Intymne wpadki!

IP: *.dip.t-dialin.net 10.05.05, 07:14
Skoro mowa o roznych gafach,chcialam zapytac czy zdarzyly sie wam
jakies "wpadki intymne",ktore wspominacie?
Przed pierwsza wspolna noca z moim mezem chcialam efektownie wypasc,nie
zdazylam isc na solarium,wiec uzylam kremu samoopalajacego w efekcie czego
mialam na calym ciele plamy jak krowa!
    • fruwam Re: Intymne wpadki! 10.05.05, 09:57
      W zeszlym tygodniu moj luby podczas zabawy przez przypadek kopnal butelke z
      winem, ktora poleciala z goreeee i rozlala sie na zabytkowym dywanie babci...
      do powrotu babci przez 2 dni snily mi sie koszmary typu "dywan caly w plamach"
      i budzilam sie zlana potem (powaznie). plama nie zeszla ale babcia nie
      zauwazyla (:
                  • dirgone Re: Intymne wpadki! 10.05.05, 16:10
                    nnno dobra.
                    ale to naprawdę straszne dla mnie
                    okropne.
                    po dziś dzień mnie rumieniec wstydu zalewa.

                    u dziewczyn zdarza się tak zwane, hm...
                    zapowietrzenie przy stosunku. no dobra. co ja się będę tutaj jeszcze wstydzić!
                    chodzi o zapowietrzenie pochwy. przede wszystkim przy niektórych pozycjach
                    (pani na górze w moim przypadku).

                    no i kiedyś
                    po upojnych chwilach poszliśmy z moim chłopakiem do drugiego pokoju, a tam
                    siedziało dwóch jego współlokatorów. oglądaliśmy serial komediowy (czarna
                    żmija, do dziś to pamiętam), wszystko fajnie i nagle...
                    i nagle to zapowietrzenie ze mnie wyszło.
                    z wiadomym odgłosem, świadczącym o czymś zupełnie innym
                    koledzy taktownie nawet nie spojrzeli w moją stronę, a ja marzyłam o
                    natychmiastowej śmierci.
                    mój chłopak oczywiście wiedział o tej rzadkiej, jednak (dla niego) zabawnej
                    konsekwecji złączenia ciał, więc wiedział o co chodzi, jednak koledzy...

                    eh. zapewne za każdym razem jak mnie oglądali, to przychodziło im na myśl to
                    koszmarne zdarzenie.
                      • dirgone Re: Intymne wpadki! 10.05.05, 16:27
                        jeszcze jedna wpadka, tym razem nie moja, a koleżanki.
                        koleżanka spotykała się z pewnym chłopakiem. on za nią szalał, ona za nim nie
                        za bardzo, no ale w końcu (niestety, po namowach koleżanek) uznała, że może
                        jeśli dojdzie do czegoś choć trochę intymnego, to się do niego przekona (na
                        razie wszystko pozostawało w fazie chodzenia na lody. to złe określenie,heh.na
                        piwo,to lepiej).
                        no i powoli do tych intymnych sytuacji zaczęło dochodzić. chłopak był naprawdę
                        fajny, a koleżanka coraz bardziej zakochana. no i przy konsumpcji związku on...
                        hm, nie tak...
                        jemu..
                        (jak ona to przeczyta, to mnie zabije)
                        Wypadła mu z nosa baba i wpadła do jej przegrody nosowej. On podobno zachowywał
                        się tak, jakby tego nie zauważył, a ona... Ona przecierpiała do końca, nie
                        odezwała się ani słowem, ale w tym momencie nabrała do niego tak strasznego
                        obrzydzenia, że nie mogła już więcej na niego spojrzeć pod kątem seksualnym.

                        Chłopaka osobiście pocieszałam po zerwaniu, więc myślę, że się nie zorientował.
                        Myślał, że się nie sprawdził w łóżku. Nie wiem, co gorsze...
                    • Gość: Ania Re: Intymne wpadki! IP: *.telnet.krakow.pl / *.telnet.krakow.pl 10.05.05, 21:13
                      Ja tez tak mam(to "zapowietrzanie").I podczas sexu sa odglosy:"puszczanie
                      bakow"-fuj!!! Raz tez se pierdnelam w lozku po macdonaldsie(bak z gatunku
                      glosnych).Oprocz tego (oj obciach) raz moj eks mial ochote na milosc francuska
                      a ja na c...p.e.mialam kawalek papieru toaletowego(zawsze ma manie solidnego
                      wycierania sie nawet po siku).Innym razem malo nie zadlawilam sie guma do zucia
                      podczas robienia loda.A kiedys miala sredni katar,a moj eks chcial koniecznie
                      loda,wiec mu robilam,ale caly czas modlilam sie o to,zeby nic mi z nosa nie
                      wylecialo-na szczescie nie wylecialo.Raz tez jak robilismy to na lonie natury
                      (mielicmy wtedy18,21 lat) to wdepnelismy w g..krowskie,innym razem przylapali
                      nas turysci-wy tez macie takiego pecha?Aha.Odnosnie innych:mialam goscia ktory
                      podczas calego sexu(stosunku) mowil(?) je je je je.Czy to normalne???A moj eks
                      podczas dochodzenia raz krzyczal:"Jezu"(?) .To tez normalne?
                    • Gość: bączek Re: Intymne wpadki! IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.05, 16:58
                      to ja miałem podobnie, tylko ze mną w roli głównej :)
                      po skończonej zabawie chciałem zejśc z partnerki i niestety puściłem głośnego
                      bąka. myślałem że zapadnę się pod ziemię, ale całe szczęście moja dziewczyna
                      okazała się wyrozumiała i powiedziała: na zdrowie :D potem śmialiśmy się oboje
    • Gość: tomato Re: Intymne wpadki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 17:02
      Urządzilismy sobie kiedyś małą imprezkę i zeszła nam rozmowa własnie na temat
      wpadek i obciachów związanych z pożyciem. Koleżanka opowiadała jak któregoś
      razu miała umówioną randkę z boskim facetem, ale dostała okres. Przyszła jednak
      na spotkanie, klimat, wino, te sprawy ... facet się rozgrzewa i pcha łapę
      wiadomo.... zaintrygował go sznureczek .... i go pociagnął !!!
      Zaskoczona sytuacją ... a facet: ja to nawet lubię "na indiańca" - uciekła !
      Inna historyjka z moim udziałem: przygotowywałam ze znajomym projekcik siedzimy
      sobie, oczywiście gadamy o dupie marynie zamiast pracować. Późno się zrobiło
      więc mówię, że skorzystam sobie z łazienki - chciałam niepostrzeżenie wślizgnąć
      się do swojego domu - prosto do wyrka, a higiena ważna rzecz. Pluskam się i
      pluskam... wychodzę .... i widzę mojego znajomego w samych skarpetkach -
      wyobraził sobie, że jak wyjdę to coś pomajstrujemy - cudem nie parsknęłam
      śmiechem. Wyszłam z mieszkania, ale na klatce schodowej było : BUAHAHAHA !!!
        • Gość: żyd Re: Intymne wpadki! IP: *.roemd1.lb.home.nl 10.05.05, 22:43
          Moja wpadka klasyczna. Seksowaliśmy się z moją (wówczas) lubą, u niej w domu.
          Ona na górze, wszystko fajnie i pięknie. Na szczęście było pierońsko zimno i
          byliśmy przykryci kocem, bo nagle do pokoju ni stąd ni z owąd wjechał jej brat
          "cześć młoda, gdzie masz te baterie do pilota?". Wziął te baterie i dopiero
          wtedy się zorientował, co się dzieje na łóżku. Ale że starszy i zawodowy
          żołnierz, to się tylko uśmiechnął pod wąsem i wyszedł. Miał pewnie o czym
          opowiadać kumplom wojakom przy piwku ;-)
    • Gość: anonimka Re: Intymne wpadki! IP: *.dip.t-dialin.net 11.05.05, 09:16
      Kochalismy sie w samochodzie(zjechalismy dosc gleboko w las),a tu nagle jak z
      pod ziemi facet z psem kolo auta idzie,ze wszystkiego wlecialam za przednie
      siedzenia i sie zaklinowalam.Najbardziej nie moglam przezyc tego co on
      pomyslal,ze to pewnie jakas......,a nie malzenstwo ze stazem.
      • Gość: młoda Re: Intymne wpadki! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.05, 09:39
        My mamy szczęście do wywracania szklanek, kubków i kieliszków z zawartością.
        Jest parę plam na dywanie, podłodze, a zalana komórka i kalkulator przypominają
        nam jeden wieczór.
        A zapowietrzenie pochwy też kiedyś było, na szczęście efekt nastąpił gdy
        byliśmy tylko we dwoje, ale potem przez cały dzień nikt nie miał już ochoty.
        • przejechany_przez_walec Re: Intymne wpadki! 11.05.05, 10:39
          Wyjechaliśmy za miasto, zjechałem na jakiś
          stary parking i zaczęliśmy się zabawiać
          w samochodzie. Ciemno noc. W pewnym momencie
          coś oświetliło nasz samochód. (UFO?)
          Okazało się że zaparkowałem na jakiejś rampie
          kolejowej w odległości metra od torów i właśnie
          przejeżdżał pociąg towarowy. Od lat tam nie jeździły
          pociągi a tu proszę, sunie powoli w naszym kierunku.
          Szybko się zwinęliśmy, zanim maszynista zobaczyłby
          pośladki za kierownicą :)
    • Gość: behemot Re: Intymne wpadki! IP: 217.197.78.* 11.05.05, 11:37
      Taka sobie wpadka...


      Luno,Luneczko,dobrze żeś wróciła
      Mrożnej nocy więzione słoneczko.

      Z ramion zrzuciła bieluchny kożuszek
      I jedno com ujrzał to cudowny brzuszek
      Nad nim zaś piersi dumnie sterczące,
      Poniżej wzgóże i uda lekko drżące

      Porwałem ją na ręce i myślę gdzie łóżko,
      Z piersi chce się wyrwać jej małe serduszko
      Padamy w pościele przywarci do siebie
      Na Lucyfera myślę będzie nam jak w niebie
      Usta jej rozchylone i prześliczne nogi
      Dłonie chwytają Behemota rogi
      Z oczu półprzymkniętych bije głębia modra
      Kładzie łeb Behemota między białe biodra
      Przyciska z rozkoszą do swojego wzgórza,
      Kędy poniżej rozkwita jej pąsowa róża
      Rozkwitła,rozchylona,ale nieduża
      Oczy diabelskie sycę tym widokiem
      A mija Luneczka ukłADA SIĘ BOKIEM
      Leb mój diabelski przyciska do prawego uda
      Lewe podnosi ku górze,bym głębiej przeżył te cuda
      Wie dobrze me białe słoneczko tej nocy
      Ze Ramzes nie wstanie bez wzroku pomocy.

      Ramzes jak Cyklop powstał,łeb uniósł ku górze
      Chętnie by się schował pod Luneczki wzgórze....
      Wtem mocno mnie pchnęła,upadłem na wznak,
      Nad brzuchem mi sterczał obnażony hak
      Luna,wyprostowała się na piętach przysiadła
      Odrzuciła w tył jasną grzywę i lekko pobladła
      Potem uśmiech zagościł na jej bladej twarzy
      O takim uśmiechu każdy facet marzy.
      U nasady Ramzesa w dłonie pochwyciła
      I na łbie napęczniałym wargi swe złożyła
      Potem głębiej i głębiej wessała go w siebie
      I mogę powiedzieć,że już byłem w niebie.
      Ja Behemot król piekieł,ciemności
      Poczułem przez gardło mej Luny wnętrzności.....

      Lecz co to, przerwała,ledwie co w pół drogi
      Otworzyłem oczy,ujrzałem jej nogi
      Rączką główkę Ramzesa wciskała w swą różę,
      A piersi jej były nabrzmiałe i duże.
      Powoli delikatnie w dół się osunęła
      I gdy była już na dnie cichutko westchnęła

      Zwarliśmy się z sobą ,jak dolar z złotówką
      Uderzałem jej koniec Ramzesową główką,
      Jak jachty przez morze,płynęliśmy z Luną
      Przez miłości łoże,Ona jak żagiel
      Dumnie wyprężona, na chwilę osłabła,
      Padła w me ramiona,
      Ramzesa dyskretnie wyrzuciła z siebie
      No i nie było mi juz jak w niebie.

      Lecz oto nowa fala nadchodzi,
      Luna leży na plecach,Behemot w nią wchodzi
      Plecami o poduszki silnie zaparta
      A brama dla kochanka szeroko otwarta,
      Atłasowe ramiona oplatają me barki
      Luna mnie wpuszcza do nasłodszej szparki,
      Szybciej i mocniej...głębiej -krzyczy mi do ucha
      JEEEEEEST...na jej rozkaz mój Ramzes wybucha.
      W zwolnionym uścisku padliśmy obok siebie.
      Wiesz co Behemot-cicho zamruczała-było mi jak w niebie.

      Wtem głos budzika obwieścił nowy dzień,
      O jasna cholera znowu to był sen.....


    • Gość: n_l Re: Intymne wpadki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 12:48
      Wprawdzie nie wpadka (i nie moja), ale podepną to tutaj.
      Historia opowiedziana przez Witolda Kasińskiego,zamieszczona
      w Radio Liderze nr 3-4/05
      Przepisuję :
      "Otóż w 1988, gdy maszt jeszcze stał,wykonywane były przez członków klubu
      wysokogórskiego przeglądy odciągów.Po wykonaniu tej pracy przyjechał do Gąbina
      jeden z członków ekipy wraz z dziewczyną, której chciał pokazać maszt.Obecny
      wówczas na miejscu kierownik nadzorujący prace związane z przeglądem, na prośbę
      alpinisty wyraził zgodę na to, by oboje wjechali na szczyt windą motorową
      zainstalowaną wewnątrz masztu, co też się stało.Jakież było jego zdumienie, gdy
      po powrocie dziewczyna poprosiła go o oficjalne zaświadczenie o tym
      zdarzeniu.Motywowała to tym, że oddała się chłopakowi na szczycie najwyższej
      konstrukcji inżynierskiej na świeci i pragnie uzyskać wpis do Księgi Rekordów
      Guinessa"
      Szczytowanie na szczycie?
    • Gość: gosiaqus Re: Intymne wpadki! IP: 82.160.7.* 11.05.05, 13:16
      ja postanowiłam zrobić dla mojego faceta fetish show :) ubrałam szpilki, puściłam odpowiednią muzę, i owinęłam się przezroczystym szalem ( on lezal, ja wskoczyłam na łóżko, zaczęłam rozwijać szal, ale się zaplątałam, bo szal był długi, zaczęłam się motać, i spadłam przez te szpilki na ziemie :), bo stałam na krawędzi lóżka :)
    • Gość: mimi Re: Intymne wpadki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 20:28
      Pojechałam do mojego wówczas miłego do Wawy. Po dłuższej rozłące ..
      Wysiadłam z pociągu i na peronie widzę: swoją niedoszłą teściową i mojego
      menia.
      Po krótkim przywitanku niedoszła teściowa walnęła z grubej rury do synka:
      - Dobra, daj mi na kino!
      To gorsze niż gdyby nas nakryła.
    • braineater Re: Intymne wpadki! 13.05.05, 11:47
      Hmm - bardziej absurd niż wpadka
      JKawał oswojonego lasu, zwanego nie wiedzieć czemu parkiem, lato, wieczór
      ciepły, jakies wino itp i tak nas jakoś z szacowną małzonką wzięło. Wszystko
      trwa w najlepsze, słonko mi w plecy lekko przygrzewa, po czym słysze lekko
      zdziwiony głos zony - Popatrz, w tym parku to nawet grzyby zbierają...
      Spojrzałem przez ramie a w odległości 20-30 metrów 3ch brzuchatych kolesi z
      koszyczkami wiklinowymi popada w nagły popłoch i gesty chaotyczne sugerujące,
      że od kilku minut w głowie im tylko maslaki i prawdziwki...
      Pozbieraliśmy się, powiedzieliśmy do widzenia i popłakani ze śmiechu
      dokończyliśmy w domu:)
      Pozdrowienia:)
    • lilarose Re: Intymne wpadki! 18.07.05, 11:52
      Na studiach (kierunek przyrodniczy)romansowałam z przystojnym doktorantem. Mój
      kochanek zaprowadził mnie do pustego pokoju laboratoryjnego, gdzie nie było ani
      jednej zywej duszy, nie licząc ryb w akwarium oraz białej myszki zamkniętej w
      słoiku z dziurkami. Szybko zajęlismy się sobą i już po chwili seksowaliśmy się
      na stole laboratoryjnym. Nagle usłyszelismy głośny brzęk rozbijanego szkła.
      Zamarliśmy. Okazało się, że w ferworze uciech zrzuciliśmy słoik z myszką.
      Zaczęliśmy zbierac szkło i szukac zwierzątka, które jakby zapadło się pod
      ziemię. Znaleźlismy ją pod szafką, ale akcji na nowo nie podjęliśmy, bo
      strasznie sie bałam, że ktoś słyszał ten hałas i może nas nakryc.
    • Gość: kot_z_cheshire Re: Intymne wpadki! IP: *.icpnet.pl 19.07.05, 01:49
      "Zwiedzaliśmy pięterko" u mojego byłego chłopaka. Jego pokój był nad pokojem
      rodziców. W pewnym momencie radosnych harców spadł nam cały "materac"(?) z
      kanapy....Huk! Brzdęk!....Po cichutku za jakiś czas schodziliśmy po schodach i
      wtedy tata chłopaka krzyknął: "No, mieliście szczęscie! Że sufitu nie
      zarwaliśćie!"...Bosh! W życiu się tak nie wstydziłam....
    • bolanca zapobieganie wpadkom:)))) 19.07.05, 10:13
      bylismy w odwiedziny u przyszlych tesciöw. Jak nas naszlo, to kochalismy sie
      na podlodze pokoju goscinnego, bo sprezyny skrzypialy. Do tego Möj wieszal szal
      na klamce, zaslaniajac dziurke od klucza i dodawal komentarz: "znam moich
      starych":))))
      • Gość: gatka1 Re: zapobieganie wpadkom:)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 13:47
        Mój ulubiony kolega okrutnie chciał zaimponować nowej dziewczynie, w związku z
        tym przygotował romantyczną kolację z winem, przy świecach, itp. Wrażenie
        musiał zrobić pozytywne, gdyż panna przystała na propozycję kontynuacji
        wieczoru w sypialni. Kolega chwycił pannę na ręce, wniósł do sypialni swojej
        matki i płynnym ruchem rzucił zdobycz na łóżko. Jakież było jego zdziwienie,
        gdy wybranka wygieła się w łuk z mrożącym krew w żyłach okrzykiem "AAAAA!!!!!".
        W łóżku pod kołdrą stał zawinięty w koc garnek z ryżem i na ten garnek ją
        pacnął. Finał nastąpił na pogotowiu, panna się zraziła.
        • Gość: pszczola Re: zapobieganie wpadkom:)))) IP: *.crowley.pl 25.07.05, 19:04
          kilka klasyków: kochamy się z moim lubym w pokoju , pod kocem, wyczulenie na
          wszelkie hałasy ( w pokoju obok mama i siostra). Wszystko zmierza do
          szczęśliwego końca, oboje prawie szczytujemy i... wchodzi druga siostra z hasłem
          " nie zostawiłam tu mojej komórki?". My w szoku, dobrze, że leżeliśmy na boku i
          siostra się nie bardzo połapała.

          Podobna sytuacja: u lubego w domku, pod kocem, kombinujemy z ubraniami, żeby
          szybko je można było nałożyć, kochamy się w najlepsze i ... wchodzi brat lubego
          z pytaniem: " jest tu program?", luby na to " na fotelu leży". Brat wziął gazetę
          i wyszedł, trochę był otumaniony i chyba nie do końca wiedział na co patrzy.:)

          no i najgorsze: poszliśmy z lubym na spacer nad jeziorko. Po drodze było piwko,
          zrobiło się przyjemnie. A że w międzyczasie się ściemniło na braliśmy ochoty na
          małe co nieco.Poszukaliśmy odosobnionego miejsca ( byliśmy w części zwanej dziką
          plażą, więc ludzi tam było jak na lekarstwo). Miejsce znaleźliśmy, wygodnie nad
          brzegiem jeziorka. Chłopak usiadł , ja na nim i kochamy się w najlepsze. Nagle
          słyszymy, a z oddali jakieś głosy słychać. Zamarliśmy. Jakaś młodzież oblewała
          coś tam, przeszli niedaleko, nie zauważyli nas, więc kontunuujemy. Ale nie na
          długo, ponieważ w chwilę po tej młodzieży słyszymy samochód. Ale nic, kochamy
          się dalej. Samochód coraz bliżej, my też... Ja patrzę, samochód staje niedaleko
          nas, świeci na nas światłami. Nie wiedzieliśmy co robić, więc zastygliśmy w
          wiadomej pozycji z nadzieją, że oni szybko odjadą. Ale ktoś wyszedł z tego auta
          i idzie w naszym kierunku. Nie było szans żebym zeszła z lubego, więc siedzimy
          dalej. Podchodzi do nas... miły pan policjant z pytaniem, czy wszystko u nas w
          porządku, bo w okolicy ponoć jakaś młodzież rozrabia. My, że wszystko ok. Koleś
          na nas patrzy i mówi" a państwo co tutaj robicie?" my że tak tylko siedzimy. A
          on wtedy: " a mogę dokumencik jakiś prosić?" Staramy się jakoś wymigać, ale
          koleś zrobił się nieprzejednany i cały czas żąda dokumentów. Co było robić...
          schodzę z lubego, poprawiam spódnicę, a luby podciąga spodnie:) Policjant
          patrzał na nas jak na kosmitów i mówi" to nie, to już nie trzeba tych
          dokumentów..". i poszedł. Jak koło nas przejeżdzali to jeszcze zatrąbili, a my
          cali czerwoni i zawstydzeni. Kilka miesięcy minęło, zanim powtórzyliśmy numer na
          łonie natury.

          • Gość: ;) na lonie natury IP: *.ser.netvision.net.il 27.07.05, 14:01
            Hmmm... Nie wpadka, ale niespodziewana wizyta...

            Na lonie natury, nad jeziorem... Trzecia w nocy, ksiezyc swieci, zabawa z
            ukochanym w najlepsze... Nagle slyszymy - glosy. Rybacy przyplyneli i
            zacumowali jakies 20 m od nas, bo tam ryby dobrze braly...
            Sonczylismy zabawe w namiocie.
          • gochakar Re: zapobieganie wpadkom:)))) 03.10.05, 08:30
            ciesz sie, ze nie wlepił wam mandatu! w tym roku podobno karali za nieobyczajne
            na wydmach nad Baltykiem. zreszta mi samej zdarzylo sie upomnienie przez
            konduktora(calkowicie ubrani, sami w przedziale i zaslonieta zaslonka), ale
            przyszedl o 5 za pozno sprawdzac bilety i zlapal mnie siedzaca okrakiem na
            kolanach kolesia,
    • Gość: Sekretarka Re: Intymne wpadki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 14:35
      Byłam kiedyś w delegacji z bardzo przystojnym szefem. Niby nic nie teges ale po
      wieczornej kolacji i piwku wylądowaliśmy razem w jego pokoju. Był swietny i tak
      sobie baraszkowaliśmy gdy około 2:00 ktoś wali do drzwi: Szefie,szefie, Kaśki
      nie ma w pokoju! (mój kolega z działu)- na to Szef całkiem przytomnie - Moze
      smutno jej było samej w pokoju i siedzi gdzieś na plotkach, poszukaj w innych
      pokojach. Na to kolega: no też tak pomyslałem i zaczynam od Pana pokoju...Szef
      zrobił sie purpurowy i odpowiedział NIE MA JEJ TU - i trzasnął drzwiami.

      Przy śniadaniu dostałam oficjalne opier papier, że łażę gdzieś po nocach!

      Potem cały dzień załatwialismy "sprawy służbowe" w moteliku pod miastem...
    • gulnara1 Re: Intymne wpadki! 05.08.05, 21:43
      Kumpel mi opowiadal historie nastepujaca:

      byl sobie na imprezce, wszyscy sie dobrze bawili, jego kumplowi wpadla w oko
      laska. Bajerowal ja, bajerowal i dobrze mu poszlo glownie dlatego, ze laska sie
      urabala, ale w lozku razem po imprezie wyladowali (a raczej on ja zaciagnal, bo
      ona nie bardzo byla w stanie do tego lozka trafic). Moj kumpel zalegl kole tego
      lozka na podlodze a poniewaz im towarzystwo nie przeszkadzalo to spac nie
      bardzo mogl, wiec sluchal. I slyszy "hmm, oooo, aaaaa" a potem " bułeee" i
      okrzyk "qu.. obrzygala mnie !!!!!"
      • neeki Re: Intymne wpadki! 05.08.05, 21:56
        jeszcze jedno.mieszkalam w pokoju wielkosci szafy ( w londynie bywaja takie
        1 ). wiec postanowilismy z jednym takim ze skorzystamy z wielkiej dwojki,
        zreszta mojego bylego pokoju bo nikt sie nie wprowadzil. rano sie budzimy,
        stwierdzilismy ze idziemy do mnie, pozbieralismy gumy, 2 minuty pozniej sie
        parka do tego pokoju wprowadzila. jak sobie pomysle ze mogli nas nakryc... ;)
        • neeki Re: Intymne wpadki! 05.08.05, 22:25
          kumpel opowiadal jak kiedys dziewczyna mu robila laske i nie chciala zeby jej
          sie spuscil. wiec obiecal ze jej powie kiedy. oczywiscie pacan sklamal i jak
          wystrzelil to laska dostala takiego szoku ze jej wszystko nosem polecialo :D
          potem udawali ze sie nie znaja :p
    • Gość: tatoo Re: Intymne wpadki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 08:57
      Kilka lat tem podczas jakiejs imprezki u nas, znajoma stwierdziła, że musi po coś pilnie skoczyć do swojego domku. Oczywiście był to pretekst a ja musiałem ja tam zawieść. Natychmiast wylądowalismy na kanapie. Kiedy już zabawa była w najlepsze, słyszymy, że pod jego dom podjeżdża jakiś samochód. W końcu normalka, ale jaja się zaczęły jak usłyszała kroki swojego lubego, który naprawdę musiał po coś przyjechać (juz nie pamietam, po co). Ja zdążyłem naciągnąć spodnie, butów nawet nie zawiązałem i szybko usiadłem w kuchni nad krzyzówką. Rogacz wszedł do kuchni, zobaczył moją zmęczoną twarz (ciężko główkowałem na krzyżówką) zapytał, gdzie... (tu pada jej imię). Odparłem, że na górze. Poszedł na górę, gdzie znalazł swoja żonę tylko w majtkach , która w kucki...nastawiała pralkę. Do dziś nie wie co się wtedy działo.
      • denis_rosrabiaque Re: Intymne wpadki! 07.08.05, 21:45
        Gość portalu: tatoo napisał(a):

        > Kilka lat tem podczas jakiejs imprezki u nas, znajoma stwierdziła, że musi po
        c
        > oś pilnie skoczyć do swojego domku. Oczywiście był to pretekst a ja musiałem
        ja
        > tam zawieść. Natychmiast wylądowalismy na kanapie. Kiedy już zabawa była w naj
        > lepsze, słyszymy, że pod jego dom podjeżdża jakiś samochód. W końcu normalka,
        a
        > le jaja się zaczęły jak usłyszała kroki swojego lubego, który naprawdę musiał
        p
        > o coś przyjechać (juz nie pamietam, po co). Ja zdążyłem naciągnąć spodnie,
        butó
        > w nawet nie zawiązałem i szybko usiadłem w kuchni nad krzyzówką. Rogacz
        wszedł
        > do kuchni, zobaczył moją zmęczoną twarz (ciężko główkowałem na krzyżówką)
        zapyt
        > ał, gdzie... (tu pada jej imię). Odparłem, że na górze. Poszedł na górę,
        gdzie
        > znalazł swoja żonę tylko w majtkach , która w kucki...nastawiała pralkę. Do
        dzi
        > ś nie wie co się wtedy działo.

        A ten "rogacz" to jakiś Twój znajomy, kolega, przyjaciel domu? Czy tylko
        kobietę znasz?
      • Gość: Zuzu Re: Intymne wpadki! IP: *.promax.media.pl 12.09.05, 13:30
        Znajoma opowiadała mi, ze wraz z przyajciólmi postanowili zrobić urodzinową
        niespodziankę swojemu kumplowi. Weszli do jego mieszkania (korzystając z
        zapasowych kluczy wczesniej podkradzionych), i pochowlai sie - za zasłoną, w
        szafie, na balkonie... Koleś wraca do domu z psem, siada na kanapie, bierze
        słoik z nutellą, wyjmuje ptaszka i smaruje go tą nutellą po czym podaje
        pieskowi do wylizania. Nie wiedzieli co zrobić. Ostatecznie pierwszy wyskoczył
        z za zasłony jeden z kolegów z okrzykiem "aaa wiedziałeś że tu jesteśmy i tak
        nas podeszłeś!" ale i tak nie było już zabawnie... "Boże strzeż mnie przed
        przyjaciólmi bo z wrogami poradzę sobie sam".
    • trzydziestoletnia Re: Intymne wpadki! 09.08.05, 20:23
      Znajomy opowiadal jak mamusia poznala jego przyszla zone - otoz po bzyaknku
      poszli sobie z rodzicielka pogadac, pija sobie herbatke itd, a tu wpada do
      pokoju pies (uwaga, prosze nie jesc!) i szamocze na wszystkie strony.. ich
      zuzyta prezerwatywe.
    • lol1984 Re: Intymne wpadki! 14.08.05, 00:04
      Heh mam 20 lat, a moja pyrzygoda z .. tym no.. no z igraszkami...:) zaczela sie
      jakies pare miesiecy temu, kazdy mnie zna jako najgorszego pechowca i tym razem
      inaczej byc nie moglo..:P moze na 12 naszych wspolnych westchnien 6 przebiegalo
      spokojnie i normalnie.. 1 raz byl w obcym mieszkaniu(wlascicielka tzn kuzynka
      dziewczyny uchodzaca za jej 2 matke slyszala wszystkie odglosy i do teraz
      patrzy sie na mnie dziwnym wzorkiem, a stosunek wygladal tak ze skonczylem
      szybciej niz wystartowalem, zreszta to juz 2 raz na liczac ten moj pierwszy
      raz:)) potem zachcialo nam sie seksu w aucie, zaparkowalem na sporym
      odludziu... przodem do wyjazdu, ,,bawilismy" sie na przednich siedzeniach tak
      ze wszyzstko bylo widac, nie wierzylem ze w takim miejscu ktos mogl isc, a
      jednak.. wyszedl nawpropst nas.. nawet nie probwalem udawac ze nic sie nie
      dzieje, komedia facet zaczal uciekac :Djakis prawiczek czy co:)? potem
      przestawilem samochod tylem.. do wyjazdu i po jakis 6 minutach zuwazylem
      kolejna osobe, mialem wrazenie ze caly czas patrzyl sie prostu w boczne
      lusterko, ktore odbijalo wszystko co siedzialo w srodku, moze bylem
      przewrazliwiony ale na oko wyszstko widzial. Innym razem zachcialo sie nam
      seksu na lonie natury, dokladniej to na łące.. i.. jak tylko zalozylem gumke
      wyskoczylo mi potworne alergiczne uczulenie, opadlo nam wszystko - doslownie i
      w przenosni. Nawiazujac do wczesniejszych postow to zapowietrzenia tez sie juz
      nam(jej?:)) zdarzyly trafic. Ale tego co zdarzylo sie podczas harcow na wydmach
      nic nie przebije... juz podczas zaawansowanego seksu zauwazylem krwista plamke
      na swoim.... jako ze nie jestem jeszcze obeznany w tych sprawach sadzilem ze to
      jakies przetarcie.. nie przeszlo po 4 dniach wiec troche spanikowalem.. :O po
      tyogdniu wyszlo ze w mojego siusiaka wbil sie kleszcz:((( na szczescie latwo
      sie usunal.. Jeszcze raz zaczelismy to!:) robic jak miala tzw koncowke okresu,
      ja nie wiedzialem o tym ale jak zoabcyzlem krew na ptaku to kompletnie
      oszalalem i wykrzykanlem z siebie ogromne,, JEZU!!!!!" genralnie to mamy duzo
      smiechu ze swoja misia:D wyszstkiego nie odpowiedziaelm a moze mam za soba 15
      razy gora! pozdrawiam
        • Gość: Hrabiula Re: Intymne wpadki! IP: 80.240.228.* 16.08.05, 14:19
          Opowiem wpadke kumpla mam nadzieje ze sie nie obrazi zreszta napewno nie bo go
          dobrze znam. Akcja dziala sie u niego w mieszkaniu rodzice w domu on z
          dziewczyna w pokoju zabawia sie w najlepsze to znaczy dokladnie z tego jak
          opowiadal to jego gloaz znajdowala sie miedzy jej nogami a ona nogi ku gorze
          trzymala wiec wszystko idzie ku dobremu a tu nagle ojciec wpada do pokoju i
          krzyczy "patrzcie patrzcie zlodziej zlooooodziejj" i zamilkl i opuscil pokoj od
          tej pory juz nigdy nie wszedl do niego do pokoju bez pukania
          • gochakar Re: Intymne wpadki! 03.10.05, 08:39
            i tu dochodzimy do sedna- w wielu domach nie ma obyczaju pukania przed wejsciem
            do pokoju, dziwne to, bo nie chcialabym ani byc nakryta, ani tez nakryc starych
            ani na sexie ani np na zakladaniu gaci. zreszta pare razy zdarzylo mi sie, ze
            uniknelam wpadki dzieki pukaniu- na "czy moge wejsc?" matki albo przyszlej
            tesciowej padalo jednoglosne "NIEEEE!" i byl spokoj;)))
        • koni70 Re: Intymne wpadki! 16.08.05, 15:59
          Akademik, jakis czwarty rok kumpel u samotnej mamci z 3-4 letnim synkiem.
          Właśnie bawią się na łóżeczku panna szczytuje i wyje a na gościa krzyczy mały
          (który się obudził i stoju obok w łużeczku)" A ty zbóju co robisz mojej mamusi"
          i tak kumplowi przeszła ochota na mamuśki...
        • Gość: Misiu Wpadki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 10:23
          Kiedyś byłem na rekolekcjach w małej miejscowości. Około północy wybraliśmy się na drogę krzyżową na górę sąsiadującą z miasteczkiem. Idziemy sobie taką polną drogą - około 100 osób z pochodniami i natrafiliśmy na "trzęsący" się samochód - parka była mocno zdziwiona skąd o tej porze taki tłumek. Oczywiście połowa grupy musiała zaglądnąć do środka samochodu. Fajnie było.
    • Gość: takie tam Re: Intymne wpadki! IP: 212.160.172.* 18.08.05, 12:57
      No to ja mam histotyjkę sprzed lat w sumie nastu,ale i tak imion podawać nie
      będe.znajomi bedocy wówczas przedstawicielami młodzieży byli na
      wakacjach.Towarzystwo było mocno zabawowe,pieniedzy im nie brakowało,co wieczór
      imprezki i wyrywanie nowych małolatek.Pewnego wieczoru jeden nie wytrzymał
      ciśnienia i odpadł wcześniej niż pozostali po zbyt dużej dawce alko.Drugi,jego
      kumpel z namiotu(wówczas długowłosy ,niewysoki 17sto latek)zakończył wieczór
      wrócił do namiotu dużo później,ale w również w stanie nieprzytomnym.No i budzą
      się rano,wychodzą z namiotów,reszta ich towarzystwa już na nogach i taki
      dialog -
      ten pierwszy:"fajną laskę wczoraj przyprowadziłeś,chudziutka,długie fajne
      włosy ,tylko jakieś małe cycki miała"
      ten drugi "ty,ale ja nie przyprowadziłem wczoraj żadnej laski!? "
      Nikt się nie odezwał,ale do dzisiaj ta historyjka powraca jako anegdotka na
      różnych popijawkach
        • oralbee Re: Intymne wpadki! 19.08.05, 13:49
          To ja wam tez cos opowiem.
          Dzialo sie to na studiach podczas moich urodzin (po urodzinach)
          Wynajmowalem mieszkanie od bardzo natretnej baby!Zorganizowalem w nim moje
          urodziny i dostalem od znajomych gumowa lale;)))-zabawe wszyscy mieli
          swietna,alkohol sie lal i w pewnym momencie przecholowalem!Drodzy przyjaciele
          ulozyli mnie do lozka pamietajac oczywiscie o wczesniejszym rozebraniu mnie i
          nakryciu wspomnianym prezentem!
          Rano zrobilo mi sie jakos tak nieswojo i zimno!wyczulem,ze leze odkryty i
          calkiem nagi i obejmuje cos dziwnego!Otwieram oczy i widze wielkie gumowe cyce
          oraz wlascicielke mieszkania w drzwiach;))))-franca przeciag zrobila i mi tylek
          podwiewalo;)
    • Gość: rozwiązana Re: Intymne wpadki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 17:03
      teraz ja...
      spotykałam się z pewnym gościem od dwóch miesięcy. sprawy posunęły się już
      daleko. kiedyś zaprosiłam go do siebie do domu, żeby poznał rodziców. ale
      akurat ich nie było. no więc nie marnując czasu wzieliśmy się do roboty. u mnie
      w pokoju, ja bez spodni, na łóżku, nogi rozstawione jak przy porodzie, on z
      głową między moimi udami. nieźle majstrował języczkiem, rozkosz, miodzio, mmmm.
      i tu nagle trach .... i w drzwiach mojego pokoju widzę i słyszę mamę.
      konkretnie nas przyłapała. mojego faceta zobaczyła wtedy poraz pierwszy, a moją
      cipkę ... no ... też jej nie widziała naście lat.

      obyło się bez komentarzy tyle że jak opowiedziałam historyjkę znajomej to
      odwdzięczyła się jeszcze lepszą - robiła loda swojemy chłopakowi gdy nagle do
      pokoju wszedł tata. oniemiał. a wiecie jak ojcowie kochają córeczki!!!
      • Gość: rozwiązany Re: Intymne wpadki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 17:46
        haha, ja też z dziewczyną zaczęliśmy uprawiać harce na całego w jej pokoju bo
        byliśmy przekonani, że nikogo więcej w domu nie ma. Więc jazda na całego bez
        trzymanki, wszelkie głośne achy i ochy, aż tu nagle dźwięk otwieranych drzwi w
        pokoju jej mamy, która biedna nasłuchała się za ścianą naszych jęków. Na
        szczęście nie weszła, tylko tak mocno walnęła swoimi drzwiami, że mało futryny
        nie wyrwało. Oj głupio mi wtedy było wychodzić...
    • Gość: Obrzezany Re: Intymne wpadki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 16:24
      Najgorsza ''rzecz'' kaka może się przytrafić facetowi w łóżku: kobieta KŁODA.
      Razu pewnego na baletach poderwałem laske: ładna twarz, piękne ciałko, śliczna
      pupa. Prawie ideał. wyladowaliśmy w łużku i wtedy się okazało, że jak sex to
      tylko przy zgaszonym świetle i pod szczelnym przykryciem kołdry. To jeszcze
      nic. Zabieram się do ''roboty'', łapki w ruch, język też nie próżnuje, ale
      laska milczy jak zaklęta. nie wydała z siebie nawet jednego dziweku, ja sie
      staram, prubuję ją atakować z każdej strony, a tu cichosza...Zgroza...w
      ostatecznosci odechciało mi się wszytkiego, powiedziałem, że jestemzmeczony
      plasami na parkiecie i poszedłem spac...
      nie musze dodawac, ze było to masze ostatnie spotkanie..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Pełna wersja