gabez1
18.05.09, 13:08
Jestem mama 2 latka. Jestem tez kompletnie niedoswiadczona w chorobach dziecka, w zwiazku z czym prosze Was o rade:
Gdy Szymon mial 10 miesiecy stwierdzono u niego lagodna astme, bedaca wynikiem alergii. Objawialo sie to tak, ze u dziecka slychac bylo charczenie. Lekarka zastosowala FLOXOTIDE (babyhalerem), mukoline, itp. Pomoglo, Szymon przestal charczec, stal sie "osluchowo" czysty, lagodnie odstawiono wziewy w sierpniu zeszlego roku i ok. Poza tym jest to dziecko "niechorujace", dlatego jestem kompletnie zielona.
Lekarka powiedziala, ze gdyby znoeu pojawilo sie charczenie (powiedziala nawt, ze moze to byc w maju) jak bede w UK, zeby zastosowac baby haler.
Nie uzywalam. ALE. Pare dni temu pojawila sie u dziecka zmian w oddychaniu i charczenie, ale tylko w pozycji poziomej (kiedy lezy lub spi). Dzisiaj w nocy bardzo sie to nasililo, na tyle, ze Szymek nie mogl spac. Oprocz tego ciagle kichanie. Rano doszedl katar, ktory z nocy byl zielonkawy, a teraz jak mu odciagam frida, to jest bialo-przezroczysty. I to charczenie. TEmp. 37,2.
Stosuje: sol fizjologiczna, Nasivin, mas rozgrzewajaca, calcium, bioaron C.
Gypsi, jak myslisz, czy to zwykle przeziebienie (nie mam doswiadczenia w kwestii, poniewaz jak juz mowilam, dziecko praktycznie nie choruje), czy to poczatek znowu tej astmy? Trzeba umowic sie z lekarzem, zeby osluchal, i sprawdzil, czy oskrzela sa "czyste"?
Przepraszam ze sie rozpisalam, ale troche sie martwie.