Gość: qleczka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.09.06, 11:06
U mnie raczej od święta. Moje życie to taka sinusoida - w górę i zaraz potem
leci w dół...
Ostatnio idzie w górę, ale od końca czerwca do połowy sierpnia było tak:
1. Skręcenie kostki (w czasie sesji na uczelni)
2. Spuchnięcie oka (wyrywałam chwasty w ogródku... nie wiem co mi się stało)
3. Po odebraniu prawa jazdy urwałam lusterko i pogięłam drzwi wyprowadzając
samochód z garażu)
4. Przeciekł dach w domu, oczywiście lało się tylko w moim pokoju
5. Spadłam se schodów... na szczęście tyłkiem... ale bolało...
6. Wyskoczyła mi opryszczka na pół twarzy (tzn. najpierw była na ustach i ją
niechcący rozniosłam na policzek...)
... to chyba tyle...
a Wasze przypadki pecha??? Na codzień lub tak jak u mnie... od święta?? :-)