iinka
17.10.05, 16:14
Witam.
Mam pytanie - o ile w ogóle ktoś zechce odpowiedzieć.
Podobno rozpoczął się 1 rok w moim cyklu /chyba/. Jestem 2 lub 11.
Podobno 1 rok to początek wszystkiego. U mnie jakoś kijowo to idzie.
Wszystko powoli, jak po grudzie, przyjaźnie okazują się być puste, wszystko
się rozpada.
Tak jakby to był koniec, a nie początek.
Czemu tak się dzieje?
Co z tym robić?
Zdrowie marne, energii brak, jak w końcu coś robię, to i tak się nie udaje.
Co jest?