Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Karwingi dla dziecka

    IP: *.chello.pl 15.11.01, 12:25
    Dziadek kupil w tym roku dla naszego 10 letniego syna narty karwingowe. Dla
    siebie zreszta tez. Ja jezdze na nartach klasycznych, moj maz na snowboardzie.
    Nie chce zmieniac nart poki nie przekonam sie czy rzeczywiscie to takie cudo.
    Syn wczesniej jezdzil troche na zwyklych nartach. Umie skrecac z plugu, radzi
    sobie na wyciagu. Uczy go glownie dziadek, mnie brakuje cierpliwosci. Macie
    moze jakies doswiadczenia zwiazane z nauka jazdy na takich nartach przez
    dziecko? na co zwrocic uwage? czy to dobra decyzja? Wybieramy sie do Austrii w
    zimie, czy sa tam szkolki jazdy karwingowej dla dzieci? A moze jednak lepszy
    bylby dla niego snowboard?
    Obserwuj wątek
      • Gość: gregj Re: Karwingi dla dziecka IP: *.el-4100100.acn.pl 18.11.01, 14:17
        Fanny,

        Moja córka zaczęła mając 3,5 roku na klasycznych nartkach, ale to była raczej
        zabawa niż jazda. Teraz (6 lat) ma carvingi i jeździ bez kijów. To, co robi to
        jest pół carving, pół jazda klasyczna. Widzę, że carvingowe taliowanie nartki
        pomaga jej skręcać i daje więcej radości niż "praca" z klasyczną nartą.

        Wiem, że puryści zarzucą mi, że dziecko nabierze złych nawyków itp., ale moim
        zdaniem lepiej, żeby miała dużo radości z jazdy niż perfekcyjną technikę.

        Podsumowując - gorąco polecam narty carvingowe od początku - są łatwiejsze i
        jeżeli nie musi się w życiu jeździć zawodniczo, to na pewno dają więcej
        radości. (Zresztą zawodnicy też się przesiedli już na narty cięte jak
        carvingi...)

        pozdrawiam
        Grzegorz
        • Gość: fanny Re: Karwingi dla dziecka IP: *.chello.pl 18.11.01, 15:59
          Gość portalu: gregj napisał(a):

          > Fanny,
          >
          > Moja córka zaczęła mając 3,5 roku na klasycznych nartkach, ale to była raczej
          > zabawa niż jazda. Teraz (6 lat) ma carvingi i jeździ bez kijów. To, co robi to
          >
          > jest pół carving, pół jazda klasyczna. Widzę, że carvingowe taliowanie nartki
          > pomaga jej skręcać i daje więcej radości niż "praca" z klasyczną nartą.
          >
          > Wiem, że puryści zarzucą mi, że dziecko nabierze złych nawyków itp., ale moim
          > zdaniem lepiej, żeby miała dużo radości z jazdy niż perfekcyjną technikę.

          Dzieki za to zdanie Grzegorzu. Przez lata jezdzenia na nartach moj ojciec bardzo
          pilowal mnie z ta technika. Kazdy zjazd byl temu podporzadkowany. Mialam ciagle
          poczucie, ze jezdze nie wystarczajaco dobrze i pomalu tracilam przyjemnosc z
          jazdy. Jakos sie zablokowalam, kazdy skret, kazde przyciecie bylo podporzadkowane
          poprawnosci. I wiesz co sie stalo? Kiedy zalozylam rodzine, dziecko bylo bardzo
          male z ulga przyjelam fakt, ze musze sie nim zajmowac, a nie jezdzic na nartach.
          Na kilka sezonow wybralam sie bez desek. W ogole mnie nie ciagnelo do zjazdow. I
          dwa lata temu, kiedy dziadek uczyl mojego syna na jakiejs oslej laczce poczulam
          nieprzeparte pragnienie przypiecia nart. Pozyczylam narty i eureka! Po pierwsze
          okazalo sie, ze to jest super, zachowywalam sie jak jakas neofitka, schodzilam ze
          stoku z ostatnimi niedobitkami. A po drugie okazalo sie, ze jezdze naprawde
          swietnie. Ze przychodzi mi to zupelnie bez wysilku. Nie zwracam uwagi jak jade,
          po prostu ciesze sie tym co robie.
          Przekonalo mnie to, ze w nauce dzieciakow nie mozna przesadzac z uwagami
          technicznymi. Wystarczy od czasu do czasu podrzucic im jakas wskazowke, a nie
          nimi zameczac. Predzej czy pozniej zlapia w czym rzecz. I nie ma znaczenia jesli
          bedzie to pozniej. Jesli nawet dzieciak wyglada na stoku jak kupa nieszczescia,
          ale ma z tego radoche, to OK.

          nie mogaca sie doczekac zimy fanny
        • joanna.jablonska Re: Karwingi dla dziecka 28.11.01, 17:22
          Panie grzegorzu, myslę, że nie ma się Pan co stresować, że córka jeździ na
          nartkach carvingowanych. Nie ma przeciwskazań do takiej jazdy. Na naszych
          obozach sportowych przeważająca liczba dzieci ma taki właśnie sprzęt i
          doskonale opanowuje technikę. Sześciolatki nie muszą używać kijów - są one
          zwykle tylko przeszkodą w nauce. Powodzenia
          • gregjpl Re: Karwingi dla dziecka 29.11.01, 10:05
            Pani Joanno,

            Zupełnie się nie stresuję. Wręcz przeciwnie, jestem bardzo zadowolony, że córce
            tak świetnie się jeździ i ma z tego tyle radości (odkąd spadł śnieg to już nie
            może się doczekać wyjazdu w góry)
            Zdaję sobie sprawę, że w technice (sprzętu i jazdy) dokonała się olbrzymia
            rewolucja i nie ma co iść pod prąd. Sam przesiadłem się na narty freeride
            (Salomon Xfree 9) z supergigantowych Dynamiców VR27 i wiem, że łatwość i
            przyjemność jazdy jest nieporównywalna.

            Tak trzymać - nowe wynalazki dają przede wszystkim dużo radości, a o to chodzi
            większości narciarzy chyba poza wąską grupą zawodników.

            Pozdrawiam i życzę udanego sezonu.
            Grzegorz
      • joanna.jablonska Re: Karwingi dla dziecka 20.11.01, 11:35
        To moim zdaniem i zdaniem wszystkich naszych instruktorów bardzo dobra decyzja.
        Dzieci z powodzeniem mogą jeździć na nartach carvingowych, tym bardziej, że
        narty carvingowe dla dzieci nie są nartami ekstremalnie wciętymi (takimi jak do
        fun carvingu). Pomogą one dziecku w nauce jazdy i "wycinaniu" skrętu, a nie
        jazdy z "obsuwaniem" piętek. Ważne jest tylko aby NIE dawać dziecku
        podwyższenia pod butem - tzw. płyty. Pani też proponuje zmianę
        na "carvingowane" narty. Z pewnością będzie to zmiana na lepsze.
        • Gość: fanny Re: do ekspertki IP: *.chello.pl 20.11.01, 12:16
          joanna.jablonska napisał(a):

          Pani też proponuje zmianę
          > na "carvingowane" narty. Z pewnością będzie to zmiana na lepsze.

          Co ma Pani na mysli mowiac, ze bedzie to zmiana na lepsze?

          • joanna.jablonska Re: do ekspertki 20.11.01, 16:59
            Pisząc zmiana na lepsze miałam na mysli przyjemność, komfort i łatwość jaką
            daje jazda na nartach karvingowanych. Prosze spróbować, też byłam sceptyczna.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka