biala27 Re: Wąż dusiciel 22.02.07, 08:07 frrancuzeczka napisała: > LOL > :D no - ja wprawdzie tylko fragment wczoraj widziałam ale powaliło mnie.. inwencja twórcza scenarzytów nie zna granic ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamuszon Re: Wąż dusiciel 23.02.07, 12:21 hehe, ale za szybko się wydało kto wypuścił bestię z klatki (ponoć tylko po to, żeby nastraszyć Klarka) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka Re: Wąż dusiciel 23.02.07, 14:30 Niesamowite! lepsze niż Mejsi zabita przez żyrandol! Z drugiej strony czy kiedykolwiek scenarzyści zadali sobie trud obejrzenia tego co napłodzili? Ciagle mam wrazenie, ze nie. A zauważył ktoś, że wąż dusiciel duszący Klarka był plastikowy i sztywny? Ubawiłam sie przednio! Odpowiedz Link Zgłoś
marchefkaa Re: Wąż dusiciel 23.02.07, 17:16 Ojej - przegapiłam TAKIE odcinki :-( Chyba poniedziałkową powtórkę sobie nagram... Odpowiedz Link Zgłoś
frrancuzeczka Re: Wąż dusiciel 24.02.07, 16:42 Moda serial w którym kluczową rolę odgrywają retrospekcje bohaterów. Obstawiam, że wąż może mieć taką retrospekcje odnośnie Klarka :D Odpowiedz Link Zgłoś
mamuszon Klarkuś coś zdumiewająco szybko 03.03.07, 12:34 wraca do zdrowia.. czy on przypadkiem nie miał robionej tracheotomii? jeśli tak - nie minęły 2 tygodnie i gada tak płynnie jakby w ogóle nie chorował.. pewnie za kolejne 2 sparaliżowany Garisson zacznie skakać na bungee :D Odpowiedz Link Zgłoś
natalika01 Re: Klarkuś coś zdumiewająco szybko 15.03.07, 17:28 ten wątek był boski !!;d i jak tu nie kochac mody na sukces?? Odpowiedz Link Zgłoś
marchefkaa Re: Klarkuś coś zdumiewająco szybko 25.03.07, 10:31 No cóż ;-) A pamiętasz, jak Tejlor w pożarze milion odcinków temu miała najbardziej przyjarany i owinięty ten polik, na którym leżała na podłodze i ni diabła nie mogła go nawet osmalić? I zregenerowała się bez blizneńki jednej na gładkim licu chyba w ciągu 4 odcinków, które akurat wtedy przegapiłam [podczas gdy normalnie postaci nie są w stanie wypowiedzieć pełnej kwestii przez min. 2 odcinki]. Stefa śmiga po wylewie, Tejlor nie ma blizn, Bruk po bliskim spotkaniu z reflektorem nawet guza nie ma, Morgan spada i niczego sobie nie łamie, nieboszcztki zmartwychwstają: Cuda, normalnie! Alleluja! Odpowiedz Link Zgłoś