Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Francja z Gandalf Travel

    IP: *.gdynia.asseco.pl 26.01.11, 10:51
    jak w temacie.
    Czy ktoś był we Francji z Gandalf Travel? Jakie wrażenia, opinie?
    Z góry dzięki za wszystkie informacje/odpowiedzi.

    pzdr.
    Obserwuj wątek
      • Gość: klops Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.11, 14:30
        Ja bylem:) może trochę późno odpisuje ale niech zostanie dla potomnych bo opinie o tym biurze raczej nie zachęcają do wyjazdu z nimi. Bylem z nimi w Les 2 Alpes w terminie od 11.03.2011
        Pierwsza sprawa - jest to wyjazd NISKOBUDŻETOWY - to słowo należy zapamiętać i przez jego pryzmat rozpatrywać swoje ewentualne pretensje do biura. Cały wyjazd tj. dojazd, nocleg, skipass i ubezpieczenie zamyka się w kwocie 1700zl. Jako ze nie lubię jeździć z biurami próbowałem sam zorganizować wypad do Francji dla 2 osob i za żadne skarby świata nie moglem się zmieścić w tej cenie.
        Ale wracając do gandalfa:
        1) Dojazd - Wyjeżdżaliśmy z Krakowa. Tu pierwsze zaskoczenie - zamiast autokaru śmieszny busik:) Z ledwością wpakowaliśmy się do niego, o komforcie można było zapomnieć. Na szczeście podróżowaliśmy nim tylko do Katowic wiec potraktowaliśmy to jako humorystyczny aspekt naszej wycieczki:) W Katowicach przesiadka do Autokaru. Autokar nowoczesny wręcz wyglądający na nowy:) marki Scania:) Był problem z toaleta w początkowej fazie podroży jednak został rozwiązany i toalety można było używać w sytuacjach awaryjnych(do używania w takich sytuacjach została w sumie stworzona:)) Sam przejazd i zakwaterowanie trwał ok. 30 godzin czyli jak na Francję STANDARD. Niektórym oczywiście było to nie w smak - a bo to nogi bolą, ze za długo. Ale do Francji tyle się jedzie i basta!

        2) Zakwaterowanie - Uch...We Francji to jest ciężki temat. Generalnie w L2A hotelami zarządzają agencje. Każda z nich zarządza kilkudziesięcioma hotelami. Biuro wykupując konkretne apartamenty nie ma wpływu na to w jakim hotelu zostaną przydzielone. Było to wyraźnie napisane w ofercie wyjazdu. Z tego co słyszałem było kilka wpadek związanych z zakwaterowaniem(ktoś chciał być razem w hotelu a nie był itp.) - jednak nie mi oceniać czy odpowiedzialność za to leży po stronie biura czy agencji zarządzającej hotelami. Wiem natomiast ze zdarzają się "wpadki" które wychodzą "na plus" dla klienta. Jestem tego najlepszym przykładem - ze względu na brak wolnych apartamentów 2os. otrzymałem apartament przeznaczony dla 4 os.:) i nie doświadczyłem słynnej na cala Europę francuskiej ciasnoty. A propos ciasnoty:) Nie rozumiem narzekań części uczestników wycieczki - powszechnie wiadomo, ze Francuzi są mistrzami przestrzeni - potrafią upakować niezliczona ilość turystów na 10m2. Aby się tego dowiedzieć nie trzeba posiadać jakiejś tajemnej wiedzy - wystarczy stary dobry wujek google:) Rekompensują to odległością hoteli od wyciągów. Ja wychodziłem z hotelu i po 20 sekundach marszu bylem przy wyciągu! Z tego co wiem nikt z naszego autokaru do wyciągu nie miał daleko. Jeśli nie akceptujesz takich warunków - nie jedz do Francji! Prosta piłka! Jedz do Austrii lub Włoch jeśli chcesz komfortu, tylko przyzwyczaj się wtedy do codziennych dojazdów na stok.

        Generalnie oceniam ten wyjazd jak najbardziej na plus. Zapłaciłem cenę która jak na wyjazd w Alpy była ceną bardzo atrakcyjna. Za ta cenę od biura oczekiwałem:
        1)Bezpiecznego dojazdu tam i z powrotem - taki dojazd otrzymałem, dobrze wiedzieć ze Gandalf nie oszczędza na naszym bezpieczeństwie i ze kierowcy bezwzględnie przestrzegali wstakazań tachografu!
        2)Zakwaterowania w ciepłym i ciasnym apartamencie - takie zakwaterowanie otrzymałem. A nawet lepsze, o czym pisałem wcześniej.
        3)skipass - otrzymałem skipass ważny na 5 rożnych ośrodków, niestety na skutek znikomej ilości chętnych odbył się tylko jeden wyjazd fakultatywny - do Alpe d'huez(doskonały ośrodek! moim zdaniem znacznie ciekawszy niż L2A)

        Wiem, ze niektórzy z uczestników tego wyjazdu nie podzielają mojej pozytywnej opinii o biurze. Ale jeszcze raz podkreślam, ze był to wyjazd niskobudżetowy. O cenie jaka zapłaciliśmy za wyjazd należny pamiętać nie tylko w chwili wybierania touroperatora ale także oceniając i podsumowując cały wyjazd. Jeśli chcesz luksusu - są inne biura, choćby rainbow tours - tez organizowało wypady do L2A, jednak wystarczyło spojrzeć na cenę:)

        pozdrawiam i myślę, ze mogę z czystym sumieniem polecić to biuro ale tylko tym którzy są świadomi za co płacą i ILE.
        • ron5 Re: Francja z Gandalf Travel 23.03.11, 19:52
          to sensowna relacja ale z Krakowa mozna pojechac indywidualnie za podobne pieniadze odpowiednio wczesnie rezerwujac loty.
          Oto zgrubna kalkulacja:
          Ryanair Kr-Mediolan Bergamo 500 zl w 2 strony
          Auto na tydzien 800 zl (400/os)
          paliwo na 700 km (350 km do np 3 dolin,Serre Chevalier,Les Sybelles itp) 250 zl (125/os
          Ew tunel przejazd 100 zl/os (50 euro 2 str auto)
          Kwatera na ski-france com w marcu w promocji 600 zl /os (300 euro za 4 osobowy ale licze na 2 osoby bo ciasne)
          Razem 1725 /osoba.
          Plus karnet,ktory bedzie roznica.Ale komfort i swoboda wyboru sa kosmicznie rozne.
          2x 30 h w autobusie to koszmar.pozdrawiam
        • Gość: kk Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.1.pl 23.03.11, 21:15
          No to byliśmy na tym samym wyjeździe:)
          Z tym, że ja na Ski Safari. Fakt, że prócz podróży, która trwała wieczność, to nie mogę mieć zastrzeżeń.

          pozdrawiam
          • smir_noff Re: Francja z Gandalf Travel 23.03.11, 21:55
            Dlaczego wieczność ?
            Czy wszystkie wycieczki autobusowe jadą do Francji 30 godzin ?
          • Gość: klops Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.enterpol.pl 23.03.11, 21:55
            > Plus karnet,ktory bedzie roznica.Ale komfort i swoboda wyboru sa kosmicznie rozne.

            O widzisz i w tym karnecie jest pies pogrzebany:) Skipass Grande Galaxie = 200 euro=800zl na osobe. A ja sie zaparlem ze wyjazd na tydzien do Francji zamknie sie w kwocie 2000zl na osobe. I mi sie udalo:) Przegapilem niestety doskonale w L2A apres ski ale i tak musze tam kiedys wrocic - chocby ze wzgledu na La Grave:)

            > Z tym, że ja na Ski Safari. Fakt, że prócz podróży, która trwała wieczność, to
            > nie mogę mieć zastrzeżeń.

            O, napisz cos jesli mozesz o Serre Chevalier i Montegenevre. Duzo stracilem, ze mnie tam nie bylo? Jak wypadaja te osrodki w porownaniu do L2A czy Alpe d'Huez?

            pozdrawiam


            • Gość: kk Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.1.pl 25.03.11, 20:47
              Jeżeli chodzi o Alpe d'Huez to nie będę porównywał bo na tym wyjeździe nie byłem (i podobno dobrze bo pogoda była tam wtedy masakryczna, w przeciwieństwie do Puy St Vincent, gdzie było ok).
              Przede wszystkim w Serre Chevaliere i Montgenevre jest dużo mniej ludzi niż w Les 2 Alpes. Szczególnie w Montgenevre były pustki na stokach. Poza tym ośrodek leży na praktycznie na granicy włosko francuskiej wiec jest możliwość zjechania na stronę włoską na bombardinio;)
              Oba ośrodki ciekawe i na pewno warte polecenia. Aha w Les 2 Alpes były bardzo ograniczone możliwości zjazdu na sam dól do miejscowości, z czym w Serre Chevaliere i Montgenevre nie było najmniejszczego problemu.
              Generalnie polecam, szczególnie Serre Chevaliere.

              pzdr
        • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 25.03.11, 11:41
          Zawsze kiedy czytam podobne relacje ( całkiem fajne z resztą), uderza mnie pewien dualizm poglądów na wygodę. Z jednaj strony gloryfikacja ;) odległości hotelu od wyciągu. Co może być zrozumiałe dla bardzo wygodnych narciarzy i te 20sekund do do wyciągu ( czemu aż tyle ;)?) ... może robić wrażenie. Zazwyczaj samo dojście do auta ( w normalnym obuwiu ) zajmuje znacznie więcej i choć nigdy stoperem czasu nie mierzyłem myślę, że zajmuje mi to 2-3 min. Widać szybki nie jestem, ale wygodny jak najbardziej :) Wiec trochę dziwi mnie fakt bagatelizowania 30h w autokarze. Nigdy tyle nie udało mi się spędzić za jednym razem. Kiedyś spędziłem 20h i przysiągłem sobie, że już nigdy więcej!!! Nawet nie próbuje sobie wyobrazić, że po tych 20h miałbym siedzieć jeszcze kolejne 10h. To przekracza moje wyobrażenia o masochizmie, ale może to kwestia wyobraźni. Trochę się czepiam, ale jakoś trudno połączyć mi w jedna kupę poglądy gości, którzy skłonni są jechać 30h autokarem w jedna stronę, po to żeby mieć b.ciasne lokum, ale 20s od wyciągu. Szczególnie, gdy jeszcze potem chce się jeździć autokarem do innych pobliskich ośrodków, a więc zrezygnować z tych cudownych 20s. Samo w sobie jeżdżenie do sąsiednich ośrodków jest jak najbardziej zrozumiałe, ale w kontekście wygody i owych 20s ma się jak swoboda od smyczy. Może się mylę, ale taka selektywna wygoda jakoś do mnie nie przemawia, bo całą ewentualną radość bliskości wyciągu, skutecznie zepsuje każdemu wygodnemu narciarzowi samo wspomnienie koszmaru 30h autokarowej podróży, a przecież w drodze powrotnej trzeba będzie to jeszcze powtórzyć. Zatem ... wygoda, czy masochizm jest motorem takich wyjazdów narciarskich ? ;))
          pozdrawiam.
          • Gość: kk Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.1.pl 25.03.11, 20:29
            Człowieku wyluzuj!
            Kto i gdzie napisał, że motorem wyjazdu była wygoda i chęć mieszkania 20s od stoku.
            Niektórzy po prostu mają taki kaprys żeby pojechać do Francji i basta (bez względu na czas i bolące kolana...).
            pzdr
            • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 25.03.11, 21:51
              Kto tutaj powinien wyluzować?
              Dzielę się spostrzeżeniami z dyskusji i mam wątpliwości, czy 20s do wyciągu rekompensuje 60h masochizmu i mieszkanie w akademiku ( czyli cały tydzień prawie masochizmu) . Jeśli nie, to może zamiast Francji lepiej pojechać do A lub I ... i nawet codziennie dojeżdżać do wyciągów, choć nie wiem skąd klops wnosi, że tam nie ma mieszkań przy wyciągach. Masz taniej, masz bliżej, mieszkasz lepiej, na nartach jeździsz tak samo? Dlatego pomyślałem o masochizmie. To takie czerpanie przyjemności z zadawania sobie bólu. W sumie nic strasznego ;) Skoro jednak upierasz się, można nazwać to też kaprysem.
              pozdro.
              • Gość: klops Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.nowanet.pl 26.03.11, 14:08
                Musze się wtrącić w dyskusje i dołożyć swoje trzy grosze:)
                Po pierwsze - w moim pierwszym poście wyraźnie napisałem ze 30h to czas podroży WRAZ z zakwaterowaniem. Zakwaterowanie prawie 70 osób w kilku rożnych hotelach trwało sporo czasu (około 3 godzin). Do tego czas 30h liczę od momentu kiedy wsiadłem do busa w Krakowie, czyli razem z przesiadka w Katowicach. Czas podroży powrotnej wyniósł "jedyne" 24 godziny:)
                Nie zamierzam się tu spierać z ortodoxem o wyższości Francji nad Austria czy Włochami bo takich sporów było setki i każdy jak zwykle ma trochę racji.
                Mi jednak ten masochizm odpowiada:) W przyszłym sezonie znów Francja - tym razem 3 Doliny i ścisk w apartamencie:)
                pozdrawiam

                • Gość: misiek Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.nowanet.pl 26.03.11, 14:10
                  A ja tam wolę Włochy, przynajmniej można zjeść najlepsze potrawy nas świecie zamiast żabich udek i ślimaków i nie gnieździć się jak zwierzęta w zoo w apartamentach. Pozdro!
                  • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 26.03.11, 18:03
                    Co ja wolę, chyba nie ma większego znaczenia, choć pewnie wszyscy stali czytelnicy dobrze wiedzą. Nie jest to dyskusja na temat: Gdzie najlepiej pojechać na narty.
                    Chciałem tylko zwrócić uwagę na pewien dualizm w ocenie komfortu narciarskiego w Alpach francuskich. Z jednej strony bliskość wyciągów. Z drugiej długi i męczący dojazd autokarem i niski komfort hotelowy. W żaden sposób nie chcę dyskredytować tym nart w Alpach francuskich. Tym bardziej, że mam na ten temat dość blade pojęcie. Jednak trudno w tym wszystkim dopatrzyć się jakieś logiki ... z punktu widzenie wygody narciarza.
                    Jeśli kiedyś wybiorę się na narty w Alpy francuskie, co nie jest wykluczone, będzie to podróż autem z noclegiem tranzytowym w hotelu. Mieszkania zaś będę szukał możliwie blisko parkingu, nie blisko wyciągu. Samą ciasnotę zniosę dzielnie, bo cóż potrzeba więcej poza wygodnym łóżkiem narciarzowi po całym dniu nartowania. Opcja z samolotem z uwagi na beczki z kiszoną kapustą, uwłaczającą kontrola osobistą i tym podobnym ... odpada ;)
                    pozdro.
                    • Gość: misiek Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.nowanet.pl 27.03.11, 11:12
                      Forum jest chyba od tego, żeby każdy napisał jakie ma preferencje i dlaczego. Chyba, że nie masz preferencji, to nie ma to wtedy znaczenia. Pozdro
                      • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 27.03.11, 20:56
                        Oczywiście, że można pisać o tym co kto woli. Jednak mnie nie o to w tym wypadku chodziło i chyba ( tak mi się wydaje) nie o to próbujemy się tu spierać. Chciałbym, żeby obiektywnie wykazać wyższość Alp francuskich jeśli da się to jakoś udowodnić. Jeśli nie, to pozostajemy w kręgu tego co się komu podoba i tu każdy ma swoje preferencje. Ja też wole Włochy, ale nie twierdzę, że narciarsko biją inne regiony Alp. To raczej kwestia włoskiej kultury, niepowtarzalnego piękna Dolomitów, włoskiej kuchni, pogody i samych Włochów. Dla mnie to jest warte przejechania 200km dalej niż do Zillertal. Jednak nie dorabiam żadnych idei narciarskich do tego faktu. Kocham Włochy i tyle. Jeśli ktoś napisze, że kocha Francję, Francuzów i dlatego jest skłonny spędzić 30h w autokarze, potrafię to zrozumieć i z uczuciami nie będę dyskutował. Jak na razie jednak, pisze się o wyższości francuskich stoków, ale argumentów realnych nie ma.
                        pozdro.
          • Gość: marco Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.smlw.com.pl 02.11.11, 15:21
            Wygoda w porównaniu z koniecznością prowadzenia samochodu rownież przez 30 godzin
            • jabolkn Re: Francja z Gandalf Travel 02.11.11, 15:54
              Gość portalu: marco napisał(a):

              > Wygoda w porównaniu z koniecznością prowadzenia samochodu rownież przez 30 godz
              > in
              miałeś na myśli wygodatravel czy co?
              • Gość: marco Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.11, 19:13
                nie miałem na myśli "wygodę" podróżowania autokarem
                • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 02.11.11, 22:52
                  Nawet najwygodniejszy autokar nie jest w połowie tak wygodny jak własne wygodne auto, a i jedzie się nie zazwyczaj 50% dłużej i co najważniejsze. Jadąc własnym autem masz szansę po 12-13h jazdy przespać się w normalnym łóżku. Nie ma to nic wspólnego z prowadzeniem samochodu, bo mnie zwyczajnie bardziej męczy siedzenie na fotelu pasażera. Nie wydziwiaj więc szanowny marco, bo albo nie siedziałeś jeszcze 30-35h w "lux"autokarze, albo powinieneś zamienić swego "malucha" na coś większego. Czego Ci serdecznie życzę. Są ludzie, którzy z różnych względów nie maja możliwości dojechać tam własnym autem i muszą korzystać z autokarów. Mogę to zrozumieć, ale nie nazywajmy tego wygodnym rozwiązaniem.
                  To smutna konieczność, którą ma zrekompensować spanie w bloku przy stoku? Dość wątpliwe.
                  pozdro.
      • Gość: biedrona Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 26.03.11, 19:15
        No musiałam się wtrącic, chociaż zawsze siedzę cicho.
        Kro powiedział, że we Francji zawsze mieszka się w ciasnocie? I wcale nie musi byc to kosztowny wyjazd. W tym roku za 1300zł od głowy mieszkałam w b. ładnym i wygodnym apartamencie, gdzie cena obejmowała zakwaterowanie i skipass-w kasie cena 6-dniowego Grande Galaxie to 215 e. W ub. roku jeszcze ładniejszy apartament ,a cena 1200zł ze skipasem. Nie podaję nazwy biura, żeby nikt nie posądził mnie zaraz o reklame itp
        A dojazd wcale nie musi trwac 24 h. No, muszę się przyznac, że mieszkam przy zachodniej granicy, więc odpada przedzieranie się po krajowych dróżkach.
        Dla mnie Francja jest narciarsko na pierwszym miejscu . Oceniam całkoształt- trasy, zakwaterowanie, oraz jedzonko-pyszne i wcale nie żadne żaby i ślimaki, jak wyżej ktoś napisał.
        Byc może, jest to komus obojętne, czy będzie dojeżdżał na stok samochodem. Ja lubię wyjśc w butach narciarskich z hotelu . Kiedy chcę to wychodzę raniutko, gdy reszta dopiero otwiera oczy.Wracam na krótką przerwę , a potem znowu na stok. Albo ktoś z ekipy ma dosc i sobie wraca do hotelu, podczas gdy reszta śmiga. I mam na mysli b. małą ekipę, ktora przyjechała jednym samochodem. Gdyby trzeba było nim dojechac na stok, taki luz nie byłby możliwy.
        • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 27.03.11, 00:25
          Szanowna Biedrono, zadajesz dość niemądre pytanie, bo albo nie czytałaś tego wątku, albo nic nie łapiesz. Padły tutaj w relacji klopsa pewne tezy, z którymi można oczywiście polemizować, ale nie można ich nie dostrzegać. Więc zamiast infantylnie pytać kto napisał, że ... lepiej doprecyzuj to co chciałaś napisać. Nie wiemy dokładnie gdzie byłaś, skąd i jak długo jechałaś, oraz kiedy ( w jakim okresie ) to było. To wszystko ma spore znaczenie i bez tych szczegół polemika z tym co napisałaś jest niemożliwa. Podany czas dojazdu jest realny, bo autokary rzadko kiedy uzyskują średnią prędkość podróżną większą niż 60km/h. Przy wyjeździe z Polski centralnej jest to ok 1800km więc czas dojazdu musi zbliżać się do 30h. Podanie biura nie będzie reklamą, ale co najwyżej uwiarygodni Twój wpis. Pracownikiem ( właścicielem) tego biura chyba nie jesteś? Poza tym, wyjaśnij proszę dlaczego uważasz F za narciarskie nr 1. Co ją odróżnia narciarsko od A, CH, I ... poza używanym językiem.
          No i jeszcze jedno. Nie znam nikogo ( poza karmiącymi matkami), kto wracał by do hotelu w trakcie narciarskiego dnia i nazywał to luzem. Nie twierdze, że to niemożliwe, bo powodów można by wymyślać bez liku, ale że jest to nieracjonalne z narciarskiego punktu widzenia. Oczywiście, już wyjaśniam, że każdy ma prawo do nieracjonalnego postępowania, podobnie jak do masochizmu. Mamy w końcu wolność i swobodę, więc nic nas nie powinno ograniczać i nie twierdzę, że nie możesz tego robić. Ale wątpię, żeby to było jakimś argumentem w dyskusji o wyższości F nad pozostałymi krajami alpejskimi. Tym bardziej, że podobnie nieracjonalne zachowanie jest możliwe dosłownie wszędzie. Nawet w Białce Tatrzańskiej i Szczyrku. Mnie nigdy nawet do głowy nie przyszedł podobny pomysł :)
          pozdro.
          • Gość: ron5 Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 07:31
            zawsze mnie zastanawiala bezsensowna agresja i zlosliwosc wpisow na tym forum i ten ostatni wpis Ortodoxa jest kolejnym typowym przykladem.
            Natomiast co do meritum-oto moje argumenty dlaczego Francja jest nr 1:
            -wbrew pozorom,dosyc latwo sie tam dostac samolotem+wypozyczonym autem,tu oczywiscie warunek zamieszkiwana w PL blisko lotniska.Z zach Polski mozna korzystac z Berlina,skad bezproblemowo za ok 60 Euro mozna doleciec do:Mediolan Malpensa,Lyon,Geneva.Te z kolei lotniska wymagaja 2-3 h wynajetym autem do glownych odrodkow we Fr a np do fantastycznego Portes du Solei czy Megeve jedynie 1-1,5 h.
            Z wielu miast lata tezRyanair do Mediolan Bergamo
            -osrodki we Fr sa bardzo zroznicowane co do wysokosci polozenia tras co oznacza ze w razie problematycznej pogody zawsze mozna znalezc trasy w dobrym stanie
            -mieszkania sa b.czesto na stoku i nie sa drogie jak na mieszkania na stoku,jest to wygodne
            -osrodki sa z reguly b. duze i przez to ciekawe krajobrazowo
            -mozna zjechac z nart na obiad do domu bez straty czasu.To super sprawa w wypadku wyjazdu z dziecmi-odpoczynek dla nich +redukcja kosztow jedzenia na stoku.
            -we Fr jest fantastyczne,luzackie zycie nocne w osrodkach narcirskich
            -dla chetnych-znakomita gastronomia na stoku i po nartach
            Oczywiscie nie oznacza to,ze Austria czy Wlochy sa duzo gorsze-sa tez bardzo fajne,mozna do nich latwo dojechac autem i szczegolnie w wypadku Wloch (Dolomity) wydaja sie byc tansze.Mimo to Francja dla mnie to narciarsko nr 1 a Wlochy i Austria nr 1a
            Pozdrawiam
            • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 27.03.11, 10:06
              Jeśli, ktoś pyta, kto napisała że ... w wątku gdzie ta właśnie napisano, jest to niemądre :)
              Czy napisanie tego to jest bezsensowna agresja? Skoro tak uważasz, Twoja rzecz.
              Dla mnie zadawanie takich pytań to brak szacunku dla piszących tu i czytających, bo trudno udawać, że czegoś nie napisano, skoro to jest. Co do argumentów potwierdzających narciarską wyższość F najbardziej przekonuje mnie możliwość zjeżdżania do hotelu, czy raczej apartamentu w trakcie dnia narciarskiego i pichcenie sobie obiadku, w celu obniżania kosztów ;))) Jestem oszczędny, ale na taki pomysł nie wpadłem i muszę wprowadzić to do mojej praktyki narciarskiej. mam nadzieję, ze da się go zastosować także w Białce, bo wyjazd do Białki zamiast Alp też pozwoliłby na kolejne spore oszczędności. Oczywiście trzeba zabrać jeszcze beczkę kapusty i worek ziemniaków. Jak Ty to wszystko ron5 zabierasz do samolotu ? Bo mnie z tym nie chcieli wpuścić ;) Czekam na kolejne podobne argumenty co jeszcze można robić w ap. kiedy wszyscy narciarze jeżdżą na nartach? ;)))
              Wiem, że zaraz pojawią się kolejne wpisy moich ulubieńców i przyjaciół potwierdzające bezsensowną kampanie nienawiści i agresji jaką tu prowadzę od kilku lat. Bo przecież powinienem zacisnąć zęby i przytaknąć, że dobrze jest poleżeć po obiadku tak gdzieś pomiędzy 13-14 na własnym łóżku. Nawet jeśli jest to piętrowe łóżko w akademiku.
              No dobra, teraz już na poważnie. Czy naprawdę nie ma żadnych argumentów potwierdzających, że jednak warto pojechać do F mimo koszmaru 30h, bo sam ronie przyznajesz,że Włochy i Austria nie są gorsze. Co prawda nie są dużo gorsze jak piszesz, ale ciągle nie bardzo rozumiem dlaczego. Kilkakrotnie spieraliśmy się tu na forum, na temat wyższości Włoch nad Austrią lub odwrotnie i jakoś zawsze wychodziło, że tak naprawdę różnica tkwi w sprawach poza narciarskich, kulturowych i tkwiących gdzieś w głowach i przyzwyczajeniach narciarzy. Narciarsko, wychodzi zawsze podobnie. Dlatego, gdy czytam teraz, że to właśnie F jest narciarsko nr 1 z takim zaangażowaniem drążę temat w oczekiwaniu, że jednak ktoś potrafi to uzasadnić. Czyżbym się mylił?
              pozdro.
              • ron5 Re: Francja z Gandalf Travel 27.03.11, 16:37
                Ortodox wiekszosc postu poswieca sobie i charakterowi swoich postow a przytoczone argumenty za Fr w ferworze polemiki,zupenlnie niepotrzebnie podgrzanej,pomija.
                Co do obiadkow w apartamencie we Francji-nic nie biore do samolotu,wszystko kupje na miejscu i tak,gotuje sobie lunch w apartamencie.Ironia i posadzenia o skapstwo sa tu bez sensu,tak robi 90% ludzi jezdzacych do Francji,Anglikow,Francuzow,Belgow itd.

                Ma to wiele walorow ,wymieniam je:
                -moge dac dziecku to co ono lubi
                -unikam zatloczonych w porze obiadowej knajp na stoku
                -sam jem lekki,zdrowy posilek zamiast knajpianych dan,ktore niestety wszedzie sa ciezkie
                -gdy dziecko i zona maja dosc w polowie dnia podjezdzam z nimi pod mieszkania,pomagam zlozyc sprzet i smigam dalej-w wypadku dojazdu na stok autem lub skibusem musialbym je pozostawic same na droge do domu
                Co do narciarskiej wyzszosci to dla mnie najwazniejsze to ze Francuskie duze osrodki sa bardzo spektakularne,rozlegle i najwazniejsze-maja trasy od np 1200 m do 3400m-np La Plagne lub 3 doliny.Powoduje to,i to powtarzam w swojej argumentacji,ze np w casie zamieci lub mgly-mozna jezdzic nizej,w trasach lesnych a w wypadku np deszczu nizej-mozna pojechac na wyzej polozone trasy i tam miec dobre warunki. tej chwili
                Na feriach bylem w Falcade-i niestety byly 3 dni totalnej mgly,ktora praktycznie uniemozliwila jazde.I nie bylo od niej ucieczki.We Fr -bylaby (w duzym osrodku)
                Natomiast co do ciasnoty apartamentow we Francji to jest kompletny blad w rozumowaniu.Apartamenty sa wyzylowane jak chodzi o przestrzen nie po to aby ludziom dokuczyc-ale po to aby za mniejsze pieniadze mozna bylo spedzic wakacje wysoko w gorach za stosunkowo male pieniadze.I chwala Francuzom za to!!!!W tej chwili za 4 osoby w 3 dolinach mozna znalezc mieszkanie za 250 euro.To dla mnie super sprawa ze tak wymyslili resorty,ze za takie male pieniadze mozna miec taka radosc.A jak ktos chce koniecznie lepszych warunkow-jest mnostwo wiekszych mieszkan i domow,za nieco wieksza kase.Ale i tak za ulamek tego co trzeba by bylo zaplacic za mieszkanie na stoku w Austrii.pozdrawiam.
                • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 27.03.11, 20:38
                  Nie pomijam argumentów za Francją, ale uważam je za nietrafione. Skupiłem się na śmiesznym moi zdaniem argumencie gastronomicznym z dwóch powodów. Po pierwsze, nie jest to argument narciarski, a po drugie ten sam sposób żywienia i zachowania można stosować w Białce, Szczyrku, Zell am See, Faclace ... i wielu innych miejscach gdzie mieszka się w pobliżu stoku. Co ma to wspólnego akurat z Francją? Oczywiście nieco ironizuję, ale trudno pozostać całkiem poważnym wobec takiego argumentu ;) Przerywanie dnia narciarskiego na powrót do mieszkania, gdy na stoku aż roi się od barów i restauracji jest zachowaniem irracjonalnym i trudno odnosić się do tego poważnie. Upatrywanie w tym jakiś zalet, jest dorabianiem idei do faktów. Ciekaw jestem, czy podczas dwudniowej podróży z dziećmi do F też robisz przerwy na gotowanie zupy. Jeśli komuś nie odpowiada jedzenie w barach i knajpkach stokowych, co mnie nieco dziwi, bo można tam naprawdę znaleźć jedzenie na każda kieszeń i na każdy gust, to można oczywiście zabrać ze sobą tak zwane sznytki. Z czym tylko dusza zapragnie. Co do pozostałych argumentów pro francuskich, to są one ... nazwijmy to pro alpejskie. Takie miejsca znaleźć można w całych Alpach i nie doczytałem niczego, czego nie można znaleźć w A i I. Jeśli trafiłeś w Falcade na kiepską pogodę, to nie znaczy, że nie możesz trafić na podobna we F, a przecież Włochy nie kończą się na Falcade i Dolomitach. Być może wystarczyło w takiej sytuacji wsiąść do auta i pojechać na passo Rolle, a może kawałek dalej. Rzadko kiedy pogoda jest dokładnie taka na całym obszarze Dolomitów. Żeby nie pisać tylko o Włoszech weźmy taki Zillertal w Austrii.
                  Jeździsz od prawie 3300 do 600m i masz do dyspozycji ponad 700km tras. Takich i podobnych miejsc w Alach poza Francją jest wiele, więc czego maja dowodzić te argumenty?
                  Czekam na argumenty, które niezaprzeczalnie udowodnią wyższość francuskich Alp.
                  Czy się doczekam? Co jest warte tak dalekiej podróży, czego nie można znaleźć bliżej?
                  Nie chodzi mi o jakieś fanaberie, które można wymyślać do woli. Chodzi o konkrety!
                  Pozdro.




                  --
                  Żeglarstwo w obiektywie
                  Oglądaj w oryginale
                  • ron5 Re: Francja z Gandalf Travel 27.03.11, 22:08
                    no chyba zatem poczekasz na te racjonalne argumenty ale nie dlatego ze ich nie ma ale dlatego ze ich nie chcesz dostrzec a co dopiero uznac.
                    Podroz do Fr samolotem nie jest dluga.
                    Na stoku kazdy robi jak uwaza-jedni wracaja do domu jak moga i tam jedza inni jedza w knajpach,ja tez czasami jem ale nie lubie bo tlok i halas+we Wloszech kolejki i czekanie na wszystko lacznie z kolejkami do wc.Dla ludzi z dziecmi taki powrot ze stoku dodomu jest jak najbardziej racjonalny.
                    We Fr nie trzeba jechac autem do innego osrodka w razie niepogody-po prostu nan nartach jedziesz tam gdzie lepsze warunki.
                    Acha-jeszcze jedno o czym zapomnialem-we Fr w wielu miejscach sa baseny na powietrzu z podgrzewana woda.
                    A w ogole to niech kazdy jedzi tam gdzie chce-wolny wybor.Nie warto chyba jednak rozprzestrzeniac mitow ze Francja strasznie droga i strasznie daleko (samolotem tak nie jest) Jade do Austrii w Czwartek autem i tez sie ciesze-bedzie inaczej niz we Fr ale tez fajnie.Co kto lubi -i dobrze ze mozemy jedzic w rozne miejsca.pzdr
                    • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 27.03.11, 22:26
                      To, że Francja jest daleko, nie jest mitem. To fakt. Jest wyraźnie dalej niż Austria i włoskie Dolomity. Czy jest droga? Jest droższa z powodu dalszego dojazdu. Reszta pewnie kosztuje podobnie. Paliwo kosztuje ponad 5zła na zachodzie ponad 6zł. Ma to przełożenie na koszty dojazdu, jeśli masz do zrobienie 600km więcej. Basenów w Austrii i Włoszech jest bez liku. Nie sadzę, żeby F pod tym względem była ciekawsza, ale miłośnikiem moczenia tyłka na nartach nie jestem. Można samolotem, ale jak sam pisałeś jest to opcja raczej dla tych, co mieszkają w kilku miastach skąd jest takie połączenie. Poza tym, w połączeniu z dość wygodnym wypożyczeniem auta nie jest to niestety tanie. Opcja samolotowa bez auta to już koszmar i chyba wtedy lepiej wziąć środki "p.bulllowe" i zasnąć w autokarze. Unikasz przynajmniej noszenia sprzętu.
                      pozdro.
                      • ron5 Re: Francja z Gandalf Travel 28.03.11, 09:43
                        Jak chodzi o czas podrożowania Francja nie jest daleko.
                        Za 200 Euro (50 samolot i 150 za wypożyczenia auta) można tam być nieumęczony podrózą w około 7-8 godzin.
                        Jak chodzi o baseny i w ogóle Twoja argumentacje to widzę ,że mamy kompletnie różna optykę-ja patrzę również pod kątem dzieci a ona (ja tez )uwielbiają się moczyc po nartach.Dodatkową atrakcją są baseny z ciepłą woda na zewnątrz.

                        A tak a propos-byłeś na nartach we Francji?pzdr
                        • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 28.03.11, 11:17
                          Na nartach we F nie byłem, bo wciąż nie znajduję powodów by nadkładać dodatkowe 600km.
                          Miałem nadzieję, że ktoś z wielbicieli francuskich stoków zapoda mi tu jakieś przekonujące dowody, że jednak warto ... i jak na razie nic takiego nie napisano. Optykę możemy mieć oczywiście różną i wcale nie o to chodzi, żeby mieć taką samą. Dlatego ktoś jedzie do F inny do A a jeszcze inny do Białki. Każdy jest zadowolony na swój sposób i ma czego chciał. Jednak nie można manipulować faktami jak to próbujecie robić. Podobnie jest z basenami. Mnie ten temat akurat nie interesuje, ale w Austrii oraz we Włoszech jest sporo miejsc gdzie można po nartach wymoczyć tyłek do woli. Na Słowacji także. Nie jest to więc jakiś argument za wyjazdem do Francji, bo to samo można mieć gdzie indziej. Opcja lotnicza rzeczywiście skraca przeważnie czas. Przeważnie, ale nie w każdym przypadku. Ja mam do najbliższego lotniska ponad 40km, a do lotnisk z większą ilością odlotów ponad 100km. A najprawdopodobniej chcąc lecieć w konkretnym terminie w konkretne miejsce musiałbym pojechać na jeszcze dalsze lotniska. Może nawet odległe o 250km. W podobnej sytuacji jest sporo narciarzy i oczywiście to zmienia optykę patrzenia na narciarstwo samolotowe. Prawdę mówiąc jakoś nie spotkałem sie z oferta wypożyczenia rozsądnego auta za 150€ raczej jest to kwota zbliżona do 250€ bo potrzebne są łańcuchy i narty trzeba gdzieś schować. Także cena samego biletu może zasadniczo różnić się od 50€. Nie twierdzę, że nie można polecieć za 50€, ale trzeba zrobić odpowiednio wcześnie rezerwację, co oznacza odpowiednio wcześniej zaplanować cały wyjazd. Wielu narciarzy nie może sobie na to z różnych przyczyn pozwolić. Jeśli masz własna firmę, to zaplanowanie konkretnego terminu wyjazdu z wielotygodniowym wyprzedzeniem jest dość ryzykowne. Podejmując decyzje na kilka dni przed wyjazdem, cena biletu będzie zapewne znacznie wyższa. Reasumując, dla wielu samolot nie będzie żadną rozsądna i tańszą alternatywą. Z moich doświadczeń wynika, że najefektywniejszym, najpewniejszym i w sumie najwygodniejszym, a dla wielu jedynym transportem narciarskim jest jednak własne auto. Daje pełną niezależność, maksymalna wygodę i w niczym nie ogranicza. Realny dojazd własnym autem do F to jakieś 20-22h z centralnej Polski. Konieczny jest więc moim zdaniem nocleg tranzytowy. To wszystko nieco podraża wyjazd, ale daje gwarancję ludzkiej podróży w warunkach różnych od masochizmu.
                          pozdro.
                          • Gość: web Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 12:15
                            wróciliśmy wczoraj z 3 dolin. Podróż z KRK to 18-19 godzin, wymienialiśmy sie za kierownicą.
                            Jechaliśmy autostradami, tylko 58km drogą zwykłą. W Val Thorens mieszkaliśmy w apartamentach bez łóżek piętrowych, auta stały na płatnym, piętrowym parkingu. Wyciągi "wychodzą" spod domu, na nartach zjeżdżalismy do samego miasta, do przejścia 100m. Z zaopatrzeniem nie ma tam problemu, obok wszelkiego rodzaju sklepiki i piekarnie.
                            7 dni lampy, wszystkie wyciągi/gondole otwarte, tras do wyboru i koloru. Do tego niesamowite widoki. Dla deskarzy kilka profesjonalnych snowparków.
                            Dlaczego Francja? Bo gdzie indziej już byliśmy, a my chcemy ciągle coś nowego, ekscytującego.
                            I tak było :) Polecam 3 Doliny, Tobie Ort także :)
                            • Gość: Maciej Francja - apartamenty po 250 EUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 14:24
                              Czy ktoś może mi podać namiar na te słynne apartamenty pod 250 EUR (niech będzie nawet 400 EUR). Do tej pory byłem równie ortodoksyjny jak Ortodox i omijałem Francję szerokim łukiem ale skoro jest tak tanio to czemu nie spróbować ? Zwłaszcza, że o ile dobrze patrzę to family-pass na 6 dni dla rodziny 2+2 to tylko 570 EUR. Tyle że szukam od ponad godziny i w Val Thoren ceny jakie znajduję za apartament 4-os. to minimum 800-1000 EUR.
                              • ron5 Re: Francja - apartamenty po 250 EUR 28.03.11, 16:37
                                Co do apartamentów za 250 euro polecam niemiecką firmę (komunikacja po niemiecku lub angielsku) www.ski-france.com.
                                W dziale promocje na pewno w tej cenie znajdziesz coś dla siebie.
                                Najtaniej jest w Les Menuirs w 3 dolinach.
                                Wszystko załatwia się w necie,płatność kartą.
                                Ortodoxowi polecam-nie wierzysz naszym argumentom ale co Ci szkodzi,wybierz się do Francji.Nawet jak się nie spodoba to i tak na pewno się najeździsz.Ale myslę,że się spodaba,bo przecież juz udowodniliśmy wyższość Francji,nieprawda??
                                • ortodox Re: Francja - apartamenty po 250 EUR 28.03.11, 17:21
                                  Niestety, niczego nie udowodniłeś :)
                                  Nadal Francja jawi mi się jako najdalsze z możliwych do przyjęcia miejsce na narty.
                                  O autokarze nawet nie myślę. Masochistą jednak nie jestem.
                                  Co oczywiście nie znaczy, że we F nie da się dobrze pojeździć na nartach. Jestem pewien, że da się. Podobnie jak w A i I i CH. Może nawet kiedyś tam się wybiorę i pewnie będzie mi się podobało. Czy bardziej niż w Dolomitach? Wątpię. Jeździłem w szczyrku, mogę i 3 Dolinach ;) Na razie mam zapełniony kalendarz, ale nie mówię nie. Gdyby jednak komuś przypomniało się o czymś, czego nie znajdę w A i I, a co mogą znaleźć we F to oczywiście chętnie poczytam.
                                  pozdro.
                                • Gość: Maciej Re: Francja - apartamenty po 250 EUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 08:48
                                  Szukałem na ski-france, najtaniej(od 18.02.2012) znajduję w Les Menuires za 760 EUR (35m2). Do kwoty 400 EUR daleko, a do 250 EUR jeszcze dalej.
                                  • Gość: web Re: Francja - apartamenty po 250 EUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 11:15
                                    szukaj w niskim sezonie :), czyli do końca stycznia, albo po połowie marca
                                    • smir_noff Re: Francja - apartamenty po 250 EUR 29.03.11, 22:06
                                      Gość portalu: web napisał(a):

                                      > szukaj w niskim sezonie :), czyli do końca stycznia, albo po połowie marca


                                      Facet budzi się po mocno zakrapianej imprezie … zwolna otwiera zaropiałe oczy, odkleja język od podniebienia … leżąc w swym barłogu przepitym i niewyraźnym głosem woła swojego psa …
                                      Azorrr !
                                      Azrorr!
                                      Piesek podchodzi do łóżka swojego pana i obwąchuje jego twarz.
                                      Pan resztami sił podnosi głowę z wymiętej poduszki, bierze głęboki wdech i chucha psu prosto w pysk mocno alkoholowym odorem, i woła…
                                      Azor szukaj !
                                      • ron5 Re: Francja - apartamenty po 250 EUR 30.03.11, 06:49
                                        Oczywiscie piszac o 250 euro mam na mysli nizszy sezon niz szczyt sezonu czyli 18.02.
                                        Czyli np wyjazd w marcu lub kwietniu lub w styczniu 2012.Na styczen 2010 juz widze na ski france super oferte za 380 euro na 4 osoby.
                                        pozdrawiam.
                                        • Gość: Maciej Re: Francja - apartamenty po 250 EUR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 09:01
                                          Dzięki, ale styczeń mnie zupełnie nie interesuje. Z tego co widzę to od 17.03 w Les Menuires kosztuje od 450 EUR , a val Thorens od 690 EUR. Do 250 EUR ciągle daleko, ale ceny już dużo lepsze. Co to za lokalizacja to Les Menuires ? Czy warto tam mieszkać ?
                                        • bynek apartamenty po 250 EUR??? 30.03.11, 09:23
                                          No to szukamy:
                                          Interesują mnie 3D, termin 14.01.2012-21.01.2012, 2 osoby.
                                          Znalazłem aż 2 propozycje:
                                          1. Olimpiades: 18m, 1 pomieszczenie w bloczysku ;)
                                          Cena: 440 za pokój+2x7 uzdrowiskowego+7.5 za ręczniki+41TV+61 parking=razem 563,50€
                                          2. Chamois d'Or : 20m, 1 pomieszczenie.
                                          Cena: 440za pokój + 2x7 uzdrow. +2x10 za pościel +2x7 za ręczniki + 68 parking=razem 556€
                                          ---------------------------------------
                                          W Dolomitach za mieszkanie 2 pokojowe ca 40m w tym samym terminie płacę łącznie ze wszystkim (także sprzątaniem końcowym, którego nie liczyłem we F) 280€
                                          Bez komentarza.
                                          pozdro.
                                          • Gość: Maciej Re: apartamenty po 250 EUR??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 10:30
                                            W terminie o którym pisałem na początku (18.02-25.02 a więc High Sezon) apartament 4 -os. 70m2 w Vigo di Fasso - 580 EUR ze sprzątaniem, w Val gardanie 700-800 EUR. Ja chyba jednak też nie przekonam się do Francji, przynajmniej jeszcze nie teraz.

                                            Choć od cen podanych przez Bynka od razu bym odjął 41 EUR za TV (po co mi na nartach?), ew. pościel i ręczniki też można przywieźć swoje.
                                            • Gość: web Re: apartamenty po 250 EUR??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 12:05
                                              przesadzacie.
                                              w Les Menuires, studio 2 osobowe 21 - 28.01.2012 to koszt 1536zł za wynajem
                                              w val Thorens o 100zł więcej
                                              w wysokim sezonie w Les Menuires studio 4ro osobowe = 2830zł za wynajem

                                              faktycznie cenowo Dolomity sa tańsze, ale czy wybieracie destynacje tylko z powodu ceny?
                                              3 Doliny warte są grzechu:)
                                              • Gość: Maciej Porównanie Dolomitów z 3V IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.11, 12:33
                                                Może postarajmy się porównać w czym są lepsze 3V a w czym Dolomity. Wiem, że takie porównania na forum to zazwyczaj okazja tylko do kłótni, ale proszę o wypowiedź tylko osoby które były w obydwu miejscach - co jest lepsze w Dolomitach a co jest lepsze w 3V ?
                                                Bo, że 3V wyjdą drożej, to jest na 100 % pewne (sumując dojazd, apartament i karnety).
                                                • jabolkn Zlitujcie się i załóżcie nowy wątek 30.03.11, 13:43
                                                  zdefiniujcie też pojęcie "Dolomity" jako ośrodek narciarski

                                                  przypominam że 3V to ponad 200 wyciągów, 600km tras i jeszcze więcej freerajdu
                                                  wszystko to jest idealnie połączone bez używania auta czy busa, albo kilkusetmetrowych
                                                  marszów między stacjami kolejek

                                                  w Dolomitach jedynym porównywalnym ośrodkiem jest Sella Ronda z przyległościami
                                                  ale jeśli tam chcesz zamieszkać na stoku to płacisz tyle co w Val Thorens
                                                  (faktem jest że we Włoszech mieszkania mają większą powierzchnię)

                                                  sezon dobrego śniegu trwa w 3V ok 2-3 tygodni dłużej

                                                  mnie osobiście pdoba się w obu miejscach,
                                              • skynews Re: 30.03.11, 12:53

                                                przesadzają...marudzą tak że mdłości można dostać...
                                                aktualne - można rezerwować:
                                                Les Menuires - apartament na stoku dla 12 osób 105m2, 3 piętrowy, , 6 pokoi, 5 sypialni...
                                                € 2222/tydzień np. od 1.04 - 30.04.2011 - to jest ca. 185 zł/osoba
                                                apartament 2osobowy w tym samym ośrodku kosztuje € 241/tydzień

                                                Val Thorens - apartament na stoku dla 12 osób ca. 18-22 m², € 293/tydzień

                                                Meribel - dla 4 osób, ca. 30 m² € 335...
                                                problem, który ewentualnie może wystąpić przy podejmowaniu decyzji to nadmiar ofert...
                                                • skynews Re: 30.03.11, 12:57

                                                  € 2222/tydzień np. od 1.04 - 30.04.2011 - to jest ca. 185 zł/osobaa - miało być 185 €/osoba

                                                  Enjoy it !
                                                  • skynews Re: 30.03.11, 13:02

                                                    Val Thorens - apartament na stoku dla 12 osób ca. 18-22 m², € 293/tydzień - ma być 2 osób

                                                    Enjoy it !
                                                    • ron5 Re: 30.03.11, 13:17
                                                      3D są najdroższe we Francji
                                                      Val Thorens jest absolutnie najdrosze (obok Courchavel) w 3D

                                                      Na styczeń 4 osoby Casiopee w BellePlagne (LaPlagne/Les Arcs,400 km absolutna top-liga we Fr,byłem tam w tym roku w styczniu) 380 Euro.
                                                      Casiopee praktycznie na stoku+przylega do stacji posredniej gondoli.

                                                      Zwracam również Waszą uwagę na inne ośrodki,nieco mniej znane ale przez to tańsze a z pewnością niewiele mniej ciekawe.Moim faworytem na styczeń 2012 jest ośrodek Les Sybelles.

                                                      Dodatkowo mam wrażenie (nie sprawdzałem jeszcze) ,że ski-france nie ma jeszcze pełnej oferty na 2012.pozdrawiam
                                                    • ortodox Re: 30.03.11, 18:07
                                                      No i wychodzi pomalutku szydło z worka :)
                                                      Podajecie cenę jakiegoś zadupisatego miejsca, a opis warunków i regionów narciarskich z 3D.
                                                      Teraz podajecie z kolei ceny z kwietnia. No sorry, ale dla amatorów pośniegowego błotka można we Włoszech znaleźć oferty freeski. Wychodzi na to, że jest jak przypuszczałem od początku drożej, dalej i w gorszych warunkach. Koronny argument" mieszkanie na stoku jest dla mnie bez znaczenia. Myślę, że nie jestem w tym odosobniony. Przez chwile pomyślałem, że może jednak dam Francji szansę, ale teraz widzę, że prędzej pojadę do Livigno. Może to nic specjalnego, ale w końcu to jednak Włochy ;)
                                                      pozdro.
                                                    • ron5 Re: 30.03.11, 18:51
                                                      hahaha to ci dopiero czujny człowiek,uparty zeby nie pojechać do narciarskiego raju.
                                                      Ok a zatem na skifrance masz teraz (02.04)St Martin w 3V za grosze (gondola do v thorens) a czy tam jest błotko czy śnieg to zobacz kamerę internetową co teraz porabiają mądrzy ludzie na stokach Val Thorens.www.valthorens.com/hiver-fr/val-thorens/live/livecams--webcams.61.name-mc_picto3.nb0.html

                                                      Powiem więcej-być może 14.04-18.04 jeszcze się skuszę na zakończenie (mojego) sezonu właśnie w Val Thorens albo w Serre Chevalier.Mieszkania za grosze a zapewniam że snieg ,przynajmniej do godz 14 będzie perfect!!!a potem tylko trochę gorszy.pozdrawiam i zawsze namiawiam jak moje dzieci-najpierw spróbuj a dopiero potem mów ze ew. nie smakuje,bo mówić ,ze nie smakuje bez próbowania to trochę bez sensu.
                                                    • jabolkn Re: 30.03.11, 19:06
                                                      ron5 napisał:

                                                      > hahaha to ci dopiero czujny człowiek,uparty zeby nie pojechać do narciarskiego
                                                      > raju.
                                                      > Ok a zatem na skifrance masz teraz (02.04)St Martin w 3V za grosze (gondola do v thorens) a czy tam jest błotko czy śnieg to zobacz kamerę internetową co teraz porabiają mądrzy ludzie na stokach Val Thorens.

                                                      za to w Dolomitach powoli krowy na zielone łąki zaczną wypędzać
                                                    • ortodox Re: 30.03.11, 21:05
                                                      Spokojnie ... wiem, że dla wielu "narciarzy" jakość śniegu jest bez większego znaczenia.
                                                      Ważne żeby był! Dlatego jeżdżą w drugiej połowie marca, w kwietniu ... na freeski itp. Cieszą się pięknym słońcem i ciepełkiem. Można wtedy w krótkim rękawku i gołej głowie, a nawet w samych slipach. Dla minie takie narciarstwo to pic na wodę i fotomontaż. Jazda przy wyraźnie plusowych temperaturach już dawno przestała mnie bawić, żeby nie nazwać tego po imieniu. Lubię konkretna pogodę, a więc mróz i świeży śnieg. Jeśli tego nie ma, to wolę zostać w domu.. Dlaczego teraz ( w kwietniu) jest tam tak tanio, a w styczniu rabaty dochodzą aż do gigantycznych 5%? No ... to by było na tyle.
                                                      pozdro.
                                                    • Gość: klops Re: IP: *.enterpol.pl 30.03.11, 22:05
                                                      Ortodoxie czy zanim nazwałeś ośrodek La Plagne cytuje "zadupisatym miejscem" to zadałeś sobie trud - choćby najmniejszy - aby zweryfikować to co piszesz? Nie chodzi mi tu o niechlujstwo twojej polszczyzny. Czy to naprawdę takie trudne aby zdobyć minimum wiedzy aby być partnerem w dyskusji, którą zresztą sam wywołałeś? Z uporem maniaka zapierasz się, że do Francji nie warto jeździć, myśl jak chcesz - twoje prawo. Ale nie pisz bzdur! Takiego ośrodka jak Paradiski w skład którego wchodzi La Plagne to ze świeca w całej Austrii, Włoszech czy Szwajcarii można szukać. I jest to na pewno ośrodek ze ścisłej czołówki we Francji. Nie zamierzam cię przekonywać, ze warto odwiedzić Francje, gdyż żadne argumenty nie są w stanie cię przekonać. Ty po prostu nie chcesz tam jechać i niech tak zostanie.
                                                    • skynews Re: 30.03.11, 22:35

                                                      podpiszę się rency_ma i nogo_ma...
                                                      znowu najwięcej wpisów w wątku o francuskiej części Alp, podobnie jak w wielu innych dyskusjach, ma ktoś kto nigdy tam nie był - to jest gorsze i bardziej naganne od spamowania...
                                                    • ortodox Re: 31.03.11, 09:51
                                                      Nie nazwałem tak żadnego konkretnego miejsca. Słyszałem jednak teorię ( nie wiem na ile prawdziwą bo F nie znam), że najpierw są 3D, a potem długo długo nic i dopiero potem całe reszta. Stąd wszystko poza 3D jawi mi się jako zadupie, ale może twórcą tej teorii był ktoś niezrównoważony emocjonalnie i to nieprawda, więc się nie upieram co do tego zadupia i przepraszam za takie określenia. Faktem jest, że na stronach podanych przez rona nic taniego w styczniu w 3D znaleźć nie można.
                                                      pozdro.
                                                    • ron5 Re: 31.03.11, 14:35
                                                      Ortodox nie przepraszaj ja się nie gniewam,poza tym krzywdę robisz tylko sobie (narciarską oczywiście)
                                                      Jak chodzi o 3 V a potem długo długo nic ,to jest to jakieś totalne nieporozumienie.
                                                      LaPlagne/Les Arcs są absolutnie porownywalne,podobnie Val d Isere/Tignes potem są fantastyczne Portes du Solei a następnie te ośrodki,w których jeszcze nie byłem,ale już wiele o nich czytałem bardzo pozytywnych opinii.Tu moim faworytem jest Serre Chevalier (250 km),które mam nadzieję zobaczyć jeszcze w tym roku.W tym ośrodku oprócz nart warte obejrzenia jest miasteczko Briancon wpisane na listę UNESCO
                                                      Na pewno bardzo ciekawe jest tez Les Sybelles (310 km),ktore dopiero niedawno powstało jako duzy ośrodek z polączenia 2 mniejszych.To,ze jest nieco dalej od lotnisk powoduje,że ceny tu sa nieco niższe ale narty sa z pewnościa fantastyczne.
                                                      Naprawdę warto.A co do cen w styczniu 2012 aby nie być gołosłownym-polecam jeszcze raz Casiopee w Belle Plagne (La Plagne/Les Arcs),cena na ski france jest bardzo atrakcyjna.pozdrawiam
                                                    • Gość: curly_snow Re: IP: *.120.225.195.static.bait.pl 27.12.11, 12:55
                                                      orto widać, że nie byłeś we Francji! Jak pojedziesz do 3 dolin, do Paradiski, EspaceKilly to gwarantuję,że zrozumiesz tych co chcą się tłuc masochistycznie autokarem 30h w jedną stronę:) a jak nie pojedziesz to tylko Twoja strata:)
                                                      nie ma sensu się spierać i próbować przekonywać kogoś kto nie był i nie widział na własne oczy, nie poczuł pod nartami:)
                                                      naprawdę polecam te trzy ośrodki i jestem 100% pewna, że zwariujesz na punkcie Alp Francuskich:) pod warunkiem, że masz kondycję na codzienne pokonywanie setek km tras i poza tras:)
      • Gość: caca Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.blokowe.pl 05.11.11, 12:45
        ajj
      • Gość: Pablo Re: Francja z Gandalf Travel IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.12.11, 12:16
        Zdaję sobie sprawę, że to już rok po terminie ale jestem świeżo po wyjeździe do Val Thorens więc podzielę się zdaniem. A nóż ktoś jeszcze potrzebuje rady. No to na początku grudnia byłem z tym biurem w Val Thorens, śnieg zaczął sypać w zasadzie dopiero wtedy kiedy przyjechaliśmy...za to przez dwa dni, a później słońce:) Mimo, że nie wszystkie trasy były otwarte to i tak polecam wykupienie karnetu na całe Trzy Doliny bo na pewno warto!
        Co do rezydencji - Chamois Dor to przyczepić się nie mogę (jeśli ktoś jedzie do apar we francji to weźcie tabletki do zmywarki:)), wygodnie, wszystko na miejscu, wyjście od razu na stok, sklep pod nosem.
        A co do dyskusji dlaczego autokarem, przecież autem szybciej...to jak już mam jechać 28 godzin to wolę te godziny przesiedzieć w fotelu oglądając filmy niż za kierownicą.

        Generalnie narty we Francji z Gandalfem polecam jak najbardziej. Wszystko było jak miało być.
        • ortodox Re: Francja z Gandalf Travel 22.12.11, 12:54
          Gość portalu: Pablo napisał(a):
          > A co do dyskusji dlaczego autokarem, przecież autem szybciej...to jak już mam j
          > echać 28 godzin to wolę te godziny przesiedzieć w fotelu oglądając filmy niż za
          > kierownicą.
          ----------------------------
          We własnym aucie prawdopodobnie spędziłbyś na tej samej trasie jednak kilka godzin mniej, które to mógłbyś wykorzystać na normalny nocleg w hotelowym łóżku. Czy to mało?
          Zresztą wygoda w przeciętnej klasie aucie osobowym jest nieporównywalna z fotelami autokarowymi, a nawet drobne niewygody przy tak długiej drodze bywają uciążliwe.
          Czy rekompensuje to wszystko oglądanie filmów? Wątpię, przynajmniej dla mnie.
          Nie jestem wprawdzie specjalista w podróżowaniu autokarami, ale z o ile pamiętam, to zaprezentowano owszem jeden film, którego i tak nie obejrzałem do końca, bo patrzenie w oparcie fotela wydawało się ciekawsze od niego.
          pozdro.
        • Gość: Kasia Re: Francja z Gandalf Travel IP: 195.187.14.* 22.12.11, 14:07
          a możesz napisać coś więcej o Trzech Dolinach, gdzie najlepiej się jeździ, które trasy polecasz? ile trwa transfer do Courchevel i z powrotem,gdzie wart zajrzeć żeby smacznie zjeść?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka