kozka1
09.11.08, 22:32
Pod wrażeniem paniki jaka szerzy się na forach (kryzys, Obama), po zobaczeniu
króciutkiego wywiadu z Jackowskim (miało być ku pokrzepieniu i dementi, co by
obywatele przełknąć śniadania jednak zdołali i karnie dzień jak co dzień do
roboty poszli, a Jackowski coś nie bardzo w tej roli...) zapytałam Księgi
W jakim momencie jesteśmy i dokąd zmierzamy (my Ludzie ;-))
wyszło 43/1.3 na 47
43 to panika, przestrzeganie, przewidywanie, przygotowywanie się na najgorsze,
linie 1, 3 to początek i przejście, 47 kryzys, ale za Tobą Ewo - widoki na
dobry koniec (ja na sobie jeszcze nie przetestowałam).
Czyli może szlag nas jednak nie trafi tak na amen, wyjdziemy z tego na prostą?
Co prawda nie wiem czy za mojej kadencji (bo jak czytać taką odpowiedź skoro
pytanie tyczyło nas - ludzi, a nie tylko moich 4 liter -... czas ? Głęboką
transformacją duchową też jakoś mi to nie pachnie (47) - na to 50, 36 jako
rezultat bardziej moim początkującym zdaniem by pasiło.
Pozdro
K.