Dodaj do ulubionych

Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal?

29.10.08, 13:28
Bo ja tak.Jaos tak mnie zebralo...Kiedys tyle pieklam...
Obserwuj wątek
    • sky_one2000 Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 29.10.08, 13:33
      Oj dawno dawno temu...babcia mnie kiedys nauczyla to robilam,ale to
      byly wieki temu,u mnie maz z synem za bardzo za nimi nie
      przepadaja,a dla samej siebie nie chce mi sie robic :-)
      • masha_qrella Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 29.10.08, 13:59
        skyone, gdzie mieszkasz?

        Ja sama robic bym sie nie podjela, maz nie pomoze

        a ja chetnie pomoge i w robieniu i w jedzeniu :)
        • mamakostka Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 29.10.08, 14:24
          robie, robie- tylko zawijac tak firmowo nie umiem- takie mi zawsze
          koslawce wychodza :-)))))
          z podanego przepisu wychodza mi 2 duze talerze (dziele na pol ciasto
          i reszta do zamrazalnika daje na nastepny raz)
          50 dag m,aki, 2 lyzki cukru pudru, 4 lyzki smietany (kwasnej), 5
          zoltek- wyrabiam ciasto, dodaje maslo (lyzka), tlucze walkiem zeby
          bylo gladkie, walkuje, wykrawam faworki, zwijak, wrzucam na GORACY
          olej.
          • edytataraszkiewicz Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 29.10.08, 14:28
            Mniam mniam:-)

            Ale nie kazdy umie zrobic takie co sie rozplywaja w ustach...

            Nie znam osoby ,ktora ich nie lubi:-)
            • velvet35 Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 29.10.08, 17:17
              Edyta, ja robilam zawsze paczki z domowa marmolada. Ale teraz po
              ciazy jestem na diecie (wreszcie schudlam!) i nikt mnie nie namowi
              do smazenia, bo jak zaczne jesc, to znowu zajde do rozmiaru 18 :-(.
              Za to pieke w kazdy weekend ciasto. W ten szykuje sie do carrot cake.
              A faworki uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam. Niestety
              obecnie moge sobie na nie tylko popatrzec.
              • edytataraszkiewicz Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 29.10.08, 23:01
                Ja nie przepadam za slodyczami i dlatego tez do rozmiaru 18 nigdy
                nie doszlam:-)
                Ale faworki zrobie,bo ciasta rzadko pieke z lenistwa, no i
                oczywiscie aby za bardzo nie ,,kusily''
        • sky_one2000 Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 30.10.08, 11:25
          masha_qrella napisała:

          > skyone, gdzie mieszkasz?
          >
          > Ja sama robic bym sie nie podjela, maz nie pomoze
          >
          > a ja chetnie pomoge i w robieniu i w jedzeniu :)


          Jeszcze w Manchesterze,na taka pomoc to ja zawsze chetna ;-)
          >
          • masha_qrella sky_one 30.10.08, 12:21
            aaaa to sie nie wyprowadzaj (widzialam na forum wspominasz
            Sheffield!) U nas w North-West jest fajniej :)
            • sky_one2000 Re: sky_one 30.10.08, 12:44
              oj wyprowadzam sie i nie moge sie juz doczekac :-) A jak zobaczylam
              Peak District to sie zakochalam,zupelnie inny swiat,cos cudnego.

    • igooska Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 29.10.08, 17:07
      Wypróbuje ten przepis.Teściowa robi pyszne no ale jej tu nie ma:(Za to piekę
      ciasta inne ,nawet 2xna tydz co widać już niestety ale my tak lubimy domowe
      ciasto....
      • m0nalisa Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 29.10.08, 22:48
        ja tez wyprobuje, ostatnio porywam sie na potrawy ktorych 100 lat nie robilam i
        nie mialam wprawy, dzis - kopytka - no proste jak budowa cepa nie wiem czemu
        nie robilam wczesniej :)
        a jakies 2 tyg temu leniwe.
        faworki uwielbiam na pewno wyprobuje
    • golfstrom Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 30.10.08, 00:19
      Dla mnie faworki sa takim lakociem typowo karnawalowym - tak bylo u nas w domu i jakos tak mi zostalo do dzis :) Jak z uszkami - tylko na Wigile :)

      Kiedys probowalam w domu, ale nie wyszly mi dobre. Natomiast w tym roku zrobilam wg przepisu tesciowej. Akurat czekalam na porod i mnie nosilo. Zrobilam w srode - Mirek urodzil sie dzien pozniej, w tlusty czwartek :))

      Przepis tesciowej jest nastepujacy:
      ilosc zoltek = ilosc lyzek maki
      1 lyzka spirytusu albo octu
      odrobina smietany (sladowo)

      Zagniesc, przekladac kilka razy, zeby nabralo powietrza (tesciowa wali w ciasto walkiem - ja tylko przekladam, walkuje, skladam, walkuje itd). Baaaardzo cienko rozwalkowac. Smazyc na glebokim tluszczu (ja smaze na smalcu). Na koniec odsaczam na reczniku papierowym i posypuje cukrem pudrem.

      Wyszly super, z takimi malymi babelkami. Mam gdzies zdjecia, ale teraz nie dam rady wrzucic.

      Najgorsze jest to, ze teraz, kiedy naprawde musze schudnac, pokochalam gotowanie. Jeszcze kiedy wychodzilam zamaz, wydawalo mi sie, ze jestem beznadziejna w kuchni. Teraz po prostu mnie to pociaga. :) No ale nic to - kupilam sobie ksiazke kucharska do metody Montignaca - tam tez musi byc cos smacznego ;)
      • izabelski Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 30.10.08, 21:45
        do walkowania faworkow polecam maszyne do makaronu
        • edytataraszkiewicz izabelski 30.10.08, 22:34
          Masz pomysl!

          A ja glupia walkowalam a maszynka w szufladzie lezy!!!
    • gusia260 Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 04.11.08, 19:49
      Ja lubie faworki ale sama ich nie robie.
    • kingaolsz Re: Robicie faworki ,chrusty,czy jak tam zwal? 04.11.08, 19:58
      I znow jestem "inna" :/ bo ja faworkow nie lubie... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka