ula-00
14.09.10, 22:49
Witam
Chciałam ostrzec innych "wierzących" (tak jak ja do pewnego czasu) w medycynę niekonwencjonalną. Nie wierzcie w zioła i bioenergoterapię którą ta Pani stosuje, dla mnie jest ona zwykłą oszustką. Bliska mi osoba leczyła się u Pani doktor przez ponad 2 lata i stosowała "ziółka", skończyło się na poważnej operacji (być może nie tylko jednej) choć Pani doktor zapewniała że nic złego się nie dzieję i dalej ciągła kasę (całkiem niezłą).
Dodam że nie jestem przeciwniczką medycyny naturalnej sama wiele razy stosowałam "babcine" sposoby na różne dolegliwości.
Skwituję ta tak: idąc na wizytę do tej Pani diagnozy mogą być następujące:
1. opisane dolegliwości spowodowane są alergią (no bo to modne) - leczenie - ziółka i tabletki (coś a'la witaminki)
2. lub też na tle nerwowym, stres itp (któż ich dzisiaj nie ma?) - leczenie jak wyżej.
Tak więc trafić zawsze można. Jeśli już chce ktoś korzystać niech korzysta, ale niech też zrobi normalne badania jeżeli ma jakieś dolegliwości, jak wyjdą ok to można "leczyć się" tymi mieszankami ziółek.
Pozdrawiam