Gość: ballest
IP: *.dip.t-dialin.net
08.01.04, 17:01
Niemieckie Koleje (Deutsche Bahn AG ) walcza z korupcja
Znawcy sa zdania, ze w Niemczech opieszale zwalcza sie korupcje. Po prostu
brak swiadomosci - uwazaja eksperci - ze kryminalne machinacje w polityce,
gospodarce i administracji nie tylko szkodza uczciwym ludziom, ale - na
dluzsza mete - moga stac sie przyczyna utraty wiary w demokracje. Byc moze
jednak cos sie zmieni, kiedy inni pójda za przykladem Niemieckich Kolei.
Deutsche Bahn AG wypracowala wlasny program antykorupcyjny.
Z Deutsche Bahn AG mozna robic swietne interesy. W koncu kolej inwestuje
rocznie 5 miliardów euro w infrastrukture. Nie dziwi, ze apetyt na zlecenia
rosnie. A do jakiego stopnia, wie o tym Klaus Kunze, od kwietnia ubieglego
roku szef kolejowej komórki antykorupcyjnej. Zna on wielu - jak chocby "Pana
Trzy Procent".
"Pan Trzy Procent", mieszkajacy w Halle, dopisywal do kazdego zlecenia 3
procent, które zwracal do jego kieszeni zleceniobiorca. A poza tym, kiedy
tylko pojawial sie on na placu budowy, szampan musial miec temperature osmiu
stopni - inaczej "Pan Trzy Procent" tracil humor..." - relacjonuje Klaus
Kunze
Dzentelmenom tego pokroju Kunze - nota bene byly prokurator - chce wlasnie
popsuc humor. Dlatego tez zarzad kolei utworzyl punkty dla informatorów. A
kiedy okaze sie, ze informacje to cos wiecej niz plotki, Kunze przystepuje
do akcji: "... Wystarczy udokumentowane podejrzenie. Nie czekamy na
prawomocny wyrok. Kierujemy sie nastepujacym rozumowaniem: jesli dowody
wystarczaja prokuratorowi na nakaz aresztowania, to powinno nam wystarczyc
dla wykluczenia wspólpracy z dana firma. Oczywiscie musimy miec dowody w
reku"
Firmy, otrzymujace zlecenia kolejowe, podpisuja klauzule, wykluczajace sam
pomysl lapówek czy ukladów, szkodzacym trzecim. A jesli mimo to ktos pójdzie
na ryzyko, ten trafia na czarna liste, mówi Kunze: "Wtedy mamy mozliwosc
wymierzenia kary w wysokosci 10 procent wartosci zlecenia, nie mniej jednak
niz 5 tysiecy euro. To umozliwia nam natychmiastowe wypowiedzenie i co
najmniej roczna karencje we wspólpracy..."
To jasne: nieuczciwosc ma krótkie nogi. Ale Klaus Kunze zwraca uwage na
fakt, ze czarne owce nie na zawsze wykluczone sa od kolejowych zlecen. Kto
obiecuje poprawe i potrafi wykazac wole takiego postepowania, to - po pewnym
czasie - moze wrócic do lask: "Program antykorupcyjny ma zachecic
inwestorów. I poprawic opinie o kolei. Oczywiscie ma za cel stworzenie
pozadanej kultury firmy" - wyjasnia.
Do tego obrazu nie pasuje 300 toczacych sie aktualnie postepowan o korupcje
na kolei tylko w tym roku. Niektóre z nich nie wyjda poza Deutsche Bahn AG -
inne znajda epilog w sadzie