Dodaj do ulubionych

autentyk z autobusu

IP: 10.40.41.* 03.10.02, 19:30
Koleżanka - Iwona - studiowała fizykę, na pierwszym roku była analiza
matematyczna - podręcznik "Analiza matematyczna", autorzy: KRYSICKI,
WŁODARSKI- przygotowywała się do egzamin z tej książki.
Rano spotyka w autobusie koleżankę, ta ją pyta - Jak tam przed egzaminem?
Iwona: Całą noc spędziłam z KRYSICKIM I WŁODARSKIM...
Na co zbulwersowana pasażerka:NIE DOŚĆ, ŻE KUR..., TO JESZCZE SIĘ
CHWALI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Do tej pory zrywamy boki na hasło "KRYSICKI, WŁODARSKI" :)
Obserwuj wątek
    • starshine Re: autentyk z autobusu 10.10.02, 17:56
      my z autorami podrecznikow bywamy czesto po imieniu (psychologia by chyba cos
      powiedziala na ten temat. Oswojenie przeciwnika;-)?). Przed egzaminem kolezanka
      spedzila oczywiscie odpowiednia ilosc godzin nad ksiazka. Wieczorem dostala
      esemesa o tresci "No i jak tam wieczor z Tadziem?" Pech tylko chcial, ze
      komorka dostala sie w rece jej faceta, ktore wcale Tadzio na imie nie mial....




      (skonczylo sie to na szczescie happy endem, dowod rzeczowy w postaci ksiazki
      zostal pokazany...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka