tragi-komiczne oferty pracy

IP: *.citynet.pl 31.01.07, 12:19
Ostatnio przeglądając oferty pracy natrafiłam na jedno, gdzie pracodawca
poszukuje ochotników ( w nawiasie "2 sztuki"), ktorzy chcą przyczynić się do
rozwoju nauki i otrzymać chyba 40 zł za eksperyment.
No comment..
    • Gość: jaija Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.01.07, 14:16
      A ja widziałam kiedyś ogłoszenie, w którym wyśrubowane wymagania sąsiadowały
      z... pół etatu, czy 3/4, a obowiązków tyle, że biedna dziewczyna (sekretarka)
      musiałaby tam całe dnie spędzać, żeby nadążyć ze wszystkim. Śmieszą mnie też
      oferty, w których jest podana cała lista wymagań (oczywiście wyższe
      wykształcenie, najlepiej kilka języków), zakres obowiązków (ogromny), a firma
      nie ma odwagi się przedstawić i oferty należy przesyłać pod jakiś podejrzany
      adres kontaktowy. Słyszałam, że tak robią firmy, które wykorzystują
      pracowników, są z tym kojarzone, więc chowają się - ale i tak wyjdzie szydło z
      worka, prędzej czy później.
      • kszynka Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 10:50
        wszystkie super atrakcyjne oferty nie zawierające danych firmy (nazwa, adres)
        powinny być odrzucane na wstępie poszukiwań
        • zezowaty_cyklop Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 13:56
          Firmy ukrywają swoje nazwy, żeby nie ujawniać przed konkurencją swoich planów
          marketingowych. Bardzo łatwo np. z treści oferty zatrudnienia 100 nowych
          pracowników wywnioskować, że firma chce gdzieś otworzyć nowy oddział, czy
          rozszerzyć działalność o jakąś tam działkę. Czasami ważne jest żeby konkurencja
          nie dowiedziała się o tym za wcześnie. Dlatego firma ujawnia się dopiero w
          ostatnim etapie rekrutacji pracowników. Dotyczczy to oczywiście poważnych ofert.
          Z anonimowych ogłoszeń korzystają też naciągacze i firmy akwizytorskie -
          oczywiście z zupełnie innych powodów i chyba to mieli na myśli moi przedmócy.

          TAX:
          W kwestii tematu wątku: pracowałem kiedyś na studiach jako tester piwa. W ciągu
          dwóch dni musiałem wypić po 4 kufle (małe, ale były dolewki) i wypełnić 30
          stronnicową ankietę z pytaniami na temat każego z nich. Wynagrodzenie: 50zł.
          Warto było :)
          • Gość: wojtek Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 03.02.07, 21:10
            To miałeś fajną pracę. trochę ci zazdroszcze bo ja tylko pracowałema na budowie
            lub w sklepie.
            • www.issi.pl Re: tragi-komiczne oferty pracy 05.02.07, 11:42
              Na stronach Urzędu Marszałkowskiego Województwa zachodniopomorskiego
              opublikowali ogłoszenie, że szukają kierowcy z wyksztłceniem politologicznym:
              issi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=98&Itemid=198
              :-)
            • Gość: jo_ka_ Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.man.bydgoszcz.pl 07.02.07, 00:35
              A ja kiedyś testowałam papierosy. Dostałam 3 paczki, miałam kilka dni na
              wypalenie. Póżniej też dłuuuuuuga ankieta. I za to wszystko kaska. To było
              chyba 30 zł (już nie pamętam dokładnie, ale warto było).
          • to_ti Pracodawcy mają coraz śmieszniejsze wymagania 03.02.07, 22:02
            Np. 7 języków, własny samochód , działalność, dyspozycyjność 24h, MBA i niewiele
            w zamian: najczęściej pracę w "młodym zespole ukierunkowanym na sukces"...:)

            www.foto-tel.pl/
        • Gość: Cytrynka Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.tukw.qwest.net 04.02.07, 21:07
          Niekoniecznie. Kiedyś wysłałam cv nie wiedząc co to za firma, jakie stanowisko.
          Okazało się, że dokumenty wyslałam do firmy doradczej, a pracowników szukała
          pewna państwowa instytucja, oferowała fajne stanowiska i dobre pieniądze.
          Cytrynka
    • Gość: an Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.chello.pl 31.01.07, 16:14
      kiedyś, jeszcze studiując, dałam ogłoszenie, że szukam pracy (prace sekretarsko-
      redaktorskie) i podałam wiek, chyba wtedy 26 czy 27

      było kilkanaście telefonów, a właściwie wszystkie to były seksoferty typu: jaki
      ma pani rozmiar biustu i czy nosi mini, bo sekretarka przecież świadczy o
      firmie...

      rozczulił mnie gość, który chciał, żebym mu sprzątała mieszkanie, a on będzie w
      tym czasie przechadzał się goły... "Ja nic pani nie zrobię, proszę się nie bać"
      • viking2 Re: tragi-komiczne oferty pracy 03.02.07, 03:52
        Gość portalu: an napisał(a):
        > rozczulił mnie gość, który chciał, żebym mu sprzątała mieszkanie, a on będzie w
        > tym czasie przechadzał się goły... "Ja nic pani nie zrobię, proszę się nie bać"

        Powalilas mnie na podloge :-):-):-).
        A trzeba mu bylo odpowiedziec "a skad pan wie, ze ja panu nic nie zrobie?..."
    • Gość: horchu na stanowisko asystentki prezesa IP: *.nasze.pl 31.01.07, 23:32
      - wymagana bezpruperyjność i pełna dyspozycyjność oczywiście. To chyba chodziło
      o prezesa GS z samoobrony... ;)
    • spacecoyote Re: tragi-komiczne oferty pracy 01.02.07, 17:53
      A to akurat nie musi byc nic zlego... Ja kiedys na studiach wzielam udzial w
      eksperymencie na wydziale psychologii na mojej uczelni. Trwal godzine i polegal
      glownie na klikaniu myszka, kiedy na ekranie pokazywaly sie cyfry w okreslonych
      kolorach. Zaplacili za to nawet przyzwoicie.

      A potem pracowalam w szpitalu akademickim i studenci dosc czesto byli werbowani
      to udawania pacjentow do rozmow / modeli do badania na kursach dla mlodych
      lekarzy. Tez, oprocz sowitej zaplaty, necono ich aspektem naukowym i wkladem w
      ich wlasna edukacje.
    • Gość: aga Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.coleurop.edu.pl 01.02.07, 18:06
      ~przed Swietami, jeszcze pare lat temu w ogloszeniach drobnych spotkalam "do
      gniecenia pierogow, z doswiadczeniem."
      :D
      • Gość: Mirabela27 Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 05:01
        Jeszcze pare dni temu też bym się z tego śmiała, ale teraz rzeczywiście
        spotkałam się z tym, że panie Pierogowe muszą naprawdę umieć dobrze wykonywać
        swoją pracę, zwłaszcza, gdy pierogi mają być sprzedawane w sklepie.
    • wsiowa.baba Re: tragi-komiczne oferty pracy 01.02.07, 18:07
      voila.pl/5keqr/index.php?get=1&f=1
      • Gość: mimi Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.chello.pl 01.02.07, 18:10
        a ja zrobiłam zdjęcie ogłoszenia w witrynie knajpy, że poszukują kreatywnych,
        znających b. dobrze język angielski m.in. jako pomoce kuchenne
      • Gość: Gingers Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 18:38
        W tym ogloszeniu brakuje jeszcze znajomosci obslugi odkurzacza i bylby
        komplet.... ;)
        • wsiowa.baba Re: tragi-komiczne oferty pracy 01.02.07, 19:08
          juz bylam tam na rozmowie ale odpadlam, bo nie udalo mi sie uruchomic maszyny
          do parzenia kawy. Wszystko inne mialam w malym paluszku :-((((((
          • Gość: lump bomba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 20:38
            znalazlem ostatnio ogloszenie "przyjmie emerytów do lat 15, pracownikow
            oferujemy lokal uzytkowy do własnej dyspozycji z współ pracownikami"
      • kochanica-francuza O matko!!! Pracownica będzie glebogryzać 01.02.07, 21:08
        rozjeżdżając się samochodem osobowym oraz tirem oraz parlując w trzech językach
        za jedyne 700 zł???

        Padłam ...
        • Gość: paralotna paralotna IP: *.chello.pl 05.02.07, 10:55
          agencja paralotna zatrudni sekretarkę wymogi 90-60-90, poczucie humoru...(GW
          sprzed tygodnia). Ciekawe jakie będą obowiązki sekretarki od której się tak
          (nie)wiele wymaga
      • Gość: zat4ra Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:21
        >voila.pl/5keqr/index.php?get=1&f=1

        To dobre! ROTFL :-D
      • wampuka Re: tragi-komiczne oferty pracy 01.02.07, 23:38
        :) Śmieszne, rzeczywiście, ale tak śmieszne, że aż chyba spreparowane... :?
        • thea81 Re: tragi-komiczne oferty pracy 05.02.07, 18:51
          oj prawdziwe, widzialam na wlasne oczy
      • agamama123 Re: tragi-komiczne oferty pracy 03.02.07, 21:17
        Hmmmm...rozumiem, że ta sekretarka musi sobie najpierw ten sekretariat
        wybudować....:)
      • Gość: włala Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: 141.30.29.* 04.02.07, 19:05
        BOSKIE! :)

        Szczegolnie, ze jak ktos zna jave i sql, to na pewno pojdzie pracowac jako
        sekretarka z uprawnieniami konserwatora i kierowcy ciezarowki za 700 zl z
        mozliwoscia awansu!

        mistrz
    • wrexham Re: tragi-komiczne oferty pracy 01.02.07, 18:41
      kiedys, bardzo dawno, lat temu moze ze 12, albo i wiecej, przegladalam oferty
      pracy w gazecie i znalazlam takie oto: 'do recznego malowania nocnikow z pozytywka'
      to bylo wieki temu, a ja ciagle mam je przed oczami :)
      wrex.
      • Gość: kabak "Młody Ukrainiec szuka pracy przy wykończeniach" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:59
        Autentyczne z gdańskich Anonsów. Z pewnością chodziło o prace
        budowlane, ale pierwsze wrażenie pozostało...
      • Gość: Judyta Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 23:39
        Ja na knajpie w Krakowie widzialam: "Szukamy dyspozycyjnej studentki z
        doswiadczenem i jezykiem angielskim do pracy na zmywaku. CV prosze przynosic
        wtedy-i-wtedy, rekrutacja (!!!) w kazdy wtorek miedzy taka-a-taka"... Ale to
        bylo na samym poczatku fali wyjazdow na Wyspy. Kiedys tez widzialam ogloszenie
        "Poszukujemy doswiadczonego liczarza" - do dzis nie wiem, kto to liczarz.
        Czasami tez do ogloszen dodawane jest "chetnie swiadek Jechowy" - kolezanka mi
        wytlumaczyla, ze podobno swiadkowie uwazani sa wyjatkowo uczciwych ludzi...
        • Gość: albobalbo Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.02.07, 11:02
          liczarz to człowiek który w banku liczy pieniądze
        • Gość: chacha Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:52
          to zyczę im wszystkiego najlepszego. Miałam kiedyś doczynienia ze Świadkiem
          Jehowy i jak na razie plasuję się u mnie na pierwszym miejscu jako najwiekszy
          sku..syn jakiego w życiu spotkałam - kłamca, oszust i złodziej.
        • Gość: haha Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.bethere.co.uk 03.02.07, 02:20
          Jehowy sie pisze ;)
          • Gość: mk Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.acn.waw.pl 06.02.07, 01:04
            "do czynienia" sie pisze.
            Wyrobilas sobie opinie na podstawie spotkania JEDNYM Swiadkiem Jehowy?
      • Gość: Fretkolub:-) Znam to !!!! Tez to pamietam:-) IP: 195.217.52.* 02.02.07, 13:55
        wrexham napisała:

        > kiedys, bardzo dawno, lat temu moze ze 12, albo i wiecej, przegladalam oferty
        > pracy w gazecie i znalazlam takie oto: 'do recznego malowania nocnikow z
        pozytywka'
        > to bylo wieki temu, a ja ciagle mam je przed oczami :)

        Wrex, dokladnie pamietam to ogloszenie ! Do dzis nie wiem co to za fucha sie
        pod nim kryla ... ;-)
        • gildarius Re: Znam to !!!! Tez to pamietam:-) 02.02.07, 23:42
          No jak to jaka. Malowało się we wzorki nocniki z pozytywką. W czym problem? ;-)
    • Gość: Asik Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 19:27
      Całkiem niedawno na regionalnym portalu przeczytałam ogłoszenie tej treści:

      Młoda dziewczyna, 22 lata (podobno atrakcyjna) szuka pracy w solarium. Nie mogę
      pracować w weekendy bo studiuję.

      ;)))
      • Gość: sztudentka klasyka gatunku IP: 195.205.190.* 01.02.07, 19:47
        Wiek do 25 lat, z minimum dziesięcioletnim stażem...
        • Gość: teresa Re: klasyka gatunku IP: *.dsl.bell.ca 01.02.07, 19:57
          ja czesto biore udzial w sondazach (chodzi o opinie jedynie), za ktore naprawde
          niezle placa.


          • Gość: Ania Re: klasyka gatunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:30
            a mogłabyś napisać, skąd dowiadujesz się o takich sondażach? tzn. czy np. uczestniczysz w nich poprzez biuro pośrednictwa pracy, czy znajdujesz ogłoszenia w gazecie, a może w internecie?
            • szuwareknocny Re: klasyka gatunku 01.02.07, 20:51
              tez jestem ciekawa jak sie dowiadujesz o tych sondazach. ;-) pare groszy by
              sie przydalo, mozesz podpowiedziec jak w nich uczestniczyc?

              jezeli nie sprawi ci klopotu napisz na szuwareknocny@gazeta.pl.
              dziekuje
              • magdajeden Re: klasyka gatunku 03.02.07, 14:44
                swietnie płacą ;) ale bonami zakupowymi, w najlepszym razie sodexho.
                co kto lubi
            • Gość: Ania Re: klasyka gatunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:54
              to może ja też podam swojego maila: weird_anja@gazeta.pl i prosiłabym o kontakt osoby mające jakieś info dotyczące takowych sondaży
              • Gość: swoboda_t Re: klasyka gatunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:37
                Kanada dziewczyny, Kanada...
                • szuwareknocny Re: klasyka gatunku 01.02.07, 22:51
                  uuuuuuuuuuuuuuuuuu ;-( szkodaaaaaaaaaa :-))))))
                  a juz chcialam przepraszac za zasmiecanie watka.pozdrawiam
    • Gość: wiejska baba kobieta lekkich obyczajów bierze więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:08
      a tu przyjdzie wesprzec naukę ? chyba ciałem
    • Gość: casagrande Oto wspaniała oferta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 00:04
      PUB Piątek, 12 Stycznia 2007, godz. 17:27
      KELNERKA DO PRACY W PUBIE (OLSZTYN, CENTRUM) nr oferty: 1870 | usuń
      Kelnerkę do pracy w pubie w centrum Olsztyna. Chętnie osoby uczące się
      (studentki). Wymagana dyspozycyjność czasowa. Stawka 3,50 zł/godz. CV+zdjęcie
      na e-mail tomek@easygolf.pl w tytule maila "KELNERKA"
      kontakt:
      e-mail: tomek@easygolf.pl

      www.ofertypracy.olsztyn.pl/pokaz.php?dzial=1&ilosc=30
      • Gość: Le.ON Re: Oto wspaniała oferta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 09:32
        3,5 PLN * 178 godzin (miesiecznie na pelen etat) = 623 PLN

        Pzdr.Le.ON.
        • wampuka Re: Oto wspaniała oferta 02.02.07, 11:12
          Często kelnerom (i kelnerkom) płaci się niższe stawki wychodząc zzałożenia, że
          dostają napiwki.
          Czy centrum Olszyna to dobre miejsce na otrzymywanie wysokich napiwków? Chyba
          nie...
      • zarazzajaram Re: Oto wspaniała oferta 02.02.07, 14:02
        Gość portalu: casagrande napisał(a):

        > PUB Piątek, 12 Stycznia 2007, godz. 17:27
        > KELNERKA DO PRACY W PUBIE (OLSZTYN, CENTRUM) nr oferty: 1870 | usuń
        > Kelnerkę do pracy w pubie w centrum Olsztyna. Chętnie osoby uczące się
        > (studentki). Wymagana dyspozycyjność czasowa. Stawka 3,50 zł/godz. CV+zdjęcie
        > na e-mail tomek@easygolf.pl w tytule maila "KELNERKA"
        > kontakt:
        > e-mail: tomek@easygolf.pl
        >
        > www.ofertypracy.olsztyn.pl/pokaz.php?dzial=1&ilosc=30

        Niech spiee.. z taką ofertą.Co za wyzysk.
    • blq Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 00:54
      moje ulubione ogłoszenie, sprzed kilkunastu lat (ale zapamiętałem). nieudolna
      forma ogłoszenia - jak najbardziej autentyczna:


      "Grubego, wesołego mężczyznę. Mikołaj"
    • Gość: gość Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: 195.47.201.* 02.02.07, 08:20
      Pracodawca chyba jest GEJEM
    • Gość: malinka Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 08:59
      Mam wycięte z gazety i schowane takie ogłoszenie sprzed kilku lat: "Młode
      dziewczyny na mięso i wędliny"! ;))))
      • Gość: Julka Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.altcafe.pl 02.02.07, 09:04
        Na jednym ze sklepów odzieżowych w Zakopanem wisiała kartka z napisem:
        "Poszukujemy żywej osoby do pracy"
        • Gość: gosc Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: 213.227.100.* 06.02.07, 11:28
          Pamiętam to ogłoszenie.

          Zresztą sama chciałem wpisać to do wątku, ale mnie ubiegłas :)
    • Gość: dirgone Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 09:24
      Moi pracowawcy niedługo zamieszczą ogłoszenie:
      Potrzebny tłumacz języka angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego i francuskiego,
      z dużym doświadczeniem, najlepiej niepełnosprawy i w pełni dyspozycyjny
      komputerowo (z bardzo dobrym internetem), mieszkający w Bieszczadach i
      wykonujący swoją pracę hobbistycznie.

      Czyli jak zatrudnić pracownika, ale nie daj boże mu zaplacić.
    • Gość: Kaśka Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 09:37
      Ja bylam kiedys na rozmowie w pewnej firmie, no i bylo milo sympatycznie po
      czym pan powiedzial na czym polega job: nienormowany czas, czasem od 9 do 17
      ale czasem siedzi sie do pozna, szkolenia w weekendy, czeste wyjazdy itp itd i
      pyta sie za ile bym sie zgodzila ... a ja ( 3 lata w zawodzie, dotychczas
      sluzboweg dodatki itp, wyzsze wyksz, 5 jezykow) mowie ze od 1700 do 2000 netto
      podstawy (bo tyle mialam do tej pory za prace od 8 do 16-17 :) i w szoku byli
      ze az tyle!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no ku*** chcieliby zeby sie kazdy zazynal za 1000
      zl :P paranoja.
      • Gość: gosc Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.07, 12:10
        5 języków? co najmniej 10 tyś na rękę jak dla mnie
        • Gość: malowana lala Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:43
          własnie- moze umie w 5 jez. mowic
          1.zdrastwujtie
          2.Hello
          3. Guten tag
          4.buenos dias
          5 ni'xao- to po chinsku, ale nie wiem czy taki jest zapis.;)
          • Gość: malowana lala dodam jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:50
            ze ja generalnie tez moge sobie wpisac 4 języki, bo 4 sie w zyciu uczylam. co z
            tego, ze 2 nie uzywam, ale cos w glowie zostalo. Niemniej jednak, gdybym miala
            sie pokusic na stwierdzenie ile jez. znam to jeden-b. dobrze.
            no, ale ja sie wyglupiam. moze faktycznie ta osoba zna dobrze 5 jezyków.
            niewykluczone. pytanie tylko, czemu pensja w zw. tak niska?
    • Gość: jacek Niektórzy zatrzymali sie w miejscu IP: 217.8.180.* 02.02.07, 10:51
      i dalej nie pociągną
    • Gość: nan wolontariat- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 11:19
      kiedys na onecie znalazlam oferte pracy, a wlasciwie wolontariatu :"or.
      pozarzadowa przyjmie wolontariuszke do sprzatania biura". mnie zatkało.
    • Gość: gościu Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.mofnet.gov.pl 02.02.07, 11:35
      przyjmę stażystkę
      na staż
    • Gość: dsa Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.multicon.pl 02.02.07, 11:39
      W tym kraju pracodwacy zatrzymali sie w czasie...

      "Zatrudnie studenta zaocznego do pracy jako kelner. 900zl miesiecznie"
      Zatrudnie informatyka. Znajmosc C, JAVA, PHP, bazy danych, znajmosc Photoshop. 800zl miesiecznie"

      Pracodawcy. Walnijcie sie w glowe
    • mlody-inwestor Zatrudnie pracownikow od zaraz ! 02.02.07, 11:45
      Potentat w branzy developerskiej zatrudni pracownikow fizycznych od zaraz !
      Wymagania:

      - wiek do 25 lat
      - podstawowa znajmosc angielskiego
      - wyksztalcenie srednie techniczne
      - minimum 4 lata doswiadczenia w branzy budowlanej
      - uregulowana sluzba wojskowa
      - prawo jazdy na samochody osobowe
      - uprawnienia elektryczne do 1kV

      Gwarantujemy prace w milej atmosferze w dynamicznej firmie. Czas pracy: 12h dziennie. Wynagrodzenie: 900zl miesiecznie.

      Serdecznie zapraszamy !
      cv prosimy slac na adres rekrutacja@budimpex.pl
      • Gość: kretyn ! Re: Zatrudnie pracownikow od zaraz ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 11:47
        buahahaha !!!!

        lecz sie maly czlowieczku !!!
      • Gość: stary-inseminator Re: Zatrudnie pracownikow od zaraz -przeczytaj to! IP: 83.142.193.* 02.02.07, 15:43
        12 godz. dziennie to 1,5 etatu.
        900 zl za 1,5 etetu, to 600 zl za caly etat.
        Praca w budowlance z takimi wymaganiami i za takie pieniadze?
        No coz "mlody", chyba chodziles po budowie bez kasku i cegla pierd....la cie w
        lepetyne.
    • Gość: xxx Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:06
      To wcale nie jest smieszne co piszecie - być może część przesadza ale... moje
      ogłoszenie było mniej więcej takie:

      asystentka (prezesa) - wyjaśnienie (właściciela)

      wymagania:

      1) obsługa komputera (MS windows, podstawy Linuxa, pakiet Office) Linux był
      potrzebny bo serwer wydruku jest na linuxie - jeżeli coś nie działa musi sobie
      poradzić, ja mogę co najwyżej poduczyć.

      2) Znajomość techniczna aspektow budowlanych (urzędowe zezwolenia na budowę,
      załatwianie spraw z geodetami itp itd.) Przeciez ja nie bede biegał po
      urzędach, czy z geodeta na budowy jeździł Od tego mam pracowników. A jako, że
      do tej pory sam ze wszystkim sobie radzilem wystarczy mi jedna osoba do pomocy.
      Wiec dobrze by było aby była w miare obeznana z całościa.

      3) Znajomość języków to podstawa - w końcu ja jej nie bede tłumaczyl przez
      telefon tego co mowią klienci badź kontrahenci po niemiecku czy angielsku.

      4) Dyspozycyjnosc ( ja nie bede w nocy odbierał telefonow, a i takie sie
      pojawiaja). Czas abym po 5 latach 16h pracy 7 dni w tygodniu odpoczął kosztem
      pracownika.

      5) Kawę też chyba powinna umieć zaparzać, a widzalem juz takie co na widok
      zwykłego ekspresu dostawały białej gorączki nie mowiąc już o bardziej
      zaawansowanych urządzeniach.

      Pensja 2300 netto przy srednim zarobku w regionie 2100 brutto chyba jest
      sensowna za moje wymagania??

      I gdzie tu jest do smiechu i komu??

      Jak myślicie znalazłem??

      Odpowiem później.


      pzdr
      • hermenegilda_zenia Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 12:17
        Przy takich obowiązkach firma, z która współpracuję płaci 4000 netto (Polska
        północna) . Goń się z 2300.
        • Gość: xxx Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:22
          Już podałem jakie są stawki w regionie. Nie zapominaj, że tam gdzie Ty
          pracujesz i mieszkasz dom może kosztować nawet 100% lub 200% więcej. Gdybym
          wykonywał swoją pracę w warszawie pewnie ta osoba zarabiałaby ok 6-7 tys a i
          moje dochody zwiększyłyby się conajmniej 200 krotnie.

          Więc nie bądź taką cwaniarą.
          • Gość: xxx Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:24
            Podejrzewam też, że osoba zarabiająca u mnie te 2300 netto może sobie pozwolić
            na więcej niż Ty zarabiając 4000 netto w regionie, który w stosunku do mojego
            jest drogi (czynsze, opłaty, woda, gaz prąd itp) nie mówiąc już o kinach,
            teatrach restauracjach itd itp.) Trochę pokory droga pani.

            • Gość: xxx Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:30
              Abyś jednak zrozumiała o czym mówię podaję przykład:

              Wybudowany przeze mnie dom z tych samych materiałow, od tego samego dostawcy,
              kosztuje w moim regionie 200 tys. a warszawie od 750 tys do 1 mln w zależności
              od lokalizacji. To co piszę opieram na doświadczeniu kolegi, który jako
              współwłaściciel pewnej firmy buduje domy w warszawie.
              • jamtoja Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 13:56
                co za bzdury.....
                nie rozumiem skąd mit droższego utrzymania w wawie (poza cenami mieszkań).
                O jakich kinach mówisz? jest kino w twoim mieście? jeśli jest to na pewno nie
                poniżej 10 pln za bilet w wawie spory wybór za 13 pln. Jedzenie kosztuje
                naprawdę podobnie wszędzie, ubrania sprzęt i własciwie to na co wydajesz kasę w
                70% kosztuje TYLE samo, jeśli pozostałe 30% wydatków jest 2x droższa to w sumie
                życie w wawie kosztuje o 30% więcej.
                I teraz chcesz uzasadnić tym to że chcesz zapłacić 2,3 razy mniej za pracę....
                Wymagania masz duże i albo za tą kasę weźmiesz kogoś z językami i reszty
                poduczysz, albo musisz ściągnąć kogoś kto zacznie robić za Ciebie wszystko ale
                za naprawdę spore pieniądze. Ty harując po 16 godzin pracowałeś "na siebie w
                przyszłości" pracownik pracuje tylko dla pensji....
                • Gość: xxx Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:41
                  Bzdury powiadasz??

                  To zacznijmy w ten sposób liczyć:

                  Jak już wspomniałem kolega jest wspołwłaścicielem firmy, wynajmuje dom i
                  mieszka tam czasowo.

                  I teraz niektóe z jego rachunków

                  - wynajęcie mieszkania 2-dwupokojowego (nie mylić z klitkami dla studentów) od
                  1500 zł w górę u nas od 600 zł w górę.
                  - gaz do samochodu w wawie srednio 2.20 to informacja przed ok. 3 tygodni.
                  kiedy byłem w wawie u mnie 1.92
                  - syty obiad w restauracji wawa średnio 30 zł i w górę u mnie w restauracji
                  hotelowej od 20 zł w górę.
                  - teatr ostatnio jak byłem płaciłem 50 zł u mnie 30 zł
                  - zakup markowej odzieży (garnitur) różnica oscyluje w granicach 30% na korzyść
                  mojej miejscowości
                  - zakup markowej wody np BOSS (moja woda) wawa - 140-160 50 ml butelka - u mnie
                  70-110

                  Mam wymieniać dalej??

                  Dużo by mi to czasu zajęło, powiem tylko, że gdy kumpel wraca do nas i idziemy
                  na bilard to siedzimy przez całą noc w pubie i twierdzi, że wydaje o połowę
                  mniej kasy na piwo, na bilard czy kręgle, niż w wawie o czymś to świadczy
                  jednak.

                  • Gość: xxx Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:45
                    Pracownik pracuje tylko dla pensji?? To współczuję CI naprawdę. Takie podejście
                    do pracy od razu cię dyskwalifikuje u mnie i większości pracodawców. W pracy
                    spędzamy ponad połowę naszego życia, jeżeli traktujesz pracę jak zło konieczne
                    bo gdzieś trzeba zarobić to nie dziwię się tym wszystkim pretensjom.
                    Podejrzewam, że moja asystentka ma znacznie więcej satysfakcji z pracy i życia
                    niż TY zarabiająca 4000 tys. zł i jestem pewien, że gdy skończy studia zostanie
                    u mnie. BO wkłada w tę pracę całe serce. Tak znalazłem pracownika, to studentka
                    (został jej rok) później tylko mgr i jest wolna jak ptak.
                    • agulha Re: tragi-komiczne oferty pracy 03.02.07, 14:29
                      Jak ktoś zarabia 4 mln złotych (4000 tys.), to z pewnością motywacji do pracy mu
                      nie brak.
                    • Gość: Ania Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.kwidzyn.mm.pl 04.02.07, 20:30
                      I widzi pan, siedzi pan chyba w naprawdę małej dziurze, bo 90 % ludzi pracuje
                      jedynie dla pieniędzy żeby mieć z czego utrzymać dom i popłacić rachunki. Pan
                      zapierdzielał po 17 godzin dla siebie a pracownik będzie zapierdzielał dla
                      chwały ?? Zobaczymy za rok czy jeszcze pana pracownica będzie chciała cokolwiek
                      wkładać w pana firmę !!!
                    • hermenegilda_zenia Re: tragi-komiczne oferty pracy 05.02.07, 13:09
                      Ależ mój drogi, chyba nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Gdzie wyczytałeś,
                      że zarabiam 4 tys. miesięcznie ? Odpowiedź prawidłowa - ok. 4 razy więcej,
                      czyli tłumacząc jak pastuch krowie min. 15 tys. na łapkę. Robiąc to co sprawia
                      mi frajdę i na dodatek bez szefa wiszącego mi nad głową. Więc twoje farmazony
                      naprawdę mnie nie ruszają. NIe liczę aż ktoś mi łaskawie odpali 1200 w
                      miesiącu, tylko pracuję na swoim i nie zamierzam być niczyim murzynem.
                      • Gość: xxx Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 10:02
                        Widzę, że ci od tych pieniążkó w głowie się poprzewracało. Patrząc na kulturę
                        wypowiedzi i reakcje śmiem twierdzić, że byłabyś okropnym pracodawcą. I chyba
                        należy współczuć Twoim podwładnym. Poza tym, nie rozumiem całego zamieszania.
                        Oskarżaz wszystkich pracodawców o wykorzystywanie pracowników, nikt nie jest
                        zmuszony u nas pracować. Ty umiesz widzę tylko kwękać, ale żeby samej zatrudnić
                        i rozwijać kraj i naszą gospodarkę zgarniasz wszystko dla siebie. Więc szanuj
                        przynajmniej tych, którzy wyręczają cię w obowiązkach.
                    • Gość: ala Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 15:57
                      Podejrzewam, że moja asystentka ma znacznie więcej satysfakcji z pracy i życia
                      > niż TY zarabiająca 4000 tys. zł i jestem pewien, że gdy skończy studia
                      zostanie
                      >
                      > u mnie. BO wkłada w tę pracę całe serce. Tak znalazłem pracownika, to
                      studentka
                      >
                      > (został jej rok) później tylko mgr i jest wolna jak ptak.



                      Taaaak. Studentka, jak już skończy studia i zrobi magisterkę, to odejdzie do
                      lepszej pracy i nie będzie pracowała całe życie jako sekretarka/asystentka :)
                      Jako sekretarki pracują dziewczyny na studiach - i to z założeniem "byle do
                      obrony" :)
                  • Gość: Jam Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.07, 15:29
                    Zgadzam sie! Pochodze z malej miejscowosci, obecnie mieszkam we wroclawiu.
                    Roznica jest ogromna! Ceny artykulow spozywczych sa nizsze we wroclawiu, z tym
                    sie zgodze ale juz wynajem mieszkania, oplaty typu prad, woda, gaz sa duzo
                    wyzsze w miescie! Wyjscie wieczorem do baru - pifko ok. 6-8 zl, w malej knajpce
                    w mojej rodzinnej miejscowosci 3 zl.
                    Nie oszukujmy sie - sa reginy, w ktorych zarabia sie duzo wiecej niz w innych.
                    Swoja droga 2300 na reke to sa calkiem przyzwoite pieniadze dla poczatkujacego
                    pracownika
                  • Gość: lu Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.acn.waw.pl 06.02.07, 01:17
                    Za syty obiad w warszawskiej restauracji place minimum 60-70 zl, za dobry
                    znacznie wiecej. Ok. 30-40 zl kosztuje tanie jedzenie na telefon (procz
                    pizzy).
                    A procz jedzenia i spania trzeba sie ubrac, kupic chemie, a tygodniowo pokonuje
                    sie setki kilometrow i placi sie nie tylko za paliwo, ale tez przeglady, etc.
              • Gość: yyy Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 18:38
                Gość portalu: xxx napisał(a):

                > Abyś jednak zrozumiała o czym mówię podaję przykład:
                >
                > Wybudowany przeze mnie dom z tych samych materiałow, od tego samego dostawcy,
                > kosztuje w moim regionie 200 tys. a warszawie od 750 tys do 1 mln w zależności
                > od lokalizacji. To co piszę opieram na doświadczeniu kolegi, który jako
                > współwłaściciel pewnej firmy buduje domy w warszawie.


                Czy ty może mieszkasz w przy ruskiej granicy???
        • Gość: alutka Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.15.15.vie.surfer.at 03.02.07, 00:26
          goń się z 2300?
          Ja pomyślałam o innym - hipotetycznym - ogłoszniu: uniwersytet poszukuje
          pracownika naukowego. Wymagania: min. doktorat, znajomość czynna angielskiego,
          niemieckiego, francuskiego, bierna włoskiego, łaciny oraz języków słowiańskich,
          dyspozycyjność, komunikatywność, obsługa komputera i programów graficznych,
          własny sprzęt fotograficzny wysokiej klasy mile widziany. Oferujemy możliwości
          wyjazdów służbowych na własny koszt, własne 4 m2 gabinetu z biurkiem (za brak
          ogrzewania nie odpowiadamy) i 1200 PLN.
      • Gość: lili Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.chello.pl 02.02.07, 13:25
        Trochę dziwne to pojęcie dyspozycyjnośći - w nocy pod telefonem? Lekka
        przesada, każdemu należy sie odpoczynek...
        • Gość: Ania G Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.kwidzyn.mm.pl 04.02.07, 20:34
          właśnie to gwarantuje kodeks pracy. Jak chcesz zaiwaniać 24 na dobę to sam to rób
      • callistemon Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 16:18
        Niektóre firmy nie szukają pracowników, tylko niewolników.
    • Gość: 6tomek9 Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 12:47
      Z Poznańskiej gazety: "Poszukuje testera wyrobów alkoholowych wysoko
      procentowych własnej produkcji.Praca maksymalnie na 2 tygodnie (od zaraz)!"
      Rozumiem że po tych 2 tygodniach odrazu na rente.........
      Zadzwoniłem z ciekawości,pan który odebrał był kompletnie napierd.....nie
      dogadaliśmy sie :)
      • Gość: nynka Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.ksw.edu.pl 02.02.07, 13:26
        najlepsze sa ogloszenia typu..po studiach do 25 roku zycia z 3-5 letnim
        doswiadczeniem hhaha
        • Gość: lbn Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:06
          dlaczego????
          ja mam 23- od 2,5 roku zbieram doswiadczenie w zawodzie- jestem obecnie na 4
          roku studiow (+1 rok na stypendium zagranicznego). w tym momencie z racji 2
          zajec w tygodniu pracuje na pol etatu z gorka- prosty rachunek- skoncze studia-
          bede mial ponad 4 lata doswiadczenia, wiec nie wiem po co ta 'hahaha'...
          • Gość: mkle Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.tpnet.pl 02.02.07, 15:40
            Popieram, też jestem w takiej sytuacji. Nie wiem czemu ludzie się dziwią. Ze
            niby jak sie pracuje to sie nie ma czasu na nauke? Taaa xD
          • tymon99 Re: tragi-komiczne oferty pracy 03.02.07, 09:09
            Gość portalu: lbn napisał(a):

            > +1 rok na stypendium zagranicznego

            a jednak hahahaha
          • agulha Re: tragi-komiczne oferty pracy 03.02.07, 14:30
            Jeżeli masz zajęcia dwa razy w tygodniu, to to jest krótki kurs gotowania na
            gazie, a nie studia.
            • Gość: autor Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 04.02.07, 01:05
              Wg Twoich kryteriów największe i najlepsze polskie uczelnie przeprowadzają
              krótkie kursy gotownia na gazie. Kursy, których absolwenci nie muszą szukać pracy.

              Też skończyłam taki krótki kurs gotowania na gazie. W międzyczasie zdobyłam
              tylko 1,5 roku doświadczenia zawodowego (w zawodzie, w którym się kształciłam;
              oprócz tego wcześniej wykonywałam prostsze prace wakacyjne), ale znam ludzi,
              którzy zaczęli wcześniej.
              • agulha Re: tragi-komiczne oferty pracy 04.02.07, 02:09
                Teraz wszystkie uczelnie prowadzą studia zaoczne (czyli zajęcia 2 razy w
                tygodniu maksimum). Także te największe i najlepsze. To nie znaczy, że te studia
                są też najlepsze, ale o wyższości studiów zaocznych nad dziennymi na tylu już
                wątkach krzyczeli absolwenci tych zaocznych...
                Jeżeli absolwenci tych studiów nie muszą szukać pracy, to z Bogiem, faktycznie,
                po co mieliby się przemęczać i chodzić do szkoły częściej. Chociaż ja bym może
                wolała skomasować to i zamiast 5 lat studiować dwa...
                Na moje szczęście dylematy mnie ominęły, bo nie dość, że studiowałam w czasach,
                kiedy zaoczne stanowiły margines, to jeszcze mojego kierunku do tej pory nie ma
                w trybie zaocznym ;-)). Skończyłam studia bez formalnego stażu pracy w zawodzie
                (ani poza nim). Pracy nie szukałam ani jeden dzień, zaczęłam równo w dzień
                następny po zakończeniu obowiązkowego stażu.
                • Gość: autor Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.sttlwa.dsl-w.verizon.net 06.02.07, 19:59
                  > Teraz wszystkie uczelnie prowadzą studia zaoczne (czyli zajęcia 2 razy w
                  > tygodniu maksimum). Także te największe i najlepsze. To nie znaczy, że te studi
                  > a
                  > są też najlepsze,

                  Ależ ja wcale nie pisałam o studiach zaocznych - przepraszam, że tego nie
                  doprecyzowałam. Miałam na myśli dzienne. Takie właśnie skończyłam i takie
                  pozwoliły mi na pracę w czasie studiów - pracę w zawodzie. Wystarczy, że
                  uczelnia jest elastyczna i pozwala studentowi odpowiednio ułożyć plan zajęć. Z
                  drugiej strony jest wystarczająco elastycznych, wyrozumiałych pracodawców,
                  którzy chętnie zatrudniają zdolnych studentów.
        • Gość: YYY Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 14:56
          a co w tym dziwnego? na studiach też mozna pracowac. takich pracowników dużo
          bardziej sie ceni niz obiboków 5 lat imprezujących a po studiach oczekujących
          niewiadomo czego za niewiadomo jaką kase.

          mam wrażenie, ze dopóki potencjalni pracownicy będa wyżej s*li niż d* mieli to
          satysfakcji nie osiągnie żadna ze stron.
          na zasiłku najlepiej pewnie, bo najspokojniej.

          wyzej pisał xxx - jako własciciel firmy zgadzam sie z nim w 100%.
    • Gość: MamiNeni Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:47
      "Włoski u Włocha" w rubryce nauka języków. Z pewnością Native Speaker.
      • Gość: Iza Re: tragi-komiczne oferty pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 14:06
        "przytomną panią do sekretariatu - zatrudnię"
        no, niezłe mają doświadczenia...
    • pyza1111 Re: tragi-komiczne oferty pracy 02.02.07, 14:14
      Ja kiedyś spotkałam ogłoszenie w gazecie tej treści....."szukam silnych mężczyzn
      do pracy w kurniku":-) aż się prosi zapytać w jakich charakterze? :-)
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja