :/
                • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 09:25
                  ale z ciebie czepialska,jak male dziecko czepia sie slowek.
                  • pyza_uk Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 11:56
                    Wiesz co, mialam sie powstrzymac (bo nie ta sama liga), ale znize sie raz
                    jeszcze do twojego poziomu i odpisze po raz ostatni - jesli nie zmienisz swego
                    chamskiego tonu to wystapie z petycja do zalozycielki forum, aby cie stad
                    usunela. Mysle, ze znajda sie tacy, ktorzy popra moja petycje. Pa.
                    • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 13:25
                      Przepraszam,ze nie jestem w Twojej lidze,no niestety nie wszyscy sa tak elokwentni i nie chalsccy.
                      a co zlamalam netykiete,ze mam byc usunieta?
                      sadze,ze ktos kto publicznie pisze(a nie na priv),ze mam niski poziom inteligencji i jestem marginesem spolecznym bardziej sie klasyfikuje do usuniecia.
                      zreszta chyba sama zrezygnuje a tego kola wzajemnej adoracji bo to nie moja liga jak piszesz(tylko ja to pojmuje w odwrotny sposob).
                    • eutyfrona Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 13:40
                      Ja na pewno nie poprę Twojej petycji. Najbardziej chamski post w tym wątku to post jacindy na temat ilorazu inteligencji i właśnie ten post rozpętał burzę. Olimpia została obrażona, nie tylko w tym wątku.

                      A tak a propos, rasistowsie poglądy niewiele wspólnego mają z ilorazem inteligencji.
                      • jacinda Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 13:49
                        eutyfrona napisała:

                        > > A tak a propos, rasistowsie poglądy niewiele wspólnego mają z ilorazem
                        intelige
                        > ncji.


                        Nie byly to POGLADY, a raczej JEZYK, ktory zostal uzyty. A to jednak swiadczy o
                        czyjejs inteligencji. Uzywanie wulgarnego jezyka (co Olimpii dosyc czesto sie
                        przytrafia) tez swiadczy o niskim poziomie inteligencji i brakiem kultury.

                        A uzywanie wulgarnego jezyka na forum jest podstawa do usuniecia piszacego.
                        • eutyfrona Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 13:54
                          Popracuj nad deklinacją.
                          • jacinda Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 14:04
                            eutyfrona napisała:

                            > Popracuj nad deklinacją.


                            Uwazam, ze dla osoby, ktorej polski nie jest ojczystym jezykiem, moja
                            deklinacja jest bardzo dobra.
                            • eutyfrona Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 14:29
                              To prawda.
                              Nie wiedziałam, że polski nie jest Twoim pierwszym językiem.
                            • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 14:49
                              coz piszac na forum po polsku powinnac sie wypowiadac poprawnie,
                              bo to przeciez swiadczy o inteligencji i wysokiej kulturze.
                        • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 14:54
                          wiesz kobieto co to jest jezyk potoczny?taki co czlowiek uzywa na codzien,nie silac sie zeby zablysnac w towarzystwie czy na forum?

                          A to,ze ktos przeklnie (czego tu nie zrobilam wiec o co tyle halasu?!) nie swiadcz o czyjejs inteligencji ani kulturze-ludzi poznaje sie po czynach.Wiec zycze milego dnia w twoim wlasnym kulturalnym i jakze blyskowtliwym swiecie tylko dlatego,ze slowo na k... Ci w nim przez usta nie przejdzie!
    • eutyfrona Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 00:30
      1. Inteligencję mam w normie.
      2. Doda podobno ma wysokie IQ.
      3. Kiedyś chciałam zapłacić kartą męża, ale kasjerka zwróciła mi uwagę,że to nie moja karta, oddała mi ją, bardzo wymomwnie patrząc na ochroniarza. Na szczęście miałam gotówkę. Od tamtego czasu wypłacałam z bankomatu przed zakupami.
      Kiedy zaczęłam tu pracować, półtora roku temu, poszliśmy z mężem do banku (Barclays), żeby dołączyć mnie do konta męża. I co? I nic, bo żaden rachunek za media nie był na mnie, nie wystarczał list od pracodawcy, ani żadne inne potwierdzenie adresu. Poszliśmy do Lloydsa i tam bez problemu założono nam wspólne konto.
      • aula27 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 01:05
        My mielismy kłopoty z HSBC. Mój mąż ma tam konto. Któregos razu popsuty
        banktomat nie zwrócił karty - cos się zacięło. Pojechalismy złożyc wniosek o
        drugą kartę i jednoczesnie o wspólne konto i kartę dla mnie. Po kilku dniach
        mąż odebrał kartę osobiscie w banku, ale bez PINu. PIN wysłali do Polski, na
        adres męża rodziców. Sami byli w szoku, jak to się mogło stać. Na pytanie o
        wspólne konto odrzekli, ze nasze wnioski gdzies zgineły. A po miesiącu okazało
        się, że jednak nie zgineły, tylko zostały zniszczone. Nie przysługuje nam
        wspólne konto w HSBC.










        • jacinda Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 09:55
          aula27 napisała:

          > PIN wysłali do Polski, na
          > adres męża rodziców. Sami byli w szoku, jak to się mogło stać.

          Zauwazylam, ze to sie czesto tutaj dzieje. Zarowno mnie, jak i znajomym Polakom
          kilka razy wyslali korespondencje na adres w Polsce (mimo ze wczesniej
          normalnie wysylali do Anglii).
          Tez potem byli w 'szoku' , ze tak sie stalo ...
    • basia313 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 14:30
      Czasami sie tak zdarza, ze obslugujacy w sklepie, hotelu, czy w innym miejscu
      otrzymuje polecenia zatrzymania karty. Wtedy taka karte sie zatrzymuje i zdaje
      sie dostaje sie za to ££. W sytuacji, o ktorej piszesz, karta zostala uzyta nie
      przez jej wlsciciela i to pewnie tez moze byc powod do jej zatrzymania.
      Sprzedajacy nie musi Cie znac osobiscie, tym bardziej wiec nie moze sprawdzic,
      czy jestes zona wlasciciela karty.
      • olimpia_b81 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 14:47
        dziekuje za odpowiedzi,
        bylam a banku,wszystko bylo ok z zatrzymaniem tylko manager mial jedno ALE.
        ekspedientka powinna przy mnie przeciac karte czego nie zrobila,
        tak wiec nie zycze takiej sytuacji, bo mam teraz sporo problemu gdyz maz wraca dopiero za 4 m-ce, ale pilnujcie aby w razie czego karte przy was przecieto!
        pozdrawiam.
    • basiak36 Re: Uzywanie karty meza 12.07.07, 14:58
      Niestety (a wlasciwie na szczescie) tak wlasnie jest, oni nie wiedza czy ty
      jestes zona, czy byla zona ktora sie dobiera do konta meza.
      Ja osobiscie wole wiedziec ze sprawdzaja i ze tylko osoba do ktorej karta
      nalezy, z niej korzysta.
    • gypsi "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 15:30
      ...moi drodzu, po co klotnie?
      Po co wasze swary glupie?
      Wnet i tak zginiemy w zupie"

      Smutno mi sie robi, jak czytam takie naparzanki slowne jak ta powyzej, wiecie?
      Od slowa do slowa i leca inwektywy, tylko po co? A potem juz nikt nie potrafi
      tego zatrzymac, bo kazdy zajmuje sie udowadnianiem kto pierwszy zaczal, kto jest
      glupszy, kto ma racje i kto powinien przeprosic.

      Jak dzieci, jak dzieci;)
      • aniaheasley Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 15:41
        Mowcie co chcecie, ale ja mysle, ze na tak bardzo ogolnym forum publicznym jak
        to, gdzie jedynym wspolnym mianownikiem jest bycie matka w Uk takie starcia
        socjologiczno-klasowych sa nieuniknione.
        W tzw realu ja po prostu nie spotykam wielu osob, z ktorymi tutaj dyskutuje.
        Nie mam znajomych ktorzy operuja slownictwem typu sranie, dupa, itp, itd. Kiedy
        slysze taki jezyk po prostu nie podejmuje rozmowy i odchodze. A tutaj latwo dac
        wciagnac sie w rozmowe i dopiero po chwili zorientowac sie, ze nie powinnam.
        • jacinda Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 15:51
          aniaheasley napisała:

          > W tzw realu ja po prostu nie spotykam wielu osob, z ktorymi tutaj dyskutuje.
          > Nie mam znajomych ktorzy operuja slownictwem typu sranie, dupa, itp, itd.
          Kiedy
          >
          > slysze taki jezyk po prostu nie podejmuje rozmowy i odchodze. A tutaj latwo
          dac
          >
          > wciagnac sie w rozmowe i dopiero po chwili zorientowac sie, ze nie powinnam.


          Pieknie to ujelas. Sama sie sobie dziwilam, dlaczego sie tak w to
          zaangazowalam, bo przeciez w 'normalnym' swiecie nigdy by tak nie bylo.
          Rzeczywiscie, tez nie mam znajomych, ktorzy operuja takim jezykiem.

          I dobrze zgadalas, Olimpio, slowo na k ... nie przeszloby mi przez gardlo!
          Podobnie jak wiele innych, przez Ciebie tutaj i na forum 'Z dala od Polski'
          uzywanych.

          • gypsi Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 16:05
            A ja z racji zawodu spotykam roznych ludzi, takze z totalnych nizin spolecznych
            albo degeneratow roznych. I nie mysle, ze jestem od nich lepsza, bo maja inne
            poglady, kolor skory, uzywaja prostszego jezyka czy smierdza.

            I ja, i moi znajomi potrafimy czasem "miechem" rzucic, ale pewna swoboda w
            stosowaniu zasad savoir-vivre'u jest przypisana ludziom przesiaknietym nim od
            pokolen. Kurczowe trzymanie sie regul jest raczej charakterystyczne dla osob
            awansujacych spolecznie i bardzo bojacych sie popelnic faux pas - takie mam
            obserwacje. Takie wiecie - poduczylo sie, kase zrobilo i mysli, ze ma prawo do
            najwyzszej grzedy;)

            Troche wiecej tolerancji moze? Oczywiscie nie oznacza to milczenia gdy ktos
            glosi jawnie krzywdzace innych poglady, ale wytykanie sobie IQ na podstawie
            zdania czy dwoch? To smieszne po prostu:)
            • eutyfrona Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 16:30
              A dlaczego w "realu" się nie zdarza, a na forum tak? Może dlatego, że na forum można bezpiecznie zrzucić wszystkie maski, odrzucić konwenanse i być sobą?
              Przecież szybciej jest coś powiedzieć niż napisać i jeszcze wcisnąć klawisz "wyślij", jest mnóstwo czasu na przemyślenie. A tu nagle się orientujesz, że dałaś/eś się wciągnąć w dyskusję?
              • jacinda Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 16:51
                eutyfrona napisała:

                > A dlaczego w "realu" się nie zdarza, a na forum tak? (...)
                A tu nagle się orientujesz, że dałaś /eś się wciągnąć w dyskusję?

                Bo w 'realu' nie prowadze takich rozmow. Nie jestem w taki sposob prowokowana.
                Nie mam znajomych, ktorzy mowia takim jezykiem (i nie uwazam, ze jest to
                wyraz 'zadufania' czy naglego 'awansu' spolecznego, o czym pisze Gypsi). Po
                prostu ani u mnie w domu, ani wsrod moich znajomych (zarowno tutaj, jak i w
                Polsce, jak i w innych krajach) takiego jezyka nigdy sie nie uzywalo. Owszem,
                zdarza sie ludziom raz na jakis czas przeklnac, czy 'rzucic miechem' (znowu
                cytuje Gypsi), ale nie ma to miejsca w kazdej rozmowie.

                Po prostu uwazam, ze uzywanie slow typu dupa, zasrany, k... ch ... czy
                nawet 'pakistancy / brytole' jest bardzo prymitywne (szczegolnie w przypadku,
                gdy prowadzimy normalna dyskusje, uczestnicy wyrazaja swoje poglady w sposob
                kulturalny, nikt sobie nie ubliza, itp).

                Gdy w normalnym swiecie ktos przy mnie staje sie agresywny i zaczyna uzywac
                jezyka, ktory dla mnie jest obrazliwy, po prostu odchodze, co wlasnie
                niniejszym czynie.



                • gypsi Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 17:39
                  Oj, calm down, calm down;)
                  Nie mowie, ze jezyk musi byc wyrazem zadufania czy naglego awansu, ale nie
                  uwazam, zeby byl to wytarczajacy powod do wartosciowania ludzi.
                  Himilsbach klal jak szewc, chlal jak 2 szewcow, zachowywal sie obrzydliwie, a
                  przeciez dostarczyl nam niezlej rozrywki, nieprawdaz? I pomimo takiego emploi
                  dostal sie na salony, o ktorych wiekszosc ludzi moze tylko pomarzyc.
                  Moim zdaniem na tak szeroko dostepnym forum nie ma co sie oburzac na prosty czy
                  prostacki jezyk, mozna po prostu nie wlaczac sie w dyskusje.
                  Mnie placenie nie swoja karta wydaje sie pomyslem z ksiezyca, ale czy to
                  wystarczajacy powod, zeby osobie, ktora tak robi mowic, ze jest malo
                  inteligentna? Chyba jednak nie.
                  Dziewczyny, wiecej luzu, mniej PMS;)
                • olimpia_b81 Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 18:44
                  jacinda napisała:
                  > Po prostu uwazam, ze uzywanie slow typu dupa, zasrany, k... ch ... czy
                  > nawet 'pakistancy / brytole' jest bardzo prymitywne

                  wlasnie,ty uwazasz i zachowaj sobie swoje uwagi dla siebie,chyba,ze ty z tych co zwracaja ludziom na ulicy uwage,ze sie brzydko wyrazaja,
                  i jak juz napisaly poprzedniczki-nie podoba sie,nie czytaj,nie odpisuj i zastanow sie nad swoim pojmowaniem kultury,bo dalekoooo ci do definicji.
                  Kuwa.
                  • gypsi Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 18:56
                    Po co ten personalny atak i rozrabianie od nowa?
                    • olimpia_b81 Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 19:04
                      bo ja taka niewychowana i nie popuszcze:DD
                      dobra, ide sobie na plaze poodychac walijskim powietrzem!
                • mamumilu Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 01:21
                  i Ty twierdzisz, że polski nie jest Twoim językiem ojczystym?
            • aniaheasley Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 18:20
              Dlaczego kurczowe trzymanie sie regul? Po prostu trzymanie sie regul, nie
              kurczowe, tylko wrodzone, nabyte, nie bede sie spierac o szczegoly. U mnie w
              domu nigdy nikt takiego potocznego (?) jezyka nie uzywal, moi znajomi ze szkoly
              tez nie, wiec kiedy ktos w ten sposob rozmowe prowadzi czuje sie nieswojo.
              Tu nie chodzi o zadufanie, o bycie lepsza czy gorsza, ja po prostu stwierdzam
              fakt, ze spotykaja sie tutaj osoby ktore w normalnym zyciu nie umowilyby sie na
              kawe bo nie maja ze soba nic wspolnego. Pewnie, ze w kazdym spoleczenstwie sa
              ekscentryczne jednostki, ktorym lamanie regul uchodzi i wszyscy ich kochaja,
              ale to sa wyjatki.
              • gypsi Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 18:42
                Piszac o kurczowym trzymaniu sie savoir-vivre'u mialam na mysli reagowanie na
                kazde odstepstwo, pewna sztywnosc u neofitow. Nie bylo to o zadnej z Was
                personalnie.

                Widzisz, inni ludzie moga miec inna wizje regul i nie uwazac jezyka potocznego
                czy wulgarnego za problem. I nie musza rozumiec dlaczego ktos uwaza, ze taki
                jezyk stawia ich w hierarchii spolecznej nizej.

                Poslugiwanie sie pieknym jezykiem jest niewatpliwie cnota i wyrazaniem szacunku
                do swojej kultury, ale niestety czesto nie idzie to w parze z piekna dusza. Na
                zewnatrz "é, á, tré dupá", a w srodku pogarda dla innych ludzi. I to tez nie
                jest o zadnej z Was:)
            • mamumilu Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 01:20
              A mój polonista kiedyś wpajał nam do głowy, że inteligentnego człowieka poznać
              mozna po tym, że potrafi porozmawiać z każdym człowiekiem i mówić w różnych
              "językach społecznych". Sam używał bardzo pięknej polszczyzny na lekcjach, jak
              ktos mu przeszkadzał i nie docierało, to używał słów dosadniejszych a sam się
              przyznawał do używania "łaciny podwórkowej" czy raczej marynarskiej jak szedł z
              kolegami bosmanami na piwo.
              To kto w tej dyskusji czy innych sam zaświadcza o swoim poziomie?
              • aniaheasley Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 10:54
                Nie dajmy sie zwariowac. Nagminne, notoryczne uzywanie jezyka wulgarnego,
                naszpikowanego moze nie strasznymi przeklenstwami ale dosadnymi wyrazeniami ma
                swiadczyc o inteligencji i kulturze? Cos sie komus tutaj w toku dyskusji chyba
                pomylilo.
                Ja tez rozmawiam czesto, z racji wykonywanej pracy, z przedstawicielami,
                glownie plci meskiej z roznych warstw spolecznych, i jakos nie mam problemow ze
                zlapaniem z nimi dobrego kontaktu, ale nie rzucam przy nich k*wami (oni owszem,
                inaczej nie potrafia), bo jak juz ktos inny napisal, takie slowo by mi przez
                usta nie przeszlo. A gdyby przeszlo brzmialoby w moim wydaniu idiotycznie.
                Wedlug mnie jezykowe bratanie sie z bosmanami nie ma sensu. To udawanie ze jest
                sie kims, kim ewidentnie sie nie jest.
                • gypsi Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 11:15
                  Wlasnie, nie dajmy sie zwariowac. Nie ma tylko czarnego i bialego, jest jeszcze
                  wiele odcieni szarosci miedzy nimi.
                  Aniu, mamy najwyrazniej rozne definicje inteligencji. Wg mnie mozna byc
                  wulgarnym i inteligentnym. Mozna byc rowniez super dobrze wychowanym i klac
                  niemilosiernie. Wiesz jak mowila Kalina Jedrusik? A chyba nie odmowisz jej bycia
                  osoba z klasa?
                  Ocenianie kogos po jezyku i zachowaniu jest bardzo powierzchowne, mozna sie
                  niezle pomylic. Taki Giertych pewnie ani razu w zyciu nie zaklal, tylko co z
                  tego? Widzisz u niego jakakolwiek klase?
                  • eutyfrona Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 11:45
                    Oczywiście, że można być bardzo inteligentnym, a przy tym wulgarnym, albo mieć rasistowskie poglądy (które są wyrażane w języku). Ale można też być inteligentnym i nie mieć klasy. Albo myślec stereotypowo, np. jak ktoś jest inny niż ja, to jest głupi, bo przecież ja jestem inteligentny i dobrze wychowany...

                    Wcale nie trzeba być wulgarnym, żeby kogoś obrazić. W pierwszej wypowiedzi jacindy nie było ani jednego wulgaryzmu, a była to bardzo obraźliwa wypowiedź. To jest dopiero inteligencja i to jeszcze nie w języku ojczystym ;).
                  • aniaheasley Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 15:01
                    Gypsi, ja sie nie orientuje w swiecie polskich celebrities, wiec moge sie tylko
                    domyslac co chcesz zilustrowac przytaczajac nazwiska ludzi showbiznesu
                    polskiego. O Giertychu wiem tylko tyle, ze jest min edukacji, ale nie mam
                    pojecia co to za czlowiek, jego inteligencji klasie kulturze lub ich braku.
                    Naprawde malo sledze polska scene polityczna, artystyczna, teatralna i inna.
                • olimpia_b81 Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 13:24
                  aniaheasley napisała:
                  > Wedlug mnie jezykowe bratanie sie z bosmanami nie ma sensu. To udawanie ze jest
                  >
                  > sie kims, kim ewidentnie sie nie jest.
                  >

                  mam patent bosmana zeglugi srodladowej,tytul technika zeglugi srodladowej oraz ukonczylam Akademie Morska-moze to stad??:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                  • gypsi Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 13:34
                    :DDDDD
                  • eutyfrona Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 13:35
                    No i wszystko się wyjaśniło. Ja mam tylko patent żeglarza, dletego mało przeklinam :))).
                    • olimpia_b81 Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 13:45
                      to tez mam:)
                  • aniaheasley Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 14:15
                    Trzeba bylo tak od razu, nikt by sie nie czepial, przeciez kazdy wie ze nikt
                    tak nie klnie jak marynarz :-)
                    • olimpia_b81 Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 14:27
                      to co? juz nie jestem malo inteligentna i bez kultury?:P
                      • aniaheasley Re: "A kapusta rzecze smutnie... 13.07.07, 14:58
                        No sama nie wiem.
                        Czy ja gdzies napisalam, ze mam zawsze racje?
                    • basia313 Re: "A kapusta rzecze smutnie... 16.07.07, 15:55
                      No ja nie wiem, u nas na Wielkopolsce przynajmniej mowi sie, ze " klnie jak
                      szewc"...:P
        • olimpia_b81 Re: "A kapusta rzecze smutnie... 12.07.07, 15:54
          a ja myslalam,ze forum jest dla wszystkich KLAS (wow!!) jak kolezanka ladnie okreslila,mamy tu sie czuc luznie,jak wsrod kolezanek,pogadac o naszym zyciu za granica na luzie a nie jak na rozmowie o prace.

          sama osdobiscie mam takie podejscie,ze jak ktos nie mowi proza jak z lektur szkolnych dalej prowadze z nim rozmowe,gdyz mozna czesto skreslic bardzo wartosciowa i ciekawa osobowosc tylko przez to,ze uzyje slowa dupa czy dosrac(nie mowie tu o osobach, ktore stoja przed sklepem z piwem w reku i komentuja swiat z licznymi epitetami).co jest dla mnie przejawem gburowatosci,pychy i zbyt wysokiego mniemania o sobie.bo pieknie mozna przemawiac,pisac urzedowe listy a na codzien mowic tak jak ja-z kupa i innymi fekaliami.
          dlatego nie mam zamiaru prowadzic dalej rozmowy o zasady uzywania kart w ktorej temat watku zszedl na plan dalszy a ze mnie niejaka Jacinda robi glupka peronowego na otwartym forum.zycze powodzenia Jacindo!aby Cie kiedys w twojej paniusiowatosci drastycznie sprowadzil na ziemie!
    • gypsi wysoka kultura wyglada tak... 12.07.07, 19:01
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80354,4309700.html
      Urazono - przeproszono. I tyle:)
      • robespierra karta 13.07.07, 15:08
        a wracając do tematu głownego istnieją przepisy,które określają, że przy próbie
        użycia karty wystawionej na inną osobę powinna ona zostać zatrzymana przez
        sprzedawcę i własnie przecięta.
        często jednak sprzedawcy przymykaja na to oko, ponieważ wiąże się to z
        wypisaniem protokołu zatrzymania i jest to dla nich dodatkowa praca.
        dodatkowo, co pewnie zdziwiłoby większość, sprzedawca w razie jakichkolwiek
        wątpliwości, co do tożsamości osoby posługującej się kartą ma prawo zarsządać
        przedstawienia dowodu tożsamości i odmówić realizacji transakcji. ( raczej
        niespotykane)

        myślę, że regulacje te są zawarte w umowach pomiędzy bankiem a akceptantami
        kart i w swojej umowie konta ( a raczej w przepisach dot. użytkowania karty)
        mozesz znaleźć tylko ogólniki, tzn. że posługiwać się kartą może tylko
        właściciel.
        tak mniej więcej wygląda to w PL , myślę ,że w Uk tak samo.
        • robespierra Re: karta 13.07.07, 15:14
          sprzedawca w razie jakichkolwiek
          > wątpliwości, co do tożsamości osoby posługującej się kartą ma prawo zarsządać
          > przedstawienia dowodu tożsamości i odmówić realizacji transakcji. ( raczej
          > niespotykane)

          miałam tu na myśli posługiwanie się katrą przez osobę tej samej płci, co
          właściciel karty, jednak wzbudzającą wątpliwości sprzedawcy, ponieważ o ile
          ustalenie różnicy płci jest oczywiste i możliwe to ma obowiązek zatrzymania
          karty.
          w uk czasami jest to trudne, bo imiona kobiet i mężczyzn są nieraz identyczne,
          a nazwiska nieodmienialne
          • olimpia_b81 Re: karta 13.07.07, 15:22
            wiem,wszystko jest logiczne,
            tylko ze nigdy (zarowno w PL,jak i tutaj) nigdy nikt mi nie robil problemow,ze uzywam jego karty,karty ojca,mamy jesli trzeba uzyc PINu i stad moje zdziwienie reakcja personelu (zabranie itd).
            • gato.domestico i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 16.07.07, 14:41

              • olimpia_b81 Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 16.07.07, 15:44
                a widzialas gdzies pytanie ze sie dziwie?ze nie rozumiem czemu to zrobili?pytalam gdzie moge znalezc to napisane w umowie,na stronie internetowej itd!!!
                czytanie ze zrozumieniem !!!!!
                • pyza_uk Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 16.07.07, 16:04
                  "olimpia_b81 11.07.07, 19:07 + odpowiedz

                  (...) Mnie poprostu zdziwilo to,ze mi zatrzymali karte,a na serio wesolo mi nie
                  bylo bo w portfelu mam funta i co teraz?"

                  26 lat i juz skleroza ;) ?
                  • dorotus76 Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 16.07.07, 17:35
                    :))
                    • olimpia_b81 Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 17.07.07, 00:13
                      nie do konca taki byl zamiar mojej wypowiedzi,moze zle to ujelam ale coz
                • gato.domestico Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 17.07.07, 15:35
                  osobiscie dalabym spokoj i nierobila z siebie idiotki ( sorry) w banku bo mieli
                  1000% racji zabierajac Ci ta karte.....
                  tyle osob juz Ci o tym napisalo i nadal nie rozumiesz...
                  • olimpia_b81 Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 17.07.07, 16:56
                    a gdzie ja napisalam,ze w banku robilam o to raban??
                    poszlam zapytac o procedure zwrotu karty, ktora jak sie okazalo zostala mi zle wytlumaczona przez pania w sklepie(chyba nie bardzo wiedziala co mowi) i nie przeciela karty przy mnie co powinna zrobic!!
                    • gato.domestico Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 17.07.07, 17:25
                      do ciebie jak grochem o sciane...przy setnym poscie dalej bedziesz uwazala ze
                      to ty mialas racje :-))
                      • olimpia_b81 Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 17.07.07, 17:36
                        boszeee,czepilas sie,nie uwazam,ze mialam racje,juz wszystko wiem a ty ciagniesz watek-pytanie po co?dla zabawy?????
                        • eutyfrona Re: i jeszcze sie dziwisz ze ci zabrali.....? 17.07.07, 18:31
                          Olimpia, nie przejmuj się, "koleżanka" dopiero co wpadła i musi nadrobic zaległości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka