Dodaj do ulubionych

Rozmowy dzieci :

IP: *.aster.pl 11.08.05, 16:00
- Moja mama urodziła mi siostrzyczkę.
- Ale twój tata jest od trzech lat za granicą!
- Tak, ale często dzwoni.
Obserwuj wątek
    • Gość: vgvhnk Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 02:03
      hehe :)


      Rozmowa dziewczynki z tatą przy nowoczesnej szopce betlejemskiej.
      - Laciemu nie ma zieziątka?
      - Bo są inne rzeczy, jest Murzyn, Japończyk, Indianin, Eskimos, a wszyscy idą
      do Matki Boskiej.
      - A laciemu nie ma zieziątka??
      - Bo to jest taka szopka bez zwierzątka.
      - A laciemu??!?!!!?
      - Nie wiem.
      - Jak to, psiecieś ty wsiyśko wieś!!
    • Gość: bw.com Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.05, 22:52
      Szłam ostatnio z zakupów, mijałam jakiś osiedlowy plac zabaw. Zobaczyłam w
      pewnym momencie kobietę z kilku, może 4-letnim chłopcem. Zbliżali się do placu
      zabaw.

      -Och, synku... Widzisz, nie pohuśtasz się na huśtawce teraz... Zobacz,
      dziewczynka teraz się huśta...
      (synek stanął, złapał się za boki...)
      -Dziewcynka się huśta... Kulwa mać...!!!

      Myślałam, że się posikam ze śmiechu, a w/w kobieta zrobiła się cała czerwona ze
      wstydu... :-)
      • Gość: madziaro Re: Rozmowy dzieci : IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.05, 01:18
        to o córci koleżanki będzie, myślę, że się nie pogniewa :)
        Mała ma coś koło 3 lat, jest prześliczną szatynką - taki aniołeczek. była na
        spacerze z babcią. Babcia zabrała ją do kościoła, ale przed kościołem mała
        zaczęła się bawić z ... biedronką. W tym momencie idzie proboszcz i do Wiktorii
        w te słowa:
        - jak masz dziewczynko na imię
        - Wiktolia
        - a ile masz latek
        - tsi
        - a jak ty się umiesz ładnie wypowiadać
        - ty teś, TEMPOTO

        ja płakałam jak mi to koleżanka opowiedziała :)
    • Gość: adf Re: Rozmowy dzieci : IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.08.05, 01:26
      Na wakacjach zza okna dobiegało mnie:
      Chłopięce głosy: CHŁOPAKI GÓRĄ!!!
      Dziewczęce głosy: CHŁOPAKI DOŁEM!!!
      i tak w kółko...
    • feminasapiens u logopedy :-) 19.08.05, 12:33
      Anegdotka dotyczy mojego młodszego syna - podówczas trzyletniego.

      Trwa wizyta u logopedy, jako że młody miał wadę zwaną seplenieniem, jedno z
      ćwiczeń polegało na prawidłowym wymawianiu słów na literę "s". Przed oczami
      miał obrazki przedstawiające słowa na "s": słońce, ser, stół, spodnie itd. No
      i "czyta" po kolei: "słońce, ser, stół, .... (chwila zastanowienia)... sgaloty!"
      Prawie się posikałam ze śmiechu - mały w domu słyszał ode mnie "chodź, teraz
      założymy galotki/galoty", no i skoro na obrazku były "galoty", a wyrazy były
      na "s" no to wyszły S-GALOTY :-)

      W ogóle to dzieciaki to wspaniała sprawa. Ciężka praca, ale nagroda za to
      nieporównywalna z niczym innym na świecie. Moje chłopaki mają teraz: 11 i 8 lat
      i są super!
      Polecam macierzyństwo wszystkim wahającym się. Dziewczyny, jak przyszedł już
      Wasz czas to: GO FOR IT!
      • feminasapiens jeszcze jeden "kwiatek" 21.08.05, 10:15
        Tym razem rzecz dotyczy mojego pierworodnego (wtedy 1,5 r.). Dodam, że rozmowa
        odbywała się na plaży w Międzyzdrojach:
        - Jak robi kura?
        - ko-ko-ko
        - A jak robi piesek?
        - hau-hau
        - A jak robi kotek?
        - miau-miau
        - A jak robią fale?
        - fal-fal
        • zona_mi Re: jeszcze jeden "kwiatek" 25.08.05, 21:49
          :)
          A jaskółka, wzorem kukułki, robi: jaskuku, jaskuku...
    • Gość: mama Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 12:41
      moje 5 letnie dziecko po zajeciach w przedszkolu na ktorych pani opowiadala jak
      bylo dawniej przynioslo rewelacje, ze kiedys nie bylo pradu, byly za to zelaska
      z dusza.. po chwili konsternacji pyta sie mnie no dobra jak nie bylo pradu to
      jak komputery dzialaly, na baterie?
      • Gość: mama poprawka Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 12:43
        :) te "zelaska" to raczej literowka hihihi
      • Gość: rabak Re: Rozmowy dzieci : IP: *.chello.pl 23.07.06, 14:35
        zasłyszane:
        mama opowiadałą synowi, że dawniej nie można było niczego dostać w sklepie, że byłu długie kolejki...
        syn: a przez internet nie mogliście zamówić?
    • abbra Re: Rozmowy dzieci : 19.08.05, 13:25
      Moja siostra przysłuchiwała się kiedyś takiej "konwersacji" dwóch bąbli :

      - Puć , puć !
      - Kto tam ?
      - To ja , otuź !
      - Nie otozię !
      - Otuź !
      - Nie otozię !
      - Otuź , bo będę pućputać !
      - To pućputaj !
      - Puć , puć ! :)))
      • zla_wrona Re: Rozmowy dzieci : 19.08.05, 13:39
        samoprodukcja:

        1)
        - czy Pan Bóg jest w niebie?
        - Jest
        - I wszsytko widzi?
        - Wszystko.
        - A umarli w niebie są?
        - Są.
        - Wszyscy?
        - Wszyscy.
        - I NIEBO SIĘ NIE ZAWALI?

        2) Z worka modlitewnego:

        a) Rano wetnie ("co wetnie? nożyczkami?") (...)
        Bądź mi zawsze pupo mocy (m: dlaczego PUPO? dz: Bo kupo to tak nieładnie...)

        b) Chleba naszego daj nam suchego i wina troszkę, jako i my odpuszczamy naszym
        winowajkom.

        c) (...) módl się za nami grzecznymi terai i o godzinie pierwszej...i w godzinie
        śmierdzi ("co śmierdzi?")

        3. Oraz abstrakcja:

        * Czym się różni patyk od liścia?
        * Mama, nie rób mi kanapek z szynką, tylko takie widokówki z dżemem!
        * Co to jest ABSOLUT?
        • bullfrog Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 19:49
          co do modlitw...to ja chyba jak byłam mała sama nie wiedziałam co klepałam...

          i tak na przykład był "Pan Bóg zastępuk " i "módl się za nami grzecznymi" :)
          • titta Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 21:29
            Ja natomiast prowadze szkolke niedzielna (religie).
            Ostatnio pokazuje obrazek, na ktorym Maria romawia z Jezusem a Marta
            przygotowuje posilek.
            -Co robi Jezus na obrazku? - pytam dwuch najwyrazniej niezainteresowanych
            pieciolatkow.
            -Jezus? Jezus nie zyje -odpowiada jeden.
            -No jak, przeciez rozmawia z kobieta.
            Na to drugi: -Ale jak zje to co tamta gotuje to nie bedzie zyl
            I dyskutuj tu z takimi:)
            • Gość: hanka_79 Re:Do titta IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 00:40
              Lepiej się nie przyznawaj, że w jakiejkolwiek szkole uczysz!!!
          • fenix.pl Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 13:36
            i "módl się za nami grzecznymi"

            w ten sposób to nawet taki mój znajomek do dzisiaj się modli, sam byłem
            świadkiem, nie odważyłem się sprostować :-)))))))))))))))

            pzdr
            • Gość: agucha Re: Rozmowy dzieci : IP: *.zdm.waw.pl / *.crowley.pl 23.08.05, 14:04
              Ha! za mną ostatnio stała w kościele babcia która głośno i wyraźnie mówiła "i
              nie włócz nas na pokuszenie"
        • titta tez modlitewne... 22.08.05, 21:24
          kuzyn (tak gdzies 6 lat) przysluchujac jak mama przepytuje jego siostre z
          katechizmu, zapytal:
          -A co to jest wymie?
          Mama troche sie zdziwila ale opowiedziala, ze krowa to ma i ze mleko
          produkuje...
          -A czemu sie pytasz synku?
          -Bo mowi sie "WYMIE Ojca i Syna...."
          • Gość: maćek Re: tez modlitewne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.06, 22:13
            Jak byłem z rodziną u qzynki w Gdańsku jej córeczka odmawiając sama "Aniele
            Boży" całą modlitwę skwitpwała słowami ...i na każdym kroku, miej mnie na oku...
            prawie wybuchłem na głos śmiechem

        • zsz Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 08:16
          Mój syn jeszcze niedawno się modlił
          "... i odpuść nam nasze winy tak jak
          i my odpuszczamy naszym niewolnikom".
          Niewolnicy to chyba ja i mąż:-)
        • Gość: pati Re: Rozmowy dzieci : IP: 192.249.39.* 23.08.05, 14:51
          Moje dziecko też mówi - módl się za nami grzecznymi
        • irenka88 Re: Rozmowy dzieci : 24.08.05, 09:15
          > b) Chleba naszego daj nam suchego i wina troszkę, jako i my odpuszczamy naszym
          > winowajkom.
          Synek mojej siostry mowił: "chleba naszego poprzedniego"
          i "przyjdz kurestwo twoje"
          • jokat Re: Rozmowy dzieci : 25.08.05, 13:01
            moj bratanek w wieku 8 lat mówił pod poncjuszem PIRATEM, jak Wam się podoba
            • lidiasz1 Re: Rozmowy dzieci : 13.02.06, 14:48
              lub pod "pączkiem" Piłatem, albo też pod "polskim" Piłatem.
      • Gość: Jazzgirl Re: Rozmowy dzieci : IP: *.kom / *.kom-net.pl 22.08.05, 14:15
        to leci raczej tak:

        -Put, Put.
        -To tam?
        -To ja, otórz!
        -Nie otorze.
        -Otórz, bo bede putał!
        -A to se putaj!
        -Put, put....

        znane to u mnie w rodzinie, wszyscy sie z tego śmieją, mysle, ze to jakieś
        powiedzonko na dość szeroką skalę rozpowszechnione:)
      • agatkar1 Re: Rozmowy dzieci : 24.08.05, 12:31
        to taki znany wierszyk nie wierszyk.. i w różnych wersjach...
        put put
        Kto tam?
        ni to tam...
        jak to ni to tam jak put put
        otóź
        nie otoźie
        otóź bo bede cioł
        to tnij
        niut niut...
      • Gość: zoola Re: Rozmowy dzieci : IP: *.Pohybel.Com 25.08.05, 22:13
        > Moja siostra przysłuchiwała się kiedyś takiej "konwersacji" dwóch bąbli :
        >
        > - Puć , puć !
        > - Kto tam ?
        > - To ja , otuź !
        > - Nie otozię !
        > - Otuź !
        > - Nie otozię !
        > - Otuź , bo będę pućputać !
        > - To pućputaj !
        > - Puć , puć ! :)))

        Ale to ja znałam taki właśnie wierszyk co się mówiło we dwie osoby...
        <put put> [to tam?] <ni to tam> [jat ni to tam, jat putput?] <otuóz!> [nieotoze]
        <otóz> [nie otoze] <otoz bo będe putać> [to putaj!]

        :) pewnie to to mówiły :) a jak przyjemnie przepomnieć sobie ten wierszyk..
        dzięki :)
        • Gość: manai Re: Rozmowy dzieci : IP: *.centertel.pl 26.08.05, 12:28
          put put
          pto ptam
          nipto
          japto nipto? ptepteś ptoś ptuptał!
          • Gość: evvvvvvva Re: Rozmowy dzieci : IP: 213.199.30.* 03.04.06, 11:18
            puf puf,
            - fto tam?
            - nifto
            - jak to nifto a puf puf?
            - a no nifto. otuz'!
            - nie otozie
            -otoz bo bede pital
            - no to pitaj
            pitumpitum
    • mycha70 Re: Rozmowy dzieci : 19.08.05, 14:57
      Mój synek (4 l.) wybrał się do ogródka dziadka na owoce: poziomki, maliny itp.
      Dziadek, ponieważ lubi zaznaczać od kogo dziecko ma takie smakołyki, pyta się:
      - a czyj to ogród?
      - mój - odpowiada dziecko
      - jak to twój?
      - bo jak tak wyjdę i patrzę, to tutaj jest mój ogród
      - a gdzie jest mój?
      - jak tak wyjdę i patrzę, to ja tu nie widzę drugiego ogrodu.
      • denis_rosrabiaque Syn kolegi 20.08.05, 17:17
        Syn kolegi, wówczas 3-letni, wdał się w rozmowę w piaskownicy ze starszą
        dziewczynką. Dziewczynka zapytała: - A ty znasz angielski? - Znam - odparł syn
        kolegi. - To jak jest kangur po angielsku? - zapytała dziewczynka. Na co syn
        kolegi wypalił: - Skik skik.
    • Gość: rzarufka Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.05, 17:28
      Siedzą dzieci w piaskownicy i się licytują:
      - a mój tata to ma laptopa !
      - a moja mama ma nową komórkę z melodyjkami, lepszą od laptopa twojego taty !
      - a moja mama też ma komórkę !
      - a mnie ...... umarł dziadek!

      Inna licytacja chłopca z dziewczynką:
      - mój tata ma super samochód!
      - a moja mama też ma ...
      - a mój tata ma super komórkę !
      - a moja mama też ma...
      i tak dalej..... w końcu chłopiec poirytowany spokojnym tekstem " moja mama też
      ma" wali z grubej rury:
      - a mój tata ma SIUSIAKA !
      - a moja mama też ma ...

      • Gość: grenzik Re: Rozmowy dzieci : IP: *.chello.pl 20.08.05, 17:50
        niee.. .no to mnie zarżnęło... a moja mam też ma
        • Gość: marta Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 01:25
          Chodnikiem szi chłopiec i dziewczynka, tak koło 4-5 lat. Ona do niego
          mówiła "siostro", a on do niej- "bracie"
      • rw.wro Re: Rozmowy dzieci : 21.08.05, 20:38
        Gość portalu: rzarufka napisał(a):

        > - a mój tata ma SIUSIAKA !
        > - a moja mama też ma ...

        zapomniałaś dopisać: widziałam wczoraj w jej szufladzie!
        stary dowcip :P
      • aniazm Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 20:07
        a mój tata ma SIUSIAKA !
        a moja mama też ma!

        ... w szufladzie:)))
    • uka_m Re: Rozmowy dzieci : 21.08.05, 12:48
      Moja 8-letnia córka zastrzeliła mnie kilka dni temu pytaniem cyt;jakie imię
      wybrałaś sobie na WIERZBOWANIU?
    • a-ndrzej Re: Rozmowy dzieci : 21.08.05, 13:39
      Moja matka miała taką manie, że nawet gdy moja córka miała 3 lata zwracała sie
      jak do noworodka. Niunia będzię papuniać,itp brrrr. Tłumaczyłem z żoną ze tak
      nie mozna, do dziecka trzeba normalnie. Ale chyba babcia chciala sie czuć
      młodsza, ze niby wnuczka jeszcze malutka.
      Siedzi kiedyś moja matka na ławce, z kolezaneczkami (innymi babaciami), a
      dzieci ktore sa pod opieka harcuja po placu zabaw.
      Stoje na balkonie, palę, i wszystko słyszę.
      Niech no tylko moja córka kawałek podbiegnie, zaraz ściga ją głos babci
      - Niunia nie biegaj bo zaraz zrobisz bam. I tak z dziesięć razy.
      W koncu trzeba trafu, małej placza sie nogi i daje nura na całą swoją długośc.
      Podnosi sie, otrzepuje, odwraca się do babci i z godnością rzecze:
      - Krakałaś babciu krakałaś, aż się ładnie wypier..liłam.
      Wszelkie słowne pieszczoty się skończyły-))
      • denis_rosrabiaque Stara historia 21.08.05, 20:50
        W latach 80-tych moi dwaj koledzy zakupili sobie luksusową jak na owe czasy
        wodę toaletową. Nie pamietam już co to było, ale coś z Peweksu lub Mody
        Polskiej: pewnie jakieś Axe, Cedar Wood czy inny Old Spice. Wystroili się,
        wyperfumowali i ruszyli w miasto. Szli ulicą jak pawie i mijała ich matka z
        kilkuletnia córką. No i córka wypaliła do matki: - Mamusiu, ale ci panowie
        śmierdzą!
      • stellastella Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 21:21
        hehehe, co mnie doprowadzilo do lez
      • Gość: aneta Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 20:30
        żałosne...
        i to o Tobie to świadczy...
        • ql Re: Rozmowy dzieci : 30.08.05, 15:38
          Żałosna Ty jesteś bo nic nie napisałaś ciekawego i w dodatku próbujesz kogoś
          oceniać.

          Niestety, Aneto dużo o mnie nie świadczy mój post. Nie poszedłem w ślady taty i
          nie obnoszę się z tym, że kiedyś byłem małym chłopcem [i miałem jeszcze parę
          innych pomysłów].
          Najciekawsze jest to, że kiedyś byliśmy wszyscy takimi małymi brzdącami i
          wymyślaliśmy różne inne śmieszne rzeczy. Z wiekiem u niektórych [większości] te
          zdolności zanikają na dobre.

          Pozdrawiam Orędowniczkę Skromności na Forum
    • rw.wro krótkie rozmowy dzieci z rodzicami... 21.08.05, 20:46
      opowiedziała mi to koleżanka:

      koniec grudnia, przed świętami, w banku kolejka jak diabli, mały chłopiec (3-4
      lata) biega po hallu banku i się nudzi, chce iść na dwór, a najchętniej do
      domu. matka się złości, że dzieciak przeszkadza innym, choć ludzie raczej nie
      zwracają na to uwagi. ona jednak "ma zasady" i kilka razy woła małego do
      siebie, ale synek gra jej na nosie. mama zdenerwowana biegnie za nim i chce go
      złapać. mały wpada w pułapkę - między filar i klientów z kolejki. mamuśka
      podnosi na niego rękę, a chłopiec podpiera się pod boki i na cały hall
      krzyczy: "jak mnie telas udezys, to wsystkim powiem, ze całowałaś tatusia w
      siusiaka!" po tych słowach spanikowana kobieta wybiegła z małym z banku.
      • denis_rosrabiaque Re: krótkie rozmowy dzieci z rodzicami... 21.08.05, 20:53
        rw.wro napisał:


        > a chłopiec podpiera się pod boki i na cały hall
        > krzyczy: "jak mnie telas udezys, to wsystkim powiem, ze całowałaś tatusia w
        > siusiaka!" po tych słowach spanikowana kobieta wybiegła z małym z banku.

        Tak, tak. To się zdarzyło w banku w Warszawie, w autobusie w Poznaniu, w
        kościele w Gdańsku, na poczcie w Gliwicach i Bóg jeden wie gdzie jeszcze. To
        jest urban legend w wersji classic, niestety.
        • rw.wro Re: krótkie rozmowy dzieci z rodzicami... 21.08.05, 21:00
          denis_rosrabiaque napisał:

          > Tak, tak. To się zdarzyło w banku w Warszawie, w autobusie w Poznaniu, w
          > kościele w Gdańsku, na poczcie w Gliwicach i Bóg jeden wie gdzie jeszcze. To
          > jest urban legend w wersji classic, niestety.

          a to doczytałeś????????????????????????????????? > opowiedziała mi to koleżanka:
          • blinski Re: krótkie rozmowy dzieci z rodzicami... 21.08.05, 21:06
            a, to jest główny element urban legent - zawsze historia zasłyszana jest od
            koleżanki, kumpla, przyjaciela itp., by można się było wykręcić gdy ktoś
            przyłapie;) co robisz właśnie w tej chwili:))
          • denis_rosrabiaque Re: krótkie rozmowy dzieci z rodzicami... 21.08.05, 21:09
            > a to doczytałeś????????????????????????????????? > opowiedziała mi to koleż
            > anka:

            Doczytałem to. Ale nie wierz ludziom tak bezkrytycznie. Wielu lubi koloryzować
            i opowiada stare dowcipy lub zasłyszane historie jako fakty widziane naocznie.
            Rekord głupoty: na imprezie kobieta opowiada, jak kiedyś widziała incydent, w
            którym pewnej pani zsunęła się sukienka i obnażyła biust. Jakiś czas później ta
            sama kobieta słyszy tę samą historię od jednej z osób, którym historie
            opowiedziała. Ta osoba już zapomniała skąd ją zna i opowiadała jako sytuację
            widzianą na własne oczy.

            PS.A historia z siusiakiem już się kidyś na tym forum przewinęła.
            • denis_rosrabiaque Jeszcze do rw.wro 21.08.05, 21:23
              Wiem, że to nie jest wątek o tym, ale są jeszcze dwie historie, które co jakiś
              czas słyszę od rzekomych naocznych świadków.
              1. Tata z synkiem w autobusie (tramwaju, pociągu, promie kosmicznym - zależy od
              inwencji świadka-konfabulatora). Synek źle się zachowuje, ojciec wielokrotnie
              powtarza, żeby czegoś tam nie robił. No i w końcu synek wypala: - A tobie mama
              tyle razy mówiła, żebyś do zlewu nie sikał, a i tak sikasz.
              2. Pracownicy PGR pojechali do dużego miasta do teatru. Wcześniej poszli się
              napić i spóźnieni wchodzą na widownię. Aktor krzyczy ze sceny: - Skąd
              przybywacie mężni rycerze? A PGR-owcy na to: - PGR Pipcice! Oczywiście każdy
              opowiadający zmieniał nazwę miejscowości, na taką która akurat była gdzieś w
              okolicy.
              Obie te historie słyszałem wiele razy od "naocznych świadków", lub ewentualnie
              krewnych (znajomych, kochanków, przyjaciół) "naocznych świadków".
              • trishika piwo 21.08.05, 21:52
                Jak byłam mała, miałam może 4 lata (dawno to było...) byłam z mamą w sklepie i
                stałyśmy w kolejce. Ja zobaczyłam piwo na półce (pewnie byłam przekonana ze to
                oranżada) i zaczęłam dulczec mamie że chce to. I tak gadałam, że w końcu jakiś
                pijaczek się odezwał z kolejki:
                - Pani kupi dziecku. Niech wie co dobre.


                A kiedyś jak byłam na wczasach z rodzicami i kuzynostwem poszliśmy na pocztę,
                gdzie razem z kuzynem dojrzelismy niedopałek papierosa. Wzięliśmy go i na zmianę
                udawaliśmy że palimy, dopóki nasze mamy tego nie zauważyły...
                • Gość: Adi Rozmowy dzieci : IP: *.net.autocom.pl 22.08.05, 00:15
                  W tramwaju:
                  Dzieciak źle się zachowuje, kręci na wszystkie stron, aż wreszcie kopnął
                  siedzenie przed sobą. Matka do dziecka: "No to co się teraz grzecznie mówi,
                  magiczne słowo, no?" A chłopiec całkiem poważnie odpowiada: "Dupa".
                  • haydut Re: Rozmowy dzieci : 23.08.05, 09:06
                    jestesmy u babci ,wlasnie okocila sie kotka
                    i moj trzyletni synek przyglada sie zafascynowany
                    jak kociaki"doja"kocice...
                    Wieczorem w lozku rozmowa:
                    -Mamusiu a czy jak ja bylem malutki
                    to karmilas mnie cycusiem?
                    -Tak synku.
                    -Mamusiu i ty tam naprawde mialas mleczko??
                    -Tak synku.
                    Moj synek odkrywczo:
                    -Mamusiu!!!To ty bylas taki duzy kot???!!!
                • Gość: kazi Re: piwo IP: *.chello.pl 23.07.06, 14:41
                  W sklepie z bielizną leżały staniki złożone na poł, miska w miskę.
                  Ja (na cały głos z zachwytem): Mamo! Patrz! Biustonosze dla amazonek!

                  (było to świeżo po opowieściach o wojowniczych kobietach)
              • Gość: kingfisher Re: Jeszcze do rw.wro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 10:22
                prawda to - w wersji, którą ja słyszałam, aktorem był Holoubek, a "waleczni
                rycerze" pochodzili z SKR Sitaniec :D
              • parmesan Re: Jeszcze do rw.wro 22.08.05, 17:43

              • titta Re: Jeszcze do rw.wro 22.08.05, 21:41
                Ad 1 To pewnie synek znajomego z akademika...Kiedys na jakiejs imprezie, jaks
                panienka wlozyla owoce zlewu. On sie troche skrzywil i przyznal ze do tego
                zlewu czasem siusia. Widzac zgroze w oczach sluchaczy z rozbrajajaca
                szczerascia zapytal -A wy nie siusiacie?
                O tym gosciu mozna by ksiazke napisac- ale to temat na inny watek ("duze dzieci
                powiedzialy" ;)
              • Gość: p_o Re: Jeszcze do rw.wro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 21:45
                to było przedstawienie "Odprawa posłow greckich". Skąd przybywacie zapodał
                Gustaw Holoubek. "z skr Krzynowłoga Mała" odpowiedziała "delegacja" ze wsi,
                która przed spektaklem sobie walnęła pare "setek" w jakiejś restauracji.
                Przedstawienie przerwano bo Gustaw ze śmiechu się położył i nie mógł dokończyć
                grać.
                taka jest prawdziwa historia.
                • Gość: misiu Re: Jeszcze do rw.wro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.06, 22:03
                  No cóż koleżanko/ kolego pracownicy Spółdzielni Kółek rolniczych nigdy nie
                  byli delegatami wsi Krzynowłoga Mała /mieszkaniec Krzynowłogi
            • Gość: M. Re: krótkie rozmowy dzieci z rodzicami... IP: *.elk.mm.pl 08.06.06, 23:00
              jak ja mam takie zdjęcie na komie
            • Gość: euwiu Re: krótkie rozmowy dzieci z rodzicami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 16:15
              ~Ceść Balbinka!
              ~Ceść Ptyś!
              ~Co lobis?
              ~Slam!
              ~A chces papiel?
              ~Nieee - od cego palec mam?!
      • Gość: KG Re: krótkie rozmowy dzieci z rodzicami... IP: 212.160.204.* 23.08.05, 10:27
        MEGA ROTFL :)
        normalnie monitor oplułem... kolejna nauczka, zeby nie czytac forum przy
        jedzeniu :)
    • leszekm Teraz o mamie 22.08.05, 01:13
      Młoda mama stoi na przystanku tramwajowym z dzieckiem, a na trawie kopulują dwa
      psy. Dziecko zaciekawione pyta mamę - co te pieski robią? Przystanek pełny
      ludzi, wszyscy odwracają się zaciekawieni, żeby zobaczyć co biedna kobieta
      odpowie, a ta z pełną powagą - bo wiesz ten piesek jest chory i ten drugi
      popycha go do doktora.
      • Gość: valeriana Re: Teraz o mamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 12:48
        :::::D
      • quba Re: Teraz o mamie 25.08.05, 09:38
        kolejny stary kawal
        - bo wiesz ten piesek jest chory i ten drugi
        > popycha go do doktora.


        jeden piesek drugiego popycha do cyrku
        i to mówil aktor Andrzej Zaorski w Gali
        • 83p Re: Teraz o mamie 26.05.06, 19:30
          historja miała miejsce jakieś cztery lata temu Babcia opowiada jak to jakiś
          mlodzieniec prubował zabrać jej torebke i w tym momencie wówczas 4 letnia
          wnuczka mówi " ja to bym go w jaja kopneła i w mojde dała "

          niezły ubaw wtedy miałem

          pozdro
    • mrumru Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 12:53
      W przedszkolu przy obiedzie.
      Pani, ktora jest zajeta krojeniem porcji maluchowi,mowi do jednej z
      najstarszych dziewczynek przy stole, mozesz przyniesc lyzeczke z gornej
      szuflady?
      Mala przyniosla, usiadla i mowi:
      -A Ty nie masz nog????
    • Gość: słonik Re: Rozmowy dzieci : IP: 62.121.129.* 22.08.05, 13:31
      Moja córka w zoo: mamo,mamo, lwica z lwem WYSIADUJĄ małe !
      Moja córka w sklepie: mamo, kup coś do picia... Wódkę albo inne wino...
      Moja córka w kościele: Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj z kiełbasą.
      Moja córka w ogrodzie: popatrz jakie śliczne zakonnice! (gąsienice)
      • megre Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 16:13
        trzy letni staś-chcę pojechać do babci prosektorium (sanatorium)
    • Gość: ej Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 13:44
      4 letni Aleks (moje dziecko)
      mamusiu, ile masz lat?
      ....
      a babcia ile ma lat?
      ...
      a pamiętasz czasy adama i ewy?
      a babcia??
      • Gość: moira Re: Rozmowy dzieci : IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.08.05, 14:03
        Dzieciak znajomych (3lata):

        Przy kasie mama pakuje wszystko do siatek a pani nabija na kase. Maly mysli
        mysli i nagle patrzy spodelba i dodaje powaznie grubym podniesionym glosem:
        -Matka ! A piwo tatusiowi kupilas ??
    • Gość: ankam na wakacjach IP: *.chello.pl 22.08.05, 14:57
      na wakacjach, w kuchni gospodarza, siedzi mój brat (3,5 l.) z tatą i jedzą
      śniadanie. przychodzi gospodarz, wymiana uprzejmości, dzień dobry, dzień dobry,
      gospodarz wychodzi, nie zdążył nawet drzwi za sobą zamknąć, jak braciszek
      powiedział do taty, śmiejąc się wniebogłosy: ale śmieszny facet!
    • Gość: locky Re: Rozmowy dzieci : IP: 217.77.224.* 22.08.05, 15:27
      Mój synek (3 l.) wymyślił:

      -Puk Puk
      -Kto tam??
      ...
      -Drzwi!
      • Gość: Mamcia Re: Rozmowy dzieci : IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 22.08.05, 17:41
        Inna wersja:
        - Puć, puć...
        - Kto tam?
        - Nikt tam ...
        - Jak to nikt tam, jak puć, puć!
        • Gość: gaajaa Re: Rozmowy dzieci : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 00:31
          ja to znam prościej:
          -put put!
          -kto to?
          -nikto!
          -jak to nikto, jak put put?
    • agajasz1 a to... 22.08.05, 15:48
      Moja kuzynka prowadzi swego 4 letniego syna chodnikiem, mały Norbert zauważył
      rozjechanego kota na przejściu dla pieszych i rzecze ze smutkiem...."Nie zdążył
      biedak".
      • Gość: kasia Re: a to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 17:05
        Moj 3 latek na wczasach, poszedł z babcią na mszę odprawianą na polanie. Gdy
        ksiądz podnosił kielich z winem, Wojtek na cały głos: Księdzu nie pij wódki.
        Oczywiście wszyscy się śmiali łącznie z księdzem, a biedna babcia nie wiedziała
        pod które drzewo się schować
    • bransoletka Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 17:20
      Dwoje dzieci w długich ręcznikach założonych na głowy, sięgających ziemi (jak
      duchy).
      A (starsze) B (młodsze)
      A: oddajcie mi moje dusze!!! (podobno to z bajki o Scubim)
      B: odajcie mi moje dusze !!!
      A: oddajcie mi moje dusze!!!
      B: odajcie mi moje dusze !!! i tak w kółko
      i nagle słyszę młodszego dzieciaka:
      B: oddajcie mi moje małe !!!!
    • myszkoala Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 17:58
      moje dziecko na całe jedzenie mówiło kotlety, obojętnie co było do
      jedzenia.Babcia po pewnym czasie, po rozmowach z moim wówczas 3letnim dzieckiem
      przyniosła nam poradnik o sposobie odżywiania małych dzieci, bo wy tylko
      kotlety i kotlety...a dziecku witamin trzeba.A hasła typu "mama jest zajeta,
      wali kupe" do telefonu były na porządku, Dobrze że podrosła...ale za to jest co
      wspominać po latach
      • mimbla.londyn Re: Rozmowy dzieci : 01.08.06, 21:53
        umarlam ze smiechu! Myszkaola! Ty masz cudowne dziecko!
    • myszkoala Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 18:02
      no i jeszcze w aptece zjadła kiedyś cała miske cukierków,wystawioną przez jakąś
      firmę farm. w ramach reklamy ale niech ,mnie ktoś udusi bo nawet nie wiem
      kiedy, kolejka była straszna, a ona tak sobie spacerowała po aptece. pretensje
      potem miała bo nie chciałam tam więcej chodzić. lat miała 4,5
    • Gość: 1 Re: Rozmowy dzieci : IP: *.autocom.pl 22.08.05, 18:14
      ja trochę odbiegnę od tematu: ostatnio widziąłem dziecko jeżdżące na małym
      rowerku w stroju Batmana [zakończono wywrotką]:D; widziałem także swego czasu,
      jak bili się dwaj chłopcy [dla sportu chyba] - jeden próbował odwrócić drugiego
      głową do ziemi i usiąść, co zakończyłby się grzmotnięciem głową kompana o beton
      - jak to w wrestlingu...
    • Gość: niezadowolona Re: Rozmowy dzieci : IP: *.gotadsl.co.uk 22.08.05, 19:54
      zasłyszane:
      w kosciele, ksiądz spowiada, dziecko kręci się przy konfesjonale
      - A co ty tam robisz? pyta dziecko spowiadającego księdza
      - ...
      - No powiedz, co tam robisz?
      -...
      - Już wiem, co tam robisz. KUPĘ robisz.
      • Gość: toop.toop Re: Rozmowy dzieci : IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:38
        się popłakalam
    • truskawkam73 Re: Rozmowy dzieci : 22.08.05, 20:50
      A mój starszy jak był mały syn zamiast "przyjdź królestwo twoje"
      mawiał "przyjdź kurestwo twoje" :-)) Długo nie mógł się, biedaczek, nauczyć
      właściwej formy, już się bałam, że pójdzie z takim tekstem do I Komunii :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka