28.03.09, 10:42
Czy bierzecie udział w akcji gasicie światło o tej właśnie godzinie?
Obserwuj wątek
    • ann_a30 Re: 8.30 28.03.09, 11:06
      pierwsze słyszę...
      zwykle ok. 1 w nocy...
      • migotka_bober Re: 8.30 28.03.09, 11:08
        akcja 60 minut dla ziemi ,,,,,,,,,
    • nsc23 Re: 8.30 28.03.09, 11:09
      Nie. No chyba, ze akurat tak sie zdarzy, ze nie bedzie mnie w domu. Nie cierpie
      calej tej nagonki przeciw zmianie klimatu. Nie robie nic ekologicznego, co
      wymaga ode mnie wysilku/zmiany planow/jest upierdliwe.
      • 19_sierpniowa Re: 8.30 28.03.09, 14:37
        > calej tej nagonki przeciw zmianie klimatu. Nie robie nic
        ekologicznego, co
        > wymaga ode mnie wysilku/zmiany planow/jest upierdliwe.

        co to, jakis klon lipcowej?

        jeden sie stara, drugi ma w d**, nie rokuje ze to wyjdzie na dobre
        klimatowi;)
        • nsc23 Re: 8.30 28.03.09, 15:48
          sierpniowa - mysle, ze nawet gdyby wszyscy ludzie sie starali to i tak nie
          wplynie to na klimat na Ziemi. Osobiscie wierze w to, ze skoro Ziemia
          'wyprodukowala' homo sapiens, to sobie z nim poradzi. No chyba, ze bedzie z
          dinozaurami, ale na to zadne kompostowanie, etc. nie pomoze.
          Poza tym cala masa tzw. 'ekologow' to ludzie, ktorzy daja sobie wmowic pierdoly
          i robia rzeczy kompletnie bez zastanowienia i przemyslenia, czy to ma sens.
          Mieszkalam z taka osobniczka, ktora miala swoje 'ekologiczne' teorie, ktore
          przeczyly nauce i zdrowemu rozsadkowi.
          Robie to, co nie wymaga ode mnie kombinowania - czyli: uzywam wielorazowej torby
          z materialu, segreguje smieci, nie wyrzucam ciuchow tylko oddaje dalej komus,
          komu sie przydadza. Nie marnuje jedzenia, wlaczam ogrzewanie i podgrzewacz wody
          tylko jak go potrzebuje, wylaczam urzadzenia elektryczne. Nie robie tego z misji
          zbawienia swiata przed ociepleniem klimatu, bo nie wierze, ze ludzie maja na to
          znaczacy wplyw, ale z oszczednosci (prad/gaz) i z checi produkowania jak
          najmniejszej ilosci smieci, zeby nie bylo jak w Wall-E.
          Nie przeszkadza mi jednak to, ze jeszcze samochodem, bo rowerem mi sie po prostu
          nie chce, szczegolnie przy tej pogodzie. Tak samo do Polski latam samolotem, nie
          jezdze autobusem/samochodem, bo tez mi sie nie chce.
    • realistka2008 Re: 8.30 28.03.09, 11:24
      nie
      nie widze najmniejszego sensu tej akcji
      jak i innych tym podobnych jednorazowych zrywów

      ja robie swoje dla ziemi codziennie:
      segregując śmieci,
      odmawiając reklamówek w sklepach,
      nie kupując owoców i warzyw na durnych plastikowych tackach,
      zbierając deszczówkę do podlewania roślin w domu,
      kompostując kuchenne odpadki,
      używając tylko energooszczędnych żarówek,
      jeżdżąc do pracy rowerem zamiast samochodem,
      w pracy robię kolegom note pads ze scrap paper, żeby nie biegali co chwila po post it notes.

      nie, nie jestem jakimś nawiedzonym zielonym wojownikiem,
      ale uważam, że nawet takie drobne, acz trwałe i długoterminowe zmiany zwyczajów dają o wiele większy skutek.
      • carmelaxxx Re: 8.30 28.03.09, 15:55
        ja podobnie jak realistka.
        Gaszenie swiatla bo jakis zryw jest to jka dla mnie tylko idea dla samej idei ,
        cos co jest chwilowe i nie ma dalszego ciagu.
    • tuti Re: 8.30 28.03.09, 14:18
      ba, od tygodnia kapiemy sie przy swiecach, nie zapalamy glownych
      lamp tylk jakichs pare bocznych, i tak jeszcze przez tydzien,

      bo elektryk dopiero w piatek przychodzi!

      swoja droga slaba akcja
      • promyk260 Re: 8.30 28.03.09, 16:23
        Mogę zgasić światło ale komputera nie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka