Dodaj do ulubionych

CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioci?

09.10.06, 19:16
Dzieci powinno traktować poważnie a nie zachowywać się jak zdziecinniali dorośli. Kiedy widzę, jak
ludzie przy dzieciach ślinią się i zaczynją seplenić. Skaczą jak małpy na sznurku. Dzieci czasami patrzą
z politowaniem. Jak coś takiego widzę to mnie mdli. Sama traktuję dzieci jak normalnych ludzi, tyle że
malutkich. Nie odbija mi na widok dziecka siostry. Rozmawiam z siostrzeńcem, mimo źe on jeszcze nie
umie mowic. Witam normalnie. Powiedzcie mi ludzie czy tak musi byc? To jakis atawizm czy co to jest
normalne jak się ma dzieci? Jak bedze miec swoje to tez taka cofka umysłowa? Straszne, brrr
Obserwuj wątek
    • mariaho Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 09.10.06, 19:34
      powiem to ale zatrzymaj w tajemnicy, dorosli zazdroszcza dzieciom
      • Gość: Nuna Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio IP: *.pools.arcor-ip.net 09.10.06, 21:14
        a tiu, tiu, tiu mamusia znowu ublala dziecko za golaco, dziecko ciale spocione
        • Gość: Izabella1991 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdi IP: *.ipcom.comunitel.net 09.10.06, 22:15
          Masz racje w 100%!Mnie tez kur...a bierze,kiedy takie dziamganie slysze!
          Np. moj brat i jego zonka nic tylko do dzieci w kolko:Magdusiaaaaa!!!
          Monisiaaaa!!!Takie to przeslodzone,jak miod,az sie uszami wylewalo!Na szczescie
          ostatnio ,,znormalnieli".
          • Gość: dyzio Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakId IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 22:50
            Albo to bujanie wózkiem. Jak te dzieciaki to wytrzymują? Ja bym się zrzygał od razu.
            • Gość: zenotka Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.06, 23:19
              hehhe ,je to usypia;),ja nigdy nie traktowalam tak dzieci,zawsze probowalam
              rozmawiac z nimi jak z doroslymi ,jednoczesnie pamietajac jak bylam sama
              dzieckiem i one to znakomicie wyczuwają .
    • ilekobietamalat Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 08:49
      tez traktuje swoje rodzinne dzieci jak doroslych, w miare mozliwosci
      oczywiscie:)
      ale z rownowagi mnie wyprowadza jak matka krzyczy na dziecko zdrobnieniem,
      zamiast skarcic jakub nie rob tak,to ona kubusiu no dlaczego to robisz mamusi..
      napewno takim tonem to dziala;>
      ale moze rzeczywiscie cos jest w tej zazdrosci:)
    • amstel0 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 09:18
      Ja tam mysle ze to nie zazdrość tylko koleżanka trafnie spostrzegła,
      że to atawizm. Nie dalej jak wczoraj widzialem w autobusie kobietę
      z mallutkim chlop[czykiem. Samam malo sie nie poślinila jak i on.
      Caly czas mówiła takie bzdety w stylu: moj ty malusi, jedyny chlopcyku
      swojej mamusi. Calowala go co trzy i pół sekundy w glowe. Akurat w
      takich przypadkach podejrzewam nie tylko nadmiar uczuc macierzynskich
      a raczej przelanie uczuc na dziecko, ktorych jej brakuje w malżeństwie.
      Wytrzymalem dwa przystanki i musialem pójsc w drugi koniec autobusu, bo
      mialem na koncu jezyka, zeby jej powiedziec zeby nie zachowywala sie
      jak kretynka.
    • ronja2 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 09:30
      ja miałam kiedyś wesołą sutuację:
      mój syn, wtedy rozgarnięty trzylatek został zagadnięty przez pewną panią w
      stylu "a tiu, tiu", czego nie znał wcześniej. Od poczatku rozmowy przygladał
      się podejrzanie... ale jak wywaliła: "och słoneczko, powiedz mamusi żeby Ci
      bocian przyniósł siostrzyczkę", Młody nie wytrzymał. Popatrzył na nią z
      politowaniem i z oburzeniem powiedział: "proszę pani, bocian nie przynosi
      dzieci. Dzieci mamusia z brzuszka rodzi"
      • drzejms-buond Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 10.10.06, 10:10
        n/t
        bo przy dorosłych NIE WYPADA
        :-/
    • kliklik Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 10:57
      Tekst mojego kuzyna do syna: "Chodź Kacperulku, zrobisz piśku na topyszku".
      Kacperulek ma 4 lata ;-)
      Dla niewtajemniczonych topyszek - topek, czyli nocnik
      • uyu Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 12.10.06, 01:16
        kliklik,
        lubie cie za sama sygnaturke :))))))))))))
    • blumen1 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 13:19
      Zachowanie ludzi przy dzieciach jak idioci można z powodzeniem podłączyć pod wątek o świrach. Chyba
      nic dodać nic ująć. Osobiście jak widzę coś takiego to mi się chce wymiotować. To jakieś rozmiękczenia
      mózgu chyba takie: ciu ciu ciu, tiu tiu tiu.
      --
      - Ciemna druga strona jest... bardzo ciemna.
      - Przymknij się Yoda i jedz swojego tosta.
    • gwiezdna.matylda Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 19:17
      Wg mnie wynika to z przekonania że niczego wiecej dzieci nie są w stanie
      zrozumieć. Przypuszczalnie jak ci ludzie byli dziećmi to też tak do nich mówiono.
    • Gość: Kaktus Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 21:35
      Ja jestem tego samego zdania ale jak słysze ;idziemy ajciu,chcesz ciuciu,ściapa
      dla nie wtajemniczonych to oznacza światło to mnie szlak trafia.Zamiast dzieci
      uczyc mowy dorosli ucza się mówic od swoich dzieci.
    • nessie-jp Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 23:03
      Tak musi być.

      Jest ponoć taka teoria lingwistyczna, że język przekazuje się potomstwu najpierw
      w tej formie uproszczonej. Zauważ, że to ciuciucianie występuje bodajże we
      wszystkich kulturach i językach świata.

      Co do mnie, to dużo bardziej śmieszą mnie ludzie, którzy do 2,5-letniego grzdyla
      grzmią srogo "Krzysztofie! Proszę tu natychmiast podejść! Proszę nie brać tego
      drewna do ręki! KRZYSZTOFIE! Proszę zachowywać się grzecznie!!!"

      Biedny taki Krzysztof... to już lepiej być Ksysiulkiem-Misiulkiem i usłyszeć, że
      "patycek jest be".
    • mama_kotula Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 23:23
      A, bo to się już kochana w ciąży zaczyna u niektórych.
      Wtedy nagle poważny człowiek dostaje ciążowego zapalenia mózgu, objawia się to
      używaniem zdrobnień typu "dzidzi", "fasolinka" (o dziecku w brzuchu), "brzunio",
      "mlenio", "golonko", "znieczulonko", itd.
      A potem rozpoczyna się faza pieluszkowego zapalenia mózgu i etap "moje dzidzi",
      "moje dzieciątko", "a ti ti ti ti, bobaśku", "zaraz mamunia da ci mlenia z cysi"
      itd.
      (źródło: forum Ciąża i Poród, forum Niemowlę)
      Oczywiście, te schorzenia nie spotykają każdego, ale są dość powszechne.
      Aaaa, zapomniałabym: jest jeszcze faza infantylizmu starankowego, gdzie zaznacza
      się tendencja do zdrobnień (tempka, staranka, ginek) oraz eufemizmów (dzielne
      żołnierzyki).
      • pszczola99 Kotula, 10.10.06, 23:28
        zapmniałaś o koniecznym do zafasolkowania przytulanku :)))
        • mama_kotula Re: Kotula, 10.10.06, 23:31
          pszczola99 napisała:

          > zapmniałaś o koniecznym do zafasolkowania przytulanku :)))

          No tak, wiedziałam, że mi coś umknęło ;-), ale to przez te ostatnie rewelacje
          "golonko i znieczulonko", nic ich nie pobije :DDD
          • panna.migotka777 Re: Kotula, 10.10.06, 23:36
            posikam się zaraz..
          • truscaveczka Re: Kotula, 11.10.06, 07:23
            A lewatywka? To mnie pobiło... Tak mówiła moja połozna w szpitalu :P
      • Gość: Zołza Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio IP: 217.153.76.* 11.10.06, 08:20
        O rany, mam to samo. Jestem w czwartym miesiącu ciąży i jak szybko weszłam na
        forum dla przyszłych matek, tak jeszcze szybciej wyszłam i przestałam zaglądać
        w ogóle. Jakies rozmiekczenie mózgu u tych kobiet tam panuje! Ja się cieszę ze
        swojego stanu, jestem wzruszona, itd., ale mówie normalnie, brzuch, dziecko,
        miesiączka.
        A tam jakis infantylizm aż sie niedobrze robi: fasolki, okruszki, brzuszki,
        noszenie pod serduszkiem, przytulanko, matko jedyna, boję się czy mi hormony
        nie uderzą po porodzie do głowy, ale mam nadzieję, że jak dotąd nie zgłupiałam,
        to juz mnie to ominie w ogóle.
      • mallard Cysia jest bomba!!! 12.10.06, 12:01

    • laminja Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 10.10.06, 23:36
      na szczęście nie wszyscy się tak zachowują.
      • mama_kotula Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 10.10.06, 23:39
        laminja napisała:

        > na szczęście nie wszyscy się tak zachowują.

        Jak to nie wsiści? No cio ti, jak moźna nie gruchać do milusiej dzidziuni?
        Oj, fe, fe, bzidko tak kłamać, zie nie wsiści, bzidka dziewcinka, nu nu nu!
        • panna.migotka777 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdi 10.10.06, 23:51
          <rzyg>
          • Gość: zenotka Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakId IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 00:14
            mnie zawsze zastanawiaja te wszystkie fora kobiet ,ktore rodza w maju ,czerwcu
            itd.lub urodzily iles tam lat temu,czy jak dzieci beda duze ,beda licealistami
            i studentami to tez beda wklejac ich zdjecia,gadac godzinami o ich
            osiagnieciach itp.? np,takie forum marzec 2003 za lat 20?;)
            • panna.migotka777 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakI 11.10.06, 01:54
              Nie wiem bo dzieci nie mam i nie prędko mieć będę. Zapraszam do poczytania:

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34708
              czasem jest tu nie mniej wesoło niż u Was :)
            • mama_kotula Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakI 12.10.06, 12:28
              Gość portalu: zenotka napisał(a):

              > mnie zawsze zastanawiaja te wszystkie fora kobiet ,ktore rodza w maju ,czerwcu
              > itd.lub urodzily iles tam lat temu,czy jak dzieci beda duze ,beda licealistami
              > i studentami to tez beda wklejac ich zdjecia,gadac godzinami o ich
              > osiagnieciach itp.? np,takie forum marzec 2003 za lat 20?;)

              No, i idąc dalej tym tropem będą się np. dalej przechwalać, czyje dziecko więcej
              waży, jak to bywa na forach rówieśniczych?
              O np. "moja 14-latka waży 45 kilo", "ooo, a moja już 86 kilo, duża
              dziewczynka"... ;-P
              • Gość: grubasek Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJak IP: *.zakoniczyn.net 12.10.06, 12:31
                O np. "moja 14-latka waży 45 kilo", "ooo, a moja już 86 kilo, duża
                > dziewczynka"... ;-P

                o matko! zraz mnie poskreca ze smiechu!!!!
    • Gość: fish&chips Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc IP: *.eranet.pl 11.10.06, 06:46
      Tez nie lubie takich strasznych okrzykow;////
      a najlepsze to to, ze z reguly dzieci tez za nimi nie przepadaja. Zdecydowana
      wiekszosc dzieci woli byc traktowana "powaznie", "dorosle", a nie lubi, gdy
      celowo podkresla sie ich dziecinnosc [no chyba, ze chce zwrocic na siebie uwage...].
    • katarynka111 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 11.10.06, 11:48

      >Co do mnie, to dużo bardziej śmieszą mnie ludzie, którzy do 2,5-letniego grzdyla
      >grzmią srogo "Krzysztofie! Proszę tu natychmiast podejść! Proszę nie brać tego
      >drewna do ręki! KRZYSZTOFIE! Proszę zachowywać się grzecznie!!!"

      >Biedny taki Krzysztof... to już lepiej być Ksysiulkiem-Misiulkiem i usłyszeć, że
      >"patycek jest be".

      A nie mozna tego wypośrodkowac?
      • Gość: L Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio IP: *.range217-42.btcentralplus.com 11.10.06, 17:44
        I powiedzieć: Krzysiu zostaw ten patyk. :D Można!
    • Gość: Małgosia Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc IP: 217.153.76.* 11.10.06, 12:22
      Mnie tez to denerwuje, ale po części rozumiem. Sama nie mam jeszcze dzieci,
      natomiast wyobrażam sobie ze nawet poważny dorosły obcując z czyms maleńkim,
      kruchym i delikatnym musi mięknąć i same mu sie te spieszczenia na usta
      nasuwają. Myślę że to odruch - bo tak jakoś niezręcznie do małej istotki
      odzywać się jak do rówieśnika. Oczywiście popadanie w skrajności jest
      niezdrowe, trzeba znać umiar.

      A propos. Zupełnie nie tak dawno kupiliśmy sobie szczeniaczka owczarka
      niemieckiego i u mnie oznaki zgłupienia były bardzo widoczne "Psiulka moja
      ślicna, skalbeniek, jaka gluba łapka, jakie ciudne usko" - hmmmm, no i co tu
      zrobić?
      • arieska Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 11.10.06, 13:22
        Gość portalu: Małgosia napisał(a):
        > A propos. Zupełnie nie tak dawno kupiliśmy sobie szczeniaczka owczarka
        > niemieckiego i u mnie oznaki zgłupienia były bardzo widoczne "Psiulka moja
        > ślicna, skalbeniek, jaka gluba łapka, jakie ciudne usko" - hmmmm, no i co tu
        > zrobić?

        Z psami tez tak mam i czuje sie usprawiedliwiona :D
        • Gość: jaija Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdi IP: *.elblag.dialog.net.pl 12.10.06, 00:21
          Ja tak do kota gadam.
      • uyu Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 12.10.06, 01:26
        Gdy opiekowalam sie taka "mala, krucha i delikatna", wowczas dwuletnia
        siostrzenica, to to rozkoszne dzieciatko wsadzilo mi palec w oko stwierdzajac
        pytajnie:
        - mas ocko?
        - Nie juz nie mam ! - zawylam.
        Wszystko jest wzgledne :))
        Skutkiem takiego zwracania sie do dzieci przez caly czas sa pozniejsze wizyty u
        logopedy. Biedulki, mysla, ze tak naprawde trzeba mowic i wdrazaja kretynizm
        doroslych we wlasne wypowiedzi.

        • paskudek1 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdi 16.10.06, 14:30
          "Skutkiem takiego zwracania sie do dzieci przez caly czas sa pozniejsze wizyty u
          logopedy. Biedulki, mysla, ze tak naprawde trzeba mowic i wdrazaja kretynizm
          doroslych we wlasne wypowiedzi."
          Niekoniecznie, problemy z wymową to problemy najcześciej z aparatem mowy, a
          prawidłowej artykulacji i tak dzieciak uczy się stopniowo. Jestem stosunkowo
          młodą mamą, dzieciak ma 2,5 roku. Tez kiedys byłam taka mądra i oczytana,
          uważałam że trzeba do dziecka mówic poważnie, żeby się prawidłowo nauczył
          mówić. I co? I g....o. Jak się urodził to został "cudownym chopcikiem" "
          mamusinym synkiem, tatusinym synkiem" itp. A jak mu się wymowa rozwija to widzę
          i słysze na codzień. I to niezaleznie czy powtarzam do niego te jego dziecinne
          przekręcenia czy nie. Był czas, że na oorące mówił "gololo" a za kilka tygodni
          już było "golącio". Ludzie, nie próbujcie być świętsi od Papieża i bardziej
          wykształceni niz profesor zwyczajny
    • uwaga_tramwaj Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 11.10.06, 12:41
      "Krzysztofie, pozwól!" brzmi równie idiotycznie jak "ci Ksisiunio pijdzie do
      mamuni???"
      umiar wskazany, jak we wszystkim.
      bardziej przeszkadza mi, btw, kiedy przedstawiciel banku pod krawatem prawi o
      kredytach i lokatach i mówi "i wtedy nasze PIENIĄŻKI tam ulokolwane.."
      dzieci i przyległości (starania-ciąża) przynajmniej mogą wzruszać/rozczulać,
      fundusze inwestycyjne jakoś nie.
    • chuck.norris2 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 11.10.06, 14:15
      Najlepsi w takim egzaltowaniu są Amerykanie. Mają bogaty repertuar i dają ostro po garach. Ich: it's so
      sweet, It's so cute, Wonderful uzywają tak namietnie juz nie tylkmo w stosunku do dzieci. Na widok
      ogórka czy sznurka do snopowiązalki czy innych historii. Co za ludzie.
      • nessie-jp Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 11.10.06, 15:21
        Cooochie coochie cooo! :)))

        Ja też dostaję szału od zdrobniątek, a już pieniążków zwłaszcza, ale uważam, że
        dzieci i koty jakoś jeszcze zdrobnienia uzasadniają. Natomiast kelnerzątka
        podający zupkę na talerzyku i widelczyk dla szanownej pani, a może drugą
        szklaneczkę, a serweteczkę na kolanka? <tu wstawić dźwięk talerza rozbijanego
        przeze mnie na łbie kelnera>... MATKO BOSKO!
        • uyu Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdi 12.10.06, 01:29
          Juz kiedys o tym pisalam:
          Nie wiem czy to wynik zbiorowego oglupienia czy tez chec "schowania" za
          zdrobnieniami nieciekawych realiow ale chodzac po forach doszlam do wniosku, ze
          2/3 narodu dopadl wtorny infantylizm. Wszyscy siedza przy komputereczkach na
          dupeczkach posadzonych w foteliczkach i stukajac paluszenkami w klawiaturke
          spogladaja w ekraniki. Jak sie juz nastukaja to jedza kolacyjke czy inny
          posileczek, myja raczki i ida do lozeczka.Nastepnego dnia zaleznie od osobki
          ida do pracuni albo na spacerek, do sklepiku na zakupki. Czytaja gazetki,
          sluchaja muzyczki, z kolezaneczkami lub przyjacioleczkami popijaja kawusie i
          herbatke zagryzajac ciasteczunkami. Panowie w takich okolicznosciach popijaja
          piwenko lub wodeczke, ogladaja sie za dupciami i opowiadaja slone kawaleczki. A
          jak juz ich tak dobrze zemdli o zmierzchu ida odwalic codzienne rzyganko, no bo
          gdzies cos odreagowac trzeba. I ... w koleczko Maciejuniu !!!
          Czy sa jeszcze ludzie siadujacy na wlasnym kuprze w normalnym fotelu przy
          komputerze?
    • trzepaczka1 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 11.10.06, 17:37
      Czasami jest to nieco irytujace ale mnie jednak dzieci
      rozczulaja wiec sama sie przylapuje ze mnie troche ponosi.
      Chyba nikt nie moze powiedziec ze dzieci nie ujmuja ich
      za serce.Trzeba miec troche wyrozumialosci.
      • arieska Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 11.10.06, 23:34
        trzepaczka1 napisała:
        > Chyba nikt nie moze powiedziec ze dzieci nie ujmuja ich
        > za serce.

        Oczywiscie,ze moze - nie kazdy lubi dzieci, a nawet jak lubi to nie musi od razu
        zrownywac sie z nimi poziomem intelektualnym.
        • Gość: Water Proof Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdi IP: *.icpnet.pl 12.10.06, 20:30
          Mnie nie rozczulają, a jak się drą, to wnerwiają. Natomiast rozczulam się nad
          zwierzakami wszelkiej maści.
          • katja_24 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakId 16.10.06, 16:20
            To tak jak ja:)
      • the_dzidka Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 12.10.06, 11:48
        Mnie nie ujmują. Mnie wkurzają do tego stopnia, że na widok dziecka podejmuję
        kroki... jak najdłuższe, w przeciwnym kierunku ;)
    • perennou Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 11.10.06, 21:37
      jak ja tego nie lubie.w ogóle to myślałam że tylko ja tak mam.moja rodzicielka i
      jej rodzicielka obrażają się na mnie że nie rozpływam się tak jak trzeba na
      widok siostrzeńca.no rozumiem,kochany jest i te sprawy,ale żeby od razu wyzywać
      go od 'bobusia'?!!
    • zbutwiak Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 11.10.06, 21:57
      bo im sie mozgi w mleko zamieniaja, biedne dzieci... jak przestaja z takimi,
      same takie sie staja
      • recentnick Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 12.10.06, 11:13
        Jakby tak dzieci od malego traktować normalnie a nie faktycznie zachowywać się jak idioci, to by rosli
        normalni obywatele a nie banda kretynów jak widzimy po dzisiejszym spoleczenstwie.
    • the_dzidka Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 12.10.06, 11:51
      Czytałam kiedyś takie fajne zdanie - była to bodaj książka "Bracia Koszmarek,
      Magister i ja". Mniej więcej brzmiało ono: niemowlak, widząc pochyloną nad sobą
      twarz starej ciotki ciurlającej do niego idiotyczne tiutiutiuciuciuciu, zaczyna
      w proteście przeraźliwie wrzeszczeć. Ale mało, że nikt mu nie spieszy z pomocą,
      to jeszcze spotyka się z niesprawiedliwym oskarżeniem, że pewnie wywalił w
      majtki kupę :)
    • mallard Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 12.10.06, 11:58
      katarynka111 napisała:

      > Dzieci powinno traktować poważnie a nie zachowywać się jak zdziecinniali
      dorośl
      > i. Kiedy widzę, jak
      > ludzie przy dzieciach ślinią się i zaczynją seplenić. Skaczą jak małpy na
      sznu
      > rku. Dzieci czasami patrzą
      > z politowaniem. Jak coś takiego widzę to mnie mdli. Sama traktuję dzieci jak
      no
      > rmalnych ludzi, tyle że
      > malutkich. Nie odbija mi na widok dziecka siostry. Rozmawiam z siostrzeńcem,
      mi
      > mo źe on jeszcze nie
      > umie mowic. Witam normalnie. Powiedzcie mi ludzie czy tak musi byc? To jakis
      at
      > awizm czy co to jest
      > normalne jak się ma dzieci? Jak bedze miec swoje to tez taka cofka umysłowa?
      St
      > raszne, brrr

      Dorośniesz - zrozumiesz! Na wszystko trza czasu! ;)
    • kozborn Sprawa jest prosta 12.10.06, 11:59
      Odpowiedzi dostarcza psychologia ewolucyjna. W myśl jej założeń nasz umysł
      zbudowany jest z okleślonej liczny modułów przystosowanych w trakcie doboru
      naturalnego do rozwiązywania różnych problemów środowiskowych. Jednym z takich
      problemów jest zapewnienie przeżycia potomstwu, czyli pokoleniu wyposażonemu w
      nasze geny. Ażeby opieka mogła być skuteczna, dzieci z jednej strony muszą
      posiadać zestaw cech, które niejako wyzwalają opiekuńcze zachowania u dorosłych,
      dorośli z kolei muszą posiadać odpowiednie mechanizmy rozpoznające te cechy. Do
      takich cech należą psieślićne ocięta, usięta, nosiek, łapki, a tak na poważnie
      duże oczy, duża głowa, zwłaszcza czoło, mały nos i usta. Biolodzy ewolucyjni
      nazywają to efektem Bambi. Mechanizm ten działa u nas tak doskonale, że -
      zauważcie - rozciąga się również na przedstawicieli innych gatunków. Podobnie
      "odbija nam" na widok małych piesków, kotków itp.
      Polecam się :)
      www.soc.uni.torun.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=56&Itemid=97
      • Gość: Małgosia Re: Sprawa jest prosta IP: 217.153.76.* 12.10.06, 12:40
        Kozborn, świetnie to wytłumaczyłeś, podoba mi sie ta teoria.
        Efektowi Bambi podlega również płeć męska, u której wyzwalają się instynkty
        opiekuńcze w stosunku do maleńkich, drobnych kobietek z okrągłymi, ufnymi
        oczkami zdobnymi w długie rzęsy, którymi trzepocą :))) A odpychają ich krzepkie
        babki :)

        A tak po ludzku rzecz ujmując, to przecież najbardziej rażą nas takie
        zachowania u innych ( bo cudze dzieci zawsze wydają nam się przeciętne i
        nieładne ) a zupełnie inaczej spoglądamy na własne dziecko - dziwny wręcz
        wydaje mi się rodzic, który choć czasem nie mówi zdrobniale do swojego dziecka.
        Byle nie za długo i zeby nie zamęczał tym postronnych, wtedy wszystko wg mnie
        jest ok.
      • uwaga_tramwaj Re: Sprawa jest prosta 16.10.06, 16:49
        rozczulanie a ekspresja tego uczucia to dwie różne sprawy. dziecko bombarduje
        nas bodźcami wyzwalającymi zachowania opiekuńcze, nie są to jednak bodźce
        wymuszające gadanie bzdur.
        • Gość: kozborn Re: Sprawa jest prosta IP: *.tvk.torun.pl 16.10.06, 18:34
          Powiedziałbym raczej, że dziecko bombarduje nas bodźcami, które absorbują naszą
          uwagę. Tym samym gadanie bzdur zalicza się do działań okołopielęgnacyjnych.
          Jeżeli na dziecku skupiona jest uwaga to - z ewolucyjnego punktu widzenia - jest
          dobrze. Bo to nasz pakiecik genów i trzeba o niego dbać. Gadanie bzdur jest
          podyktowane silną potrzebą nawiązania z dzieckiem więzi. Inna sprawa, że
          potrzeby te aktualizują się często nie w tych osobach, co trzeba, vide rzadko
          widziana stara szczerbata ciotka, która dziecko może doprowadzić jedynie do
          płaczu. Ale to pomieszanie z poplątaniem wynika z faktu, że nie żyjemy w
          warunkach naturalnych (czyli w wielopokoleniowych rodzinach na środku sawanny, w
          max. 150-osobowych grupach koczowniczych), a to już zupeeeeeeełnie inna historia.
          • Gość: Małgosia Re: Sprawa jest prosta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 22:55
            Kozborn, to co piszesz jest rzeczywiscie bardzo przekonujacym i racjonalnym
            wytłumaczeniem naszego zachowania. Ale powiedz tak szczerze i od serca.. Nie
            wiem czy masz, bedziesz mial lub nie, dziecko. Ale załóżmy, ze je masz. I co?
            Czy ta wiedza pomaga czy przeszkadza w kontaktach z dzieckiem? Czy nachylając
            się nad swoim pakiecikiem genów wiesz jak nalezy sie zachować, czy mimo wszystko
            oczy zachodza Ci mgłą i Ty, wykształcony, światły człowiek gulgoczesz do niego
            i dziubdziasz?:)))
            • Gość: kozborn Re: Sprawa jest prosta IP: *.tvk.torun.pl 17.10.06, 00:50
              Nie mam jeszcze, ale zamierzam. :) Nie, nie przeszkadza mi to w niczym i
              najprawdopodobniej nie będzie w niczym przeszkadzać. To chyba już specyfika
              naszego umysłu sprawia, że nie do końca trafiają do nas racjonalne argumenty i
              chcąc nie chcąc dajemy się porwać fali emocji, uniesień, beztroski. checmy
              wierzyć, że bywa inaczej. Mam cudowną dziewczynę i kocham ją nad życie, a
              przecież z tej perspektywy jest ona po prostu inkubatorem... Z obiektywnego
              punktu widzenia jest tak w istocie, wiem to, ale walić to. :) Równie dobrze sam
              siebie powinieniem traktować całkowicie przedmiotowo, albowiem nie o mnie tu
              chodzi, ale o geny. Cóż, w niektórych kwestiach najlepszy jest chyba
              stoicyzm... Może z domieszką cynizmu... I life goes on. Jedynie przy próbach
              zrozumienia - ogólnie - o co tu naprawdę chodzi, perspektywa ewolucyjna jest
              przydatna. Na co dzień grozi wypaczeniami.
          • uwaga_tramwaj Re: Sprawa jest prosta 17.10.06, 09:58
            piękna dziewczyna wyposażona jest także w generator bodźców i wyzwala reakcje u
            samców. facet może zaprosić ją na kolację i porozmawiać, inny z kolei złapie ja
            najzwyczajniej za tyłek. są rzeczy na które nie mamy wpływu, ale tutaj nadzór
            rozumu jest wskazany:)
            co do grup 100 osobowych - nie sposób się nie zgodzić. żyjemy w wariackim
            świecie. codzienne przytulanie do obcych ludzi w zatłoczonym autobusie to
            niecodzienna biologicznie anomalia.
      • Gość: upierdliwy purysta Re: Sprawa jest prosta IP: *.botany.gu.se 17.10.06, 15:09
        Chcialam zauwazyc, ze jesli juz mowimy o psychologi ewolucyjnej to nie "natura
        wyposarzyla" bo kto to jest ta Natura? Jesli tlumaczymy cos ewolucja to: dzieci
        tych, ktorzy wykazywali wieksza wraznliwosc na podane cechy mialy wieksza
        szanse przezycia. W zwiazku z tym wrazliwosc ta ulegla utrwaleniu w populacji.
        Ewentualnie dzieci wykazujace wiecej (lub z wiekszym nasileniem) cech
        wywalujacych efekt Bambi, mialy wieksza szanse przezycia. Oba mechanizmy nie
        wykluczaja sie jednak i moga dzialac razem, wzmacniajac sie. Co bylo pierwsze:
        cechy czy wrazliwosc? To troche jak pytanie o kure i jajko. Wiem, czepiam sie.
        Ale nie cierpie niekonsekwencji (i psychologow ;)
        • Gość: kozborn Re: Sprawa jest prosta IP: *.minus.uni.torun.pl 22.10.06, 12:54
          Tak jest, koleżanka ma rację. Oczywiście nie "natura wyposażyła", ale właśnie
          tak, jak piszesz :). Wybacz mi moją skłonność do antropomorfizmów itepe,
          zapewniam Cię, że nie jestem wyznawcą doktryny o "celowości" procesu ewolucji.
          Skróty myślowe to niebezpieczna sprawa, zwłaszcza w dobie IV RP :D
    • drzewo.mandragory Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc 12.10.06, 12:45
      >Efektowi Bambi podlega również płeć męska, u której wyzwalają się instynkty
      >opiekuńcze w stosunku do maleńkich, drobnych kobietek z okrągłymi, ufnymi
      >oczkami zdobnymi w długie rzęsy, którymi trzepocą :)))

      Tylko że takie okazują się być największymo zołzami.
      • blumen1 Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdio 12.10.06, 13:23
        drzewo.mandragory napisał:

        > >Efektowi Bambi podlega również płeć męska, u której wyzwalają się instynkt
        > y
        > >opiekuńcze w stosunku do maleńkich, drobnych kobietek z okrągłymi, ufnymi
        > >oczkami zdobnymi w długie rzęsy, którymi trzepocą :)))
        >
        > Tylko że takie okazują się być największymo zołzami.

        A żebyś wiedział chłopie, żebyś wiedział.Też cię taka zrobiła w ...?
        --
        - Ciemna druga strona jest... bardzo ciemna.
        - Przymknij się Yoda i jedz swojego tosta.
    • Gość: login.for.free Re: CzemuLudziePrzyDzieciachZachowują SięJakIdioc IP: *.ip.fastwebnet.it 14.10.06, 01:14
      Dzieci po prostu wzbudzają tekie jakieś nieodpowiedzialne reakcje i już.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka