Uroki macierzyństwa

02.10.05, 18:45
Spotkałem wczoraj dawno niewidzianą koleżankę. Pcha biedaczka przed
sobą "twixa" czyli wózek dziecięcy dwuosobowy. Znaczy się bliźniaki powiła.
Jakaś taka zmarnowana, sińce pod oczami, błędny wzrok.. Pytam jednak
kurtuazyjnie:
- Co słychać?
- Daj spokój... Taka jestem zaorana, że na nic nie mam czasu. Siedzę całymi
dniami w domu na tym przeklętym wychowawczym, te dwa zasrańce żyć nie dają, a
jeszcze jest jedno starsze do pierwszej klasy właśnie poszło... koszmar!
Nagle przestała mówić i wzrok jej utkwił na przejeżdżającym akurat aucie.
Patrzę więc i ja i widzę, że to jej mąż jedzie. Nagle rozlega się głos
przerażenia:
- Boże! Z kim on dzieci zostawił?!
Spojrzała przed siebie, zdała sobie sprawę, co pcha przed sobą i rzekła:
- K**wa, źle ze mną...
    • setorika Re: Uroki ojcierzyństwa :) 02.10.05, 19:27
      Poszliśmy w którąś niedzielę gromadnie na spacer z mamą, moim bratem i jego
      rodziną, ja, mój mąż i 2 córeczki, niespełna roczniak w wózku, pchany przez męża
      i czterolatek trzymający mnie za ręke. Przy okazji zahaczyliśmy o cmentarz.
      Gadamy jak najęci, dzieci sie pomodliły i wracamy do głównej alejki. Po kilku
      minatach pytam: A gdzie wózek!!?????
      Maż zostawił małą przy mogile prababci i nikt nie zauważył.....
      • noie Re: Uroki ojcierzyństwa :) 02.10.05, 19:32
        to ja pamietam jak moj maz wzial dziewczyny i naszego najmlodszego (jakies dwa
        lata) na zakupy. w zimie. ubral dziecko cieplo i juz chce wychodzic a syn w ryk
        i nie szlo goprzekonac do wyjscia ...az zauwazylam ze zapomnielismy mu poprostu
        buty ubrac....
        pozdrawiam

        ps ale przypomnialo mi sie wlasnie jaka byla super noc jak moja trojka dostala
        tego samego dnia katar zoladka a maz mial nocke.latalam miedzy cala
        trojka ,mylam zmienialam posciel, uspokajalam....to byly czasy ;-) hihhi
        noie
    • noie Re: Uroki macierzyństwa 02.10.05, 19:28
      hihi dobre....ale moge sobie wyobrazic ten bol kolezanki, moj brat ma blizniaki
      i zwiewa (nie dobrowolnie tylko musi...hihi)do 18-stej do pracy...bratowa sama
      musi sie meczyc ale widze ze daje sobie rady.faktem jest ze tez daje je to w
      kosc :-)
      pozdrawiam
      noie
      • schabomil Re: Uroki macierzyństwa 02.10.05, 19:43
        hihihi ?
    • xxx131 Re: Uroki macierzyństwa 02.10.05, 22:24

      Plagiat, zalosny plagiat z joemonstera.org ...
Pełna wersja