black-cod
08.06.08, 12:30
moj 2-miesieczny synek od kilku dni ma czerwone krostki na ciele, na poczatku
byly one tylko na klatce piersiowej i szyjce, wiec myslalam ze to potowka ale
dzisiaj te krostki sa wszedzie ma duzo na brzuszku i pojedyncze na nozkach i
raczkach na pleckach tylko dwie lub trzy, do tego cala buzia jest obsypana
malenkimi krosteczkami przez co stala sie chropowata,nie wiem co to moze
byc,nie zjadam nic szczegolnego(od dwoch dni jem ananasa-nowy skladnik w
naszej diecie)krostki byly wczesniej tylko duzo mniej.Piore w proszku dla
dzieci i nigdy nie mial po nim uczulenia.Trudno mi powiedziec czy jest
bardziej niespokojny niz zwykle bo ma problemy z wiatrami a do tego
wszystkiego zaczal sie okropnie slinic, nie mam pojecia czy tak wczesnie moze
zabkowac.Spi w nocy bez zadnych problemow(jak narazie)za to w dzien szaleje,
budzi sie, gniecie, ale kiedy jest pojedzony i nie spi to sie smieje i zaczyna
"mowic" gggg...Prosze poradz cos, napisz co to moze byc bo ja juz sama nie
wiem. Pewnie tak czy inaczej musze isc do Gp ale jestem w glupiej sytuacji bo
sie przeprowadzilam i w starym Gp wiedza ze to nie ich rejon(kazali mi
poszukac nowego)a niestety jeszcze nie znalazlam.Nie wiem czy w takiej
sytuacji moge jeszcze isc do starego Gp? bede wdzieczna za pomoc.