mukko
15.01.05, 20:33
Ponad rok temu zostałam w sposób perfidny oszukana przez faceta. Okłamywał,
zfradzał, upokorzył, na koniec jeszcze okradł. Teraz dojrzałam do zemsty.
Nie chcę krwi, tylko trochę uprzykrzyć mu życie. Myślałam o wysłaniu mu z
internetu "Pana Tadeusza" w kawałkach na komórkę, lub coś równie męczącego.
Problemem jest to, że muszę mieć absolutną pewność anonimowości.
Jeśli macie jakieś pomysły (mogą być sprawdzone ;-)), proszę o podzielenie
się nimi.
Facet ma 40 lat i prowadzi własne firmy. Może by mu tak zepsuć reputację -
zapewniam, że na to zasługuje.
Przepraszam, ale wydaje mi się, że FH to odpowiednie miejsce na tego typu
prośbę.