Dodaj do ulubionych

Weekend czyli łyk na end

23.01.04, 19:07
Już jest w ogródku, już wita się z gąską,
koniec tygodnia z Brackim w ręku,
mmmniammm.....
Obserwuj wątek
    • teschiner Re: Weekend czyli łyk na end 23.01.04, 19:30
      no, ja tez do ogrodka zaraz zmykam,
      cieplo sie tylko opatulic trzeba zewnetrznie no i cos do wewnetrznej rozgrzewki.
      zimne piwo - rozgrzewka???
      to nie pasule ale sprobujemy
      T.
      P.S. rozbija mnie dwuznacznosc gaski w tym cytacie!

    • teschiner Re: Weekend czyli łyk na end 23.01.04, 21:06
      Nie, nie , zdecydowanie witanie się z gąskami, w ogródkach, o TEJ porze roku to
      nie to!
      Myślę, że o wiele przyjemniej siedzieć sobie po wewnętrznej stronie szyby, i na
      ogródek (jeżęli jest) „spozierać” sobie z podziwem i postępującym rozmarzeniem.
      • albrecht1 Re: Weekend czyli łyk na end 24.01.04, 19:50
        Miłośnikom czynnej rekreacji, polecam walonki filcowe oraz niezawodną wojskową
        czapkę uszankę. Wówczas nie tylko zasnieżony ogródek gąski, lecz nawet
        najbardziej szalony kulig nie jest straszny :-).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka