kukim
11.04.08, 12:10
Nasz synek przechodzi 9 raz zapalenie ucha w swoim 14-miesięcznym
życiu. 8 razy dostawał Amoxicilin, prośby o skierowanie były
ignorowane. Przedwczoraj mały dostał antybiotyk -Erythromycin-,
którego nie zaakceptował-rozwolnienie na
maxa i wysoka temperatura. Dzwoniłam do GP-ta mi mówi-odstawić i
dawać tylko p. bólowe. OK. Po południu zauważyłam u małego wyciek z
ucha... dzwoniłam do siostry(pielęgniarki) a ona, że mam jechać na
pogotowie. Pojechaliśmy, posiedzieliśmy 1,5 godz czekając na
lekarza. Lekarz spojrzał mu NA ucho a nie DO ucha i powiedział,
żebym dawała antybiotyk, ja mówie że lekarka mówiła żeby odstawić i
na ulotce było napisane, że przy wystąpieniu rozwolnienia odrazu
odstawić. Kazał dać jeszcze jedną dawkę i czekać do jutra. Więc
podsumowując wizytę-spokrzenie NA ucho i "dać jeszcze jedną dawkę"-
do widzenia. Dziś rano, mały zasrany od szyi do karku a z ucha leci
ropa :( . Dzwoniłam do GP i zazadalam wizyty, mamy o 16:30. Tyle sie
naczytałam że umieram ze strachu. np. "Nie wyleczone do końca ostre
zapalenie, po którym pozostaje otwór w błonie bębenkowej, może
przejść w stan przewlekły. Stany przewlekłe mogą być przyczyną wielu
powikłań, takich jak: zapalenie opon mózgowych, ropień
zewnątrzoponowy, ropień mózgu, ropień podtwardówkowy, zapalenie
błędnika, zapalenie zakrzepowe zatoki esowatej oraz porażenie nerwu
twarzowego."... Jutro lecimy do Polski a w poniedziałek wizyta u
laryngologa. Ale strasznie się boje, jak mały zniesie lot z tym
uszkiem :(((, ale czekać już tu nie będę bo 9 razy to za dużo
cierpienia na tak małe dziecko.