8cat8.pl
25.12.08, 15:14
Szopka cata
Zapach choinek unosi się nad Rynkiem Jeżyckim
w Poznaniu. Z kościoła Serca Jezusa i św. Floriana
słychać jeszcze adwentową pieśń „...Spuście nam na ziemskie niwy
- Zbawcę z niebios, obłoki...”
A w Warszawie ludzie się martwią,
że złote słońce Peru mistrz bajeru, zaraz zgaśnie
pora zacząć złote baśnie...
Schetyna: I znowu kryzys do drzwi stuka.
Boni: Coraz mniej „siana” i „kapuchy” będzie w portfelach i korytach.
Grabarczyk (potrząsając czerwonym nosem): dróg mało budujemy, a te co są
znów straszą zmarzłym błotem.
Palikot (w białym garniturku i krawacie w prezerwatywy): Do świąt coraz bliżej, może Donek zrobi jakiś cud...
Wszyscy razem: Czas na szopę!, czas na cuda!
Nowak: Jakie cuda, o czym bajać…
Komorowski: Mówmy o „kaczyźmie”, co mówią o „kaczystach” w innych krajach?
Sikorski: Sarkozy i Putin nas demokracji uczą. Panie marszałku a co tam słychać w wiadomej kwestii na Dominikanie?
Komorowski: Cała prasa światowa śledzi polskich „kaczystów”, Almanii nazwali ich kartoflami, a na Dominikanie kapłanki Voodoo straszą nim niegrzeczne dzieci.
Sikorski: słabe to i zgrane numery, trzeba dorżnąć watahę zanim przyjdzie lato. Zima nasza, wiosna wasza....
Chór dyżurnych autorytetów, Stokrotek,
Ketmanów, Returnów i starych ubeków
śpiewa piosenkę Hanki Ordonówny
„Miłość ci wszystko Donku
wybaczy...”
Wtem zabeczały inne stwory
dodając swoje rozgawory.
Przecież w Wigilię
nawet zwierzęta mówią
ludzkim głosem.
Schetyna:
Być wicepremierem...?
- przyznam szczerze,
Ta „ przyjemność” mnie nie bierze.
Tu kłóć i ustawiaj Niesiołowskiego,
Tam brataj Komorowskiego,
Tu żeń, Palikota,
Tam Kopacz swataj,
Tu krzycz na Karpiniuka,
Tam dzwoń do Donalda.
Na komisje wyganiaj Grada.
I tak co dnia!
Donek mi nie pomoże,
On marzy o prezydenturze
Umysł mam od tego latania
Całkiem miałki jak
dwa z Platformy marszałki ...
Lecz jak długo można tak?
Donek mi wykręcił numer
miałem być po nim premierem,
a on ciągnie Chlebowskiego...
Bronisław Komorowski (stawia sobie hamletowskie pytanie):
Startować albo nie startować, oto jest pytanie,
Co w najważniejszym Platformy stanęło szeregu,
Jak odpowiedzieć mam przebiegle na nie,
Aby kariery nie zatrzymać w biegu?
Co ze mną się stanie jak Grzegorz „zniszczę cię”,
Na pasie startowym mi stanie!
Choć kolor partii, człowiek łatwo zmienia
Bez niepotrzebnych wstydliwych wypieków
UD, UW...PO
Jednak się pytam, wśród szczęku oręża
Walki wyborczej, walka obfituje w wypadki,
Która frakcja w Platformie zwycięży,
A która jak Jana Marii Rokity legnie na łopatki?
Bo ja iść mogę, mówiąc Adamie Michniku między nami,
Choć przekonania głoszę mocne, twarde tak jak Ty,
Jak szedłem dotąd, więc za „okrągłegostołu” zwycięzcami,
Dla zwyciężonych zaś głoszę pogardę,
Wszystko mi jedno, z kim zwycięzca zbratan,
Ja, nie pragnę w bytu biec ogonie,
Choć przegrał anioł, a zwyciężył czerwony szatan,
Ach, ja być muszę po zwycięzcy stronie,
Startować albo nie startować, oto jest pytanie,
Gdy startować, to do kogo?, Gdy kłamie się, komu?
Niechaj, kto mądry jak Bronisław Geremek, odpowie mi na nie,
Lecz, proszę bardzo, cicho nie przy, Grzegorzu „zniszczę cię”,
Nie przy Donaldzie Tusku, cicho, po kryjomu...
Chór byłych funkcjonariuszy WSI negatywnie zweryfikowanych
śpiewa na melodię disco polo....
Czemu wszystkie z Platformy dziewczyny
lubią słodkie "lody" i praliny
Kolorowe sukienki
i Dody Elektrody piosenki?
Czemu wszystkie z Platformy chłopaki
lubią tak jak Palikot nosić straszaki,
a w kieszeniach trzymają
różne gumowe gadżety i haki?
Czemu wszystkie próżniaki z Platformy
mają grymaśne buziaki,
nie chcą spać wieczorami,
stale zajmują się raportami.
Czemu tak jest na świecie?
Tego Komorowski nawet
nie wie, przecie.....
Przemysław Gosiewski (pyta marszałka Komorowskiego):
Rok jak zostałeś w Sejmie
Na wielką godność powołany z chwałą,
Czas więc już, żeby spytać się uprzejmie:
Panie Marszałku, co się z tobą stało?
Z prastarej Piastów pochodzisz ziemicy,
Wśród walk partyjnych winieneś być skałą,
A ciebie serce ciągnie ku lewicy -
Panie Marszałku, co się z tobą stało?
Lubych TW i chłopców z WSI pragniesz widzieć we władzach,
Co Polsce czynią kłopotów niemało,
Przeciwpaństwowej dopomagasz frondzie-
Panie Marszałku, co się z tobą stało?
Miał nad Palikotem, który ośmiesza Sejm,
Sąd być - tymczasem on wychodzi cało;
Pan aprobujesz skandal oczywisty -
Panie Marszałku, co się z tobą stało?
Miast pierwszym kraju być obywatelem,
Nie w jednej partii widzieć Polskę całą,
Z Bonim tyś geszeftu jest założycielem -
Panie Marszałku, co się z tobą stało?
W ciężkiej godzinie, zamiast być ostoją,
Pan widma strachów przyoblekasz w ciało,
Na twój rachunek GW , TVN i ABW broją -
Panie Marszałku, co się z tobą stało?
Miast być rozjemcą, patriotyzmu wzorem,
Gdy w Sejmie i w komisjach wrzało,
Pan jesteś zawsze III RP sił faktorem -
Panie Marszałku, co się z tobą stało?
Drzewiecki (potrząsając białym nosem):
Miało być tak pięknie,
Tak wspaniale...
Tryumf miłości,
Irlandzki róg obfitości
A domniemani
Totaliści, kaczyści,
Mieli wisieć
Na drzewach
Zamiast liści
Jeszcze tylko
Jeden krok
I dorżniemy watahę
A tu pomruk
Stoczniowców
Spycha w
Dół sondaże
Popularności
Oparte na
Polityce miłości
Miały być
Stadiony w każdej
Małej miejscowości
A tu znowu
Malowanie trawy..
Palikot z Tuskiem śpiewają na znaną ludową melodie:
POszło dziewczę z Platformy PO ziele
POszło dziewczę PO ziele, PO ziele, PO ziele,
nazbierało niewiele, niewiele, bęc!
Przyszedł do niej Donek braciszek,
POłamał jej koszyczek.
Oj, ty ty, oj ty ty,
za koszyczek zapłać mi.
Oj, ty ty, oj ty ty,
za koszyczek zapłać mi
Cat (domagający się cudów):
Były słowa, były słowa...
Tylko prawo i sprawiedliwość,
tylko prawo i prawda.
Precz z „kaczyzmem”
- domniemanym totalitaryzmem
Głośne w swoim czasie były
bajki Kazimierza Kutza
o mleczarzu, który zamiast mleka
miał otwierać drzwi Polaków z „buta”.
Miało być lepiej!,
miało być cudownie!
Tym razem nawet nie
wspomnę o II Irlandii.
A tu nastąpiło ogólne
praworządności załamanie,
sterowanie w sprawie Ziobry
i nie tylko orzecznictwem sądowym.
Brak poszanowania państwa prawa,
i do tego ministra Ćwiąkalskiego działania
sprzeczne z wszelkimi zasadami
współżycia społecznego.
„..Za Jana Olbrachta wyginęła w Polsce szlachta...”
Za Tuska i Ćwiąkalskiego
prawda i sprawiedliwość...
A my wszyscy chcemy, żeby było jak u Juliana Tuwima
„...Niech prawo zawsze prawo znaczy
A sprawiedliwość – sprawiedliwość...”
Tusk do doradców:
- co mam robić, co mam robić....
Wymowne milczenie.......
Przemysław Gosiewski:
Niech premier zawezwie Supernianię
Superniania wiele
pracy by miała.
Donalda Tuska
oduczyłaby leniuchowania,
a Radosława Sikorskiego
w dyplomacji by
poduczyła,
Janusza Palikota
grzeczności nauczyła,
a Aleksandra Grada
czytać ustawy
ze zrozumieniem...
Ewie Kopacz
włosy umyła,
Katarzynie Hall
spódnicę uszyła,
a Julii Piterze
raporty sprawdziła.
Chór dyżurnych autorytetów, Stokrotek,
Ketmanów, Returnów i starych ubeków
śpiewa piosenkę Hanki Ordonówny
„Miłość ci wszystko Donku
wybaczy...”