Dodaj do ulubionych

Wspomnienia Z SPR-ow

IP: *.da.ru / 213.191.80.* 26.09.03, 18:46
Ciagnac watek "wspomnienia z kolonii i obozow" pytam sie czy ktos z 30-latkow i starszych ma wspomnienia z "ochtniczych" Studenckich Praktyk Robotniczych".
Tylko nie opowiadajcie nic w stylu "jak sie nie bedziesz uczyl to wyladujesz ja ten pan" bo to stary dowcip:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: wamal Re: Wspomnienia Z SPR-ow IP: *.proxyplus.cz / 192.168.0.* 06.10.03, 15:09
      Gość portalu: germanio napisał(a):

      > Ciagnac watek "wspomnienia z kolonii i obozow" pytam sie czy ktos z 30-latkow
      i
      > starszych ma wspomnienia z "ochtniczych" Studenckich Praktyk Robotniczych".
      > Tylko nie opowiadajcie nic w stylu "jak sie nie bedziesz uczyl to wyladujesz
      ja
      > ten pan" bo to stary dowcip:)))

      E, tam... Zajrzałem tu widząc znajomy skrót SPR, myśląc o Szkole Podchorążych
      Rezerwy ("wojsko po studiach"). Tam dopiero odchodziły jazdy ;-)
    • misiek991 Re: Wspomnienia Z SPR-ow 07.10.03, 14:30
      Moja kobietka na UW w roku 1978 odbywała praktyki robotnicze w Studium
      Wojskowym, w takich barakach w okolicach Żwirek.
      Przez miesiąc miała niezwykle odpowiedzialną robotę:
      Po malowaniu pomieszczeń studium, wyłożonych takimi tekturowymi płytkami z
      dziurkami, dziurki zniknęły i one te dziurki przez miesiąc robiły gwoździem.
      Było ich dwie - ta druga z tego wszystkiego wyemigrowałą do USA.
      Dla mnie to Rekord Świata w bezensowności
    • wlodekbar Re: Wspomnienia Z SPR-ow 12.10.03, 05:51
      Chcialem sie podzielic fajnym wspomnieniem, ktore w dosc syntetyczny sposob
      obrazuje falsz b. systemu i ksewsię selekcji negatywnej, ale gdy
      kliknalem "wyslij" ukazal sie napisas: "system cie wylogowal". Szkoda, bede
      znow musial wzywac technika do naprawy komputera.
    • Gość: q Re: Wspomnienia Z SPR-ow IP: *.bmts.com 12.10.03, 06:14
      Ten nonsens trwal wiele lat i przysporzyl mi troche klopotow. W swoim czasie
      bylem szefem takiego Hufca w jednej z fabryk na Dolnym Slasku. W uczelnianej
      firmie panowal przepis, ze student nie moze zarobic mniej niz "X"ZLP, i to
      odpowiadalo minimalnej placy robotnika fizycznego w pelnym wymiarze czasu
      praktyki. Jeden ze studentow spoznil sie dwa dni i zarobil mniej. Zostalem
      wezwany na dywan do bardzo upartyjnionego uczelnianego szefa wszystkich
      praktyk. Musialem sie tlumaczyc, dlaczego jeden gosc zarobil mniej, nia ustawa
      przewidywala. W koncu znalazlem alibi: ustalilem z poszkodowanym, ze jego (nie
      istniejaca) siostra miala slub, na ktorym on byl swiadkiem. Udalo sie.
      Ech, komuna. To se ne vrati.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka