rysko
06.09.03, 08:58
Na krótko przed wyjazdem na urlop wstawiłem moje autko do warsztatu NORAUTO.
Zleciłem wymianę łożysk w przednich kołach... Przez debilizm mechaników
dodatkowo musiałem wymienić tarcze i klocki hamulcowe (trzeba być wybitnie
uzdolnionym, aby przy wymianie łożysk skrzywić tarczę hamulcową). Co więcej-
chyba też jestem debilem, bo zleciłem im wymianę tych tarcz... urwali śruby
mocujące koła, co ciekawe, jedną w kole przednim i jedną w tylnym, do którego
w ogóle nie powinni się dotykać! Na urlop wyjechałem dwa dni później niż
zamierzałem, lżejszy o 700 pln wyrzuconych w NORAUTO i 150 pln w prywatnym,
małym zakładzie mechanicznym, gdzie wyleczono mój samochód z ran NORAUTO.