Dodaj do ulubionych

....'Żobulynke' mym tancyli i nie tlo....

09.01.08, 22:00
Tajemniczy, obrzędowy, magiczny i symboliczny taniec Mazuroków i Warmnijaków.
Mało kto chciał o tym tańcu rozmawiać. Był to temat tabu i o tym nie należało
mówić obcym. Dlatego z wielką radością przyjmujemy ten taniec na Forum Warmiji
i rychtujewa specjalny plac na tańce regionalne.
"Żabkę" tańczyli tylko i wyłącznie mężczyźni, a kobiety mogły się tylko
przyglądać.
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: ....'Żobulynke' mym tancyli i nie tlo.... 09.01.08, 22:01
      Żabuleńka, żabulka, żabulka,
      żabuleńka, żab, żab,
      żabuleńka, żab, żab.
      Żabuleńka, żabulka, żabulka,
      żabuleńka, żab, żab,
      żabuleńka, żab, żab.
      • rita100 Re: ....'Żobulynke' mym tancyli i nie tlo.... 09.01.08, 22:02
        Taniec polegał na podrzutach ciała z pozycji poziomej, a oparciem na ziemi lub
        podłodze były tylko dłonie i palce nóg. Wymagało to niezwykłej siły i
        zręczności, ponieważ podskoki wykonywane były w coraz żywszym tempie.
        Inną odmianą "Żabki" były skoki z pozycji w kucki i trzymanie się dłońmi za
        kostki nóg. Zręczny tancerz mógł z tej pozycji skoczyć na stołek.
        Dawne obrzędy o znaczeniu magicznym spełniane były wyłącznie przez mężczyzn
        (kolędowanie, maszkary zapustne itp.), udział kobiet był już wynikiem pewnego
        regresu w obrzędzie i świadectwem gubienia jego właściwego sensu.

        "Żabkę" tańczono, gdy mężczyzni dostatecznie rozgrzali się trunkami. Jeżli do
        tańca włączyła się kobieta, wywołała tym zgorszenie i komentarze całej wsi.
        Zostało bowiem naruszone poczucie norm obyczajowych, silnie przestrzegane w
        społecznosci wiejskiej.
        cdn
        Warmia i Mazury czI (Muzyka ludowa)
        • rita100 Re: ....'Żobulynke' mym tancyli i nie tlo.... 10.01.08, 20:41
          "O żabce informowano niechętnie, był to temat tabu, o tym nie należy mówić z
          obcymi. Po dłuższej znajomości (jak np. z Charlottą Ludorf) udało się uzyskać
          garść informacji i sposobie wykonania 'Żabki', nigdy jednak o tym, co 'Żabka'
          symbolizowała. Może nawet ta magiczna symbolika nie była już w pełni znana
          ludziom, ktorzy w latach pięćdziesiątych byli indagowani, jednak podświadomie
          wyczuwali, że na ten temat nie należy rozmawiać."
          • rita100 Re: ....'Żobulynke' mym tancyli i nie tlo.... 10.01.08, 20:42
            Charlotta Ludorf (ur.1866), która przekazała wiele cennych informacji o
            zwyczajach i obrzędach, pytana o 'Żabkę' odpowiada niechętnie.

            "Żobulynke sami spiywali te, co tańczyli. To tam stare psijoki kole karcmy. No
            to my, dzieciom moze noma sie gdzie widziało, cy te dziady łosaleli, tak po
            piosku tam skacó."

            Na pytanie, czy tańczyli parami, czy tylko jeden mężczyzna, odpowiedziała:

            "Bo tedy jedyn zaś na drugiygo skocuł i jek - umilkła na chwilkę, jakby nie
            chciała powiedzieć szczegółów - i zeskocuł."
            • rita100 Re: ....'Żobulynke' mym tancyli i nie tlo.... 12.01.08, 20:28
              Gottlieba Cibora (ur.1871) z Sitna, zachęcona przez W. Gębika do zaśpiewania
              'Żabki', mówi:

              "No to ja chiba tak śpiywać, a nie taniec jeki. Ale toć az mnie wstyd, moji
              kochani. - Nuci tylko melodie Żabki i dodaje - Tero tak potym na ryncach i tak
              na tych dylach. Tak."

              Z Warmii nie mamy żadnych informacji o sposobie tańczenia Żabki. Jedynie M.
              Zientara-Malewska wspomina:

              "Jako młoda dziewczyna chodziłam często pomagać sąsiadom w czasie żniw. Wtedy
              widziałam, jak Bartnik i Just Ditrych tańczyli Żabkę - taniec warmiński prawie
              już nieznany. Do najtrudniejszych figur tanecznych należało przeskakiwanie jeden
              przez drugiego; wymagało to wielkiej zręcznosci i siły. Później widziałam tylko,
              jak tańczył to po mistrzowsku osiemdziesięcioletni Zawdzki z Bredynka."
              ("Śladami twardej drogi" M. Zientara-Malewska)
              • rita100 Re: ....'Żobulynke' mym tancyli i nie tlo.... 13.01.08, 21:04
                "Żabkę" określa się obecnie jak taniec-zabawę, zagubiła się bowiem w pamięci
                obrzędowa symbolika. Pozostała jednak tańcem charakterystycznym dla Warmii i
                Mazur i niekiedy wykonywana bywa w tzw. folklorze scenicznym."

                I tyle jest o tym tańcu. Czy kiedyś zdobędzie sławę, jako wyjątkowego tańca
                Warnijoków i Mazuroków - jak taniec góralski, jak Krakowiak. Czy odzyska swoją
                symbolikę - jaka może być ona ? Czy oznaczała płodność tego reginu ? Może by sie
                przypatrzeć życiu żabek i wyciągać wnioski ? Iście ten taniec zasługuje na
                wielką pracę magisterską z dziedziny folkloru tej ziemi, a może z botaniki ? smile
                • rita100 Re: ....'Żobulynke' mym tancyli i nie tlo.... 13.01.08, 21:07
                  Żobulynka żab żab żab,
                  żobulynka, żobulynka,
                  żobulynka żob żob,
                  żob, żob, żob, żob
                  Żobulynka żab żab żab,
                  żobulynka, żobulynka,
                  żobulynka żob żob,
                  żob, żob, żob, żob
                  • rita100 Re:Hejduk hejduka 14.01.08, 21:10
                    Hejduk hejduka
                    A to inny taniec często tańczony w swante zieczory i zapusty i nie tlo

                    Hejduk hejduka, zabaczułem kanczuka
                    w szeni na skrzyni, kole grzecnej dziewcyny.

                    Dziewcyna sie zrasła, koreckami trzasła
                    okieneckiem wyskocyła, sendek psiwa wytoczuła.

                    Łod psieca do ławy, mam kozusek durawy
                    mam igełke bez uska, nie załatam kozuska.
                    Hejduk, hejduka !

                    zabaczułem kańczuk - zapomniałem bicza
                    zrasła - przestraszyła się

                    Taki jest kolejny taniec mazurski.
                    • rita100 Re:...Hejżuk, hejżuka.... 14.01.08, 21:11
                      Hejżuk, hejżuka
                      Dwie dziewczyny lub chłopak z dziewczyną, trzymając się za ręce, idą rytmicznie
                      śpiewajac: hejżuk.
                      Przy słowach 'hejżuka' tupią nogami 3x. Zmieniają ręce i idą w odwrotnym
                      kierunku, śpiewając: 'zabucyłem kańczuka'; przy słowie 'kańczuka'(bicz) znów 3x
                      tupanie. I dalej to samo, aż do słowa 'dziewcyny'. Teraz, trzymając się za obie
                      ręce, biegną w rytm melodii, a przy słowie 'zrasła' (przestraszyła sie) klaszczą
                      dwukrotnie w dłonie; przy słowie 'trzasła' tupią nogami; biorąc się za rece przy
                      słowach 'trzas, plas, hopsa sa' i kręcą się wokół siebie.

                      Hejżuk, hejżuka, zabacułem kańczuka,
                      w szyni na skrzyni, kole grzycny dziewcyny.

                      Dziewcynka sie zrasła, koruskami trzasła,
                      trzas, plas, hopsa sa.

                      Poćwiczymy jeszcze ? smile
                      • rita100 Re:...Hejdu, hejdukia... 14.01.08, 21:13
                        Hejdu, hejdukia, zaboaczułem kancziukia
                        w sziyni na skrszyni, kole greczny dziewczyny.

                        Dziywczynka szie zrasła, koreczkami trszasła
                        okiyneczkiym wiskoczyła, syndek psiwa wytoczuła.

                        Hejdu, hejdukia, zaboczyłym kanciukia
                        w sziyni na skrszini, kole grżeczny dziywcziny.
                        • rita100 Re:Hejduk, hejdukia 15.01.08, 20:47
                          Hejduk, hejdukia,
                          zabocułem kozuchia
                          kozuch lezy na skrzyni
                          kole grecnyj dziewcynki

                          Dziewcynka sie zrasła
                          koruskami prasła
                          Trzask, plask, hopa pa
                          zjad wilka barana.
                          Zaniós rogi do pana
                          pana ni ma doma.

                          Pon siedzi na dymbzie
                          strzylo dzikie gołymbzie.
                          Podskocyła kowalica
                          podskoc i ty Jonku
                          na drucianym zomku.
                          • rita100 Re:Ojduk, ojduka 15.01.08, 20:48
                            Ojduk, ojduka
                            zabocułym kożucha.
                            W sieni na skrzyni,
                            kole grżecznej dziewczyny.

                            Dziewczyna sie zrasła
                            koreczkami trzasła
                            sztery razy gamby dała
                            za łyzeczke masła.
                            • rita100 Re:......Hej dziuk, dziuk...... 15.01.08, 20:50
                              I znowój Charlotta Ludorf zapodaje noma zabazie.
                              "No te dziuk, dziuk - zabawa, to taka była. Były postawióne stołki, trzy były
                              stołki, tak cały kawoł od sie, co mogli lotać niendzy niemi. Tedy zawse lecieli
                              chłopak w przodku (poprawia się), dziewcyna w przodku, a chlopak za nió, i
                              śpsiywali:

                              Aj dziuk, dziuk, dogónie cie,
                              mam goździk, przebzije cie !
                              Mom goździk jesiónowy,
                              na panny i na wdowy !

                              A tedy wykrancili sie nazod. Tak nazod sie zakrancili:

                              Aj dziuk, dziuk, dogónie cie,
                              mam goździk, przebzije cie !
                              Mom goździk jesiónowy,
                              na panny i na wdowy !

                              I tak latali ?

                              Latali. To tak zawse, zawse, az sie uciesyli. To tam i nazod tedy tak. To
                              wszyscy śpsiywali. Sed zawse w przodku chłopok, a dziywcyna za niym i tak jech
                              jych siła było, to-ć przód były duze jizby. Na wsi chodzili z kołkami, to były
                              duze, przód duze pokoje biłi. Co aby i łosiemnaście i wiency z kołkami łusiadło.
                              Tam biły juz pokoje duze, do ty zobawy, to tyz tak było. Tak duzo, to móg
                              lotać, gromada lotała. Wszyscy. Jedan za drugiym, i śpsiewali wszyscy:

                              Aj dziuk, dziuk, dogónie cie,
                              mam goździk, przebzije cie !
                              Mom goździk jesiónowy,
                              na panny i na wdowy !

                              Tak az sie uciesyli. To juz.
                              • rita100 Re:....a tero Zajunczek..... 16.01.08, 21:32
                                Tak goda Julija Olszewska z Turowa
                                "A, ten zajoncek, to ciynżko. Jo go juz tero nie wyrobie. To taki krzyzyk
                                połozyć (dwa drewienka na krzyż) i to tak w locie skakać, co tego kojka
                                (krzyżyka) nie trącić. I to tak skakać przy słowach:
                                "Zeb ja takie nózki niała"

                                A na łónyj górże siedzi zajunc
                                swymi nóżeckami prszebierajunc.
                                Zeb ja takie nózki niała,
                                toby jo tak prszebzierała
                                jek tyn zajunc.
                                Zeb ja takie nózki niała,
                                toby jo tak prszebzierała
                                jek tyn zajunc.
                                • rita100 Re:Siedzi zajuncek mniendzy drogiami 16.01.08, 21:33
                                  Siedzi zajuncek mniendzy drogiami
                                  A Julija Gutowska z Orzysz tak śpsiewo:

                                  Siedzi zajuncek mniendzy drogiami
                                  przybziyrajuncy swymi łapkami.
                                  Zebym jo te łapki mnioł
                                  tobym nimni przebzieroł
                                  jek tyn zajuncek.

                                  "To dosyć"
                                  • rita100 Re:Na ty górce siedzi zajunc 16.01.08, 21:34
                                    A Henryka Rogalska z Kamionki tak:

                                    Na ty górce siedzi zajunc
                                    a nózkami przebziyrajunc.
                                    Kieby miał take nózki mnioł
                                    tobym tyz tak przebzieroł.
                                    • rita100 Re:Auf der grune Wiese leżał zajunc 16.01.08, 21:35
                                      A łobaczta jek Marija Palatian z Purdki ciykawie zaśpsiewała:

                                      Auf der grune Wiese leżał zajunc
                                      mit dem kleinen Fusschen przebzierajunc.
                                      Bi ja takie Fusschen mniała,
                                      bi ja tyż tak przebzierała
                                      wie der zajunc.

                                      Auf der grune Wiese leżał zajunc
                                      mit der ajkchen poruchajonc.
                                      By ja takie ajchen mnioł
                                      by jo tyż tak pomrugoł
                                      wer der zajunc.
                                      • rita100 Re:.....Jek jo gline deptać mom...... 17.01.08, 22:39
                                        Jak ja gline deptać mam
                                        jak ja gline deptać mama,
                                        kazał pan, musiał sam
                                        jek ja gline deptać mam.

                                        "Sie zakrancić tak i jesce roz"

                                        Jak ja gline deptać mam
                                        jak ja gline deptać mama,
                                        kazał pan, musiał sam
                                        jek ja gline deptać mam.

                                        i sia zakrancić

                                        jek ja gline deptoć mom
                                        i potym:

                                        Uch ciu uch ciu uch ciu ciu
                                        uch ciu uch ciu uch ciuch ciuch
                                        uch ciu uch ciu uch ciu ciu

                                        Wtedy poleczke tańcuje. Jak sia wytancujo, to znów wtedy ustano wsystkie i tak
                                        depco te gline.
                                        • rita100 Re:Jek jo gline deptoć mom 18.01.08, 20:36
                                          Jek jo gline deptoć mom
                                          jek dziewczyne kosiać mom.
                                          Kazał pan, muszał sam
                                          jek ja gline deptać mam.
                                          • rita100 Re:Jek jo glinke deptoć mam 18.01.08, 20:37
                                            Jek jo glinke deptoć mam
                                            kedy małe nóżki mom.
                                            Kozoł pon, musioł som
                                            kej jo małe nóżki mom.

                                            Tra la la la la la la la
                                            tra la la la la la la la
                                            tra la la la la la la la
                                            tra la la la la.
                                            • rita100 Re:.........Drabecka......... 19.01.08, 21:30
                                              A nogami drap, drap, drap,
                                              a rękoma klacz klacz klacz
                                              a palicem wygrażać,
                                              pódź, Karlinko, tańcować.
                                              A palicem wygrażać,
                                              pódź, Karlinko, tańcować.

                                              A nogami przeplytać
                                              a rynkóma przykiwać
                                              óczkami na sie spoglundać
                                              pódź Karlinko, pódziym spać.
                                              Óczkami na sie spoglundać
                                              pódź Karlinko, pódziym spać.

                                              A jajzyczkiem wyśpsiewać
                                              a syrckam bandziem kochać
                                              a lepoma całować
                                              nie bandziewa dzisioj cole spać.
                                              A lepoma całować
                                              nie bandziewa dzisioj cole spać.
                                              • rita100 Re:Mniła siostro pódź do mnie 20.01.08, 11:32
                                                Mniła siostro pódź do mnie
                                                podam rance ci łobzie.
                                                Raz tu , raz tam
                                                dokoła jest letko.

                                                A nogami trap trap trap
                                                a rankoma klacz klacz klacz
                                                Raz tu raz tam
                                                dokoła jest letko.
                                                • rita100 Re:......Zabazia w liska........ 21.01.08, 20:37
                                                  ......Zabazia w liska.....

                                                  Chodzi lisecek gładki
                                                  nie łoglóndajcie sia dziatki.
                                                  Bo chto sia łobejrzy
                                                  tego kijem uderzy.
                                                  Idzie, idzie kołace
                                                  tego uderzy po samej srace.

                                                  lub:

                                                  Chodzi, chodzi kołace
                                                  tego uderzy po samej srace.

                                                  "Po dupsie, bo po srace to za brzydko."
                                                  • rita100 Re:Lisku, lisku, wziułeś gunske 21.01.08, 20:38
                                                    Lisku, lisku, wziułeś gunske
                                                    dajze mi jó
                                                    dajze mi jó,
                                                    bo cia byndzie jeger góniuł
                                                    ze swojó fuzyjó
                                                    ze swojó fuzyjó.

                                                    Jygo długo cyrwóna flinta
                                                    strzeli w ciebzie śrut
                                                    strzeli w ciebzie śrut,
                                                    z ciebzie pódzie cyrwóno tinta
                                                    a ty bandziesz smród
                                                    a ty bandziesz smród.

                                                    tinta - atrament, krew
                                                  • rita100 Re:.....Siedzi jescur w tańcu..... 22.01.08, 20:28
                                                    .....Siedzi jescur w tańcu.....
                                                    Zapodaje Charlotta Ludorf
                                                    "Zabawa. To buł krung taki zrobziony w jizbzie, a we środku tygo kryngu, to
                                                    siedzioł tedy jedyn, lub tam młodo, tam bundź dziewcyna, chto tam chioł, to
                                                    usiod sie. I siedzioł na stołku. A tedy sie kryncili i śpsiywali tak po nucie:

                                                    Siedzi jascur w toncu
                                                    w kalinowym wioncu
                                                    co jo sama miała
                                                    jescurowzium dała.
                                                    Za jygo głośnickie
                                                    złotó przypośnickie.

                                                    Tero uz tak:

                                                    Dać mu, dać !

                                                    To chto tero na prosto gamby tygo jescura, to musioł font dać. Lub co tam doł.
                                                    Ale musioł własny font dać. Albo fartuch zdjuł, abo chustke, abo co tam miał, i
                                                    doł tymu jescurowziu. No to juz tero
                                                  • rita100 Re:.........Siedzi jascur.......... 23.01.08, 21:10

                                                    A Jan Klimaszewski z Babek Oleskich, tak zapodaje:
                                                    "Chłopcy i dziewczęta biorący udział w zabawie formują koło, trzymając się za
                                                    ręce. W środku koła na stołku siedzi chłopak lub dziewczyna, na kolanach ma
                                                    czapkę, do której zbiera fanty. Zaczynając śpiewać, a przy słowach ' a my jego
                                                    jescurynta' wszyscy podskakują w rytm melodii, przesuwając się w kierunku
                                                    wskazówek zegara.
                                                    Przy słowach 'oddamy mu Maryjecke' - dziewczyna, o której mowa, musi dać fanta i
                                                    wraca na swoje miejsce w kole. Zabawa trwa tak długo, aż wszyscy zostaną
                                                    wymienieni i oddadzą jakis fant. Wówczas następuje wykupienie fantów. Należało
                                                    wykonać to, co wybrany 'sędzia' nakazał, np. zaśpiewać piosenkę, wybrać partnera
                                                    do tańca itp.

                                                    Siedzi jescur w zamku
                                                    w lelujowym wianku
                                                    a my jego jascurynta
                                                    skacym w koło niebozynta.

                                                    Oj, coż my mu damy
                                                    sami nic nie mamy
                                                    Oddamy mu Maryjecke
                                                    tó nadobnó dziywuleckie.
                                                    Oj, damyż mu, damy
                                                    sami jednó mamy.
                                                  • rita100 Re:Siedzi jeszczur w zamku 23.01.08, 21:10
                                                    Julia Gutowska tak śpiewała:

                                                    Siedzi jeszczur w zamku
                                                    w lelujowym wianku
                                                    a my jygo jeszczurzynta
                                                    skaczem wkoło niebożynta.

                                                    Oj, cóż my mu damy
                                                    sami nic nie mamy
                                                    oj damy-ć mu dziewuleczkę
                                                    tó nadobnó Anulieczke.
                                                    Oj, damy-ć mu, damy
                                                    sami jedno mamy.
                                                  • rita100 Re:.......Stryjenka......... 26.01.08, 21:27
                                                    Znowój zitamy Charlotte Ludorf smile
                                                    "O, to buła tako zabawa, kiedym wyszli w wziosne, młodziyż na dwór, to sie w
                                                    gromade tak schodzilim około. I tedy jena buła w środku, to tedy, to była ta
                                                    stryjenka. To łóna tedy pokazywała, co ta stryjenka robziła. Na te pokazywania
                                                    tedy wszyscy musieli za nió tak robzić, jek ta stryjenka.

                                                    A tedy śpsiewali tak:

                                                    Co stryjynka robziła,
                                                    kedy sobzie podpsiła ?
                                                    Oj, tak, tak roziła - to wsyscy tak klaskali -
                                                    kedy sobzie podpsiła.

                                                    Ci stryjynka rozbiła,
                                                    kedy sobzie podpsiła ?

                                                    Oj, tak tak - to drugiygo zadali, sie złapsi albo za głowe, abo co. I dali
                                                    śpsiw. I tak wtedy wciung. To taka zabawa była. Tom różne zabawy łod długiyj
                                                    sili, to różne zabawy. To my w krung, a dzieci w drugi gromadzie."
                                                  • rita100 Re:.....Jek stryjenka robziuła...... 27.01.08, 10:31
                                                    A Luiza Żabka tak to zabazie łopisuje:
                                                    "W Stryjenkę bawiono się przy każdej okazji: przy przędzeniu, na weselach lub
                                                    bankietach (chrzcinach). Podczas drugiego siedzenia przy kołowrotku jedna z
                                                    kobiet wstawała, ujmując się pod boki, a zebrani w izbzie śpiewali; przy słowach
                                                    "tak tak tak robiła" - wykonywała różne ruchy, rozweselając całe towarzystwo.
                                                    Przy zabawie w Stryjenkę dzieci wypraszano z izby.
                                                    (ciekawe dlaczego ? wink)))

                                                    Jek stryjenka robziuła
                                                    kiedy sobzie podpsiuła ?
                                                    Tak tak tak roziuła
                                                    kiedy sobzie podpsiuła.
                                                    Tak tak tak roziuła
                                                    kiedy sobzie podpsiuła.

                                                    Hehehe, ta zabazia jest fejnista aby sia rozruszać w ciasie siedziuncej pracy.
                                                    Tero to sia nazywa to pewno gimnastyka korekcyjna wink))
                                                  • rita100 Re:....Adam zrodziuł siytom synów.... 28.01.08, 20:49
                                                    ....Adam zrodziuł siytom synów....
                                                    Biorący udział w zabawie ustawiają sie w koło, jedna osoba stoi w środku.
                                                    Wszyscy śpiewają piosenkę, przy słowach: "byli weseli i tak zrobili", stojący w
                                                    środku, wymyśla jakieś ruchy, którzy powtarzają wszyscy. Po zaśpiewaniu piosenki
                                                    do koła wchodzi ktoś inny i zabawa zaczyna się od nowa.

                                                    Adam zrodziuł siytom synów
                                                    siytym synów Adam.
                                                    Ani jedli, ani pili
                                                    ło mniłości nie wziedzieli,
                                                    byli weseli i tak zrobili.
                                                  • rita100 Re:....Pódziem owsu zuńć...... 29.01.08, 20:28
                                                    ....Pódziem owsu zuńć......
                                                    Nieparzysta liczba osób chodzi w koło w takt melodii śpiewanej piosenki. Jedna
                                                    osoba stoi w kole. Gdy śpiewają: "A chto ni mo pory", stojący w kole wybiera
                                                    sobie partnera, pozostali szybko się chwytają, a pozostający bez pary musi
                                                    stanąć w kole. Zabawa zaczyna się od nowa.

                                                    Pódziem owsu zuńć,
                                                    któz nam byndzie wiunzał ?
                                                    Przyjydzie nas najnilejsy
                                                    ze swojó celedzió,
                                                    powiunze nam owieszeczek,
                                                    świnie go nie zjedzó.

                                                    Zidziałym go wcoraj
                                                    godzinke z wiecora
                                                    zidziałym go dzisioj
                                                    copka na nim wisi.
                                                    A chto ni mo pory
                                                    tyn niech idzie ze świniami.

                                                    wink))) hehe, ale tekst
                                                  • rita100 Re:.......Siedzi drogolyniec....... 30.01.08, 20:25
                                                    .......Siedzi drogolyniec.......
                                                    Biorący udział w zabawie tworzą koło i chodzą w rytm śpiewanej piosenki. Stojący
                                                    w środku musi odgadnąć, kto posiada na palcu pierścień przeznaczony dla zabawy.
                                                    Jeśli zgadnie, do koła wchodzi osoba, ktora miała pierścień.

                                                    Szedzi drogolyniec
                                                    mniandzy drogami
                                                    mniandzy górami
                                                    chto w niym ? Ja w niym
                                                    ja sama jedyna
                                                    rumiana dziewcyna.

                                                    A ty, drogolyncu
                                                    choćbyś zgadnuł i nadgodnuł
                                                    to nie zgodniesz
                                                    na chtórym paluszku
                                                    pierściónek upadnie.

                                                    Nie łzyj, drogoleńcu
                                                    powiadaj po prawdzie
                                                    na chtórym palusku
                                                    pieściónek upadnie.
                                                  • rita100 Re:.....Talar, talar chodzi wkoło....... 31.01.08, 20:23
                                                    .....Talar, talar chodzi wkoło.......
                                                    Biorący udział w zabawie stają w kole, trzymając się za ręce. Rekwizytem jest
                                                    talar w postaci jakiegoś drobnego przedmiotu, ktory podawany jest z ręki do
                                                    ręki. Stojący w środku powinien uchwycić moment przesuwania talara w trakcie
                                                    zaśpiewania całej piosenki. Jeśli mu się to uda, wtedy miejsce w środku zajmuje
                                                    ta osoba, w której znalazł się talar. Zabawa powtarza się.

                                                    Talar, talar chodzi w koło
                                                    łod jenygo do drugiygo.
                                                    O, jak ślicznie, o jak ładnie
                                                    chto tyn talar skradnie, skradnie.
                                                  • rita100 Re:.....Posed Rózan do tanca...... 02.02.08, 22:21
                                                    .....Posed Rózan do tanca......
                                                    Przy śpiewaniu piosenki dziewczęta i chłopcy chwytają się za ręce, tworząc koło.
                                                    W środku stoi chłopak, niby w różowej czapce (od tego nazwa zabawy). Przy slowach:
                                                    "a kogoz mam przywitać, pokłonić, pocałować" itd, stojący w środku wygierał
                                                    kogoś z kręgu i wykonywał wskazaną czynność. W kole pozostawała wybrana osoba.

                                                    (Barzo podobne do zabawy w chusteczkę haftowaną - prawda?)

                                                    Posed Rózan do tanca, do tanca
                                                    w rózanowej copce
                                                    Rózy kwiatek na myj głowie
                                                    mom psienienzki, to mi dobrze
                                                    w rózanowej copce.

                                                    A kogóz ma prszwitać, prszywitać
                                                    w rózanowej copce ?
                                                    Rózy kwiatek na myj głowie
                                                    mom psienienzki, to mi dobrze
                                                    w rózanowej copce.

                                                    A kogóz mam wziuńś do tanca, wziuńś do tanca
                                                    w rózanowej copce ?
                                                    Rózy kwiatek na myj głowie
                                                    mom psienienzki, to mi dobrze
                                                    w rózanowej copce.
                                                  • rita100 Re:Posła Róza do tanca 02.02.08, 22:22
                                                    Posła Róza do tanca
                                                    w rózanowej capce.
                                                    Rózy kwiatek na mej głowie
                                                    mam pieniązki, kto mi powzie
                                                    w rózanowej capce.

                                                    A przed kim sia mam pokłonić, mam pokłonić
                                                    w rózanowej capce ?
                                                    Rózy kwiatek na mej głowie
                                                    mam pieniązki, kto mi powzie
                                                    w rózanowej capce.

                                                    A kogoż mam wziąć do tońca wziąć do tońca
                                                    w rózanowej capce.
                                                    Rózy kwiatek na mej głowie
                                                    mam pieniązki, kto mi powzie
                                                    w rózanowej capce.
                                                  • rita100 Re:Poszła Róża do tanca, do tanca 02.02.08, 22:23
                                                    Poszła Róża do tanca, do tanca
                                                    w rózanowej czapce
                                                    Z róży kwiatek na mej głowie
                                                    mam psieniójżki, to mi dobrze
                                                    w rózanowej capce.

                                                    A kogóz mam prszywzitać, prszywzitać
                                                    w rózanowej capce ?
                                                    Z róży kwiatek na mej głowie
                                                    mam psieniójżki, to mi dobrze
                                                    w rózanowej capce.

                                                    A kogóz mam obłapić, obłapić
                                                    w rózanowej capce ?
                                                    Z róży kwiatek na mej głowie
                                                    mam psieniójżki, to mi dobrze
                                                    w rózanowej capce.

                                                    A kogóz mam pocałować, pocałować
                                                    w rózanowej capce ?
                                                    Z róży kwiatek na mej głowie
                                                    mam psieniójżki, to mi dobrze
                                                    w rózanowej capce.

                                                    A kogóz mam wziunć do tanca, wziunć do tanca
                                                    w rózanowej capce ?
                                                    Z róży kwiatek na mej głowie
                                                    mam psieniójżki, to mi dobrze
                                                    w rózanowej capce.
                                                  • rita100 Re:...Cego wy stojicie zamostowi ludzie... 03.02.08, 10:26
                                                    ...Cego wy stojicie zamostowi ludzie...

                                                    Cego wy stojicie
                                                    zamostowi ludzie ?
                                                    zamostowi ludzie ?

                                                    Stojymy, stojymy
                                                    mosty budujymy
                                                    mosty budujymy

                                                    Z zegó budujecie
                                                    zamostowi ludzie ?
                                                    zamostowi ludzie ?

                                                    Z kamnienia drogiygo
                                                    z liscia klónowygo
                                                    z liscia klónowygo

                                                    Słowo:

                                                    Lećcie, gunski !
                                                    Nie śmiejo.
                                                    Peszed kim ?
                                                    Prszed królym.
                                                    Nie ma króla doma
                                                    ani jygo słuzki.
                                                    Wziuł sadło w kobziołke
                                                    chleba nie stawało
                                                    sadło wikapało.
                                                    Lećcie gunski, a dedajcie !
                                                    Dy dy dy dy!

                                                    "To tedy ustali sie, musieli juz zostać. Tedy zaś to samo było śpsiywano jek i
                                                    przód".
                                                  • rita100 Re:......Wilk i gęsi.......... 04.02.08, 20:22
                                                    ......Wilk i gęsi......
                                                    Charlotta Ludorf podaje:
                                                    Pytanie:
                                                    - Gdzie to się odbywała ta zabawa ?
                                                    "Na polu, na łogrodach, na polu. To na polu. No to zabawa, to taka biła. Jekiym
                                                    sie ta młodziyż poschodzili, no to teroz był jedyn obrany za wilka, a jedyn buł,
                                                    co te gynsi pas. Co te gynsi jymu należeli. A owty (te), to byli te gybsi.
                                                    To sie tedy pitoł tyn, tak tedy mówzi. Wołoł tych gynsi:
                                                    "Cygo ! Gunski do domu !" A tedy łóne łodpoziedzieli te, te grómada: "Nie śmiejym !"

                                                    Pasterz: Cygo! Gunski do domu !
                                                    Gęsi: Nie śmiejym!
                                                    Przed kiym ?
                                                    Nó, przed wilkiym.
                                                    Gdzie jest wilk ?
                                                    Za góró.
                                                    A jekie mo łocy ?
                                                    O, jek dwa wyngle w nocy !
                                                    A jekie usy ?
                                                    Jek dwa łobrusy !
                                                    A jekie nogi ?
                                                    Ani batogi !
                                                    A jekie zymby ?
                                                    O, ani dymbi !
                                                    A jeki ma nos ?
                                                    Ani duzy kos !
                                                    Cygo ! Gunski, do domu !

                                                    Tedy, tedy w nogi, a wilk za niami ! To chtórnó siung, casym cale nie trafsiuł.
                                                    A jek siung, to do grómady ustawił. To zaś znowu je kusali (jedli), jek juz:

                                                    Cygo ! Gunski do domu !
                                                    Nie śmiejym !
                                                    Przed kiym ?
                                                    Nó, przed wilkiym !
                                                    Gdzie jest wilk ?
                                                    Nó, za góró !
                                                    Jakie mo łocy ?
                                                    Jek dwa wyngle w nocy !
                                                    A usy ?
                                                    Ani łobrusy !
                                                    A jakie zymby ?
                                                    Ani dymby !
                                                    A jaki nos ?
                                                    Jek duzy kos !
                                                    Cygo ! Gunski do domu !

                                                    To zaś było. I az kóniec.
                                                    Pytanie:
                                                    A śpiewali coś przy tym ?
                                                    - Nie, nie. No tyz nie mogli śpsiewać, bo tedy uciykajó.
                                                  • rita100 Re:Gunski, gunski do domu ! 04.02.08, 20:23
                                                    Jo sia bawziuła na dworze w to zabawe
                                                    - Gunski, gunski do domu !
                                                    - Boiwa sia
                                                    - Czygo ?
                                                    - Zilka złego !
                                                    - A dzie je zilk ?
                                                    - Za góro !
                                                    - A jekie ma łocy ?
                                                    - Jek wangielki w nocy !
                                                    - A jekie ma usy ?
                                                    - Jek dwa łobrusy !
                                                    - A jekie ma nogi ?
                                                    - Jek batogi !
                                                    - A jekie ma zamby ?
                                                    - Jek damby !
                                                    - A jeki ma nos ?
                                                    - Jek duzy kos !
                                                    - Gunski, gunski do domu ! Wartko, chibko, prandko !
                                                    I gunski leciałi do matuli do domu, a zilk je wtencas fitał i do grómady ciskał,
                                                    aze wszistkie wyficiuł.
                                                  • rita100 Re:.....Siejym, siejym mak....... 05.02.08, 20:32
                                                    .....Siejym, siejym mak.......

                                                    Siejym, siejym mak, mak
                                                    na dolinie tak, tak.
                                                    Moje mniłe makówczki
                                                    oblecieli z was listeczki.
                                                    Pitam pana tak, tak
                                                    czy już czas siać mak ?

                                                    - Nie !

                                                    Siejym, siejym mak, mak
                                                    na dolinie tak, tak.
                                                    Moje mniłe makówczki
                                                    oblecieli z was listeczki.
                                                    Pitam pana tak, tak
                                                    czy już czas rwać mak ?

                                                    - Jeszcze za młody !

                                                    Siejym, siejym mak, mak
                                                    na dolinie tak, tak.
                                                    Moje mniłe makówczki
                                                    oblecieli z was listeczki.
                                                    Pitam pana tak, tak
                                                    czy już czas rwać mak ?

                                                    - Łobrywać, a teroz mu łeb łobskubać !

                                                    "To wsio".
                                                    Nie zapisano w jaki sposób bawiono się przy śpiewaniu tej piosenki.
                                                  • rita100 Re:.....Czerwóne nóżki niała..... 05.02.08, 20:39
                                                    .....Czerwóne nóżki niała.....

                                                    Przy tej zabawie też nie zapisano sposób zabawy.
                                                    Czerwóne nóżki niała
                                                    po dunaju wypływała.
                                                    A jaka ? A jaka ?
                                                    Siodłata, siodłata.

                                                    "i potam nazod"
                                                  • rita100 Re:.....Poniedziałek, wtorek....... 07.02.08, 20:50
                                                    .....Poniedziałek, wtorek.......
                                                    Zabazia no dzieciuków

                                                    Trzymając się za ręce, dzieci utworzyły koło, a wewnątrz stało jedno z nich z
                                                    gałązką w ręce - "z laseczką".
                                                    Krąg poruszał się w rytm śpiewanej piosenki. Przy słowie "niedziela", stojący w
                                                    środku wskazywał laseczką wybrane dziecko z koła, które powinno natychmiast
                                                    stanąć. Jeśli zrobiło choć jeden krok, musiało przejąć laseczkę i stanąć w środku.
                                                    Powtarzano tak wielkrotnie.

                                                    Poniedziałek, wtorek, a potam środa,
                                                    czwortek, psuntek, sobota, nidziela.
                                                    Poniedziałek, wtorek, a potam środa,
                                                    czwortek, psuntek, sobota, nidziela.
                                                  • rita100 Re:Pauza, tero zagrawa w klimka 07.02.08, 22:24
                                                    klimek - klipa, gra chłopięca

                                                    Choć, zagrowa w klimka.
                                                    Znota takó gre ?
                                                  • gajowy555 Re:Pauza, tero zagrawa w klimka 08.02.08, 14:43
                                                    Jó, kedajś godali, jek chcieli coby szurek dał spokój: "a idźta groć w klipa za
                                                    stodoła"...
                                                  • rita100 Re:Pauza, tero zagrawa w klimka 08.02.08, 21:00
                                                    Prowda, bo w klimke gra sie na dworze, abo za stodoło, abo w polu.

                                                    "Gra polega na tym, iż jeden zawodnik wybija większym kijem ten mały (tzw.
                                                    "klipę") z koła jak najdalej, a inni zawodnicy próbują złapać klipę lub odkopnąć
                                                    w kierunku koła. Następnie zawodnik, który klipę złapał lub odkopnął stara się
                                                    wrzucić klipę do koła. Osoba w kole próbuje do tego nie dopuścić. Jeżeli klipa
                                                    nie wpadła do koła, osoba broniąca ma prawo do trzykrotnego odbicia klipy
                                                    uderzając ją w zaostrzone końce i wybijając, kiedy podskoczyła do góry.
                                                    Następnie osoba w kole liczy liczbę kroków od klipy do koła. To są jej punkty.
                                                    Kto wrzucił klipę do koła, zajmuje miejsce wybijającego. Wygrywa ten, kto jako
                                                    pierwszy zdobędzie określoną liczbę punktów."
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Klipa_(gra)
                                                  • rita100 Re:.....Pódziwa kónopki rwać..... 08.02.08, 22:27
                                                    .....Pódziwa kónopki rwać.....

                                                    Pódziewa kónopi rwać
                                                    małe snopki wiunzać.
                                                    Hej, nas, mało nas,
                                                    pódź ty, panno, do nas.
                                                  • rita100 Re:......Kiele zimny wody....... 08.02.08, 22:28
                                                    ......Kiele zimny wody.......

                                                    Kiele zimny wody
                                                    zbzieramy jagody.
                                                    Nie boim sie zilka
                                                    bo je nas tu kilka.
                                                  • rita100 Re:.....Genś, genś na stawku płiwała.... 08.02.08, 22:29
                                                    .....Genś, genś na stawku płiwała....

                                                    Genś, genś na stawku płiwała
                                                    cerwone łapki mniała,
                                                    gynś, gynś, gynś.
                                                  • rita100 Re:....Miszko, miszko, prandko zmikaj...... 09.02.08, 21:23
                                                    ....Miszko, miszko, prandko zmikaj......

                                                    Miszko, miszko, prandko zmykaj
                                                    i przed kotkam w strón uciykaj.
                                                    Bróń sia, bróń, bróń sia bróń,
                                                    i przed kotkam zawsze stróń.

                                                    Nie słuchała miszka mamy,
                                                    pokryjomu wiszła z jamy.
                                                    Chciało ji sia słoninki
                                                    a tero mosz smutne minki.
                                                    Hopla, la la, hopla hopla
                                                    hopla la la.

                                                    Bo kotek filutek chce cie fitać
                                                    i pazurkami chce cie podrapać.
                                                  • rita100 Re:....W stodole miszka........ 10.02.08, 18:10
                                                    ....W stodole miszka........

                                                    W stodole miszka, w stodole
                                                    wiglunda dziurkó na pole.
                                                    A ti miszko, schowaj sia
                                                    bo na cie patrzi kot bury.
                                                    A jek łón ciebzie sfyci
                                                    to ci skórke łobdrapie.

                                                    "Abo pozre wszistko, jedno tam".

                                                    W stosole miszka, w stodole
                                                    wiglunda dziurkó na pole.
                                                    Uciekoj miszko do dory
                                                    by cie nie ficiuł kot bury.
                                                    Bo jek cie złapsie kot bury
                                                    to cie łobedrze ze skóry.
                                                    A jek łobedrze ze skóry
                                                    bandzie sia cieszył kot bury.
                                                  • rita100 Re:.....A byłać tu moja myskia...... 11.02.08, 21:33
                                                    .....A byłać tu moja myskia......

                                                    A była-ć tu moja myskia w kole, w kole
                                                    uciekła dureckó na pole, na pole.
                                                    Aj wuj, mysko, do dury
                                                    bo cie góni kot bury
                                                    bo cie góni kot bury.

                                                    Oj, zeby był tyn kotek łowliwy, łowliwy
                                                    dawno by tó myszeczke ułowił, ułowił.
                                                    Ale tyn kot zgniły
                                                    nie ułowi zwierżyny
                                                    nie ułowi zwierżyny.
                                                    Łów kotku, łów dobre
                                                    co ułowisz, to sobzie
                                                    co ułowisz, to sobzie
                                                  • rita100 Re:....Do dury miska....... 11.02.08, 21:34
                                                    ....Do dury miska.......

                                                    Do dury, miska, do dury
                                                    kotek cie góni, kot bury, kot bury.
                                                    Leniwyś, kotku, leniwy, leniwy,
                                                    nie zarobiułeś zwierzyny.
                                                  • rita100 Re:........Ptaszek............ 14.02.08, 22:09
                                                    ........Ptaszek............
                                                    Po kożdej psieśniczce powtarza się:
                                                    "Ty ptasecku dobrze wies"

                                                    Kawalyrze spod Krakowa
                                                    ucesana u cie głowa.
                                                    Ocy modre, twarz wesoła
                                                    do kochania serce woła
                                                    do kochania serce woła

                                                    Ty, ptasecku dobrze wies,
                                                    kogoj kochasz, tego bierz.

                                                    Kawalerska mina
                                                    do góry cupryna
                                                    dewizka przy boku
                                                    a zygarka ni ma.

                                                    Ty, ptasecku dobrze wies,
                                                    kogoj kochasz, tego bierz.

                                                    Trzewicek zółty
                                                    pończoszka bziała
                                                    zobaczcie panowie
                                                    jaka ja wspaniała

                                                    Ty, ptasecku dobrze wies,
                                                    kogoj kochasz, tego bierz.

                                                    Pod mojym okiynkym
                                                    trawka sie zielyni
                                                    a ja u swej mamy
                                                    tylkoj do jesieni.

                                                    Ty, ptasecku dobrze wies,
                                                    kogoj kochasz, tego bierz.

                                                    Pod mojym okienkym
                                                    trawke sie zzyna
                                                    a ja u swej mamy
                                                    tylkoj do Marcina.

                                                    Ty, ptasecku dobrze wies,
                                                    kogoj kochasz, tego bzierz.
                                                  • rita100 Re:....Skund to idziesz ?...... 15.02.08, 20:26
                                                    ....Skund to idziesz ?......
                                                    Zabazia we dwa:

                                                    - Skund to idziesz ?
                                                    - Z grochowina.
                                                    - A gdzie idziesz ?
                                                    - Do Olsztyna.
                                                    - Jek sia zowisz ?
                                                    - Jan.
                                                    - Masz tabaczki ?
                                                    - Mam.
                                                    - Wiprawimy bal ?
                                                    - A jeki ?
                                                    - Zażyjem tabaki !

                                                    "I tak parobki tutaj, tak zawdy do siebie, mówili tutaj".
                                                  • rita100 Re:Dialogi tero bandó 16.02.08, 20:04
                                                    Je taki fejnisty dialog, zapodał jygo Otton Baczewski z Gryźlin.
                                                    Posłuchajta
                                                    Spsiewa kobzieta, a Jasiuleczek łodpoziada.
                                                    Czy ta kobzieta buła bziałko Jasileczka to ni ziam, może ?
                                                  • rita100 Re:Jasiu, Jasiulenku gdzie ty...... 16.02.08, 20:06
                                                    1.
                                                    - Jasiu, Jasiulenku gdzie ty pojedziesz ?
                                                    - Co tobzie do tygo ?
                                                    - To-ć miłosć weźnie, a ty mi nie pwziesz.
                                                    - No do lasu !
                                                    2.
                                                    - Jaśku, Jasiulenku ja z tobo pojade.
                                                    - Jo, ciebzia nie brukuje !
                                                    - To-ć cie mniłość weźnie, a ty mnie weźniesz.
                                                    - To jadź, ale koniowi na łogon łusiunjdziesz.
                                                    3.
                                                    - Jaśku, Jasiuleńku, co ty tam bandziesz robziuł ?
                                                    - Co tobzie do tygo ?
                                                    - To-ć miłosć weźnie, a ty mi nie pwziesz.
                                                    - No, jepka bande trzunść !
                                                    4.
                                                    - Jaśku, Jasiulenku, jo ci pomoge zbzierać.
                                                    - Jo ciebzia nie brukuje !
                                                    - To-ć mniłość weźnie, a ty mi bandziesz kazał.
                                                    - To zbzieraj, ale żadnego nie pożryj !
                                                    5.
                                                    - Jaśku, Jasiulenku, ja jedno zjem ?
                                                    - Jo ci nie każę.
                                                    - To-ć mniłość weźnie, a ty mi bandziesz kazał.
                                                    - To pożryj, ale to robocze !
                                                    6.
                                                    - Jaśku, Jasulenku, jo ci cosik uwarze ?
                                                    - Jo ciebzie nie brukuje.
                                                    - To-ć mniłość weźnie, a ty mi bandziesz kazał.
                                                    - To uwarz, ale pazury umyj !
                                                    7.
                                                    - Jaśku, Jasiulenku, jo bande z tobo jadła ?
                                                    - Jo ciebzie nie brukuje.
                                                    - To-ć mniłość weźnie, a ty mi bandziesz kazał.
                                                    - To żryj, ale nie zesmarć sie !
                                                    8.
                                                    - Jaśku, Jasiulenku, jo ci wyrko pościele ?
                                                    - Jo ciebzie nie brukuje.
                                                    - To-ć mniłość weźnie, a ty mi każesz.
                                                    - To posciel, byle dobrze.
                                                    9.
                                                    - Jaśku, Jasiulenku, jo z tobo sia układe.
                                                    - Jo ciebzie nie brukuje.
                                                    - To-ć mniłość weźnie, a ty mi bandziesz kazał.
                                                    - To uwol sia, ale w nogi !
                                                    10.
                                                    - Jaśku, Jasiulenku, jo cia pocałuje.
                                                    - Jo ciebzie nie brukuje.
                                                    - To-ć mniłość weźnie, a ty mi bandziesz kazał.
                                                    - To pocałuj, ale w d...
                                                  • rita100 Re:Taki dialog woma zapodam 17.02.08, 16:06
                                                    Zitojta Warnijoki. Am z Mazur Luiza Żabka, boczycie ?
                                                    Taki dialog woma zapodam, eszcze łod mojyj ómy am pamnienatła. To je psieśniczka.
                                                  • rita100 Re:A boczysz-że, mój Jasieczku 17.02.08, 16:07
                                                    A boczysz-że, mój Jasieczku
                                                    coś ni łobziecowoł,
                                                    kedy zy mnó w stodółecce
                                                    na sionku nocowoł ?

                                                    - Boś chciała tygo, szelmo małpo !
                                                    Wesołowski, grajcie !
                                                    A wy, dziewczaki, tańcujta - brum brum brum
                                                    la la la la la la la la
                                                  • rita100 Re:Cóz jo teroz pocne 17.02.08, 16:08
                                                    Cóz jo teroz pocne
                                                    z tym wisokem brżuskiym,
                                                    juz ci jo go nie podpasze
                                                    jedwabnym fartyskiym.

                                                    - Mosz kształty, sposób, nadsztukuj go sobzie !
                                                    Wesołowski, grajcie !
                                                    A wy, dziewczaki, tańcujta - brum brum brum
                                                    la la la la la la la la
                                                  • rita100 Re:Cóz ni teroz powziy 17.02.08, 16:09
                                                    Cóz ni teroz powziy
                                                    ta moja rodzina
                                                    kiedy bandzie małi chłopsiec
                                                    lub mało dziwc-ina ?

                                                    - Kijem dostaniesz, szelmo, małpo!
                                                    Brak ci tygo!
                                                    Wesołowski, grajcie !
                                                    Niech łóna słucho !
                                                    Rady la la haj la la
                                                    la la la la la la la la
                                                  • rita100 Re: 18.02.08, 20:09
                                                    Tero jinszy dialog bandzie
                                                  • rita100 Re:1.Rozmowa skrzypiec z basami 18.02.08, 20:11
                                                    Zapodała Charlotta Ludorf
                                                    "No, to tyn bas, to zawsze mówił":

                                                    Juz my tutaj łod niedzieli
                                                    jeszczym diobła nie wzidzieli.

                                                    "A łón tedy mówił:"

                                                    Buł tu diabuł
                                                    buł diobuł !

                                                    "A skrzypce to mówzili:"

                                                    Juz my tutaj łod niedzieli
                                                    jeszczem diobła nie wzidzieli.

                                                    "A łón mówi:"

                                                    Buł tu diobuł
                                                    buł, buł, buł !
                                                  • rita100 Re:2.Rozmowa skrzypiec z basami 19.02.08, 20:58
                                                    Marcin Kowalczyk z Skarzyn tako wersje podaje:
                                                    "To tyn jedyn grał na skrzipcach":

                                                    Byńdziym jedli, byńdziym psili
                                                    byńdziym uzywali !

                                                    "A tyn na, buł taki bas":

                                                    Jak Bóg do, jak Bog do.

                                                    "A tyn zaś":

                                                    Ni my jedli, ni my psili,
                                                    ni my uzywali.
                                                    Mówziuł jo, mówziuł jo !

                                                    "To tak sobzie te muzykanci tak, Jo."
                                                  • rita100 Re:3.Rozmowa skrzypiec z basami 20.02.08, 21:38
                                                    Tero August Druba z Mazur zaspsiewo taki dialog na skrzipki.

                                                    "I jednygo, pewnego casu, to do Gond (Grądy koło Orzysza) byli zaproszyni, nie ?
                                                    No, wijezdzajó i tak rozmyślajó niywesoło, jek tyz to beńdzie, jek i co ?
                                                    Benjo psiyrse skrzipce zanuciuł, no, psierse skrzipce:

                                                    Bydziem jedli, bydziem psili
                                                    bydziem jedli, bydziem psili !

                                                    drugie skrzypce:

                                                    Bydziem uzywali, bydziem uzywali
                                                    bydziem uzywali !

                                                    No, z powrotu jek jadó, rozmajicie jym trafiło, tedy psierse skrzipce grajó:

                                                    Ni my jedli, ni my psili
                                                    ni my jedli, ni my psili !

                                                    drugie skrzipce:

                                                    Ni my uzywali.

                                                    A Kuberkia na basie:

                                                    Nie mówił jo, nie mówił jo
                                                    nie mówił jo ?

                                                    Tak sie śmieli".
                                                  • rita100 Re:4.Rozmowa skrzypiec z basami 21.02.08, 21:33
                                                    A Henryka Rogalska z Kaminki tak łoto śpsiewa:

                                                    "Skrzypki i bas jechały wesoło na wesele. Skrzypki grali wesoło:

                                                    Byndzim jedli, byndzim psili
                                                    byndzim uzywali !

                                                    A ten bas mówił:
                                                    Jek Bóg do, jek Bóg do !

                                                    Tero jechali od wesela z powrotym. Teraz mówio te skrzypki:

                                                    Ni my jedli, ni my psili
                                                    ni my uzywali !

                                                    A ten bas mówił:

                                                    A nie mówił jo, a nie mówił jo !
                                                  • rita100 Re:I to tyla 22.02.08, 21:03
                                                    cosma noleźli z tańców i zabaw. Tero mogo dzieciuki sia fejniście zabaziać po
                                                    warnijsku.
                                                  • rita100 Re:Chodzi lisek koło drogi.. 29.07.08, 21:52
                                                    Jest tak gra mazurska, w której wzywa się krasnoludka. Podobna jest do znanej
                                                    gry w pytkę (W Polsce ta dziecięca zabawa znana jest jako "Chodzi lisek koło
                                                    drogi.."). Szurek z kańczugiem goni jinsze dzieciuki i łón je tam krasnoludkiem
                                                    abo podziomkiem, bo na Mazurach krasnolutki to barzo dokuczliwe stworki, które
                                                    grasujo w ludzkim bełku i brok je przegonić precz. Stón może być i taka zabazia.
                                                    (Wierzenia mazurskie - Toeppen)
                                                  • rita100 Re:wyliczanki 29.07.08, 21:55
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=55694408&a=55694408
                                                  • rita100 Re:Fejniste zabawy no dzieciukówi 24.06.09, 21:41
                                                    Jo sia bawziuła na dworze w to zabawe, w nidziółeczke z całó familijo i jek
                                                    śniesznie buła, a dzieciuk takie zziajane. Tero tlo godajo, akedy ciocia
                                                    przyjedzie ?
                                                    Musza se calość przybaczyć tyj zabawy


                                                    - Gunski, gunski do domu !
                                                    - Boiwa sia
                                                    - Czygo ?
                                                    - Zilka złego !
                                                    - A dzie je zilk ?
                                                    - Za góro !
                                                    - A jekie ma łocy ?
                                                    - Jek wangielki w nocy !
                                                    - A jekie ma usy ?
                                                    - Jek dwa łobrusy !
                                                    - A jekie ma nogi ?
                                                    - Jek batogi !
                                                    - A jekie ma zamby ?
                                                    - Jek damby !
                                                    - A jeki ma nos ?
                                                    - Jek duzy kos !
                                                    - Gunski, gunski do domu ! Wartko, chibko, prandko !
                                                    I gunski leciałi do matuli do domu, a zilk je wtencas fitał i do grómady ciskał,
                                                    aze wszistkie wyficiuł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka