Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co jest nie tak w tanszej narcie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 22:55
    Jezdzilem niedawno, z wypozyczalni, na Voelki Supersport Allstar - narta za
    3100 pln. Narta fajna. Narta taz zbiera super recenzje. Mam narty z nizszej
    polki. Jakos wielkiej roznicy nie jestem w stanie wyczuc. Czy cos jest ze mna
    nie tak. Jestem samoukiem, ale potrafie jezdzic bardzo szybko i to na
    czarnych traskach. Teraz zastanawiam sie nad Blizzardem X-Cross 8 (twarda
    narta ale z dolnej polki cenowej). Moze ktos wie jaka jest roznica do tych
    nart z gornej polki cenowej?
    Obserwuj wątek
      • Gość: nocoty Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 23:53
        Jestes normalny, odporny na marketing i reklame.
        Ja mam dokladnie to samo.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=31148939&a=31148939
        Narty z gornych polek to szpan i nic wiecej.


        • marek.przybylski Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 00:31
          Narta tansza to bardzo dobra narta, latwiej sie na niej inicjuje skret, latwiej
          jezdzi, nie trzeba wkladac w nia tyle sily i precyzji. Wiekszosci ludzi takie
          narty wystarczaja do milej i przyjemnej jazdy. Natomiast wielu kupujacych
          drozsze narty nigdy nie wykorzysta ich mozliwosci. I tu musze postawic kropke w
          kwestiach w ktorych sie z Wami zgadzam.
          Bo narta sportowa pozwala przy duzo wiekszych przeciazeniach nadal
          przyspieszac. W skrecie w ktorym tania narta zaczyna uslizgiwac sie wyrzucajac
          tumany sniegu (ku uciesze jezdzca) i wytracajac spora czesc predkosci (na
          szczescie dla Was), w tym samym skrecie narta sportowa zaczyna przyspieszac
          wytwarzajac potezna sile ciagu dzieki ktorej mozna sie prawie polozyc na stoku
          po to by po sekundzie byc w przeciwnym skrecie na drugim boku. To tak samo
          jakbyscie kupili sobie auto ktore ma 80KM i cieszyli sie ze na trasie Poznan -
          Warszawa wyprzedzaliscie "fury" za 100 tys zl. Ale frajerstwo musi nimi
          jezdzic. nocoty jestes niebezpieczny bo nawet nie wiesz czego nie potrafisz. To
          ze zasuwasz od bandy do bandy - nie ma nic wspolnego ze skretem cietym.
          To bylo do nocoty.
          Dla Ciebie Moody mam "dobre" slowo - masz zaciecie do jazdy sportowej i chcesz
          jezdzic lepiej. Fajnie, zacznij od kupna kasku, narty mozesz kupic uzywane - na
          poczatku i tak bedziesz je dosyc szybko drachac. I wez kilka lekcji w szkole
          ktora ma trenerow narciarstwa - to naprawde warty wydatek, zrozumiesz to po
          pierwszej lekcji.
          • Gość: nocoty Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 13:16
            marek.przybylski napisał:
            > nocoty jestes niebezpieczny bo nawet nie wiesz czego nie potrafisz.
            > ze zasuwasz od bandy do bandy - nie ma nic wspolnego ze skretem cietym.

            To demagogia, ktora tu uprawiacie jest niebazpieczna p.t."eksperci".
            Jezeli ja jestem niebezpieczny jezdzac przez 15 sezonow po 30 dni na stoku
            i w tym czasie nie majac zadnego powazniejszego zdazenia, kontuzji, wypadku
            to co powiedziec o gosciach, ktorzy kupili sobie topowe narty i mysla, ze
            one za nich pojada nawet na czarnych i probuja to sprawdzac na zatloczonych
            polskich stokach. Zdecydowanie wazniejsze sa umiejetnosci niz sprzet.
            Okreslenie jazdy po calej szerokosci stoku to nie ma nic wspolnego z jazda od
            bandy do bandy a jedynie wyjasnia ze to nie jazda na kreche co ktos probowal
            sugerowac.Moze troche wiecej szacunku dla innego, nie koniecznie gorszego
            podejscia do tego problemu. Latwo rzucac hasla o niebezpieczenstwie tylko
            troche gorzej z uzasadnieniem. To jest wlasnie demagogia i pustoslowie.
            Dobrze wiem co potrafie i czego jeszcze nie bo inaczej zmienilbym narty.
            > To tak samo jakbyscie kupili sobie auto ktore ma 80KM i cieszyli sie ze na
            > trasie Poznan - Warszawa wyprzedzaliscie "fury" za 100 tys zl. Ale frajerstwo
            > musi nimi jezdzic.
            Jezeli juz nawiazujesz do motoryzacji, to nalezaloby tu porownac do sensu
            kupowania porsche 911 carrera o mocy 325KM zamiast VW Passata kombi 100KM przez
            niedzielnego kierowce zamiast, ktory zamierza wybrac sie na wycieczke za miasto
            na weekend. Odpowiedz jest oczywista dla kazdego normalnego czlowieka i widac to
            na drogach nie tylko polskich. Tylko kto tu jest frajerem?

      • Gość: Jozzo. Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 05.12.05, 06:21
        Now wiec tak, zginal post dziewn lae zdaza sie,
        Niektore za to sie dubluja ot taki hokus-pokus.

        Co do narty to powiem tak przewaznei narty tanie i tzw dal poczatkujacych
        sa tempe doslownie i w przenoscni " .... " tu jest domniemany cytat
        ktory byl chyba ocenzurowany podczas wedrowki postu poprzez servery.

        Jest ona (tania narta) czesto slabo odpowaiadajca na polecenia jadacego
        i wbres pozorom i tego co o niej sie mowi i pisze wcale nie tak ulatwiajca
        nauke. Moze ulatwia pierwsze kroki ale zarazem utrudna nastepne no
        powiedzmy 3,4,...n.
        Jesli podzilimay narty pod wzgedem zaawansoeania na racin, exper, zaawansoani
        i poczatkujacy. To ja racing zostawiam dla zawodnikow i szpanerow, expert dla
        dobrze jezdzacych a poczatkujacym polecam narte dal zaawansowanych,
        moze trzeba bardziej sie przylozyc do pierwszego kroku ale za to nastepne
        ida gladko iefektywnie, Bo taka narta w przywoity sposob odpowiada na
        na nasze polecenia czyli nie jest taka tepa w sesie pracy i odpowiedzi na
        nasze zamiary.

        Jozzo



        • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 05.12.05, 09:23
          To ja sobie poteoryzuje troche na ten temat.
          Glowna roznica pomiedzy narta z nizszej polki, a wyzszej to na ogol twardosc
          narty. Z tym, ze narta ma dwie twardosci- poprzeczna i wzdluzna. Ta druga jest
          latwiej sprawdzic- wystarczy narte sprobowac ugiac. Wazniejsza jednak jest
          twardosc poprzeczna. To ona wlasnie odpowiada za trzymanie narty na twardym.
          Przy duzych przeciazeniach narta miekka poprzecznie odksztalaca sie na ksztalt
          smigla i puszcza krawedz. Optymum to zbudowanie narty sztywnej poprzecznie i
          jednoczesnie elastycznej wzdluznie- wtedy narta trzyma krawedz, ale daje sie
          wyginac w skrecie. Zeby to osiagnac trzeba jednak uzyc drozszych technologii.
          Moim zdaniem dalej najlepiej sprawdza sie tu sandwich-dlatego wiekszosc nart
          zawodniczych (tych prawdziwych , nie sklepowych) ma wlasnie taka budowe.
          Te duze przeciazenia, o ktorych napisalem powyzej sa wzgledne. Zaleza miedzy
          innymi od wagi narciarza, szybkosci jazdy, twardosci podloza, a takze techniki
          jazdy.
          Ciezszy narciarz bedzie wymagal twardszej narty (i wzdluznie i poprzecznie).
          Jazda z wieksza predkoscia tez podnosi wymagania co do twardosci poprzecznej.
          Tak samo jak i jazda po lodzie. Czym narciarz bardziej zaawansowany technicznie
          tym tez bedzie chcial miec narte twardsza poprzecznie. Zeby odczuc roznice
          pomiedzy narta trzymajaca dobrze krawedz, a nie trzymajaca trzeba jezdzic na
          krawedzi-stad umiescilem tez tu technike jazdy. Jesli ktos jezdzi stylem " jak
          najszybciej na dol" to roznicy prawie nie zauwazy. Zawodnik na slalomie odczuje
          spora roznice pomiedzy topowa narta sklepowa, a stricte zawodnicza.
          Na marginesie to wlasnie postep w technologii pozwolil na zbudowanie narty
          carwingowej- wczesnie nie dalo sie zbudowac narty dostatecznie sztywnej
          poprzecznie o szerokosci nart carwingowych.
          • Gość: Colagen Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 09:24
            a ja? co sadze? poczytaj moje wczesniejsze posty-pozdrówko
            • Gość: Colagen Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 09:26
              tzn nie, może inaczej, jestem trochę inny niż wszyscy, miałem za ciężkie
              zabawki w dzieciństwie, liczę na współczucie, nie oczekój pomocy-pozdrówko
              • Gość: Colagen Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 09:42
                znowu jakas gnida sie podszywa ktora boi sie wlasnej osobowosci - ale smiec
                zawsze bedzie smieciem - po co to buraku robisz skoro po IP mozna Cie rpzpoznac
                • Gość: Colagen Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 10:01
                  no pięknie i jeszcze się będzie rzucał... odpuść kolego bo nie ładnie korzystać
                  z cudzego nicka...
                  • Gość: Colagen Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 13:28
                    oj durny ty durak nikt sie juz nie da nabrac Twoj IP to twoj podpis głupku
          • Gość: Moody Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.ing.nl 05.12.05, 10:13
            Niektorzy wysylaja mnie do szkolki. Coz ja juz 22 lata bawie sie w narciarstwo
            i troche trudno wracac do szkolki :-). Jestem wstanie zjechac z kazdej gory.
            Moze troche niepewnie idzie mi jazda offpist - ale i tam zjezdzam.

            Chodzi mi o to, ze narte mozna kupic za okolo 1000 pln. Opis prawie taki jak
            dla nart za ok 1600 - 2000. Moze brak drewnianego rdzenia jest odpowiedza na
            nizsza cene. Podobno takie nartki traca szytywnosc.

            "SIGMA X-CROSS 8

            PRZEZNACZENIE: sportowo zorientowani narciarze jeżdżący techniką carvingową,
            przywiązujący wagę do perfekcyjnego stylu jazdy.
            TEREN: na każdy stok i rodzaj śniegu, krótkie skręty oraz jazda carvingowa na
            szerokich trasach PRĘDKOŚĆ: średnia i duża
            OPIS: XC 8 IX: cross, który potrafi wszystko. Nowa sandwiczowa konstrukcja z
            włóknem szklanym oraz perfekcyjnie dopasowane rozprowadzenie siłyskoncentrowane
            w nowym X-Torsionbridge 3D, jak również odpowiednio poszerzona powierzchnia
            zapewniają dużą elastyczność, gwarantują odpowiednią relację pomiędzy wkładem
            siły a przyjemnością z jazdy. Lekkość jazdy oraz wybaczanie błędów z góry
            zaplanowane. Każdy Allround polubi tę nartę.
            DŁUGOŚCI: 149, 156, 163, 170, 177cm
            PROMIEŃ SKRĘTU: 14,5 m (dla dł. 163cm)
            TALIOWANIE: 114/69/99"
            • marek.przybylski Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 10:28
              Moody - z poprzedniego Twojego postu nie moglem wywnioskowac jaki jest Twoj
              staz, pomimo to proponowalem Ci skorzystanie z pomocy trenera a nie instruktora
              narciarstwa a to zupelnie inna bajka. Sam chetnie dostalbym sie w rece jakiegos
              alpejskiego speca, bo czasami mam okazje pojezdzic na bramkach i zabawa jest
              fantastyczna a moglaby byc jeszcze lepsza. Ot co.
              • Gość: Jozzo. Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 05.12.05, 15:32
                Nie ma stazu, klasy sla ktorej nie warto by pojezdzic z
                dobrym instruktorem ( raz na sezon lub dwa) i skrygowac
                niedociagniecia, ktore wkradaj sie z biegiem czasu czy tez
                dzieki rutynie ktora powoduje nonszlancje w jezdzie zwlaszcza po
                latwiejszych trasach a potem to wszystko zacyna powoli wychodzic
                w bardziej extremalnych warunkach. Tak ze nie ma sie co zapierac
                przed dobrym instruktorem i zaslaniac sie stazem i zaawansowaniem.
                Nie musi to byc oficjalna lekcja moze to byc dobry kumpel, ktory
                potrafi spojzec krytycznym okiem, a przedewszystkiem wie na co
                patrzec i na dodatek umie to zobaczyc.

                Cheers Jozzo

            • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 05.12.05, 10:49
              Tej konkretnej narty akurat nie znam-nie chce sie wiec na jej tamat wypowiadac.
              Moze to byc jednak calkiem dobra nartka. Blizzard ma, moim zdaniem, dobry
              stosunke ceny do jakosci (podobnie jak na przyklad elan).
              Nie zawsze cena musi swiadczyc o klasie narty.
              Przy doborze narty istotn parametr to waga. Ciezszy narciarz potrzebuje narty
              twardszej-czyli na ogol drozszej


              • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 05.12.05, 13:42
                Moody
                Wracajac do Twego pytania. Zajrzalem do katalogu blizzarda. Ta nartka, o ktorej
                piszesz twarda bedzie raczej tylko dla kogos bardzo lekkiego. Jesli taki nie
                jestes to sugerowalbym jednak wybor numeru 9, czy 10 z tej narty. Tym bardziej,
                ze z tego co piszesz jezdzisz juz troche czasu.
                pozdrawiam
        • Gość: Skyddad Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.fornfyndet.se 05.12.05, 10:35
          Nic nie dodam Marek wszystko jak nalezy wytlumaczyl.
          Pzdr.Sky.
          P.S Dorzuce swoje 3 grosze.Dajcie mi stara narte sztrucla,ktory sie do niczego
          nie nadaje a bedziecie brac facetow na stoku ktorzy maja narty z najwyzszej
          polki,co jest grane ? wielu zapyta o tym bedzie nastepny moj post.
          • kubagr Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 14:20
            sky
            moglbys troche przestrzegac skladni, zeby ludzie cie rozumieli?
            bo to masz do powiedzenia NAPRAWDE zasluguje na zrozumienie a ta ostatnia
            wypowiedz: ja jej poprostu nie rozumiem
            co do nart: zwykle te drozsze narty mahja wiecej lub mniej drewna: jest to
            dobre i zle: dobre bo zapewnia pewne wlasciwosci: zle bo po kilku latach to
            drewno jednak sie zmienia i wlasciwosci diabli biora. chociaz sa wyjatki np ja
            mam dwie dlugosci volkl p-40 racing: i nadal uwielbiam wziac je na ubita trase
            jak juz musze po ubitym jezdzic. wlasnie czekam na najnowszy gigantowy model
            volkl'a zeby je porownac (tylko czemu robia je tak kroptkie??)
            a propos dlugosci: specjalnie obejrzalem jeszcze raz lake louis i cooper
            mountain slalomy i zjazdy pod wzgledem dlugosci: w jakim watku stwierdzono ze
            nawet super g jezdzi sie na krotkichg nat=rtach.
            UWAGA: wszystkie narty do zjazdu i super G sa dluzsze ok co najmniej 10 cm od
            wlasciciela (np ogladalem pare wywiadow zaraz jak zawodnik zjechal). natomiast
            na podium ci sami zawodnicy stoja z nartami KROTSZYMI od nich samych.
            inaczej ze slalomem i GS
            • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 05.12.05, 14:28
              Te dlugosci to juz probowalem prostowac
              Minimalne dla facetow w tym roku to:
              slalom 165
              gigant 185
              GS 205
              zjazd 215
              Na krotszych nie mozna startowac w oficjalnych zawodach FIS
              Pozdrawiam
              • marek.przybylski Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 14:39
                tak jak mowisz Darku, z tym ze chochlik podmienil Ci literki: zamiast SG masz
                GS, wiec powinno byc:
                SL (slalom) 165
                GS (gigant) 185 przy GS jest jeszcze ograniczenie minimalny radius - 21m
                SG (super gigant) 205
                DH (downhill lub jak to woli - zjazd)215

                I zawodnicy w zasadzie wszyscy jezdza na minimalnej dlugosci w poszczegolnych
                konkurencjach - bez wzgledu na wzrost.
                • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 05.12.05, 14:54
                  Co do literek-masz oczywiscie racje.
                  Ciekawie jest ostatnio z zawodniczymi nartami do giganta. Jeszcze niedawno
                  rzeczywiscie zawodnicy wybierali 185 i promien ledwo wiekszy niz minimalny 21.
                  Na ten sezon jednak wiekszosc firm zmniejszyla taliowanie gigantek. W efekcie
                  juz te fisowskie obostrzenia nie sa takie dotkliwe. Zawodnicy z wlasnego wyboru
                  przesiadaja sie na przyklad na 191 i 24 m. Podejrzewam, ze te "nowe" narty
                  musza byc bardziej elastyczne- dzieki temu daja sie mocno dogiac w skrecie i
                  pozwalaja na czysty, ciety skret o promieniu duzo mniejszym niz ten nominalny.
                  • kubagr Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 15:01
                    i zauwazciue ze ta dlugosc (191) nie jest dostepna w sklepach nawet w
                    tych "racing" nartach

                    Gość portalu: darekkkk napisał(a):

                    > Co do literek-masz oczywiscie racje.
                    > Ciekawie jest ostatnio z zawodniczymi nartami do giganta. Jeszcze niedawno
                    > rzeczywiscie zawodnicy wybierali 185 i promien ledwo wiekszy niz minimalny
                    21.
                    > Na ten sezon jednak wiekszosc firm zmniejszyla taliowanie gigantek. W efekcie
                    > juz te fisowskie obostrzenia nie sa takie dotkliwe. Zawodnicy z wlasnego
                    wyboru
                    >
                    > przesiadaja sie na przyklad na 191 i 24 m. Podejrzewam, ze te "nowe" narty
                    > musza byc bardziej elastyczne- dzieki temu daja sie mocno dogiac w skrecie i
                    > pozwalaja na czysty, ciety skret o promieniu duzo mniejszym niz ten nominalny.
                    • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 05.12.05, 15:29
                      To co pisalem dotyczy prawdziwych nart zawodniczych. W tej chwili sklepowa GS i
                      GS zawodnicza to 2 rozne narty (jeszcze bardziej niz kiedys). Pierwsza ma
                      radius 17-19m- stad i nie ma dlugosci powyzej 185. Zawodnicze maja radius >21,
                      czasami nawet 24m przy dlugosci 190. Inna sprawa, ze te drugie nadaja sie
                      glownie na odgrodzony stok z tyczkami
                      Ponizej zamieszczam link gdzie mozna sobie obejrzec te drugie
                      www.racestocksports.com/Products.htm
                      • kubagr Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 16:07
                        no z niektorymi wyj
                        volkl GS przy dlug 185 ma promien 20,4
            • Gość: Jozzo. Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 05.12.05, 15:37
              Wychodzi na moje. Zawsze mowilem zze ta krotkosc to przejscowka.
              Oczywiscie ne wacimy do 200+ ale i nie pozostaniemy na 160.
              Jozzo
              • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 05.12.05, 15:51
                Jozzo,
                Niekoniecznie wychodzi na Twoje;)
                slalom i predkosci rzedu 60km na godzine to dalej dlugosci 155-165 cm.
                Te narty, o ktorych pisalem sa do jezdzenia 80-120 km na godzine (oczywiscie
                carwingowo)
                Moim zdaniem jazda amatorska jest blizsza jednak tej pierwszej dyscyplinie
                Pozdrawiam
              • marek.przybylski Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 15:58
                Jozzo - jakby dluzsza narta byla zawsze lepsza, to FIS wyznaczalby maksymalna
                dlugosc narty (tak jak w skokach narciarskich) a nie minimalna. W sportach
                motorowych ze wzgledow bezpieczenstwa ogranicza sie moc (lub pojemnosc) a nie
                wyznacza jej minimalne wartosci. Tak wiec FIS wyznacza minimalne dlugosci po to
                by troche przymknac przepustnice dla bezpieczenstwa. 160 to bardzo dobra
                dlugosc, ale dla fun i rasowej slalomki - w innych stylach optymalne narty sa
                juz dluzsze, ale walczenie z dlugoscia narty w kazdym miejscu to jak walka z
                wiatrakami Jozzo - nie zawrocisz kijem rzeki, slalomka musi byc krotka.
                Zaraz powiesz, czyli na Twoje bo krotka narta jest bardziej niebezpieczna - to
                tez nie bo na slalomce z zalozenia nie pomkniesz 100 km/h, a jak chcesz miec
                narte na maksa stabilna i bezpieczna to jeszcze czasami mozna gdzies na
                gieldach kupic narty 220cm. Pamietam okrzyki sprzed 6 czy 7 lat - powinno
                zabronic sie wpuszczania carvingowcow na stok!!! To wariactwo, ze ktos moze
                jechac pod gorke (skret 360) rownie szybko jak z gorki!!! Carving mial byc
                dziwaczna moda - to juz zamkniety temat - nie ma innych nart - skonczylo sie
                sformulowanie: narta carvingowa, bo nie ma innych (ktos moze zna wyjatek? tylko
                nie biegowki ;) ) sa tylko rozne jej rodzaje, w tym tez rasowe (a nie zadne
                zabawki) SL od 150 cm poczawszy.
                • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 05.12.05, 16:09
                  Marek
                  skokowki tez sa proste;)
                  • Gość: zolv Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 16:33
                    moody - nic nie rozumiesz
                    to nie jest jakies forum dla amatorow
                    odpowiadaja Ci wieloletni zawodnicy, dla ktorych predkosc 100-120 km/h na stoku
                    to normalka
                    napewno wiekszosc z wypowiadajacych sie czesto mija Cie na stoku, ale ich nie
                    zauwazasz, bo na swoich nartach za 3,4 tys. zl przemykaja tak szybko, ze Twoje
                    oko tego nie uchwyci
                    mozesz zadac pytanie dlaczego tych "zawodowcow" z polski nie widac w
                    konkurencjach alpejskich, pucharach swiata, itp...
                    odpowiedzialbym Ci, ale jest pewien problem, sam nie wiem ;) mysle ze jedynym
                    logicznym wytlumaczeniem jest to, ze zamiast wygrywac puchary siedza tu na tym
                    forum, uczac nas malutkich ;) a szkoda, sadzac z wypowiedzi, gdyby tylko
                    chcialo im sie startowac mielibysmy calkiem niezlych zawodnikow
                    chlopaki, skonczcie z amatorszczyzna, Narod na Was czeka ;)
                    pozdrawiam
                    • Gość: nocoty Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 16:50
                      Zanim ci ponddzwiekowi zawodnic/eksperci wystartuja w pucharze swiata, moze
                      ustala jakis konsesus w temacie dlugosci nart, bo jak widac nie doszli tu
                      jeszcze do porozumienia a pozniej proponuje zajac się problemem wplywu
                      aerodynamiki gogli na odchylenia sylwetki podczas skretu cietego w warunkach
                      zmrozonego sniegu podczas SG.
                • Gość: Jozzo Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 05.12.05, 16:25
                  Deczko wypaczas moja wypowiedz. Nie to ze to zle
                  zwlaszcza jesli chcesz podkreslic role slalomki w narciarstwie.
                  Mnie chodzi o blalans w narciarstwie. O jego wszechstronnosc
                  i w sumie o obraz tego co na stokach.
                  Nie wiem jak w Alpach ale z moich obserwacji w moim otoczeniu
                  malo kto jezdzi czystymcarvingiem. I moja wypowiedz co do dlugosci
                  odnosila sie do tego calego zamieszania z 'revolucyjna technologia'
                  szumem marketingowym i wytonowaniem rynku po tym calym zamieszaniu.
                  Oczywoscie zostal nam carving ale mysle ze teraz odnajduje on swoje
                  wlaciwe miejsce jako jedna z technik dostepna w narciarstwie
                  ze wracaja do lask narty dluzsze mniej wyprofilowane, ze ... .
                  Oczywiscie po tym zamieszaniu pozostaje wiele dobrego technologia itp
                  chociaz w extremalnych warunkach moze byc ona (technologia) dawac sie
                  we znaki np podejscie 2-4 godzinne z nowymi nartami wazacymi 2-3 razy
                  wiecej niz tzw. moze byc widziene nie tak entuzjastycznie jak
                  carving przywyciagowy ( mowie o powaznych wyciagach w powaznych gorach)
                  No ale to przeciwnae kraniece spektrum narciarstwa jakie mozna uprawiac.
                  Ja jestem za dobrze zbalanasowanym jego srodkiem. I do tego odnosila
                  siemoja wypowiedz o roli dlugosci w narciarstwie.
                  Jozzo
                • Gość: Jozzo. Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 05.12.05, 16:31
                  Co sadzisz o
                  www.bergson.pl/shop/product.php?id=285
                  czy czyms podobnym z tej firmy
                  Jozzo
                  • Gość: Jozzo Re: Co jest nie tak w tanszej narcie -- zle poszlo IP: *.sympatico.ca 05.12.05, 16:32
                    mialo by o temacie o kurtkach
                  • marek.przybylski Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 16:57
                    Moj kumpel ma Bergsona w sklepie - ten model co pokazales w wykonaniu np North
                    Face, czy Lowe Alpine, kosztowalby dwa razy tyle - takze stosunek ceny do
                    jakosci bardzo fajny, a ciuchy mimo ze szyte w Chinach (nie tylko przez
                    Bergsona) to wykonane sa przyzwoicie, ja mam tylko ich bielizne ale jest OK.
                    Membranka w tej kurtce 12m / 12000g/m2/24h - wszystko powyzej 10 juz jest
                    skuteczne, ale wiesz nawiasem mowiac ile przynajmniej nominalnie ma Gore XCR?
                    80m / 25 000 - pytanie brzmi tylko czy Ci to potrzebne.
                    • kubagr Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 17:06
                      XCR jest nie tylkko bardziej oddychalny (mam porownanie north face z "normalnym
                      gore tex i teraz arc teryx z XCR) ale tez sie lepiej nosi : nie jest taki
                      sztywny jka pierwsze wersja: no ale osiagi za zdecydownie lepsze i to
                      zdecydowanie sie odczuwa zwalaszcza w cieplejsze dnie
                    • Gość: Jozzo. Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 05.12.05, 18:48
                      No wiec tak, pytam sie bo ktos mi porzucil link i wygladal
                      ciekawie. Ja mam sluzbowe goretex z Noth Face musze powiedziec
                      ze jestem zaskopczony skutecznoscia. No nie tyle ze sadasz na mokrym
                      lekoo odsniezonym krzesle i nic nie przechodzi.
                      To ze caly dzien w deszczowej pogodzie pracujesz i masz sucho to niby
                      oczekiwane. Ale jak kleczysz w maokrym sniegu pakujac delikwenta w
                      topogan i po tym calym zabiegu masz sucho to juz cos co moze spowodowac
                      podnniesienie brwi w milym azskoczeniu.
                      Tak ze pytanie czy warto sprowadzilbym to pytania czy trzeba.
                      No bo w koncu jak pogoda barowa to jak jestem prywatnie to nie musze siedziec
                      caly dzien na stoku co w innym przypadku jest konieczne.
                      Jozzo
                • Gość: murowany Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 17:38
                  > narte na maksa stabilna i bezpieczna to jeszcze czasami mozna gdzies na
                  > gieldach kupic narty 220cm.

                  Chcesz takie? Mam 2,2 m polsporty na strychu. Dwa ostatnie sezony jezdzilem na klasycznych 2,0 m bo innych nie mialem. Ale to nie na moje nogi i umiejetnosci;/
                  • Gość: Colagen Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 18:35
                    co sadzicie o Mammut Eiger?
                    • marek.przybylski Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 05.12.05, 19:21
                      swiss made :) jesli nie musialbym sie liczyc z pieniedzmi, ciuchy outdoorowe
                      mialbym zmamuciale na maksa :)jestem wobec niego bezkrytyczny, nawet nie
                      sprawdzam co to za model ;)
      • Gość: Jozzo Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 06.12.05, 05:48
        OK, zmieniam zdania moze niezupelnie.
        Wlasnie przytargalem z miasta nowe/stare nartki
        Nowe bo niejezdzone / stare bo z przed 2-3ch sezonow
        Ot przypadkowo wstapilem do zaprzyjazninego sklepu i
        po malej pogaduszcze gosciu wyniusl mi z zaplecza
        RPM100 181cm - 109/68/92, r=21m Przekonujac mnie ze to
        to samo co oversize 9x oczywiscie mowie o Rossi.
        Sprawdzilem parametry sie zgadzaja, czlowiek pokazal mi
        fabrycny opis narty i matowainia wiazan itp nad rysunkami/foto
        bly wspolny napis oversize 9x / RPM 100. Cena 350 tubylczych,
        Uchowaly sie dzeki swojej dlugosci, nikt nie chcial tak dlugich
        wiec chwala wyznawcom kultu nart krotkich. Na cos sie przydali ;-)
        Za swoje 9x zaplacilem ponad 1200. Wiec wyglada na to ze
        tanie narty moga byc tez z gornej polki.
        No mam zapas na pare lat.
        Teraz mam czas i moge spokojnie sie przyjzec Headom albo wymyslec
        cos innego sie zobaczy.

        Jozzo
        • Gość: darekkkk Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: 195.42.249.* 06.12.05, 10:02
          Jozzo,
          Niech ci sie dobrze jezdzi.
          Powinienes jednak zmienic zdanie na jezcze jeden temat.
          Kupiles narte do slalomu giganta, tylko z inna grafika.
          Wczesniej sugerowales w postach, zeby narty racing zostawic dla szpanerow...;)
          • Gość: Jozzo. Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 06.12.05, 13:34
            No nie 9x jest gigantowa a oversize 9x/rpm 100 jest zaliczana do
            grupy cross. Pozatym jest to deczko nizej niz sprzedazna wyczynowka
            www.skipressworld.com/us/en/magazine/2004/fall2004vol4no1/Fall2004Vol4No156.htm
            Wiec mieszcze sie w normie prezentowanego zdania.
            Jozzo
            • marek.przybylski Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 06.12.05, 13:45
              i doszedles Jozzo do punktu kluczowego, albo potwierdzisz swoje zdanie ze to
              jedyna narta ktora warto brac pod uwage (a takie zdanie nieraz forsujesz) i w
              ogole nie bedziesz myslal o innych deskach, albo kupisz sobie druga pare o
              zupelnie innym chcarakterze, przyznajac racje mi - ze nie ma jednej narty
              doskonalej, sa tylko narty lepiej lub gorzej przystosowane do tego co lubimy
              robic na sniegu ;)
              • Gość: Jozzo. Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 06.12.05, 14:11
                Oczywiscie ze nie ma jednej nart jest tyle mozliwosci ze chcialo
                by sie to i tamto. Ja zakupilem druga pare bo tanio i dokladnie to
                co mi pasuje a ze u mnie w domu odkad pamietam nart bylo sporo wiec
                od przybytku glowa nie boli i niech sobie beda przyjdze czas to sie
                je zajezdzi.
                Inne narty sobie potestuje ale tak naprawde te mi leza jak znajde cos
                innego co mi bedzie pasowalo to sie zasadze na wyprzedaz i zakupie.
                Nie ma co sie spieszyc i podazac za nowinkami. Lepiej kase wydac na
                wyjazdy odziez czy dobre, i dobrze dopasowane buty, na ktore nie
                nalezy zalowac kasy.

                A tak tu wiecej o naszych polemikach:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=31148939&a=33075417
                Podaje link bo merytorycznie to pownne byc w tym watku.
                Jozzo.
                • Gość: Ania Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.netcontrol.pl 15.12.05, 14:32
                  Czytam te wypowiedzi i oczywiście mnie zaczyna boleć głowa. Myślałam: nie będę
                  zakładać nowego wątku, bo już pewnie ktoś ten temat poruszał. Ale znajduję tu
                  tyle szczegółów i przerzucania się argumentami, że aż... szkoda mi czasu na
                  wgłębianie się.
                  Może jakaś życzliwa dusza podpowie: co kupić?
                  Mam 1.76 cm wzrostu, ważę ok. 60 kg. Mam narty klasyczne blizzard 1,85 cm
                  kupione sezon przed tym, kiedy stały się popularne carvingi... przedtem miałam
                  juniorowe nartki 1,65 też blizzard (jeszcze ze sklepu G, kto ze Śląska, to wie o
                  czym mówię:) Na nich jeździło mi się o wiele lepiej, niż na 1,85 - ale urosłam,
                  a kierowałam się starymi wytycznymi.
                  Jeżdżę tak sobie a nawet słabo, nie używam kijków.

                  Prawdopodobnie stać mnie będzie tylko na narty używane; jeżdżę na tyle rzadko,
                  że poważniejsze inwestycje nie mają sensu.

                  Nie rozwijam szaleńczych prędkości :) Zależy mi na bezpieczeństwie i komforcie.
                  Będę niezmiernie wdzięczna za poradę! Wybieram się w weekend na giełdę do
                  Rotundy, rozglądam się na allegro, czytam forum, i coraz mniej wiem...
                  • Gość: Jozzo Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 15.12.05, 19:22
                    OK,

                    a co jes zle z tymi twoimi klasykami. Wiem wyszly z mody ale naprawde nawet
                    na najpowaniejszych stokach mozna spotkac ludzi na tzw. klasykach duzo lepiej
                    jezdzacych niz ci na najmodniejszych carvingach.


                    Moja rada to:

                    Kup sobie dobra bury dobrze dopasowane do stopy. Poczytaj bylo duzo powaznych
                    postow jak do ego podejsc.
                    Nastepnie "zasadz' :) sie na narty w nastepujacy sposob.
                    Poswiec sezon na jazde na nartach wypozyczanych ( roznych generalnie polecam
                    cross czy allmopuntain czy jak je tam zwac nie za krotkie
                    ( tak na oko gdzies +- do brwi. Nastepnie przyloz sie do jazdy z kijkami.

                    Poexperymentuj wroc na forum poczytaj jezcze raz napewno bol glowy minie
                    a i jasnosc cie ogarnie :) Dopiero po takim procesie przystap do wyboru i
                    zakupu nart.
                    Jozzo

                    • Gość: Ania Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.netcontrol.pl 17.12.05, 12:55
                      Dziękuję za radę.
                      Buty już mam, jestem z nich bardzo zadowolona.
                      Narty chcę zmienić nie dlatego, że są klasyczne - ostatecznie pożyczę od siostry
                      moje stare 1,65 - tylko dlatego, że są za długie. Czuję się nieporadnie z takimi
                      pałąkami. Mam 1,76 wzrostu a one jeszcze prawie 10 cm więcej!
                      Pomyślę też o sezonie na "wypożyczach" - głównie po to, żeby dokonać zakupu po
                      sezonie w atrakcyjniejszej cenie, no i żeby się przekonać na własnej skórze co
                      jest dla mnie ok.
                      Moje pytanie wzięło się stąd, że narty były propozycją prezentu gwiazdkowego,
                      tylko miałam sobie jakieś znaleźć sama...
                  • wrb1 Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 16.12.05, 17:01
                    Aniu
                    polecam Elany, są ze zintegrowaną plytą, więc wiązania możesz już kupić bez
                    plyty (bedzie taniej i lżej!); nie za twarde tak gdzieś ok.5, dł.160; czyli do brwi;
                    pozdrawiam i życzę dużo uciechy na stoku
                    • kubagr Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 16.12.05, 18:54
                      w sumie tzeba by odpowiedziec odwrotnie: co jest dobrego w taniej narcie???
                      odp: wylacznie cena

                      wrb1 napisał:

                      > Aniu
                      > polecam Elany, są ze zintegrowaną plytą, więc wiązania możesz już kupić bez
                      > plyty (bedzie taniej i lżej!); nie za twarde tak gdzieś ok.5, dł.160; czyli
                      do
                      > brwi;
                      > pozdrawiam i życzę dużo uciechy na stoku
                      • wote Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 17.12.05, 00:29
                        Możecie mi wytłumaczyć dlaczego sugerujecie narty o długości "do brwi". Moim
                        zdaniem długośc o 20 cm krótsza od wzrostu jest perfect dla typowego
                        rekraacyjnego allmountainera...
                        • Gość: Jozzo Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 17.12.05, 05:28
                          Hmmm !?

                          Powiedzilbym minimum do brwi a raczej deczko wyzej.
                          Ze wzgedow bezpieczenstwa glownie chodzi o oczy,
                          Narta krotrza moe byc niebezpieczna jak nia manerujesz
                          wokol siebie przed i po jezdzie mozesz niechcacy narazic swoje
                          oczy na niebazpieczenstwo.
                          Pozatym krotka ma tendencje do nadreakcji ( nadmiernego skretu )
                          ma mniejszy wypor na sniegach miekich i glebokich, trudniej sie oprzec
                          na tylach w podbramkowych sytacjach no i na dodatek kosztuje tyle samo
                          co dluzsza wiec dluzsza wychodzi taniej w przeliczeniu na
                          cena/jednostka dlugosci. Dluzsza latweij przyglokowac niesfornych w
                          kolejce do wyciagu, latwiej ja odnalesc w stosie nart krotkich,
                          itd.

                          Cheers, Jozzo
                          • Gość: zolv Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 09:31
                            proponuje Ci 2 szyny kolejowe do nóg - mysle ze beda odpowiedniej dlugosci ;)
                            bajki bajki bajki...
                            chcesz sie meczyc to sie mecz, ale nie rob ludziom wody z mozgu
                            krotsza = lepsza = latwiejsza jazda
                            pozdrawiam
                    • Gość: Ania Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.netcontrol.pl 17.12.05, 12:59
                      zobaczyłam Fischer Vision Instinct i mi serce mocniej zabiło... 800 pln na
                      allegro... Jest 1,60 m. Boję się czy nie za krótka :) Do brwi, to jakieś u mnie
                      1.65... a jak oczy sobie wydłubię ;)???
                      • wrb1 Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 17.12.05, 14:23
                        będzie na pewno dobra;
                        mam dziewczyne o takich samych parametrach i jeździ na 160;
                        niewiele bo niewiele, ale cos o tej narcie znajdziesz na: www.fischer-ski.com
                        3maj się
                      • wrb1 Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 17.12.05, 14:43
                        cos lepszego:
                        narty.wp.pl/sprzet/index_wp.php?ids=kolekcje_narty&id_grupy=1196&id_modelu=1465pozdrawiam
                      • Gość: Jozzo. Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 17.12.05, 15:22
                        popatrz na produkowane dlugosci nart max to 165 wiec mysle ze tego
                        typu narta jak dla ciebie narte nalezy brac gdziez pomiedzy 155-160.
                        Mysle ze 160 bedzie OK . Bedzie dosc skretna r > 15 nie wiele ponad,
                        Jesli zdecydowalas sie na ten typ narty to 160 powinno byc OK.
                        Jozzo
                        • kubagr do zolv 17.12.05, 15:28
                          przeczytaj sobie inne watki i zastanow sie co mowisz: popatrz tez na jakiej
                          dlugosci jezdzi sie super G i zjazd
                          no i wreszcie jaka dlugosz jest do jazdy poza trasami
                          wiec nie zawezaj sie do dyskutowania o lyzwach na sniegu
                          • Gość: Jozzo. Re: do zolv IP: *.sympatico.ca 17.12.05, 15:51
                            Qurde mowielm o typi narty, ktora Ania bierze pod uwaga
                            wiec spko bez emocji
                            Jozzo
                          • Gość: zolv Re: do zolv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:38
                            startujesz w super g?? nie wiedzialem, jesli tak to przepraszam
                            nie powinienem zwracac sie do Ciebie - zawodowca w ten sposob :(
                            co nie zmienia faktu, ze poza zawodowcami i paroma kolesiami "ktorym sie
                            wydaje" to co powiedzialem pozostaje aktualne.
                            ps. mam nadzieje ze nie probujesz robic super giganta miedzy "szarymi-zwyklymi"
                            uzytkownikami stoku. jesli miniesz mnie blizej niz 2 metry z predkoscia jak na
                            zjezdzie - podloze Ci kijek
                            pozdrawiam
                      • Gość: Jozzo Re: Co jest nie tak w tanszej narcie IP: *.sympatico.ca 17.12.05, 15:49
                        najdlusza narta to 165 wiec mysle ze myslac o tych nartach powinnas
                        myslec o 155-160. 160 powinny byc OK taz ,ze nie boj sie.
                        Do brwi to takie moje humorystyczne powiedzenie oczywiscie
                        dlugosc nart zalezy od ich typu.
                        Jak sie ma problem to trzeba popatrzec na produkowane dlugosci danego
                        typu i na bazie tego podejmowac decyzjie.

                        Zdrowka Jozzo
                        • marek.przybylski Re: Co jest nie tak w tanszej narcie 17.12.05, 16:31
                          wreszcie :) najpierw typ narty a potem dobieranie do wzrostu - dobra robota
                          Jozzo ;)

                          • kubagr do zolv 18.12.05, 04:00
                            na szczescie jezdze tam gdzie moge sobie pozwiolic na szybkosc i technike na
                            jaka mam ochote: najwyzej zaplace cene: smierci
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka