minnetou
24.02.04, 16:10
Wiadomo, w kazdym towarzystwie funkcjonuja roznorakie odzywki czy
skojarzenia, ktore zrozumiale sa tylka dla czlonkow owego i niejednokrotnie(
z powodu nieznajomosci sytuacji, dzieki ktorej sie zrodzily) w ogole nie
smiesza ludzi spoza grupy. Bawic jednak moze specyficzna kategoria
zamierzonych bledow jezykowych, ktore zawsze dodaja kolorytu rozmowie, a
(mimowolnie wchodzac w krew) moga byc powodem do najedzenia sie wstydu wsrod
nowych znajomych. Wsrod moich znajomych funkcjonuje kilkanascie takich
kwiatkow. Oto przyklady:
-Jestem w domie.
-Niestety nie mozna tego sluchac w sterele, tylko w monie.
-Kupilem w makrze.
-Zebys bys to widziales!
Macie jakies?