agulha
18.07.09, 23:15
No właśnie. Chyba tylko to forum może mi pomóc rozjaśnić ten trudny problem.
Otóż z życia i literatury europejskiej znane mi są różne reakcje na skrajny
stres: omdlenie, zatoczenie się/zachwianie się na nogach, przeraźliwy krzyk,
histeria, szloch, znieruchomienie, osłupienie. Natomiast w USA najwyraźniej
podstawowa sprawa to zwymiotowanie. Dlaczego? A może to ja czegoś nie wiem i
to normalna reakcja? Przykłady: książka sensacyjna "Czy powiemy pani
prezydent" - bohater dowiaduje się, że jego koledzy zostali zamordowani, i
wymiotuje. Ostatnio czytałam wywiad z jakąś niedoszłą panią wiceprezydentową -
jak się dowiedziała, że ją mąż zdradza, to samo. Wczoraj to samo w jakimś
durnym filmie, też na wieść o zdradzie małżeńskiej. No więc?