Dodaj do ulubionych

BABCIE..w sklepie

02.09.04, 12:27
..poproszę 3 plasterki szynki, 5 mortadeli..dwie kajzerki..a czy te jabłuszka
są dobre?? bo wczoraj moja sąsiadka kupowała u pani jabłuszka..czy to te??..a
jeszcze bym zapomniała.. poproszę 5 dkg tych ciasteczek..- po czym babcia
odchodzi od kasy i nagle przypomina sobie,że miała kupić jeszcze 2 pomidory i
1 ogórka.. i wpycha się bez kolejki.. bo zapomniała..!!
Obserwuj wątek
    • Gość: baba Re: BABCIE..w sklepie IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 12:34

      Co chcesz, dla tych staruszek zakupy to jedna z niewielu codziennych rozrywek...
      Chca sobie biedulki troszke porozmawiac...
      Fakt, ze lepiej niech sie przed poludniem pojawiaja, bo kiedy jest spora kolejka
      bywaja irytujace...
    • marcela11 Re: BABCIE..w sklepie 02.09.04, 12:56
      To jest smutne, nie na FH. One poprostu biorą tak małe ilości drobnych zakupów,
      bo chyba sami wiecie jak jest w naszym kraju rencistom i emerytom.
      • bucowa Re: BABCIE..w sklepie 02.09.04, 13:16
        marcela11 napisała:

        > To jest smutne, nie na FH. One poprostu biorą tak małe ilości drobnych
        zakupów,
        >
        > bo chyba sami wiecie jak jest w naszym kraju rencistom i emerytom.

        tak, wiemy... mój dziadek całe życie nie miał pieniędzy... opieprzał babcię jak
        zrobiła za duże zakupy.. a jak umarł, pod poduszką znaleźliśmy 5000 zł, 10000
        na koncie i słój( 0,5 l) złotych monet...-TAKI BYŁ BIEDNY..A CIEKAWE SKĄD
        CI "BIEDNI" EMERYCI I RENCIŚCI MAJĄ NA OBKUPOWANIE SWOICH DZIECI I WNUCZĄT??
        • marcela11 Re: BABCIE..w sklepie 02.09.04, 13:23
          Nie kiedyś, ja mówię o obecnej - pogarszającej się - sytuacji. Społeczeństwo
          biednieje (niestety).
          • Gość: Corel Re: BABCIE..w sklepie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.04, 19:53
            Paradoksalnie ale emeryci mają nieźle. Dlaczego? Ponieważ maja mały ale stały miesięczny dochód, natomiast pracujacy wcale nie wie czy go nie zwolnia a pensje na prowincji niewiele odbiegają od emerytur.
            Dla banku/agencji kredytowej emeryt to w miarę niezły klient, mało dostaje ale jest ich duzo...
            • Gość: natalia Re: BABCIE..w sklepie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 14:20
              Ciekawe co powiesz kiedy Ty będziesz emerytem...
        • Gość: kkkarolina Re: BABCIE..w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 15:20
          ..A CIEKAWE SKĄD
          > CI "BIEDNI" EMERYCI I RENCIŚCI MAJĄ NA OBKUPOWANIE SWOICH DZIECI I WNUCZĄT??

          Dlatego właśnie, że robią takie małe zakupy i oszczędzają na na sobie jak tylko
          mogą, bo chcą swoim ukochanym zrobić przyjemność. Dalej nie rozumiesz?
      • Gość: ??????? Re: BABCIE..w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:34
        marcela11 zacytowała ks.Twardowskiego:

        "Kochajmy ludzi,
        tak szybko odchodzą."

        Jednak w tym pospiechu potrafia jeszcze innym zajśc za skórę.
        Gdyby to miało trwac dłużej? - jednak kochajmy!
        • ewosia Re: BABCIE..w sklepie 06.09.04, 22:21
          Gość portalu: ??????? napisał(a):

          > marcela11 zacytowała ks.Twardowskiego:
          >
          > "Kochajmy ludzi,
          > tak szybko odchodzą."
          gdyby cytowała Twardowskiego, byłoby: Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko
          odchodzą.
      • Gość: Qwerty Re: BABCIE..w sklepie IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 02.09.04, 22:58
        A może ma akurat ochotę na tyle ?? I nic nam do tego ile i za ile kupuje, to
        jej prywatna sprawa. W cywilizowanych krajach nkit się o nic nie pyta nie
        śmieje i nie dziwi, a np. cukierki kupuje się na sztuki .
        Jedyne co może być czasem irytujące to ślamazarność
        • Gość: aniel Re: BABCIE..w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 11:27
          Ja nie babcia ale zdaza mi sie kuowac cukierki na sztuki. Dlaczego nie,
          przeciez nie wiem na oko ile moze wazyc np.10 cukierkow a okolo tyle chce.
          Bardziej denerwuja mnie ludzie, ktorzy stojac za mna w kolejce posapuja z
          niecierpliwosci.
      • horton2 Re;w Kanadzie jest tak samo 08.09.04, 19:44
        marcela11 tak samo starsi i samotni ludzie robia zakupy w Kanadzie bo i tu nie
        jest dla nich latwe zycie.Ceny ida do gory my pracujace osoby mozemy liczyc na
        podwyzke,nagrode na dodatkowe godziny ale oni? Pozdrawiam
    • fdj Beksiński__________________________________ 02.09.04, 13:08
      Fragment tekstu św. pamięci Tomasza Beksińskiego:

      "(...)A największą zakałą są babsztyle, które nieustannie robią w sklepach
      kolejki. Kupują ćwierć chlebusia, pół banana, jedno jabłko, półtora pomidora,
      plasterek szynki... a kilka godzin później, lub najdalej nazajutrz wracają po
      to samo, zamiast od razu zaopatrzyć się na cały tydzień. Gdyby mogły, gazety
      pewnie kupowałyby po jednej kartce co parę godzin i do tego jeden bilecik na
      tramwaj do kościółka, żeby podziękować Panu za dwie suszone śliwki. W tramwaju
      następuje sprawdzanie zawartości szeleszczących toreb - bo większość tych bab i
      tak nie pamięta, co ma w siatce. Zawsze usiąść muszą koło mnie - w metrze,
      autobusie, tramwaju. I grzebią w tych szeleszczących torbach szukając świętego
      Graala. A przecież i tak nie odróżniają masełka Whizzo od martwego kraba.
      Przydałby się jakiś proszek, którym można by je posypać, żeby zmarniały.(...)"

      ;-)
      • ilo.ta Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 13:16
        To jeden z objawów samotnej starości. Czyli raczej nieśmieszne. I
        niewykluczone, że mnie też dotknie. I Ciebie też.
        • fdj Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 13:24
          Owszem. Ale należy też myśleć o innych, nie tylko o sobie. Robienie sztucznych
          kolejek "bo się ma dużo czasu" niekoniecznie wpłynie na miłość bliżniego.
          Zwłaszcza, jak ten go nie ma.

          To wszystko oczywiście uogólnienie, tak jak wątek o babciach w MPK. A Beksiński
          na pewno celowo użył ciętego pióra. No ale to w końcu FH, więc będę się trzymał
          tej konwencji ;-)
        • Gość: baba Re: Beksiński__________________________________ IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 13:24

          Ten Beksinski to jakis malo sympatyczny.
          Chyba, ze to narrator.
          Z jakiegoz to utworu ?
        • marcela11 Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 13:24
          Całkowicie się zgadzam. Jeszcze raz powtarzam (moim skromnym zdaniem) temat nie
          jest na FH.
          • fdj Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 13:31
            Wszystko zależy od rodzaju humoru. Mi jest bliższy ten montypajtonowski. Jak
            się to założy i umie odpowiednio przedstawić sprawę, to śmiać się można z
            największych świętości (co nie oznacza, że się one powinny od razu obrażać, ani
            że autor skeczu/żartu/wątku naprawdę w sytuacji życia codziennego nie
            uszanowałby tego, z kogo w skeczu/żarcie/wątku się śmieje).

            Popatrz na to z tej strony ;-) W końcu śmiech to zdrowie...
            • Gość: baba Re: Beksiński__________________________________ IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 13:39

              Ja rozumiem, choc przyznam nie jestem szczegolna fanka MP.
              Jest troche zabawne to kupowanie po listeczku.
              Niemniej niektore tematy trzeba u nas oswajac, bo budza narzucajace sie refleksje.
              Inna rzecz, ze narrator z Beksinskiego prezentuje humor(jesli to mozna nazwac
              humorem) pelen zolci, a tego nigdy u MP nie zauwazylam,co by o nich nie powiedziec.
              Pozdrawiam
              • fdj Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 13:45
                No nie wiem, w MP obrywało się wszystkim i to ostro, na każdy sposób.

                Beksiński był dziennikarzem muzycznym (o ile można tak nazwać to, co robił)
                oraz tłumaczył filmy - m.in. Bonda oraz właśnie MP.

                Tekst pochodzi z jego felietonu, a fragmenty o "nieodróżnianiu masełka od
                kraba" oraz o "posypaniu proszkiem "do marnienia"" - to są teksty wyjęte z MP
                właśnie ;-)
                • Gość: baba Re: Beksiński__________________________________ IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 14:01

                  To ja chyba na mniej zjadliwe dowcipy sie zalapalam...
                  Ale oczywiscie fanka nie jestem, pasjami ich nigdy nie ogladalam, wiec swoj
                  poglad oparlam na typie humoru w Rybce.
          • bucowa Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 13:34
            temat nie miał być o biedocie społeczeństwa, bo czy ktoś zarabia 1000 czy 10000-
            to i tak jest mu mało.. temat jest o upierdliwości starszych ludzi. są
            upierdliwi..czy w autobusie, czy w tramwaju, czy w sklepie czy u lekarza (gdzie
            opowiedzą ci historię swojej choroby, pokażą, że się spocili i skomentują,że
            twoje dziecko ma w ustach smoczek-a przecież nie płacze..). ja jak będę
            upierdliwym pierdzielem wybiorę się do domu starców,żeby nie przeszkadzać
            ludziom. i tam razem z innymi ramolami będę grała w rozbieranego pokera;)))))
            • marcela11 Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 13:41
              hihihi O.K. przekonaliście mnie, chyba dzisiaj humorek mi nie dopisuje i widze
              wszystko w czarnych barwach :) Dzięki za rozjaśnienie umysłu ;)
            • Gość: baba Re: Beksiński__________________________________ IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 13:44
              Wspolczuje Ci, bo okropnie musisz sie meczyc z takim podejsciem...
              I za duzo niecheci w Twoich postach, zeby przedstawic sytuacje z zabawnej
              strony a FH do tego sluzy.


              • kasicaaa Można zabawnie 02.09.04, 14:15
                Właśnie że można takie sytuacje przedstawić zabawnie. Czy ktoś widział
                film "Starsza pani musi zniknąć"? Była tam scena, w której właśnie upierdliwa
                staruszka robiła zakupy i... liczyła tabletki wysypane z buteleczki, czy
                naprawdę jest sto (oczywiście wiecznie się myląc), liczyła winogrona na kiści
                bo chciała tą, gdzie jest mniej itp. - a wszystko z radosnym dziecinnym
                uśmiechem i niewinnym spojrzeniem (jak się później okazało, robiła to
                SPECJALNIE, żeby dokuczyć głównemu bohaterowi, który z nią na te zakupy
                pojechał). Skąd wiemy, czy te wszystkie oglądające pięć razy kawałek szynki
                staruszki nie zerkają kątem oka na wpienionych kolejkowiczów i nie śmieją się z
                nich po cichutku w duchu? Gdyby za mną stała taka wściekła autorka wątku z
                jawną chęcią morderstwa w oczach, może bym się zachowała podobnie ;) cóż -
                człowiek jest słaby ;)

                A propos - autorka wątku zapomniała napisać, że starsza pani, przynajmniej ta,
                za którą mnie ZAWSZE uda się stanąć w kolejce akurat wtedy, kiedy wyskoczę na
                sekundę z pracy po bułkę, ZAWSZE pyta czy mortadela (plasterek szynki, parówka,
                skrawek serka - niepotrzebne skreślić) jest świeża, NIGDY nie dowierza
                odpowiedzi "tak", ZAWSZE podejrzliwie te substancje spożywcze obwąchuje i
                ogląda pod światło. Zawsze próbuje, czy kiszona kapusta jest kwaśna czy nie
                (chyba ma być kwaśna???), każe sobie podać kwaszonego ogórka z samego dna
                słoja, rozsypuje cukierki, a na końcu, kiedy płaci, podaje BARDZO GRUBY
                BANKNOT, z którym pani sprzedawczyni musi lecieć do sklepu obok, żeby go
                rozmienić. Potem przypomina sobie, że w portfelu ma końcówkę i przez dobre dwie
                minuty grzebie w drpbnych układając na kupce 98 groszy w monetach jedno- i
                dwugroszowych. Wychodząc uśmiecha się miło do wszystkich i głaszcze po główce
                najbliżej stojące dziecko puszczając do niego oczko (o ile takie jest). I co na
                to powiecie ?;)
                • bucowa Re: Można zabawnie 02.09.04, 14:24
                  o to mi chodziło. może nie do końca udało mi się ubrać myśli w słowa.
                • fdj Re: Można zabawnie 02.09.04, 14:30
                  Hehhhheehehe, trzy razy w tym czasie bym rozstrzelał i pięć razy obdarł ze
                  skóry ;-)))
                  Najlepsze jest to, ze w takich momentach w duchu zarówno się wqr..am, jak i
                  dostaję jednocześnie ataku śmiechu z niedowierzania, że taka sytuacja ma
                  miejsce i nie jest to film :-)))
      • Gość: wa-ka Re: Beksiński__________________________________ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 15:44
        Dla Pana przyjemnosci nie musze jadać nieświeżych produktów. Ja nie jestem
        pewma,czy one juz nie sa nieświeże, to ja mam ryzykowac dalej? Jak Pan lubisz,
        to możesz pan jadać miękkie pomidory po tygodniu, a twarde jajka nawet po
        miesiacu, jak Pan masz lodówke nie miedzy szybami.Ja mam własnie taką i mnie
        wystarcza. Nie bądź pan taki Figielman!
      • cham_i_prostak Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 18:27
        Mam pytanie, na co zmarł Tomasz Beksiński?
        • fdj Re: Beksiński__________________________________ 02.09.04, 18:38
          Na wyczerpanie życiem.
        • mary_ann Re: Beksiński__________________________________ 04.09.04, 12:38
          cham_i_prostak napisał:

          > Mam pytanie, na co zmarł Tomasz Beksiński?


          Popełnił samobójstwo, do czego podchodził zresztą kilka razy. Był bardzo
          nieszczęśliwym facetem, z kompletnie pokręconymi relacjami z rodzicami, sam po
          kilku nieudanych związkach. Dlatego wybaczam mu (choć nie mnie wszak wybaczać:-
          )) ten tekst o staruszkach. Bardzo zgrabny i.... bardzo okrutny.

          Wyrazy szacunku dla amused-to-death i jerozolimki

          mary_ann

    • papryczka_ag Re: BABCIE..w sklepie 02.09.04, 14:59
      Babcia do upierdliwego wnuczka kopiącego mojego kumpla w kostkę ( kolejka w
      sklepie ): Antoś, nie kop pana bo się spocisz.
      • kasicaaa nie kop pana... 02.09.04, 15:12
        ... bo się spocisz to jest cytat - z filmu "Kingsajz". Na targu Beata
        Tyszkiewicz, dystyngowana mama, powiedziała tak do bachora który kopnął
        głównego bohatera. Kobieta o której piszesz albo cytowała (a wtedy by to
        znaczyło, że ma poczucie humoru), albo ktoś cię wkręcił, albo ty coś zmyśliłaś
        • papryczka_ag Re: nie kop pana... 02.09.04, 15:17
          Zatem musiała to być wyjatkowo dowcipna babcia :) Byłam przy tym i na własne
          uszy słyszałam. A filmu nie widziałam :(
          Istnieje również możliwość, że jest to tak częsty tekst babć, że aż się w
          filmie pojawił.
          No i teraz sie będę zastanawiać.
          • Gość: W.K Re: nie kop pana... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 16:14
            Coscie się uwzięli na te staruszki. Przede mna ładna 20-latka kupowała przez
            kilka minut tylko 15 dag sera "dla chorego",zastanawiajac sie wspólnie ze
            sprzedawczynią nad wyborem i wreszcie to 15dag powstało z cazterech
            gatunków.Ktoś z kolejki zwrócił uwage,ze zakup jest dośc cięzkostrawny dla
            chorego. "Nie szkodzi! I tak zawsze co przyniosę zabieram z powrotem do domu"
            • kamaoka Re: nie kop pana... 02.09.04, 16:30
              kazdy z nas jest czasem upierdliwy jak widac - i ci mlodzi i ci starsi:)
              ale babcie sa zabawen i nie ma co sie oburzac ze to chorzy ludzie sa czy cóś,
              poczytajcie watek o syt. w empekach - ja to babcie dostaja nagle wigpru an
              widok pustego meijsca:P
              mowie wam - nie wszyscy starsi ludzie sa tak biedni i zniedolezniali na jakich
              chca wygladac:P
              i wyluzujcie, sama bede podawac jakies wyjatki z zycia o upierdliwych
              staruszkach - chociazby te rozmowy w autobusie - ja rozumiem ze chca sie
              wyagadc ale czasem czlowiek nie ma wybitnie ochoty an te rozmowy...
    • amused.to.death Re: ja tak kupuję 02.09.04, 21:29
      jeśli kupuję tylko dla siebie. Dokładnie tak: 2 plasterki szynki, 2 plasterki czegoś tam. Nie więcej niż na dwa posiłki. Przecież jak ta wędlina poleży to już się do niczego nie nadaje.

      A, i jeszcze jak kupuję ser w plasterkach, to proszę o pokrojenie dla MNIE na cienkie plasterki, bo z tych które leża zwykle w supermarketach na stoiskach z serami, to ja z jednego mogłabym zrobić 3.
    • Gość: ja również Re: BABCIE..w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 22:03
      kupuję niewielkie ilości wędliny, bo mieszkam tylko z moim lubym, a zepsutej
      wędliny czy suchego sera jeść nie lubię, tudzież zgniłych pomidorków. I nie
      zamierzam kupować w dużych ilościach dla czyjejś przyjemności!
      • Gość: memphis Re: BABCIE..w sklepie IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 02.09.04, 22:42
        Wszystkim na forum polecam film "DUPLEX", polski tytuł to chyba "Starsza pani
        musi zniknąć". Tytuł mówi wszystko...
        Pozdrawiam
      • Gość: annika Re: BABCIE..w sklepie IP: *.ae.wroc.pl 03.09.04, 09:32
        ja nie mam nic przeciwko kupowaniu małych ilości, sama tak robię, bo wędlina
        rzadko świeżą bywa w naszych sklepach ;)
        Chodzi mi o co innego. Dialog:
        Babcia: poproszę szynki.
        Pani w sklepie: Ile?
        B: 20 dag. I jeszcze może kaszaneczki.
        P: Ile?
        B: a ja wiem... ze dwie.
        P: I co jeszcze?
        B: Nooo, nie wiem. Może schabu jeszcze mi Pani da?
        P: Proszę bardzo, ILE?

        i tak w kółko Macieju. ja naprawdę ubiłabym na miejscu tej ekspedientki. Czy
        nie można się zastanowić stojąc w kolejce? I podawać od razu ile chce się kupić?

        Koszmar.
      • kamaoka Re: BABCIE..w sklepie 03.09.04, 09:48
        kutwa, ale tu nie chodzi o sam fakt kupowania malych ilosci ejdzenia - jest to
        zrozumiale, gdyu nie ma sie do wykarmienia 4osobowej rodziny, ale hmm... czegos
        takiego ze czlowiekiem rzuca gdy sie bardzo spieszy a taka babulinka sie
        zastanawia juz przy kasie co chce kupic... nigdy cie krew nie zalala gdy sie
        gdzies spieszylas a ktos przed toba strasznie marudzil? kazdy z nas jest troche
        egoista, nie duawajmy swietych i chodzi o to zeby sie z tego posmaic:P
        • amused.to.death Re: BABCIE..w sklepie 03.09.04, 14:38
          Nie nie wkurza mnie to.
          Przede wszystkim jak nie mam czasu to nie idę do sklepu. Ostatecznie zawsze się w razie czego znajdzie coś w domu - choćby resztka sucharków.
          Babcie często mają już całkiem sporo lat, powoli chodzą, pewnie wolniej myślą. Mi tam jest ich żal, że już nie są pewnie tak sprawne jak kiedyś.

          Jeśli coś już mnie wkurza w tym przypadku to czesto chamskie reakcje 30-50 latków. Wywracanie oczami, popychanie, kretyńskie komentarze.
    • Gość: Wielki Bu Re: BABCIE..w sklepie IP: *.icpnet.pl 02.09.04, 23:50
      JE..Ć STARE BABY I POLEWAC JE WRZĄTKIEM
      • Gość: Też kiedyś Re: BABCIE..w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 07:48
        będziesz starym upierdliwym Dziadkiem... Pewnie będziesz miał miażdzycę , a
        Twoje dzieci i wnuki nie będą Cię odwiedzać, bo będziesz nudny i zrzędliwy..
        • jerozolimka Jak to dobrze,że nie wszyscy będą starzy... 03.09.04, 15:02
          a na pewno nie zestarzeje się zdecydowana większość właścicieli wypowiedzi w
          tym wątku. Podzielcie się tym eliksirem dzięki któremu będziecie młodzi,
          piękni, zdrowi, bogaci, nieupierdliwi etc.
          Ten wątek na pewno nie jest śmieszny. On jest tragiczny. Łatwo mówić o starości
          będąc młodym w pełni sił. Pogadamy za 20 lat jak dopadna Was pierwsze chorubska
          i będziecie pod gabinetami opowiadać historie, którymi dziś się brzydzicie. A
          za 30 lat to dopiero będzie z Wami fajnie, po tych fast foodach i innym
          niezdrowym żarciu będziecie mieli gigant miażdżycę, i na papu będziecie
          mówić... a niech to. Kiedyś myślałam,ze okrutne są dzieci, ale okazuje się,że i
          dorosłym niczego nie brakuje.
          • kamaoka Re: Jak to dobrze,że nie wszyscy będą starzy... 03.09.04, 21:25
            A
            > za 30 lat to dopiero będzie z Wami fajnie, po tych fast foodach i innym
            > niezdrowym żarciu będziecie mieli gigant miażdżycę, i na papu będziecie
            > mówić... a niech to.

            hehe, a skad ty wiesz ze my w fast foodach jadamy - o prosze jaki stereotyp!
            jak o babulinkach hehehe:>
    • seven Re: BABCIE..w sklepie 03.09.04, 16:14
      luudzie ale wy jestescie powazni, to jest forum humorum, a polowa osob w watku wali takie
      smuty ze az sie przykro robi!!! przeciez temat nie dotyczy tego CO sie kupuje, ale JAK ->
      polecam swietny fragment z dnia swira, gdzie glowny bohater dostaje cholery stojac w kolejce
      za jakims babsztylem wybierajacym majtki... poza tym to, ze w pierwszym poscie jest napisane
      o babaciach wcale nie znaczy ze tylko one sie zachowuja jak muly w sklepie, widzialem i
      mlodszych i starszych robiacych to samo
    • Gość: jaija Re: BABCIE..w sklepie IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.09.04, 00:52
      nie piętnowałabym każdej starszej osoby, choć faktycznie, bywają upierdliwe.
      Jednak zdecydowany prym w upierdliwości wiodą babcie w przychodniach (i pod
      nimi o 6:40 rano, podczas, gdy przychodnia czynna jest od 8 np.), rejestrujące
      się o godz. 7 telefonicznie i pacjent dzwoniący o 7:45 nie może już dostać się
      do danego lekarza w bieżący dzień, a juz prawdziwą zmorą są staruszki w
      aptekach, kupujące i wybierające leki. Kiedyś po wqrzonym komentarzu mojego
      lubego, który stał za jedną taką chyba z 15 min., dostałam ataku śmiechu. Tylko
      w ten sposób można rozładowywać te negatywne emocje, które nami miotają w
      obecności upierdliwych babć. A może i my tacy będziemy i to celowo?;)
      • Gość: mimi Re: BABCIE..w sklepie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.09.04, 04:09
        >jasiu, nie kop staruszka, bo sie pocisz
        nie rzucaj blotem w staruszka, bo pobrudzisz sobie raczki, itd itp
        to sa co najmniej 30-letnie dowcipy

        az mi szkoda "tworcow" dziel typu kingsize

        a swoja droga, to te dowcipy mialy wowczas zupelnie inny wymiar
        podobnie jak dowcipy z leninem, czy oswiecimem
    • Gość: pośrodku Re: BABCIE..w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 08:14
      A Ciebie się spieszy? Wyścigówa stygnie? Szef czeka na majla?
      Starsze pokolenie żyje innym tempem. Może lepszym.........???
      • kamaoka Re: BABCIE..w sklepie 05.09.04, 08:36
        coz za zlota mysl...
        chyba powinniscie zmienic forum, tu sie nitk chamsko nie nabija z babeczek,
        tylko hmmm... a pamietacie watek o autobusach - czemu tam nie pisaliscie
        oburzeni ze jak to tak mozna pisac o babciach, one przeciez maja prawo biec
        srpintem do kazdego wolnego miejsce, rozpierajac sie laska i popychajac innych
        ludzi, podobnie jak w tym swoim "lpeszym zyciu" maja prawo zachowywac sie jak
        tarany wchodzac i wychodzac z autobusu.... no czemu wtedy nie byliscie oburzeni?
        • hania261 Re: BABCIE..w sklepie 05.09.04, 11:24
          Najbardziej wkurza mnie jak starsza kobitka stoi za mna w kolejce do kasy i bez
          przerwy pcha sie na mnie wozkiem lub nim mnie stuka.W tramwaju lub autobusie
          uzywaja do tego torebek.
          • Gość: eve Re: BABCIE..w sklepie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.09.04, 00:39
            Albo jakby juz nie bylo miejsca w sklepie musza lezec ci na plecach stojac za
            toba w kolejce.
          • Gość: annika Re: BABCIE..w sklepie IP: *.GRAB.verizone.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 00:58
            haha, racja, i jeszcze w kościele, popychają starannie złożonymi rączkami w
            drodze do komunii i przy wyjściu.
            • vogino55 Re: BABCIE..w sklepie 07.09.04, 23:27
              Witajcie. Mnie też kobitki czasem takie zachowania serwują.Uśmiecham się do
              nich w stylu "co małe molestowanko"+ zalotne spojrzenie,skutkuje 100%.
              Pozdrówko z stosownym uśmiechem(:>)
              • Gość: eve Re: BABCIE..w sklepie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 00:40
                Musze przetestowac ;-)
              • Gość: bartpl Re: BABCIE..w sklepie IP: 195.136.30.* 12.09.04, 00:20
                mnie najbardziej smieszy tekst: "2 kilo zimioków prosze" :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka