Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wyprawa w Doline Aosty

    19.02.08, 16:28
    Niesmialo rozwazam wypad na tydzien do Doliny Aosty w pierwszej
    polowie kwietnie. Chcialbym odwiedzic Valtournenche, Cervinie i
    Zermatt oraz Courmeyeur, MonteRose i Pile.

    Chetnie poczytam uwagi, co odpuscic, co zobaczyc.
    Gdzie mieszkac, zeby dojazdy nie byly zbyt dlugie?
    Gdzie zaczynac jazde? Np. W MonteRosie.
    Czy w przypadku tej doliny dziala jakies przyzwoite Biuro Informacji
    Turystycznej, gdzie mozna pomailoac w sprawie akomodacji?
    Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • zolviu Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 20:23
        przebiegły starcze! ;)

        znowu czytasz w moich myslach

        jak tylko pomyslalem o zillertal - okazalo sie ze Ty tam juz
        jedziesz, na nastepny cel wybralem sobie doline Aosty... juz
        musiales wyniuchac! ;)

        ja wymyslilem sobie to tak, ze pojade tam przez niemcy i szwajcarie
        (basel). ode mnie najblizej, nie wiem jak od Ciebie.

        na szwajcarie kupujesz roczna winiete wazna 13 lub 14 miesiecy (nie
        pamietam, ale to do sprawdzenia), za jakies 20-25 euro.

        i tak: na poczatku roku jade w doline aosty, pod koniec roku do 3
        dolin a w styczniu/lutym nastepnego roku do val d'isere - wszystkie
        wyjazdy przez niemcy i szwajcarie, roznia sie tylko koncowka trasy.
        przez niemcy darmo, przez szwajcarie caly czas na tej jednej
        winiecie. dodatkowym plusem jest paliwo znacznie tansze w szwajcarii.

        przerabialem tą trase jadac do 3dolin 2 lata temu, winieta na caly
        rok na szwajcarie wychodzila taniej niz jednorazowy przejazd
        autostradami we francji

        poza oszczadnoscia pieniedzy (ktora tak naprawde nie wiem ile
        wyniesie, ale z tego co pamietam 2 lata temu zaoszczedzilismy sporo)
        jest wazniejszy plus takiej trasy. patrzac na winietke na szybie
        bedziesz mial w przyszlym sezonie wieksza motywacje do odwiedzenia w
        koncu 3 dolin :)

        pozdrawiam
        piotr

        ps.a tak na marginesie ja mam do Ciebie pytanie nie zwiazane z
        tematem. na koniec marca jade do zillertal, troche nietypowo bo na 5
        dni, zakladajac roboczo ze bedzie jeszcze snieg, co bys polecil mi
        na 4, 5 dni jazdy. mieszkac mam w schwendau przy kolejce
        Horbergbahn. z gory dzieki za jakas podpowiedz
        • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 20:56
          Pachnacy zolviu,
          a gdziezes Ty bywal? Strasznie dawno nie pisales.

          Primo, to winietka Ch kosztuje 27€.

          Secundo, to musialbym na glowe upasc,zeby planowac miejsce na narty
          pod katem winietki Ch.

          Swoja droga, to z grubsza na jedno wychodzi, (a moze nawet taniej)
          jechac tam i z powortem przez Ch, co autostradami np. wloskimi.

          Ale nie droga jest tu nieznana. Te mam zaplanowana dosc dokladnie.
          Skipassy tez rozpoznanne. Z grubsza tez wiem, co nalezy robic w
          samej Aoscie...
          Klopot w tym, ze nie potrafie znalezc przyjaznego adresu mailowego
          jakiegos Uffico di Turismo w Aoscie. Znajduje pelno wyszukiwarek
          drogich hoteli lub nawet mam ze 3 niby-biura-turystyczne, ale one
          nie chca miec maili. Przykladem Austrii i Dolomitow przyzwyczailem
          sie pisac do biura w miejsdcu pobytu, wyluszczyc, czego oczekuje i
          dostawac sporo adresow mailowych apartamentow i innych B&B i dalej
          juz dzialac samemu. Z Aosta cos mi nie wychodzi. I tu jest moj
          klopot.


          Co do Zillertalu, to przeczytaj moja relacje. Polecam Arene i
          Hochfugen&Hochzillertal. Jak cieplo, to oczywiscie Tuxio.
          Lepiej Ci podpowie Twoj ulubiony Ortodox.

          Pozdrawiam.
          PS. Siedze 1 m npm i wacham jod baltycki i ogladam rybki. Narty
          tutaj to zupelna abstrakcja.
          • ortodox Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 21:12
            Co ja Ci zolwiku mogę jeszcze więcej powiedzieć ... po staruchu.
            On zawsze całą śmietanę podpowie, a mnie zostają tylko ochłapy,
            czyli b. chude mleczko. Powiem jednak, znając Ciebie (tzn. Twoje
            upodobania), żebyś się z tego Hotbergbahn już nigdzie nie ruszał, bo
            po co? Wyciąg masz pod nosem, szybki zalodzone, auto zaśnieżone,
            nogi zmęczone, głowa obolała, a na skibusy nie licz ... .
            Że trochę tam tłoczno, nie szkodzi. Może nie będzie śniegu, będzie
            luźniej. Idź sobie na kamikadze, popatrz i zalicz.
            Życzę Ci jednak, żebyś na Tux-a nie musiał jechać.
            pozdro.
            • zolviu Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 22:24
              no ładnie sie przywitałeś - to teraz cos poprosze na powaznie jak
              juz jestes :)

              pozdrawiam
              piotr

              ps. acha - nigdzie nie widze Twojej relacji z vds, czyzby zona Cie
              nie puscila? ;) byłeś?
              • ortodox Re: Wyprawa w Doline Aosty 20.02.08, 13:58
                Relacji z VdS nie było, bo nie lubię pisać relacji.
                W dwóch zdaniach: Było jak należy, żadnych niespodzianek, warunki
                b.dobre, choć nie rewelacyjne. Brakowało świeżego puchu, a w
                południe śnieg niestety trochę się na niektórych trasach rozpływał.
                Co do Zillertal, to już było tyle napisane, że nie chce mi się
                więcej pisać chyba, że masz jakieś konkretne pytanko ... .
                pozdro.
          • zolviu Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 22:21
            staruch5 napisał:

            > Pachnacy zolviu,

            hę? ;)

            > a gdziezes Ty bywal? Strasznie dawno nie pisales.

            praca, praca, praca - wiem że to obrzydliwe, ale czasem trzeba -
            teraz u mnie jest to "czasem" :(

            > Primo, to winietka Ch kosztuje 27€.

            ich tez dopadla inflacja widze

            > Secundo, to musialbym na glowe upasc,zeby planowac miejsce na
            narty
            > pod katem winietki Ch.

            oj tam zaraz "pod kątem"... ;) przy okazji mozna zaoszczedzic -
            pisalem o tym bo pomyslalem, ze taki temat sciagnie do wątku
            chytrego ortodoxa...

            > Swoja droga, to z grubsza na jedno wychodzi, (a moze nawet taniej)
            > jechac tam i z powortem przez Ch, co autostradami np. wloskimi.

            zalezy skad, z centralnej polski - i blizej i taniej

            > Co do Zillertalu, to przeczytaj moja relacje. Polecam Arene i
            > Hochfugen&Hochzillertal. Jak cieplo, to oczywiscie Tuxio.

            czytam, czytam wlasnie

            > Lepiej Ci podpowie Twoj ulubiony Ortodox.

            przeczytales sobie to "lepiej"? ;) szkot sie znowu ze mnie nabija ze
            osmielam sie mieszkac blizej niz 50 km od wyciagow :p


            w sumie, jak sie teraz zastanowilem, to jednak dobrze ze tak
            wyczuwasz moje intencje. ty objezdzisz wszystko, ja przeczytam Twoje
            relacje i spije "samą śmietanke" :) :) :)

            pozdrawiam
            piotr

            ps. nastepne moze zaplanuj val d'isere... ;)
            • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 22:33
              W tej chwili sklaniam sie do Twojej wersji podrozy, czyli A4, RFN,
              Ch. Wariant poludniowy z Krakowa jest porownywalny, ale bardziej
              meczacy.
              Poza tym wyjazd jest na razie "palcem na wodzie pisany".
              Zobacze co odpwoiedza buniowe biurka turystyczne.
              Pozdrowienia
      • bunia78 Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 21:43
        Witam!
        troszkę na temat Aosty i zeszłego tygodnia tam napisałam w wątku "do Bunia78" -
        więc można poczytać lub zapytać - jak będę wiedzieć to odpowiem. Mam przed sobą
        taki przewodnik Cervinia-Valtournenche winter 2007-2008 - mogę podać kilka
        linków lub całą książeczkę - jak Opole po drodze z nad morza ;)

        Kilka linków do tzw. Information office:
        info@sportepromozione.it
        info@cervinospa.com
        cimebianche@libero.it
        info@breuil-cervinia.it
        breuil-cervinia@montecervino.it
        valtournenche@montecervino.it

        estate agencies:
        www.ilcervino.com
        agenzia.il.cervino@libero.it
        www.immobiliare-la-tour.com
        cervinia@immobiliare-la-tour.com
        imms.grato@tiscalinet.it
        aohb2@tecnocasa.it
        www.pierreetvacances.it
        www.maison-de-vacances.it

        myślę, że może któryś z namiarów pomoże coś znaleźć.
        Pozdrawiam!
        Bunia.
        • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 21:56
          dzieki wielkie, buniu! Bardzo cenne info. Skorzystam z pewnoscia i
          mam nadzieje, ze mi bardzo pomoze.

          Co do Twojego swietnego opisu w "watku prywatnym", to wielka szkoda,
          ze tak fajne info gdzies sie schowalo. Przy wyszukiwaniu przepadnie.
          Szkoda, ze to nie ma tytulu "relacja z Aosty".
          Pozdrawiam
      • Gość: fisz Re: Wyprawa w Doline Aosty IP: *.chello.pl 19.02.08, 22:28
        Jest super, duzo tras, bylem tam na poczatku grudnia i trafilem na super
        warunki, slonce, mroz :-)))
        Jechalem z biurem www.wygodatravel.pl (już po raz drugi) na prawde polecam,
        wszystko organizuja, dowoza autokarem na stoki, kazdego dnia jest sprawdzane,
        gdzie sa na dany dzien najlepsze warunki i tam jada.

        P.S. Jesli bedziesz w Cervini i pojedziesz na strone szwajcarska to wjedz na
        punkt widokowy Materhorn i nie daleko jest fajna jaskinia lodowa :-)
        POWODZENIA!!
        • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 19.02.08, 22:58
          ja w Cervinii-Zermatt bylem 2 dni, ale to bylo 1-2 maja 2004. Teraz
          chce to zrobic dokladniej.dzieki.
          • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 20.02.08, 18:16
            no to widze juz, ze Pile trzeba odpuscic. Nie jest grzechu warta.
            pozostaje Cervinia z Zermatem 2 razy, Courmeyeur 2 razy, Ciampoluc
            (Monte Rosa) 2 razy. No i La Thuile 1 raz.
            Ale jeszcze sie zastanawiam, czy na ostatni dzien nie zagladnac do
            4Dolin Verbier w Ch. nie wiem, ile trzeba doplacic, ale od 6dni
            skipassa mam taka opcje.
            Dropga do domu dluga, mozna by ostatni dzien zrobic blizej domu.
            czy ktos cos moze powiedziec o verbier?
            • Gość: trepidus Re: Wyprawa w Doline Aosty IP: *.gprs.plus.pl 21.02.08, 00:46
              A ja bym, Starcze, Pili nie odpuścił. Rzeczywiście, pierwsze wrażenie wjeżdżając
              gondolką jest wręcz odpychające. Zbocza porosły tandetnymi betonowymi
              gmaszyskami hotelowo-rezydencjonalnymi, które zdążył już nadgryźć ząb czasu. Nic
              to. Ze stacji gondoli zjeżdżasz w dół do kanapy, dalej czerwonymi-niebieskimi
              czym prędzej w dół, do stacji kolejki w stylu "Kasprowy". Wyjeżdżasz wyżej, do
              Grimod, gdzie inny świat się zaczyna. Krzesłami jeszcze wyżej, by zakosztować
              rozkosznych zjazdów, w dół do cyrków - kotłów lodowcowych, które trochę
              przypominały mi Goryczkową. Trasy u góry czarne (ale bez przesady), niżej
              czerwone, długachne, szerokie i ludzi mało, bo większość zostaje jednak w tym
              tandetnym "cyrku" na dole. Widoki z góry wspaniałe - na Aostę i jej dolinę, ale
              przede wszystkim na zabudowę hotelową góry. Widać co architekt miał na myśli. Te
              betony wiją się warstwicowo, naśladować mają rzeźbę terenu, ale cóż - nie
              wyszło... Jak dla mnie - podręcznikowy przykład jak można zapaskudzić wspaniałe
              góry. Pouczające.
              Dodatkowym atuttem jest to, że zjeżdżasz gondolką wprost do Aosty, dzień jest
              już dłuższy, tak więc możesz obejrzeć to sympatyczne miasteczko i jego
              największą atrakcję - zachowane rzymskie mury warowne i bramy. Zwiedzania raczej
              nie sposób pogodzić z narciarstwem, ale proponuję, by wjeżdżając do doliny
              autostradą od strony Turynu zjechać jakieś 50 km przed Aostą zjazdem (uscita) do
              miasteczka Pont-Saint Martin. Stamtąd rzut beretem do miejscowości Donnas, gdzie
              znajduje się dobrze zachowana droga rzymska, z autentyczną nawierzchnią i wykutą
              w skale bramą kontrolno-płatniczą. Całość, ze zwiedzaniem, nie powinna zająć
              więcej niż 15-20 min, a jak dla mnie - wrażenie porażające.
              Tak więc proponowałbym przeznaczyć tylko jeden dzień na Courmayeur - moim
              zdaniem zdecydowanie wystarczy, by objeździć wszystkie godne uwagi trasy i
              nasycić się widokiem Mont Blanc (jeżeli pogoda dopisze), a drugiego dnia wybrać
              się jednak na Pilę. Polecam. I pozdrawiam.
              • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 21.02.08, 09:43
                Czolem Trepidusie,
                kope lat...

                Najlepsza mapa, jaka znalalzem, to ta:

                www.alpineskimaps.com/htm/italy/pila/winmap.htm
                ciezko tu znalezc to, o czym piszesz. Czy chodzi Ci o Piatta de
                Grevon???

                A poza tym, to jak mam zjechac gondolka do samej Aosty? Jezeli to
                prawda, to tez stamtad powinienem zaczynac. czy to oznacza, ze nie
                musze (nie warto) sie wspinac autem agrafkami do Pily?
                Pozdrawiam.
                • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 21.02.08, 10:26
                  przeczytalem uwazniej Twoj post:-)

                  Widze, o co Ci chodzi. Ale to jest raczej krzeslo Grimonet, orczyk
                  Couis II no i krzeslo Couis I.
                  Dzieki za wskazowki do zwiedzania sladow rzymskich.
                  Pzdr.
                  • Gość: trepidus Re: Wyprawa w Doline Aosty IP: *.gprs.plus.pl 21.02.08, 13:09
                    Witaj,

                    Dolna stacja gondolki znajduje się praktycznie w centrum Aosty - przy stacji
                    kolejowej. Obok rozległy parking. Dojazd samochodem do samej Pily jest wprawdzie
                    możliwy serpentynami, ale chyba korzystają z niego tylko mieszkańcy licznych
                    hoteli i zaopatrzenie. Pchać się tam samochodem naprawdę nie po co.
                    Zaglądam do mojej mapki - tak chodzi mi o oba Couis(y). Z tego co pamiętam na
                    oba wyjeżdża się krzesłem. Na pewno krzesłem. Może masz jakąś starą mapkę?
                    Krzesło Grimondet też polecam, ze względu na widoki. Najmilej wspominam zjazd z
                    Couis 2 trasą 13 aż do dolnej stacji kolejki Gorraz-G. Grimod (to ta w stylu
                    "Kasprowy").
                    Jeszcze o Courmayeur. W górę wywożą ludzi dwie kolejki - dolna i górna. Gdzieś
                    zapodziała mi się mapka, więc nazw nie podaję. Pamiętaj, by wziąć tę dolną. Z
                    tej wyższej też niby można się dostać krzesłami w partie szczytowe, ale jest to
                    trochę utrudnione. Jakby szwankowało tam oznakowanie, spotykałem
                    zdezorientowanych i w kółko kręcących się ludzi. Mapka niewiele pomagała. A
                    prawdę mówiąc te trasy wyższej kolejki (mam na myśli położenie dolnej stacji w
                    Courmayeur) chyba można sobie darować.
                    W drugim tygodniu marca wybieram się do Valtournenche. Ten kompleks Cervinia -
                    Valtournenche - Zermatt to jedyne miejsce w dolinie, gdzie można pojeździć przez
                    tydzień bez zmiany bazy. Ewentualnie La Thuile, którą oceniam na 2, góra 3 dni.
                    Prawdę mówiąc tylko jedna rzecz odstręcza mnie w tej dolinie. Po włosku nazywa
                    się to "buco". Ale nie będę się na ten temat rozpisywać, żeby nie popsuć sobie
                    apetytu przed obiadem.
                    Mam nadzieję, że te uwagi były pomocne.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: julek Re: Wyprawa w Doline Aosty IP: *.244.135.172.mielec135.ptc.pl 21.02.08, 14:59

                      Nie piszecie nic o Cervinii - Materhornie - świetnych zjazdach do
                      Frugg 'u i Furi bo dalej do Zermatu nie warto narciarsko zjeżdzac -
                      - o kolejce od strony szwajcarskiej na mały Materhorn a potem
                      zjeździe do samej Cervinii chyba 11 - 12 km z ostrymi odcinkami
                    • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 21.02.08, 15:41
                      To cenne info z tym startem z Aosty.
                      A co do tras w Pile, to moze rzuc okiem na "moja" mapke i
                      skonfrontuj ze swoja.
                      www.alpineskimaps.com/htm/italy/pila/winmap.htm
                      A co do Courmeyeur, to chodzi Ci zapenwne o kolejke B a nie A wg tej
                      mapy

                      manager.skivallee.it/MCImageManager/images/courmayeur/skirama.jpg


                      Dziekuje i pozdrawiam.
                      • Gość: trepidus Re: Wyprawa w Doline Aosty IP: *.gprs.plus.pl 21.02.08, 16:11
                        Ad Pila:
                        Na mojej mapce jest o wiele więcej tras w górnej partii (Cuis 1 i 2), czarnych i
                        czerwonych, poza tym numeracja tras jest trochę inna. Chyba ta mapka internetowa
                        nie jest do końca aktualna. Brakuje np. czarnej 21 z Cuis 2, obok 11, ale w dół
                        "do kociołka". Może dlatego tak polubiłem Pilę, że trochę przypomina mi naszego
                        poczciwego Kasprusia?

                        Ad Courmayeur:
                        Tak, wybrać należy kolejkę B, z centrum Courmayeur.

                        Pozdrawiam
                        • staruch5 Re: Wyprawa w Doline Aosty 21.02.08, 19:18
                          dzieki, trepidusie.
                          No to niech bedzie Pila. W takim razie zostaje ciagle ewentualny 7.
                          dzien na Verbier. Czy nikt tu nic nie pwoie o tych 4Dolinach Jak
                          nie, to zaloze osobny watek.
                          Pzdr.
                          • staruch5 lepsza mapa dla trepidusa 24.02.08, 12:47
                            jakos mi sie znalazla lepsza mapka.
                            www.snow-forecast.com/resorts/Pila/pistemap_full
                            Jest o wiele nowsza i chyba bedzie zgodna z Twoja.Pzdr.
                            • skyddad Dolina Aosty 24.02.08, 20:09
                              Wrocilem i jestem zadowolony ale gorzej strasznie opalony.Na tydzien
                              mielismy lampe rowno jeden tydzien lecz ona dalej tak swieci.
                              Aosta miasto slicznie polozone, na pol przemyslowe,stare z pieknym k
                              osciolami i najlepiej jaki widzialem wyposazonym sklepie narcioarskim w
                              wszystko.Zakupilem Vaxu swixa na 5 lat,nowe pilniki do ostrzenia kotowniki 87
                              ,86 stopni maja co szukalem w wielu sklepach europu komplet vaxow do regeneracji
                              narty i jej nasmarowania tzw CERA -NOVA SYSTEM. cena dosc droga 63€.Ale mozna
                              nalozyc slizg na goraco najpierw posypujac ubytki specjalnym proszkiem i pozniej
                              nagrzewajac ta do ilus stopni okolo 140C.Swiene szczotki do strukturowania
                              slizki nylonowo,brazowe tzn zamiast wlosia druty z brazu.Za zelazko chcieli 53€
                              to sobie odpuscilem gdzy wystarczy moje stare.
                              Dostac sie do Aosty najtaniej i najprosciej z Warszawy to lot do Milano
                              Malpensa i pozniej Autokarem czyli bussem albo do Zurich i skok drugim samolotem
                              do Malpensy i autokar.Szybko i sprawnie naprawde taniej niz benzyna do grata.
                              Zaczynamy jezdzic w Pila www.pila.it/homepage.asp?l=e&s=i
                              Przepiekny resort ,tarfilismy na zawody FIS Juniorow bylo na czym oczko
                              oprzec.Pieknie jezdzili chlopcy i dziewczeta. Szczegolnie DH.
                              Drugim osrodkiem gordnym polecenia jest La Thuile 150km tras wysmienicie
                              polozonych na patrelni lecz wysoko zawsze jest mroz. Piekne dlugie pisty
                              szerokie i fantastycznie przygotowane.Jedyny mankament wplyw zaobjoadow,straszne
                              toalety ala tureckie, dziura i miejsce na dwie stopy i cholera brak toa papieru
                              w restauracji byl.
                              Strona francuska tego resortu ma gorzej wyprawione pisty i zimniej to jest juz u
                              opodnoza Mont Blanc 4807m. Ten fracuski resort to kopia innych resortow z trzech
                              dolin itp. Sa fantastycznie dlugie pisty i starodawne wyciagi talerzykowe.
                              Dalej jutro.
                              Pzdr.Sky
                              P.S Ciesze sie ze znowu jestem z Wami na forum,dzisiaj rano ladujac na Sturup
                              -Malmö lotnisku naszego AIR BUSS 320 przy pierwszym kontakcie z plyta kol
                              samolotu na stapil potezny podmuch wiatru i podniosl naszego Bussa pilot jeszcze
                              raz mial kontakt z plyta szkrzydlo mialo okolo 0.5 m od ziemi i natychmiast
                              przerwal procedure lodowania i pelen full na oba silniki podniosl klaffar na 0
                              stopni i pelnnym gazem do gory i wykonal duze okrazenie ktore zajelo okolo
                              20minut do momentu jak sie uspokoila aurra.Ludzie zaczeli sie modlic glosno a
                              kobiety plakac.Drugie najscie na pass odbylo sie juz zmienejszymi turbulencjami
                              i pilot wszedl na pass z wieksza predkoscia i walnal opodwoziem tak ze uzyskal
                              odrazu dobra stabilnosc i zaczelismy hamowanie najpierrw areodynamiczne a
                              pozniej jak tego wymaga procedura lodowania.Nie balem sie ale serce pierwszym
                              razem skoczylo do gardla. Pilot ludziom wyklarowal po angielsku pozniej drugi po
                              polsku to jemu glos sie lamal ledwo utrzymal powage komunikatu.To sa sekundy
                              ktore decyduja czy bedziemy zyc czy to juz koniec i czas przyszedl na nas.Narty
                              mozna przezyc ale lodowania ?
                              • staruch5 Re: Dolina Aosty 24.02.08, 20:46
                                Czesc Sky,
                                fajnie, ze piszesz. Czekamy na jeszcze.

                                M.in. z powodow opisancyh w koncowce Twojego postu, wole jednak
                                mojego (zagazowanego) grata...
                                Dla mnie pelne koszty jazdy gratem (z vigntte Ch i tunelem St.
                                Bernarda) to 286€, a z przemieszczaniem sie po dolinie to pewnie
                                300. w 2 lub 3 osoby to jest tyle, ze na pewno sie nie skusze na
                                samolot.
                                Jak bede bogatym emerytem i bede podrozowal samodzielnie, to moze.
                                Pozdrawiam
                              • ewangelizator_carvingu Re: Dolina Aosty 24.02.08, 21:33
                                uuuufff w najbliższym czasie czeka mnie 6 lądowań, obym trafił na
                                tak sprawnych pilotów jak w Twoim Airbusie, duzo whisky pójdzie w
                                samolocie ;))
                                • skyddad Re: Dolina Aosty 25.02.08, 13:17
                                  c.d
                                  Witajcie,
                                  Wiesz bogatym emerytem to nie jestem,moze troche lepiej niz u Ciebie.Cel jest
                                  jeden w calej Europie, mlodzi sluchajcie aby po 65 miec duzo przyjemnosci do 70
                                  a pozniej szybciutko w "proch sie obrocic".Niestety lataja w kazda pogode i
                                  wszystko sie moze przytrafic.
                                  Courmayeur-Monte Bianco
                                  Bardzo ladnie polozona miejscowosc,ale nie na nasza kieszen.To jest naprawde dla
                                  ludzi zamoznych. maja niezalezne dwie kolejki linowe na gore ale zaden skipass
                                  nie dziala z Aosty trzeba bilety kupic u nich.
                                  na ulicach duzo pan w pieknych futrach ktorych na ulicy sie nie spotka w
                                  Europie.Nasz kierowca Autokaru pochodzil z okolic Courmayeur
                                  i pokazal nam cala miejscowosc i wiele ciekawych rzecy opowiedzial.Byl strasznie
                                  dumny ze z tamdat pochodzi.Skonczylo sie na obejrzeniu miejscowosci po dniu
                                  spedzonym w La Thuile.
                                  Dla ciekawosci, wynajmowalismy, grupa nasza prywatna miala okolo 20 osob autokar
                                  do jezdzenia po innych resortach.Mamla firma tata i syn.
                                  Autkar nieduzy ale luksusowy.Ciekawostka posiadajacy Telepas i nie trzeba stawac
                                  przy wjezdzie na autostrade.Koszt takiego autokarka to 160€ za dobe czyli za
                                  wyjazd.jak mielismy dzien nastepny z nim to nietrzeba bylo gratow ciagnac do hotelu.
                                  Breuil-Cervinia
                                  Oczywiscie z znana gora Cervino czytaj Czerwino czyli po naszemu Matterhorn.4478m
                                  Strona wloska poludniowa patelnia ale zimna.Jezdzi sie od najwyzszego punktu na
                                  granicy z CH Plateau Rosa 3480m az na dol do Breuil-Cervina 2050m lub do
                                  Valtouenenche czyli jednej miejscowosci przed Beuil-Cervinia. Trzeba szybklo
                                  uciekac z gory raz ze zimno a dwa uwaga szybkosie traci sily z powodu
                                  rozrzedzonego powietrza i braku tlenu.Zjazd wielo kilometrowy.Reszta pistow jest
                                  lagodniejsza szeroka i cholernie dluga.>czklek zahatrtowany nie musialem na
                                  zadnej stawac i odpoczywac lecz pod konuiec dnia czulem zmeczenie i chec
                                  odpoczynku.Dobre jedzenie duzy wybor, w restauracjach znaja troche polski.
                                  Polacy zaczynaja sie liczyc i jsa grupa o ktora zabiegaja tubylcy.To oznacza ze
                                  zasobna w kieszen i kochajaca temn sport.Spotkalem sie z menu po polsku i
                                  kelnerow starajcych sie wymawiac polskie nazwy kuchni polsko wloskiej jak np,
                                  pure z osmiornica.Milo.
                                  Piekne sa pisty widokowo pod Matterhornem z zjazdem do samgo dolu mowa od strony
                                  wloskiej.
                                  Nie wypuszczalismy sie na strone CH gdyz pozniej wjazd kosztuje 34€ czyli
                                  jedniodniowy pass. Zermat bedzie w przyszlosci.
                                  Uwaga na pistach od metra szkolek i policji narciarskjiej nawet na dole przy
                                  wejsciu do restauracji na Plan Maison stoja dziewczeta i kazdemu wala fotke
                                  twarzy ot taka kkontrola jakby ktos chcial opuscic nielegalnie CH i sobie
                                  pojechac do EU.Zermatt jest mmiejscowoscia bez samochodowa i wszyscy sa
                                  kontrolowani w pociagu.
                                  C.D.N.
                                  pzdr.Sky.
                                  • staruch5 Re: Dolina Aosty 25.02.08, 14:12
                                    Sky'u, przepraszam. Wiem,z e to niezgrabnie mi wyszlo. nie myslalem
                                    o Tobie, ale to byla pewna drwina, ze bede bogatym emerytem w
                                    Pl.Choc place III filar, to wime,z e bedzie cieniutko.

                                    Co do opisu zas, jaki miales skipass? Ja zamierzam kupic SiskiPass i
                                    on ma uprawniac do jazdy w CALEJ dolinie minus Zermat. Tu trzeba
                                    doplacic.
                                    Cos wiecej o Courmeyeur i Monte Rosie bedzie?
                                    pzdr.
                                    • skyddad Re: Dolina Aosty 25.02.08, 18:51
                                      Ja tez tak myslalem,ale wiesz tez sie zawiodlem,niemniej na zycie starczy i na
                                      jakis wyjazd tez.Niestety trzeba placic te socjalne oplaty cale zycie i wtedy
                                      masz emeryture jak sie ma.Sam wiesz jak to jest, czlek chce szybko gotowke ale
                                      pozniej to sie msci strasznie.
                                      Co do skipassu to masz:
                                      www.skivallee.it/ a blizej
                                      www.skivallee.it/interna.asp?codpage=skipass_vd
                                      Ja nawet nie patrzalem jaki mam,gdyz nam hotel rozdal skipassy i powiedzial
                                      krotko tam gdzie checsz wszedzie pasuje oczywiscie w dolinie.Cena wchodzila w
                                      koszty pobytu i zarcia. Sniadanka to byla wyzerka do woli.Obiadki z 5 dan ale
                                      takie wloskie kawalek osmiornicy i to juz danie ale popite dobrym bialym winem
                                      idzie przezyc a nawet utyc.Byly masaze wodne,basen ale za wlaczenie sauny sobie
                                      krzyczeli 8€.Byl bar, swietne camparri.Byl skibuss ale tylko dwa razy chodzacy w
                                      jedna strone w ciagu dnia.
                                      Trzeba Ci wiedziec ze szybko sie posuwa do gory granica sniegu do
                                      jezdzenia.obecnie ona wynosi ciut ponad 2000m.Rano jest nizej ale wpoludnie i po
                                      to w tych miejscach potrafi byc +10 do 15C i zaczyna topniec szybko.W niedziele
                                      byl plus na 3000m.
                                      zobacz jak to wyglada dzisiaj;
                                      www.pila.it/standard.asp?l=e&id=110&s=i
                                      widac smog idzie w gore i jest ponad 2000m,ale jest chlodniej.
                                      Jak smog nadejdzie to niema czym oddychac taki smrod spalin.To jest zmora tychg
                                      wyzszych temperatur.
                                      Courmeyeur zwiedzalem miasteczko ale nie jezdzilem.
                                      Monte Rosie tez nawet nie dojechalismy za mala arena do jezdzenia.
                                      Tak naprawde to warto jezdzic w La Thuile,Breuil-Cervinia no i PILA.
                                      Ten ostatni naprawde jest ciekawy i urozmaicony i naprawde duzy osrodek.Na
                                      dojazd do tych odleglych to trzeba przeznaczyc do poltorej godziny i bardzo
                                      dobre auto gdyz sa to podjazdy 2-gim biegiem wiele kilometrow.
                                      Beda natomiast zdjecia.
                                      pzdr.Sky.
                                      • bunia78 Re: Dolina Aosty 25.02.08, 20:40
                                        Troszkę się wtrącę - cena 1 dnia w Szwajcarii - 28 euro + 10 euro depozytu za
                                        chipa - kupowaliśmy w Valtournenche, a zwracaliśmy w Cervini.
                                        Co do karnetów - nasz też był z serii tzw. free ski z hotelu i obejmował
                                        wszystko beż żadnych dopłat nawet Courmeyeur - właśnie mam go przed sobą "siski
                                        sol nostrum" - ceny niestety nie ma.
                                        Co do Pila - to chyba ta niedzielna jazda w tłumie i grząskim śniegu z
                                        kamieniami tak mi utkwiła w pamięci, że nie wspominam mile tego ośrodka i
                                        proponuje dużo bardziej odwidzenie Monterosy lub La Thuile.
                                        Pozdrawiam!
                                        Bunia.

                                        Ps. Skyddad - dobrze, że mieliście dobrego pilota bo nie miło by było zapalać
                                        świeczki na forum!
                                        • skyddad Re: Dolina Aosty 25.02.08, 22:38
                                          Witaj Buniu,
                                          W zeszlym tygodniu jeden tylko pist byl z kamieniami po ktorym nikt nie
                                          jezdzil,reszta w swietnym stanie i dobrze wyprasowana.
                                          Co do cen to nie interesowaly mnie gdyz wszystko juz bylo uregulowane poza tym
                                          bussem.Co do pilota to byl chyba wegier albo niemiec,tak teraz sobie przypominam
                                          niemieckie imie mial.Natomiast drugi byl to polak.Jeszcze pare lat temu sam
                                          pilotowalem ale male maszyny wojskowe z drugiej wojny swiatowej,poprostu mam
                                          kolegow pilotow i zawsze jak byl czas zabierali mnie na przejazdzke a ze te
                                          samoloty mialy "dubelt bemaning" czyli podwojne sterowanie to mogli podjac takie
                                          ryzyko i uczyc.Zawsze siedzialem z przodu a prawdziwy pilot z tylu.Bylo wiele
                                          przezyc i przyjemnosci.Kiedys zrobil mnie pike z 300m wysokosci na jego wlasny
                                          domy i tuz nad dachowkami wyprowadzil do dzisiaj sie mmnie to sni.Nauczylem sie
                                          dokonywac zwrotow,zmiana kursu o 360stopni czyli zpowrotem tym samy kursem do
                                          przodu,korzystania z GPS-u lotniczego i wiele innych ciekawych rzeczy no i
                                          oczywoscioe fachowego jezyka gdyz przypadalo mnie rozmawiac z wieza kontrolna
                                          oczywiscie niezawsze.Jak sie to zdarzylo w niedziele z tym ladowaniem to
                                          wiedzialem ze nic groznego gdyz tylko zostala przerwana procedura lodowania ,ale
                                          pozniej caly dzien byla trauma ,nie mialem humoru ani nawet dobrego
                                          apetytu,dopiero dzisiaj dochodzi do mnie i sie ciesze ze zyje.Latanie na narty z
                                          sprzetem w calej europie w obie strony jest ponizej ceny jednego tanku benzyny,
                                          a wiec pociagajace,zdrugiej strony jak lecimy sami bez rodziny,ale jak juz jest
                                          zona i dwojka dzieci no to samochod jest znacznie tanszy.Fajnie byc dziadkiem.
                                          Fajnie sie leci Swisserem zawsze daja troche jesc i mala butelke z winem biale
                                          albo czerwone,to rozpreza i czlowiek ma fajny humor.
                                          jak wracalem to swisserem do W-wy tez Buss 319 i bylismy opoznieni przy wylocie
                                          z Zurichu,dostalismy inny kanal przelotowy nad Alpami.
                                          Kochani slonce zmierzchalo i bylo widac jak na dloni StAnton,Insbruck,Cala
                                          zillertal Tux,kaprun pozniej weszlismy nad Salzburg i zdali widzialem Kelhstein
                                          z swoim domkiem goscinnym,pozniej Dachstein i sie zrobilo ciemno.Jeszcze chwila
                                          dobra i W-wa.
                                          Pzdr.Sky.
                                          • bunia78 Re: Dolina Aosty 25.02.08, 23:07
                                            Fotki z wyjazdu już dodane ;)
                                            fotoforum.gazeta.pl/72,2,853,76203534,76203534,0,2.html?v=2
                                            pozdro!
                                            • staruch5 Re: Dolina Aosty 25.02.08, 23:14
                                              bardzo dobre i ciekawe zdjecia. Gratuluje zaparcia i podania
                                              podpisow. piekna robota. jak nie pojade, to przynajmniej sie
                                              nagapie.Pozdrawiam!
                                              • bunia78 Re: Dolina Aosty 25.02.08, 23:26
                                                "Thx" ;)
                                                Fotki fajne, ale na żywo wyglądało duuuużo lepiej!
                                                Pozdrawiam!
      • Gość: trepidus Re: Wazna informacja dla Starucha! IP: *.gprs.plus.pl 26.02.08, 19:48
        Przez kilka dni byłem poza zasięgiem i nie mogłem przekazać Ci ważnej
        informacji. Otóż, niestety gondolka na Pilę z Aosty kończy działalność 31 marca,
        po czym idzie do konserwacji. Pozostałe wyciągi funkcjonują do 13 IV. Biorąc pod
        uwagę pogodę - w Aoście pełna wiosna teraz, a bodaj nawet lato - mogą okazać się
        prawdziwe uwagi Buni o kamieniach. Czasem dobrze jest zajrzeć na początek wątku
        i zorientować się "o czym piszemy". Wybierasz się tam b. późno. Zastanawiam się,
        czy w tej sytuacji nie lepiej byłoby skoncentrować się tylko na dwóch ośrodkach
        - tzn. Breuil-Cervinia i La Thuile. Tam śnieg "powinien" jeszcze być. Ma to
        również konsekwencje finansowe - nie wykupujesz "biglietto" na całą dolinę, ale
        tylko w tych dwóch ośrodkach. Z b. wstępnych szacunków wychodzi mi, że będzie
        taniej. Tak patrząc na prognozy widzę, że może okazać się konieczne wykupienie
        skipassa w Szwajcarii - by użyć jazdy na lodowcach...
        Do Skyddada: zgadzam się w pełni z Twoim opisem - w kwestii ubikacji. To wprost
        niewiarygodne. Przecierałem oczy i inne części ciała. Wspominałem wcześniej o
        "buco". Po włosku to tyle co "dziura". Liczba mnoga to "bucci" - czyli dziury.
        Tak wygląda tam kibel - dziura ze "stanowiskami" na nogi. Widziałem:
        1. Wersję dla niepełnosprawnych - z poręczą obok. Chciałbym zobaczyć
        niepełnosprawnego, który byłby w stanie z tego skorzystać. No, ale przecież to
        dla narciarzy, "sportivo" jakby nie było.
        2. Wersję w drewutni. Gdy zapytałem o tualetę, właściciel knajpki oddelegował
        umyślnego (nie uznał mnie za godnego wręczenia klucza - jeszcze bym uciekł nie
        oddawszy), który obszedł ze mną budynek, po schodach w dół sprowadził mnie do
        drewutni i wskazał "buco". Czekał grzecznie na zewnątrz, aż się wypróżnię, po
        czym starannie zamknął drewutnię i odprowadził z powrotem do lokalu!
        3. Wersję wysokogórską - bez wody (bo zamarzła!). Tego po prostu nie jestem w
        stanie opisać!
        Faceci pół biedy, jakoś sobie poradzą, ale dla Pań to musi być prawdziwa
        katorga. Powiadam Wam - tak sobie wyregulowałem żołądek i inne części ciała, by
        nigdy nie zaglądać do tych przybytków, czego i Wam nie życzę...
        Dawszy świadectwo - milknę zgrozą i niesmakiem zdjęty.
        Pozdrawiam
        • staruch5 Re: Wazna informacja dla Starucha! 26.02.08, 20:17
          tak, Trepidusie, masz racje. Nawet wyczytalem o tej kolejce w Pile,
          ale wtedy bylem pewny, ze tam nie pojade, wiec zlekcewazylem te
          informacje. Teraz temat wraca. Bede musial dobrze przemyslec sprawe,
          gdzie jezdzic i jaki karnet kupic.
          Co do wyproznien - do bardzo milo wspominam toalete na Trockener
          Stegu w Zermat w Ch. Byly nawet (u wejscia) napisy po japonsku! Coz,
          jak kupka, to do Szwajcarii.
          A ja pomyslalem, ze to buco to jakas wloska potrawa z jelita
          grubego - cos ala francuska "ondujetka" (nie pamietam,jak to sie
          pisze).
          dzieki i pozdrawiam.
          • Gość: trepidus Re: Wazna informacja dla Starucha! IP: *.gprs.plus.pl 26.02.08, 21:44
            Hej Staruchu!
            Nie wiem czy nam, z kraju smutnego helotów - też z hygieną na bakier - przystoi
            krytykować obyczaje defekacyjne dumnych sukcesorów Impero Romano!
            A ta potrawa z jelita grubego: czy masz na myśli "andouille" alibo
            "andouillette" (czyt. anduj bądź andujet)? Kiedyś we Francyjej mi to podano i
            powiadam - jeszcze gorsze od "flaków po warszawsku". Generalnie to kuchnia
            francuska mocno jest, moim zdaniem, przereklamowana, choć podziwiam religijne
            podejście Francuzów do konsumpcji. Cenię Italię za kuchnię i wina, ale co potem
            na stoku - horror, powiadam.
            Pozdrawiam jak zwykle
            • skyddad Aosta 27.02.08, 18:17
              prosze obejrzec;
              fotoforum.gazeta.pl/73,0,772,76292227,76292227.sfhtml?rep=1
              • Gość: Skyddad Re: Aosta IP: *.fornfyndet.se 28.02.08, 09:31
                Winno byc;
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,853,76203534,76266977.html?wv.x=2
                • Gość: Skyddad Re: Aosta IP: *.fornfyndet.se 28.02.08, 09:33
                  Rowniez to winno byc;
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,772,76292227.html
      • Gość: Kasia Re: Wyprawa w Doline Aosty IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 23.03.16, 00:16
        Jeśli jeszcze nie wyjechałeś,to pośpiech wskazany.Sońce zaczyna grzać na stokach i po południu śnieg tępieje bardzo.Wróciliśmy tydzień temu,po świetnym szusowaniu na MONTEROSIE,polecam przeskoki w 3 doliny w ciągu jednego dnia,można się radośnie zmachać.Nie wysiadać w Champoluc tylko we Frachey-mniejszy tłok i parking przy kolejce,trasy rano sztruksik,ale cień daje chłód po tej stronie tras i radze przeskoczyć na drugą str.grzbietu.Breuil-Cervinia nie do zdarcia,nocować lepiej w Valturnenche,też pod nosem gondole i taniej.Gdziekolwiek by się nie pojechało to długie dojazdy w doliny serpentynami,męczące.Mieliśmy hotel w Brusson,zamknięta na głucho wioseczka,udanego wypadu życzę i pozdrawiam,Kasia.
      • derff Re: Wyprawa w Doline Aosty 23.03.16, 09:51
        Mogę polecić "Petit Tibet" hotelik w Cervinii z wyjściem bezpośrednio pod wyciąg. Ponadto zjechać też można pod drzwi przez modrzewiowy lasek. Polecam trasę Nr 1 bodajże bo jest długa chyba kilkanaście kilometrów i blisko 3 tys róznicy poziomów. Widoki pod Materhornem zapieraja dech.
        Byłem 2 razy i zwykle jest malo ludzi.Niestety skipas drogi choć mój kolega po 80 dostal za darmo i to na cały sezon
        • mamusia1999 Re: Wyprawa w Doline Aosty 26.03.16, 09:58
          nie moge sie doszukac tych cen. Ile kosztuje skipass miedzynarodowy zeby jezdzic po obu stronach czylu i Zermatt i Cervinia?
          • jabolkn Re: Wyprawa w Doline Aosty 27.03.16, 18:06
            mamusia1999 napisała:

            > nie moge sie doszukac tych cen. Ile kosztuje skipass miedzynarodowy zeby jezdzi
            > c po obu stronach czylu i Zermatt i Cervinia?

            www.cervinia.it/pages/Giornalieri_e_plurigiornalieri_internazionali_i_en/466
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka