rosenrot
09.08.06, 16:16
Chodzi mi ostatnio po głowie taka przyśpiewka z dzieciństwa, którą z
namaszczeniem podśpiewywało się pod nosem (żeby dorośli nie usłyszeli).
Chodziło o to, że już - już jak miało się zaśpiewać wulgarne słowo, to ono
przechodziło w inne, zwyczajne.
Pamiętam tylko taki taki fragment:
"Dziewczyno kochana,
pokaż mi kolana
a ja ci pokażę
stojącego pa-
liło się w piecu,
paliło się równo..."
No i dalej to miało się rymowac z "gó.." itd :-)))
Pomóżta!