madziaaaa 29.01.07, 10:52 Znosicie je z godnościa? Potraficie się przyznać do porażki? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anik801 Re: A jak jest z porażkami? 29.01.07, 10:56 Dawno mnie żadna nie spotkała-na szczęście!W sumie nawet nie mogę sobie jakiejś większej przypomnieć.Wszyscy twierdzą,że trudno mnie wyprowadzić z równowagi,mam raczej optymistyczne nastawienie do życia.Więc chyba porażkę zniosłabym z godnością. Odpowiedz Link
bj32 Re: A jak jest z porażkami? 29.01.07, 11:25 Potrafię, choć nie do każdej i nie przed każdym. Są tacy ludzie, którzy nawet jeśli mi udowodnią porażkę to wykorzystując całą dostępną mi sofistykę i tak wykręcę kota ogonem i udowodnię im, że się mylą. Zawzięta ze mnie zaraza. Ale generalnie nie mam problemu z przyznaniem się do błędu. Wszak człowiek omylnym jest Odpowiedz Link
keneth82 Re: A jak jest z porażkami? 29.01.07, 15:47 Ja nauczyłem się przegrywać i ponosić porażki dzięki sportowi bo niekiedy musiałem jej doswiadczać ale na początku było ciężko oj bardzo cieżko pogodzić się z porażką. Teraz nie ma większego problemu z przegrywaniem chociaż czasami nie moge pogodzic się z porażką chyba jak każdy. Odpowiedz Link
keneth82 Re: O, Keneth! 29.01.07, 16:04 Ja cały czas jestem tylko poprostu nic nie pisze bo coś mi się zacieło i nigdy nie wiem co napisać a poza tym nie mam już tyle czasu co wcześniej a szkoda. Odpowiedz Link
zona_mi Re: O, Keneth! 29.01.07, 17:05 No właśnie, szkoda. Przydawał się nam tu męski punkt widzenia. A co u Agi? Też jakoś zanikła. Odpowiedz Link
gusia210 Re: A jak jest z porażkami? 29.01.07, 20:04 podchodzę do życia bardzo na luzie i jak mi się coś nie udaje to po prostu mówię Ok i tyle.Ale z drugiej strony jestem z tych których ciężko przekonać że białe jest białe jeśli sama sobie wmówię że jest czarne. Odpowiedz Link
endzi11 Re: A jak jest z porażkami? 29.01.07, 22:02 Staram sie znosic z godnością i mysle że potrafie sie przyznac do porażki. Odpowiedz Link
edelka Re: A jak jest z porażkami? 31.01.07, 11:17 wydaje mi się, że raczej nie odniosłam jeszcze porazki. Jestem jedynie niepocieszona, że nie mogę się uporac z jedną sprawą, ale może niedługo będzie juz lepiej... Odpowiedz Link