Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    parkingi w Soelden

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.10, 22:50
    dostałem dobrą ofertę na apartament w Langenfeld, dojeżdżanie samochodem samochodem do soelden nie jest dla mnie problemem, tylko jak tam jest z parkingami pod kolejką, jak będę musiał wypłacić 10 euro za dzień parkowania albo dymać kilometr z nartami na plecach to wolę poszukać czegoś innego. Jak ktoś był to proszę o odpowiedź.
    P.S. W terminie 12-19 marzec ze śniegiem nie powinno być problemów, w końcu jeździ się tam głównie powyżej 2000m. ?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jacek Re: parkingi w Soelden IP: 46.112.198.* 29.12.10, 00:24
        Witam.
        Przy gondoli na Giggijoch jest kilkupiętrowy parking. Nie musisz nigdzie "dymać" z nartami , nawet jak zaparkujesz na 4 piętrze to zjedziesz windą na poziom "0". Parking jest darmowy. Ale jakbyś chciał sie napić piwa , to możesz zostawić autko pod apartamentem, gdyż z Langenfeld kursuje bezpłatny skibus zarówno pod gondole na Giggijoch , jak i pod gondole na Gaislachkogl. Co jakiś czas kursuje też skibus do Obergurgl-Hochgurgl.
        Też byłem w marcu i kłopotów z parkowaniem nie było, chociaż w znakomitej wiekszości korzystałem ze skibusa.
      • Gość: embe Re: parkingi w Soelden IP: *.146.255.192.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.12.10, 10:36
        W tym roku byłem właśnie w Solden w 2 połowie marca. Wszędzie były super warunki. Parking darmowy masz też przy drugiej gondoli - Gaislachkogl. Możesz też zostawić samochód na innerwald i krzesłem wbic się do góry - tu też jest parking darmowy. Ale chyba skibus to najlepsza opcja ;)
        • jeepwdyzlu Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 11:12
          czemu skibus to najlepsza opcja?
          zwłaszcza, jeśli parkingi są za darmo?
          dzięki zabraniu samochodu:
          -szybciej ściągasz buty
          -nie targasz plecaka
          -w aucie masz termos z kawą i czym tam chcesz
          -nie zależysz od rozkładu jazdy

          JEDYNĄ, choć istotną zaletą - jest to , ze wszyscy mogą pić na stoku
          Ale nie każdemu na tym zależy....
          Zatem czemu skibus, skoro mam pod ręką auto?

          jeep
          • Gość: Jacek Re: parkingi w Soelden IP: 46.113.47.* 29.12.10, 12:28
            Witam.
            Temat skibusów jest podobny do wątku Austria czy Włochy. :)
            Tyle samo zwolenników co i przeciwników. Ja akurat lubie poruszać sie skibusami gdyż :
            1. odpada mi problem myślenia czy darmowy czy trzeba płacić , jak daleko od wyciągów , czy będą miejsca,
            2. jak po jeżdżeniu mam ochotę napić sie czegoś mocniejszego w knajpce na dole też mi w tym nic nie przeszkadza ( nie trzeba koniecznie pić na stoku, ale wymienić wrażenia z mijajacego dnia ze zgraną ekipą bezcenne :) , pamiętam taki jeden dzień w Leogangu, nie była to co prawda knajpka na dole , ale bardzo klimatyczna karczma na Asitzu, pogoda koszmarna , całą noc padał śnieg , niestety w dzień też nie odpuścił , widoczność na pare metrów. Po paru zjazdach uznaliśmy, że przyjemność jazdy wątpliwa a o wypadek w takich warunkach nie trudno. Spędziliśmy więc resztę dnia w owej karczmie bawiąc sie wspaniale, chociaż nabita była do ostatniego miejsca. Następnie zjazd gondolą na dól i do skibusa. Nikt nie musiał sobie odmawiać kubeczka grzanego winna czy innych napojów rozgrzewających, ani czekać na tych co chcieli posiedzieć dłużej) ,
            3. z butami sie zgodzę :), chociaż jak ktoś jeździ na desce też nie ma z tym problemu. co do butów to dodam tylko ze wygodniej jest je jednak wkładać w ciepłej narciarni siedząc na ławeczce bez włożonej kurtki , czapki itp. , niż przy bagażniku samochodu na parkingu, odpada również codzienne wkładanie i wyciąganie nart z boxa ,
            4. a po jakie licho Ci plecak w skibusie , nie ma tagiego obowiązku ;)
            5. za skibusem przemawiają równiez wzgledy ekologiczne. Jeżeli już jest to po co dodatkowo "smrodzić" spalinami. W jednym skibusie zmieści sie tylu narciarzy co w kilkunastu samochodach. Jeżeli przeliczymy to na kilka porannych kursów skibusa np. z 3 różnych lini ( rejonów) to wychodzi nam spora liczba autek jadacych w dwie strony( trzeba potem jakoś wrócić),
            6. co do termosika , to po paru godzinach jazdy , napój w środku jest już raczej chłodny i nie smakuje tak jak świeżo parzone espresso na stoku ;),
            7. uzależnienie od rozkładu jazdy może stanowić pewna niedogodność, ale na szczęście to nie nasze PKP więc da sie jakoś wytrzymać ;)
            8. no i na koniec, ja osobiście lubię sobie na urlopie odpocząć od auta.

            Oczywiście każdy wybiera to co lubi i nie zamierzam nikogo przekonywać żeby przesiadł sie natychmiast do skibusa , jeżeli akurat woli poruszać sie własnym autem. Są takie rejony (np. Dolomity) gdzie bez własnego środka transportu ciężko byłoby w pełni skorzystać z oferowanych przez ten region atrakcji.

            Pozdrawiam.
            • ortodox Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 13:41
              Zgoda, że temat typu Włochy czy Austria, więc odpowiedź zależy do gustu, potrzeb i punktu siedzenia i akurat z mojego wygląda to nieco inaczej.
              1. Odpada problem myślenia czy skibus jest darmowy i o której godzinie, oraz czy do niego zmieszczę się, czy nie? Czy narty zostawione w koszu z tyłu skibusa będą tam jeszcze gdy będę wysiadał i czy będą się nadawały do jazdy? Odpada problem oczekiwania na skibus w narciarskich butach i przyjemność przepychania się do drzwi, oraz bliskiego kontaktu z innymi narciarzami. Pół biedy jak odmiennej płci i młoda ;) itd. itp. Odpada sporo problemów ze skibusem, których tu tylko nadmieniłem. Są też miejsc zupełnie niedostępne skibusem, ale to osobny watek.
              2 . Jak po jeżdżeniu mam ochotę napić się czegoś mocniejszego, ( we Włoszech można spokojnie prowadzić po 2-3 piwach) ale w Austrii ... wiadomo ... jedziemy do do hotelu ( mieszkania) i po kąpieli, wygodnie w zależności od nastroju i humoru możemy pić do woli lub wyskoczyć do baru w okolicy.
              3. Buty jest wygodniej zakładać w ciepłym pomieszczeniu( u mnie trwa to jakieś 2-3min), ale chodzić w nich poza jazdą (co przy skibusie trwa od 30 -60 min) jest już zdecydowania gorzej, więc co lepsze ... dla mnie te 3 2-3 min.
              4. Plecak jak i wiele rzeczy, które bierze się ze sobą na narty, często są potrzebne np. apteczka. Jest to wszystko w aucie i gdy jest potrzeba, boli głowa, obetrzesz sobie łydkę, zmieni się pogoda i chcesz coś z siebie zrzucić, lub odwrotnie ... masz gdzie to schować.
              5. No nie jestem pewien, czy stary diesel w autokarze spala i smrodzi mniej niż kilka sprawnych aut osobowych. Jeśli tak, to konsekwentniej byłoby jechać tam ( w Alpy ) autokarem. Trzymanie pod hotelem auta ( które wcześniej przejechało 1000km ) ze względów ekologicznych to chyba mało poważne. No i czy już pozbyłeś się w aucie klimatyzacji??? i automatycznej skrzyni biegów???
              6. Dobry termos zawinięty dodatkowo w ręcznik, polar itp trzyma ciepło do 20h ...tak.
              7. Uzależnienie od rozkładu jazdy jest niestety bardzo upierdliwe i często by zdążyć na ostatni skibus trzeba rezygnować z pewnych planów. Zdarzyło mi się także wracać do hotelu taksówką co zazwyczaj nie jest tanie, a czasem nie proste.
              8. I na koniec ja osobiście lubię poprowadzić moje własne autko. szczególnie po górskich drogach. No ale je nie jestem taksówkarzem, kierowcą MPK, TIR ani zaopatrzeniowcem.
              Oczywiście, to tylko mój punkt widzenia i dotyczy tylko dobrze zorganizowanej Austrii, bo we Włoszech opcja skibusa to walka o życie i całkiem inna bajka.
              pozdro.
              • Gość: Jacek Re: parkingi w Soelden IP: 46.113.47.* 29.12.10, 15:35
                Witam.
                Tak jak napisałeś wszystko to rzecz gustu i upodobań, oraz od tego jak ktoś organizuje sobie wyjazd.Ogólnie ze wszystkim można sie zgodzić , ale szczerze powiedziawszy jeszcze nie spotkałem sie z płatnymi skubusami , ale może dlatego ze wybieram ośrodki gdzie jest darmowy ;) ( pewnie gdzieś sa płatne).
                Nad rozkładem jazdy nie muszę mysleć bo jest on z góry określony. Jak zaśpię zawsze mogę wsiąść do auta ( chociaż w moim przypadku określona godzina odjazdu dopinguje mnie do wcześniejszego wstawania i nie marudzenia przy wyjściu , ale to moja indywidualna cecha:)).
                Oczywiście równie miło jest wyjść na miasto do baru po kompieli na parę głębszych , ale bar w hotelu lub na mieście to zupełnie inna bajka. Weźmy dla przykładu taką sytuację : pare minut po 16, ostatni zjazd, knajpka prawie na samym dole , siadamy na ostatniego sznapsa , wypieki na twarzy po szybkim zjeździe , siedzimy na tarsie , zachodzi słońce , piekne widoki na wyciągnicie ręki , dzieciaki ( jeśli ktoś ma) grzebią w śniegu, nikomu tak naprawde nie chce sie wracać , ba nawet ruszyć z miejsca ;). Ostatni skibus jest ok 17.50 - mamy czas. Cudowne chwile, których czaru nie można poczuć w knajpie na mieście lub w hotelu. A buty narciarskie , nikt tego nie zauważa , można nawet w nich tańczyć. Takich sytuacji oczywiście nie da sie przewidzieć , czasami jest nastrój to takiej zabawy , czasami nie ma. Ale przynajmniej nic mnie nie ogranicza ( z wyjątkiem godziny odjazdu ostatniego skibusa, w którym zazwyczaj nie ma już tłoku- jeżeli wogóle był ;)).
                Co do czasu spędzonego w skibusie , tak jak napisałem wszystko zależy od organizacji. Zazwyczaj wybieram kwatery gdzie skibus zatrzymuje sie pod drzwiami , ewentualnie max odległośc to 50-100 m . Drugie kryterium to maksymalny czas jazdy pod wyciąg 10-15 minut. Jeżeli trzymamy sie tych zasad skibus nie jest taki straszny ( przy dłuższej jeździe samochód jest oczywiście dużo wygodniejszy). Zdarzały mi sie przypadki jazdy pod wyciąg własnym samochodem i co ciekawe , ekipa która ze mną jechała wiedząc , że ja prowadzę wsiadała do samochodu w pełnym rynsztynku z butami na nogach :), marudząc ze musi mocować narty na dachu, czy wkładac je do boxa.( ale moja ekipa to lenie generalnie są ;))
                Co do starych kopcących diesli to nie widziałem takich , najczęściej są to nowoczesne niskopodłogowce , spełniające wyśrubowane normy euro o czym świadczą zielone plakietki na szybach ( np. w Austrii), ale może ja jeżdżę tylko do w miarę nowoczesnych ośrodków, a nie wszedzie tak musi być. Obawiam sie że przy braku skibusów liczba samochodów poruszających sie z kwater pod wyciągi i na odwrót liczyłaby sie raczej w kilkasetset niz kilka.
                Do termosu nikt mnie nie przekona :).
                Co do apteczki jest to rozsądny argument , chociaż jeżeli coś się zdarzy daleko od parkingu to apteczka w samochodzie nic nie pomoże. Lepiej udać sie do najbliższej knajpki badź stacji wyciagu, pomoc bedzie zdecydowanie szybsza, jeżeli nie chcemy liczyc na pomoc nikogo innego taki plecak najlepiej wozić ze sobą a tu już nie ma różnicy czy skibus czy samochód (na ból głowy cy lekkie otarcie to można włożyć do kieszeni listek z tabletkami i jakis plaster) . Przy poważniejszych zdarzeniach apteczka w samochodzie na nic sie nie zda. To samo tyczy sie odzieży , w danej chwili po jednej stronie góry zrobi nam sie ciepło , ale za chwilę gdy znajdziemy sie w innym rejonie , może troche póżniej zrobi nam sie zimno, czy za każdym razem mamy jechać na dól do parkingu aby coś włożyc lub ściągnąć? (nie musze tu przypominać o zmienności pogody w górach)
                I chociaż nie jestem kierowcą Tira, pracownikiem MPK ani nawet taksówkarzem, to jednak nie tęsknie za autem na urlopie.
                Oczywiście są rejony gdzie nie ma skibusów , albo ich organizacja pozostawia wiele do życzenia wtedy własny środek lokomocji jest nieodzowny.
                Jeżeli jednak już są przyzwoite, punktualne , nowoczesne, ekologiczne to dlaczego nie skorzystać z takiej alternatywy.
                Całe szczęście jednak, ze właściciele ośrodków narciarskich rozumieją różne potrzeby swoich gości i stworzyli duże i wygodne , bardzo często darmowe, odśnieżane na czas , parkingi pod wyciągami. Bo co to by było gdyby wszyscy skupili sie na jednym tylko rodzaju dotarcia na stok , albo byłby straszny tłok w skibusach , albo ścisk na wąskich, górskich drogach i kłopoty z parkowaniem.

                Pozdrawiam.
          • b-a-n-i-t-a Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 13:17
            Zgadzam się w całej rozciągłości z kumem Jeepem. Nie przypominam sobie żebyśmy z Panem Prezesem kiedykolwiek jeździli jakimiś busami. To jest może dobre dla prostego ludu. Nie wyobrażam sobie chodzenia po mieście w butach narciarskich i z nartami na głowie a potem jeszcze tłoczenia się w jakimś busie wśród niezbyt już świeżych narciarzy wracających z nart.
            • Gość: Jacek Re: parkingi w Soelden IP: 46.113.47.* 29.12.10, 13:29
              Witam.
              Nie wiesz co tracisz nie integrując sie z prostym ludem ;)
              Poza tym najprzyjemniejsze w jaździe na nartach jest ściąganie butów, im dłużej zwlekasz z ich ściągnięciem tym przyjemność wieksza ;).

              Pozdrawiam.
              • b-a-n-i-t-a Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 13:34
                Jacek, ale trochę źle mnie zrozumiałeś. Ja się bardzo chętnie integruję z prostym ludem, ale niekoniecznie w taki sposób ;)
                • b-a-n-i-t-a Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 13:46
                  Tak na marginesie to najlepiej mi wychodzi integracja z tubylcami płci przeciwnej :)
                  • jeepwdyzlu tubylcy 29.12.10, 15:35
                    Tak na marginesie to najlepiej mi wychodzi integracja z tubylcami płci przeciwnej :)
                    --------
                    wiedziałem, kumie, że to dopiszesz :-))
                    nawiasem mówiąc, co na to Prezesowa?
                    jeep
                  • Gość: Jacek Re: parkingi w Soelden IP: 46.113.47.* 29.12.10, 15:36
                    A prezesowa nie jest troche zazdrosna ? :)
                    • ortodox Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 18:42
                      No co wy kumowie za insynuacje sprawiacie?
                      Sądzicie, że Banita jest tak nielojalny wobec Pana Prezesa, że aż Pani Prezesowa jest o niego zazdrosna?
                      pozdrawiam ;)
                      • Gość: Jacek Re: parkingi w Soelden IP: 46.113.47.* 29.12.10, 19:02
                        No nigdy nic nie wiadomo , a szczególnie jaki diabeł może wleść w Prezesową ;)
                        • b-a-n-i-t-a Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 20:19
                          Nieee Pani Prezesowa pilnuje Pana Prezesa a ja się integruję z otoczeniem :)
                          Czasami tylko mi się oberwie jak Pana Prezesa próbuję w coś wkręcić ;)
      • ewangelizator_carvingu Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 12:07
        a nie jeździ tam skibus? wydaje mi sie też że mozna tez jeździć postbusem za okazaniem karnetu

        wycieczka do Obergugl obowiązkowa
      • Gość: pahor Re: parkingi w Soelden IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.10, 12:21
        Dzięki za szybką odpowiedź, do tej pory w Austrii zawsze miałem darmowy parking, ale słyszałem że Soelden chce być ekskluzywnym kurortem i niechętnie patrzą na tych co dojeżdżają z tańszych miejscowości, stąd wątpliwości.
        Wolę auto od skibusa, bo zawsze nawet jak mam 200 metrów kwaterę od przystanku to i tak jestem szybciej autem, narty trzymam w boksie, biorę tylko buty, jadę z maksymalną legalną prędkością a skibus nie dość że zatrzymuję się na kilkunastu przystankach to jeszcze jedzie wolniej od auta.
        A jak się chce zdążyć na 8 30 na pierwszą gondolkę to każda minuta jest ważna ;)
        • Gość: c# Re: parkingi w Soelden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 21:47
          Z Längenfeld bezproblemowo się dojedzie skibusem do Sölden, trwa to może kwadrans dłużej od jazdy samochodem, ale odpada procedura porannego odśnieżania, szukania miejsca na parkingu, wypakowywania nart itp. Gorzej jest z wsiadaniem w Huben (wioska po drodze), bo skibus jest już zapchany. Po dwóch sezonach skibusowych następne jeździłem już własnym samochodem, a to z prozaicznej przyczyny. Skibusy w dół mają kilkugodzinną dziurę w okolicy południa, a mieliśmy przypadek drobnego urazu wymagającego wizyty u lekarza (całe szczęście, że mieliśmy ubezpieczenie swoją drogą), a następnie powrotu na kwaterę. No i zostały wyłącznie taksówki. Tak więc jeśli nie przewidujecie kontuzji albo nie macie w ekipie osób, które wcześniej mogą mieć dość, to skibus jak najbardziej.

          A tak w ogóle, jeśli ktoś chce pojeździć w Oetztalu bez tłoku na trasach z pięknymi widokami, to tylko Hochgurgl. Karnety niestety niekompatybilne.
          • ortodox Re: parkingi w Soelden 29.12.10, 21:57
            Gość portalu: c# napisał(a):
            > Tak więc jeśli nie przewidujecie kontuzji albo ... to skibus jak najbardziej.
            -----------------------------
            Hehe ... no to widać, że skibusy jak najbardziej ... ale tylko dla wróżek ( jaśniewidzów ) ;)
            pozdro.
            • Gość: Jacek Re: parkingi w Soelden IP: 46.113.40.* 29.12.10, 22:19
              A jeżeli kontuzje odniesie jedyny kierowca? Nie dośc że podobny problem z dostaniem sie do lekarza to jeszcze auto pozostaje na parkingu i co wtedy? Laweta?
              Takie obsurdalne przykłady można mnożyc w nieskończoność, ale nie jest to już poważna dyskusja lecz szukanie dziury w całym. Gdybym wiedział , że sie przewrócę to bym wogóle nie wstawał z łóżka. I nie dotyczy to tylko narciarstwa lecz podejścia do rzeczywistości.
              A tak na marginesie , jeżeli odniesie sie kontuzje i ma sie ubezpieczenie to sie korzysta ze specjalistycznego transportu medycznego a nie taksówek ( wiem bo miałem wątpliwą przyjemność skorzystać z takich usług)
              Pozdrawiam.
              • Gość: c# Re: parkingi w Soelden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.10, 23:01
                > A tak na marginesie , jeżeli odniesie sie kontuzje i ma sie ubezpieczenie to si
                > e korzysta ze specjalistycznego transportu medycznego a nie taksówek ( wiem bo
                > miałem wątpliwą przyjemność skorzystać z takich usług)
                Taa... Pod warunkiem, że ubezpieczenie takie rzeczy obejmuje. A np. rzadko obejmuje jazdy taksówką tam i z powrotem zdrowego kolegi osoby kontuzjowanej. Zresztą w Sölden to nawet nie wiem, czy ta prywatna przychodnia obsługująca wszystkich narciarzy położona niedaleko wyciągu na Gaislachkogl ma jakąś karetkę.

                Ja tam żadnych dziur w całym nie szukam, po prostu przestawiłem się na jazdę samochodem z Längenfeld do Sölden i napisałem dlaczego. Ani to lepsze, ani gorsze. W ogóle najlepiej jest wtedy jak się ma wyciąg przed drzwiami pensjonatu. I ku takiemu rozwiązaniu skłaniam się dzisiaj. Tylko, że w Obrgurglu kwatery są 2x droższe...
      • Gość: gosc Re: parkingi w Soelden IP: *.devs.futuro.pl 04.01.11, 15:19
        Witam
        Byłam w Soelden 2 razy i powiem z czystym sumieniem -REWELACJA!!!.
        Parking pod kolejka jest bezpłatny(byłam w styczniu 2010 r).Mieszkałam również w Langenfeld.
        Polecam baseny termalne które sie tam znajdują.
        pozdrawaiam i zazdroszcze wyjazdu:)
        • wote Re: parkingi w Soelden 04.01.11, 17:55
          Nigdzie gdzie byłem na nartach oprócz Polski nie spotkałem się z tym aby parking przy wyciągu był płatny...
          • afilipinka Re: parkingi w Soelden 05.01.11, 10:53
            W Dolomitach w St. Cristina też jest płatny parking przy wyciągu i z tego co pamiętam z forumowych dyskusji o Sella Rondzie to nie tylko tam.
            • wote Re: parkingi w Soelden 05.01.11, 11:20
              Byłem w St. Cristinie w 2004 roku. Nie korzystałem z parkingu :) Twoja informacja to dla mnie nowość. Do tej pory żyłem w przeświadczeniu, że brak opłat za parking w Alpach to standard.
              • Gość: c# Re: parkingi w Soelden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 22:38
                Jak chcesz sobie po sezonie pojeździć na Tiefenbachu (czyli wtedy, gdy na Giggijochu nie ma już śniegu i nie ma jak dojechać na lodowiec z dołu), to płacisz może nie za parking, ale za drogę do parkingu - koło budek przejeżdża się zimą zjeżdżając nienumerowaną Skipiste z Rettenbachu. Ale rzeczywiście, to jest wyjątek.
          • 19alien63 Re: parkingi w Soelden 06.01.11, 09:31
            Hej!
            Luty 2010, parking w Ortisei pod kolejka linowa na Ratschötz (dalej wagon na Secede)
            5 Juro za dzien :)

            wote napisał:

            > Nigdzie gdzie byłem na nartach oprócz Polski nie spotkałem się z tym aby parkin
            > g przy wyciągu był płatny...
        • Gość: anna Re: parkingi w Soelden IP: *.lublin.mm.pl 08.11.11, 20:45
          hej, a jak z pogodą w styczniu ? bardzo zimno? bo wybieram się w tym terminie.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka