teschiner
27.04.04, 18:49
Witam, jestem, jeszcze
Moja dluga i nagla (zaskakujaca i mnie samego) nieobenosc da sie wytlumaczyc,
lecz jej powody sa zbyt osobiste by wywlekac je publicznie. Przepraszam tych,
ktorych zawiodlem, dziekuje tym, ktorzy pamietali!
Widze, ze ominela mne wielka burza, by przekreslic watpliwosci (ktorych i tak
nigdy nie przekresle - taki los) napisze tylko: „14,9” i „otwarte” ten, kto
pytal to sie domysli.
Wykorzystujac dzisiejsza obecnosc tutaj chce sie z wami wszystkimi pozegnac -
nie ma w tym podtekstow, haczykow, itd (chociaz malo kto uwierzy) po
prostu „do widzenia”, a raczej „zegnam” (choc to drugie brzmi zbyt
melodramatycznie jak na moj gust).
pa!
Wasz (ostatni raz „wirtualny i nieprawdziwy”, ale takze juz strasznie
zmeczony)
T.