Semafor poszedł w górę

IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 09.07.05, 13:55
Panie Senatorze!
Moim zdaniem, prywatnym indywidualnym i osobistym - mam do tego prawo, nie? -
to żaden z nich.Myśle, że błąd tkwi już w założeniu: "Polska będą rządzić
PiS, PuP, KuK i NiP, .Rządzić to może Król,Stalin, inny Pipściński, ale w
społeczeństwie demokratycznym, w dzisiejszym globalnym świecie jest tak:
- moim portfelem rządzi rynek
- moją wolnością prawo, kodeks,sąd - sed lex dura lex. Bo wolność to
uświadomiona koniecznośc - wiem jakich granic nie moge przekraczać, jaki jest
system kar, nagród. Jak na drodze jadąc samochodem.
- a reszta to mój indywidualny wybór.Mogę stać, siedziec albo leżeć.Być wolny
a nawet jeszcze wolniejszy!Być gejem, lesbijką, anarchistą, fanatykiem
religijnym,agnostykiem, itp. ale patrz wyżej, w granicach prawa.
Prezydent to taki gostek , który ma być moją ikonką. Ładnie się prezentować i
reprezentować, ma mi nie przynieść wstydu na salonach, nie smarkać na podłogę
i ładnie wyglądać na tle innych prezydentów w telewizji. Jak ten
hydraulik...No to wiadomo, że osoby niewizyjne, nie powinny kandydować.Stanie
obok Chiraca taki Kaczyński i będę się wstydził.Kupa śmiechu w Europie. Sory,
nie jego wina, ale nie każdy aktor jest Bradem Pitem a potrzebni są też
charakteryczni, jak Kiepski z Waldusiem.Ale Waldus nie zagra amanta z
Tytanica , wie i się nie pcha.
Rząd, posłowie, senatorzy to dla mnie urzędnicy. Jak w moim magistracie
burmistrz, radni, itp.Wraz z fachowcami z różnych dziedzin powinni
kombinować, jak mi tu zrobić lepiej niz mam. Jak zaczną kombinować na boku to
patrz wyżej: sed lex...itd.
Ogólnie to fajnie by było, gdyby zwykły człowieczek zapytany o jakiegoś
premiera, polityka nie wiedziałby o kogo chodzi.
A jak jest? Co wybory każą mi wybierać między syfem a Aids. Nie chce mi sie
iść do urny, ale jak nie pójdę to Polska upadnie - tak mi tłuką w
telewizorze, radyjku i gazecie - no to ze strachu zwlekam się z wyra i
głosuję na jakiegoś gostka, który mi mniej szkody wyrządzi...Czy to nie jest
chore? Mniejsze zło jest cały czas takim samym złem. Lepiej stracić palec,
czy złamać nogę? Osobiście nie mam ochoty nawet na złamanie sobie paznokcia.
Jest tyle ciekawych rzeczy na świecie, książek do przeczytania, zakątków do
zwiedzenia, możliwości zabawy, przeżywania wzlotów i upadków, a Pan i jego
kumple ciągle chcą czegoś ode mnie - mam żyć waszymi wojnami, sporami,
życiorysami, teczkami, itd.itp. Mój rówieśnik we Francji, Anglii, USA
zastanawia się jaka deskę surfingową zabrać na wakacje, czy laseczki na
Karaibach lubią blondynów, a ja mam się zastanawiać, czy ten Cimoszewicz jest
oki? Czy ma menopauzę, bo nie chce ale musi,a potem chce ale bezemnie nie
może, i co będzie jak PiS zapuka mi kolbami nocą do drzwi.
To ma być ta wymarzona wolność i demokracja? Toż to udręka i
dyktatura.Prawdziwe zniewolenie umysłu! Uprawiana przez polityków,oszołomów,
do tego staruchów, którzy doznają już tylko wzwodu na dźwięk słowa "teczka"
i "władza".
Dedykuje Wam reklamę toto-lotka, o gostku, któremu to lottto...
    • Gość: slazak Re: Semafor poszedł w górę IP: *.dyn.optonline.net 09.07.05, 21:46
      Nie moge uwierzyc ze taki tow. Cimoszewicz /a moze to tylko ksywa jak u kwacha/
      zasluzony sekretarz nieboszczki pzpr moze miec poparcie w czlowieku ktory mieni
      sie slazakiem!!!!!Mnie na slazku od dziecka rodzice uczyli nienawisci do komuny
      itych zdrajcow z pzpr.Nikt i nic mnie nie przekona to tych wyrzutkow spolecznych
      !!!!
      • Gość: harc mistrz Re: Semafor poszedł w górę IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.07.05, 22:28
        Włodzimierz Cimoszewicz, dzisiaj, po raz kolejny, pokazał arogancję władzy i
        zarozumialstwo. Poczuł lekkiego cykora przed tą śledczą komisją...
        Niepotrzebnie.
        Bo przecież, nawet spodziewając się dosyć trudnych, a nawet złośliwych pytań
        członków komisji, mógł z DYPLOMATYCZNĄ SIŁA SPOKOJU stawić im czoła, i wyjść z
        tego przesłuchania przed sejmową komisją śledczą, obronną ręką. (!)
        Tak jak np. zrobiła to p. Jolanta Kwaśniewska.
        Nie ma co, nowy idol wyborczy K. Kutza, nie popisał się tym razem.
        Może to mieć w najbliższej przyszłości wyborczej poważne reperkusje,
        przekładające się na popularność. Chyba, że jakoś z tej niepoważnej sprawy
        zgrabnie wybrnie.
        Moim zdaniem, to za zaangażowaniem w kampanie Kutza i innych, a także za
        kuglarskim i efekciarskim kreowaniem kandydatury Cimoszewicza w wyborczej
        kampani prezydenckiej, przeziera ledwo skrywany strach przed... kandydatem PIS-
        u, Lechem Kaczyńskim i JEGO ewentualną PREZYDENTURĄ RP.
        Ta silna kandydatura jest nie do strawienia dla Kutza i wszystkich partii
        wywodzących się z układu Okrągłego Stołu i "grubej kreski".
        A mnie to nie "lottto", kto będzie prezydentem RP!
        Każdy wybór będący wynikiem uczciwych i powszechnych WYBORÓW (o frekwencji
        powyżej 50 %), uznam i uszanuję. - Howgh!
        (HKP)
        ...
        CZUWAJ, POLSKA DEMOKRACJO!!!
        • Gość: ciekawski Harc mistrz jest harcerz? IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 10.07.05, 10:01
          Nie kumasz zagrywki Harc mistrz.
          Cumoszewicz jednym strzałem załatwił kilka pieczeni, czyli żubrów. Mysliwiec
          jest podobno.
          1. Pokazał, że ma jaja, macho ci on jest. To tym co śmiali się , że taki jakiś
          niezdecydowany, raz chce kandydować a raz nie...Kobitkom się spodoba, taki
          męski zawodnik, przystojniak, man...
          2. Ośmieszył komisję. Odarł ją z wszechwładzy, sprowadził Giertychów, itp. do
          parteru.Gostkom szczeny opadły jak im rzucił: - Las czeka, panowie! Czyli na
          drzewo misiowie!Okazało się, że słabi z nich inkwizytorzy, szczególnie Wielki
          Roman, który wzywał straż marszałkowską na...marszałka sejmu.Ha! Ha!
          3. Spolaryzował tę część elektoratu, któremu komisja się nie podoba. Obojętne
          czy są to ludzie z lewa czy z prawa. Bo wielu ludzi w Polsce ma dość tego cyrku.
          4. Zarysował społeczeństwu swoją sylwetkę - Twardy Ostry Zawodnik, Poważny,
          Stanowczy i Silny. Wezmę za pysk tą całą bandę!
          Spora część społeczeństwa tęskni za takim przywódcą - po miękkim Kwaśniaku i
          figlarnym Belce chce Przywódcy Który Zrobi Wreszcie W Tym Kraju Porządek.
          "Może być Hitler, Stalin,czy ten Putin"- cytat, zasłyszany w piwiarni.Kaczor
          też na takich pozuje ale ma słabe warunki fizyczne i oszołomstwo w oczkach.
          Zamiast zaufania budzi strach. A Cimoszewicz wyglada godnie, nawet Schroeder i
          Blair z szacunkiem podaja mu łapke, dobrze wyglada w Brukseli, garniturek
          nienaganny, itp.
          5. Oczywiście uniknął dziwnych i trudnych może dla niego pytań i insynuacji.
          Typu:
          - Czy prawdą jest , że zgwałcił Pan dwoje dzieci, uprawia samogwałt i kradnie
          portfele posłom w sejmie?
          - Nie! Ja protestuję...
          - No to nie mam więcej pytań.
          Ale mogli mu też wyjąc "diabełka" z teczki, jakieś kwity, i co wtedy? Urodził
          się dawno, no to nie wiadomo co tam robił w PRL po cichu.Zanim by się wyplątał
          z podejrzeń, byłoby po wyborach.Macierewicz i Miodowicz mieli coś na niego w
          karmanach, z daleka to było widać!
          6. Stworzył precedens dla innych świadków.Bo teraz "eksperci" rozdzielać będą
          włos na czworo, sześcioro, analizować czy mógł tak zrobic, wypowie się cała
          banda prawników, "badaczy" konstytucji, itd. Praktycznie to juz jest koniec tej
          komisji.Następny świadek powoła się na jego casus. Jolanta na pewno.
          7. Załatwił sobie darmową kampanię w mediach. Teraz strach będzie otworzyć
          lodówkę - wszędzie Cimoszewicz!I to on pismakom i fotografom dyktować będzie
          jak go mają pokazać!Będą mu wisieć na ustach, żeby dał głos. I powie im wtedy
          co chce, a nie co musi.
          Cwana szkapa z tego Cimoszki...Może mu to Urban wymyślił?
          A jak chcesz iść głosować- to idź. Jesteś wolny. Idziesz w lewo, w prawo,
          prosto. Na piwo albo do agencji albo do koscioła.
          Możesz nawet pójść do urny na golasa - "Fakt" Cię pokaże na pierwszej stronie!
          Może nawet zachodnie stacje tivi, u nas TVN, bo reszta jest purytańska. Za
          darmo sprzedaję Ci ten pomysł, bo Cie lubię!
          • peterp Nie poraz pierwszy 10.07.05, 12:48
            poprzewracało się naszemu senatorowi w głowie, a to parada pedałów, a to
            komuchowy komitet wyborczy. Amnezja czy co ?
            I pomyśleć ,że głosowałem na Pana. Ostań się senatorze w tej "warsiawce" i
            działaj sobie jak czerwona fanka powieje. Wstyd ! Chyba biżej Panu do
            Czerwonego Zagłębia niż do Śląskiej Ziemi.
    • Gość: Jerzy Szaflik Re: Semafor poszedł w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 18:42
      A jo godom: panie Kutz mocie recht. Jak PO i Pis zrobiom tyn nastympny rzond,
      to lepij by bolo jakby we palacu prezydynta siedziol nie drugi Kacor ino
      Cimoszewic.Ludzie gupie nie som ( trocha sie boja o goroli) i jak wygro we
      parlamentarnych wyborach prawica, to we prezydenckich mo szansa Cimoszewitz. I
      tak by bolo naojlepij, dlo tzw. balansu.
    • Gość: uczen Re: Semafor poszedł w górę IP: *.dyn.optonline.net 10.07.05, 20:50
      Wyszlo z Kutza kawal buca!!!
      • Gość: ciekawski Głupki małoletnie jesteście IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 11.07.05, 08:53
        Sory ale te wasze inwektywy pod adresem p. Kutza to durnota! Po pierwsze ma on
        prawo do wyrażenia swojego zdania. Jesli się z nim nie zgadzasz , to napisz
        dlaczego a nie obrzucaj go prymitywnymi epitetami!
        No a poza tym popatrz na siebie.Co ty widziałeś w życiu? Co zrobiłeś? Co ty
        wiesz? Na razie postawiłeś parę klocków i przepusciłeś przez organizm kilka
        bronxów.I góra trzy panienki...
        Kutz to gostek który wejdzie do historii! Można się z nim nie zgadzać, z jego
        widzeniem Śląska, z poglądami politycznymi ale powinno traktować z szacunkiem i
        uwagą.Wie co mówi i może to uzasadnić? A ty?
        Szkoda czasu dla ciebie jołopie...

      • Gość: Jerzy Szaflik Uczen - do szkoly IP: *.coig.pl 11.07.05, 09:55
        podciepie, bo na razie to widac, zes na baja lazil,nie na lekcje.
        • linke1 Re: Uczen - do szkoly 14.07.05, 02:37
          Gość portalu: Jerzy Szaflik napisał(a):

          > podciepie, bo na razie to widac, zes na baja lazil,nie na lekcje.
          ====
          Widzisz coś narobił, synek się wylękoł i już nie odpowiada.


          • Gość: uczen Re: Uczen - do szkoly IP: *.dyn.optonline.net 14.07.05, 03:29
            Komunisci zdewastowali Slask jak nikt w jego historii !!! dlatego promowanie
            komucha tutaj wkurza maksymalnie!!!dlatego nie ma dla mnie usprawiedliwienia
            dla p .Kutza .Uwazam jego dywagacje za prowokacje!!! zeby zaisniec!!!
            • roro68 Re: Uczen - do szkoly 14.07.05, 06:24
              Brawo uczeń! Zgadzam sie z Tobą w stu procentach a hasło "Wyszedl z Kutza kawał
              buca" bardzo mi się podoba;-)
              Niestety głosowałem na tego starego piernika, któremu sie co parę lat przewraca
              we łbie. Może on sam już nie kuma, co plecie? Taka Kutzowa marskość mózgu.
              Myślę jednak, że on dobrze wie, co robi. Senator z niego taki, jak z koziej
              dupy trąba - u wyborców ma przechlapane. W partie formalnie się (JUŻ!
              przypominam, że Kutz był partyjny) nie bawi, więc nie ma co liczyć na partyjne
              wsparcie. W takim razie na starość zostały mu dwie możliwości: albo wszyscy o
              nim powoli zapomną albo jeszcze znajdzie jakąś ścieżynkę do żłoba.
              Szuka i znajduje - zaplecze pałacu prezydenckiego! Tu go jeszcze nie było, tu
              jeszcze nie zdążył napierdzieć, więc może go wpuszczą? Jakiś pełnomocnik
              prezydenta RP od kultury albo doradca ds. mniejszości (tu wstaw odpowiednie)?
              Dopiero teraz widzę jasno i wyraźnie, jaki prosty taktyczny mechanizm napędza
              polityczny życiorys pana Kazia: siedzieć okrakiem na barykadzie, wznosić hasła
              o bezstronności, tu napluć, tam się wyrzygać, tu pokazać wała, cały czas psocić
              byle w centrum uwagi. A jak łamie się, jak pryska równowaga walczących stron i
              barykada, na której Kutz wspiera dupsko, zaczyna się niebezpiecznie chwiać, to -
              siup! - zeskakuje Kutz z wierzchołka na jedną ze stron. Ale tylko na tę
              stronę, która ma akurat ewidentnie duże szanse na wygraną! Do drugiej wystawia
              Kutz swoją nieogoloną facjatę i gra na nosie. Dzięki temu zawsze może on
              utrzymywać, że "idzie pod prąd", podczas gdy w rzeczywistości, jak każde g...,
              płynie on z prądem. Tyle że nie po prostu z głównym prądem, ale inteligentniej,
              bo meandrując. Dzięki temu zawsze Kutz ma trochę czasu i placu, żeby
              przewidzieć, którędy ściek popłynie. Pospolite gówna roztrzaskują się na
              pierwszej linii a pan Kaziu przylepiony do wodorostów czeka i w wir puszcza się
              dopiero wtedy, gdy rzeczka zmierza już równo do celu;-)
              Uciekł Kutz za młodu do Goroli, bo mu Śląsk śmierdział w latach powojennych.
              Gdy tylko Gierek wzbierał w siłę, skumał Kutz, co trzeba, i zrobił swoje
              śląskie arcydzieła kreując się na piewcę Regionu. Gdy Gierek trząsł się w
              posadach, napiętnował Kutz Gierka i poleciał do Solidarności, i tu oczywiście
              płacąc trybut w postaci Kromki chleba. Do SLD się nie przylepił bo na lat parę
              przygarnęli go rozważni i wolni unici. Kiedy baza zaczęła murszeć, zaczął Kutz
              nerwowo rozglądać się na niszowych ekstremach: a to ze śląskim narodem, a to z
              gejami (czytaj lewakami) pod rękę. Kiedy już stało się jasne, że prezydentem
              zostanie Cimoszewicz albo Kaczor, przylgnąć może Kutz tylko do Cimoszewicza, bo
              na prawicy nie ma czego szukać.
              • Gość: ciekawski roro bój się Boga! IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 14.07.05, 11:49
                ...tyle jadu w Tobie...Uważaj żeby się nie ugryźć w rękę...
                Oceniasz Kutza po swojemu, czyli koniunkturalnie.A wszystko na świecie jest
                relatywne.Co złe wczoraj dzis dobre i vice versa. Ludzie są dla Ciebie prości
                jak budowa cepa - biali albo czarni.Lewica albo prawica.A u nas nie ma takiego
                podziału - wszyscy lewicują ale o tym czasem nie wiedzą. Ale tego i tak nie
                kumasz - za mało jeszcze widziałeś i przeżyłeś.Pogadamy za kilkadziesiąt lat.
                Człowiek ewoluuje, zmienia się przez całe zycie, zależnie od doświadczeń.W
                młodości podkłada bomby a potem staje gorliwym stróżem porządku. Goli gorzołę a
                potem jest neofitą z AA. Kutz jest artystą a oni sa najbardziej porąbani,
                himeryczni, histeryczni i nadwrażliwi.W polityce,w grach, roszadach, rebusach
                raczej się nie sprawdzają - ale tworzą fajny folklor.Mógłby spoko odcinać
                kupony, udawać Wajdę, a jak małolat robi zadymę w polityce. Chyba "młodszy"
                jest od Ciebie?
                Generalne świat pchaja do przodu szaleńcy i desperaci.
                K.Kutz nie musi walczyć o miskę, sławę i zaszczyty. To ma "pełną szafę", a jak
                sam wiesz, człowiek może usiedzieć tylko na jednym krześle i jechać tylko
                jednym autkiem, nawet jak ma w garazu 20 bryczek. Wyobraź sobie, że masz harem
                i 100 pięknych lasek...Porażka, nie...
                Ale jest On moim zdaniem jest szczery i odważny, że głosno popiera gostka,
                który kojarzy sie z czerwienią, bo w środku on i tak jest biały, też
                ewoluował.Bo dlaczego nie Cimoszewicz? Bo był w PZPR? Papież Benedykt był w
                hitlerjugend i co? Napisz lepiej dlaczego Ci sie nie podoba, pokłóć się o niego
                z Kutzem na argumenty.
                No bo co najwazniejsze w każdym sporze - trzeba pokornie zadać sobie zawsze
                pytanie: czy moja racja jest jedyna, arbitralna i najważniejsza? Czy ktoś
                mówiący coś, co mi nie pasuje, też nie ma troche racji? I czy ma prawo bronic
                swego zdania? Tak jak ja twardo bronię swojego poglądu? Wyjdzie Ci, że każdy
                może sobie myślec co chce i mówić w co wierzy. A jak się z nim nie zgadzam, to
                dyskutuję z nim, a nie obrażam go i obrzucam błotem. Bo to co napisałeś jest
                poniżej poziomu, sory, ale wylazła z Ciebie mała, zapiekła, zakompleksiona
                duszyczka. Jedyna co Cie usprawiedliwia, to to, że możesz jesteś na kacu?
                • Gość: roro68 Re: roro bój się Boga! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 17:38
                  Szanuję, Ciekawski, Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam. Masz mi za złe, że
                  bez szacunku oplułem Kutza-buca (bo tak go będę oceniał po jego ostatnich
                  wyczynach w cimoszkowej stajni), ale sam wylewasz na mnie kubeł pomyj ad
                  personam;-) Jest różnica, bo jednak istnieją znane informacje o osobie Kazia,
                  tymczasem o roro68 nie wiesz nic.
                  Masz mi za złe, że Kutza oceniam po swojemu. A jak niby miałbym inaczej?
                  Zapewne są rzeczy relatywne, ale wbrew temu, co napisałeś, nie "wszystko na
                  świecie jest relatywne". Zwłaszcza dla ludzi z jajami i z zasadami. Brzydzę się
                  ludźmi, dla których coś może być "dzisiaj dobre, jutro złe". Więcej - ja sie
                  ich boję!
                  Prawda, Kutz to kawał artysty i rzeczywiście z tego powodu czerpie on prawo do
                  szerokiego marginesu swobody. Tylko, że ja nie oceniałem Kutza-artysty, lecz
                  Kutza-buca, który od paru lat usilnie realizuje się w polityce. Uważasz, że
                  Kutz wnosi powiew młodej duchem niepoprawności. Owszem. To, za co kochamy
                  młodzieniaszków, staje się śmieszne u ludzi dojrzałych a starców nieraz
                  kompromituje. Tym bardziej, że moim zdaniem to nie impulsy i porywy ducha każą
                  Kaziowi zmieniać poglądy i przynależność polityczną, ale - jak wykazywałem -
                  wyrachowanie i kalkulacja. Kutz nakręcił genialny film "Nawrócony" i myślę
                  dziś, że bardzo dobrze czuł postać. Ja jednak będę wyśmiewał tych, którzy z
                  podejrzaną łatwością przywdziewają komże. Neofici każdego gatunku też mnie
                  napawają politowaniem. Nawet jednak, gdyby przyjąć, że w duchowej ewolucji nic
                  nie ma złego, to zauważ, że ewolucja w człowieku ma zwykle zwrot ku idei, nie
                  odwrotnie. Częściej to ku.. zostaje świętą, niż święty się sku.., zgoda?
                  Kutz-buc ze swoją "ewolucją" ma za powinowatych Celińskiego i Labudę.
                  Pozazdrościć towarzystwa. Ale miewał Kazio lepsze.
                  A na koniec spróbuję Ci wytłumaczyć, dlaczego obszedłem się z Kaziem tak
                  surowo. Otóż ja uważam, że Kutz jest najwybitniejszym polskim twórcą
                  filmowym. "Wychowałem się" na jego filmach śląskich, na "Do piachu",
                  na "Śmierci" i "Pułkowniku..." ale najbardziej przeżywałem zawsze "Paciorki".
                  Arcydzieło Kutza o trwaniu na obronie własnej reduty. Więc kocham Kutza za to,
                  co mi pokazał w filmach. I dlatego nienawidzę jak psa za to, że się szmaci.
                  Właśnie JEMU nie wolno! Bo to trochę tak, jakby Pan Jezus po kazaniu na górze
                  wyskoczył na bok z Marią Magdaleną! Dla mnie to rzecz niepojęta i niedozwolona.
                  A wielki artysta powinien mieć na tyle oleju we łbie, żeby to jarzmo moralne
                  pierwotnej człowieczej uczciwości na sobie czuć i z godnością unieść.
                  Przystąpienie Kutza do obozu koniunkturalistów, farbowańców, przeciwników
                  ideowych wreszcie jest zwyczajną zdradą. Zdrajcami wolno gardzić.
                  Wiesz jak widzę różnicę między Benedyktem (hitlerjugend) i Cimoszewiczem
                  (PZPR)? Nie wieku, nie systemów, nie czasu historycznego. Wyobrażam sobie
                  (możesz uznać, że mnie porąbało), że gdybym w opresji spotkał Ratzingera w
                  hitlerowskim mundurze, to Ratzinger - jak np. Otto Schimeck - zrobiłby wiele,
                  żeby mnie uratować. Uzasadniałby to swoją wiarą w Dobro i szacunkiem dla
                  cierpiącego. A co by zrobił WC? Nadzorowałby z wysokiego stołka, czy cela w
                  pierdlu, gdzie gniję, jest dobrze zaryglowana. Uzasadniłby to Koniecznością
                  Dziejową i żywotnym interesem Polski. Taka to jest, Ciekawski, różnica dla
                  ludzi ze znajomością historii i wyobraźnią. Pozdrawiam;-)
                  • Gość: uczen Re: roro bój się Boga! IP: *.dyn.optonline.net 15.07.05, 02:01
                    Roro !!! dzieki za wspaniale wpisy! .Moge powiedziec ze piszesz to co ja
                    mysle!!.Teraz kiedy czerwona gangrena ma sie dobrze a ludzim zyje sie mniej
                    dostatnio, jest wielka potrzeba dekomunizacji i wyrzucenia na smietnik historii
                    jej bohaterow
                  • peterp Re: roro bój się Boga! 15.07.05, 11:03
                    Nasza mowa niech będzie krótka TAK-TAK, NIE-NIE.
                    Zgadzam się w pełni z roro68 w jego osądach, wyniosłem z naszego śląskiego
                    domu, że białe jest białe, a czarne jest czarne, nie szare lub co gorsza
                    czerwone.
                    Z dzisiejszego, kolejnego peanu na cześć Cimoszewicza "Polityczne frykasy na
                    sabacie" jasno wynika, że nasz drogi senator pragnie się załapać na wygodny
                    stołek Prezydenckiego Pałacu u boku swego "nowego" faworyta.
                    Może Śląsk mu się znudził i tęskni do Warsiawki ?
    • Gość: roro68 Re: Semafor poszedł w górę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 17:13
      Jak pięknie działa ironia historii! Oto dzisiaj lider "zreformowanych"
      postkomunistów Borowski publicznie odmawia współpracy z Cimoszewiczem -
      reprezentantem jądra SLD, Ordynackiej, grubej krechy i Okrągłego Stołu. I tenże
      Borowski (aparatczyk w końcu) powołuje się na zasady i honor cytując zresztą
      słynne słowa Becka! A tymczasem "opozycjonista" pan Kazimierz Kutz sam biegnie
      Cimoszewiczowi w objęcia i wspiera go na ochotnika. Paskudniejszego
      podsumowania niż ze strony samego Borowskiego, Kutz nie mógł się spodziewać;-)
      • Gość: ciekawski do roro i ucznia i innych IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 16.07.05, 18:20
        Rozumiem Was.
        Macie uczulenie na "czerwień". Tylko tyle i aż tyle.
        Reszta cała - czyli argumenty,niepokoje,dyskusje,watpliwości itp. - już do Was
        nie docierają. Pstryk, zapala sie "czerwone światełko" i wyłącza Wam myślenie.
        No to nie pogadamy, no bo o czym? Był w PZPR - znaczy kanalia, zbój i
        gwałciciel. Nie był - znaczy Anioł.Prosta piłka.
        Ciekawy jestem jakie macie osobiste doświadczenia z tym PRl-em, co Wam on
        zrobił osobiście, a ile tylko słyszeliście o nim, albo powtarzacie za kimś?
        To kogo Waszym zdaniem ma popierać K.Kutz?
        A kogo Wy popieracie i dlaczego?
        Łatwo krytykowac czyjś wybór, trudniej samemu uzasadnic swój, prawda?
        Obrzucacie Kutza obelgami, to łatwe jest ("kutzu ty bucu"), ale na poziomie
        szaletowym.Nawet nie śmieszne - wystarczyło napisać: " ty h.. i d.. i c..."
        Mniej roboty.
        Moim zdaniem Kutz wybrał "po śląsku" czyli pragmatycznie - gostka, który
        wyrządzi najmniej szkody.Czyli wybrał grypę zamiast syfa.Jego wybór, jego
        ocena, jego cyrk i jego małpa.
        Myślałem, że pogadamy poważniej i na temat, a tak nie chce mi się z Wami
        gadać...Bo ręce i nogi odpadaja...
        • Gość: roro68 Re: do roro i ucznia i innych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 20:32
          1) >Był w PZPR - znaczy kanalia, zbój i gwałciciel<
          Nikt Kutza nie nazwał "bucem" za przynależność do PZPR. O jego "partyjności"
          wspomniano w związku z reklamą rzekomej "bezpartyjności".
          2) >jakie macie osobiste doświadczenia z tym PRl-em, co Wam on
          zrobił osobiście, a ile tylko słyszeliście o nim, albo powtarzacie za kimś?<
          Przyjmując rok 1990 za cezurę, to będzie 22 lata życia w PRL w moim wypadku,
          czyli więcej niż połowa życia. Złe doświadczenia.
          3) >To kogo Waszym zdaniem ma popierać K.Kutz?<
          Jest kilkunastu kandydatów. W jego dotychczasowym obozie m.in. Tusk, Bochniarz,
          Religa, Kaczyński.
          4) >Łatwo krytykowac czyjś wybór, trudniej samemu uzasadnic swój, prawda?<
          Ten wątek jest reakcją na artykuł Kutza, który sam wywołał dyskuję. Nikt go nie
          zmuszał do tłumaczenia i usprawiedliwień. Uzasadnianie poparcia dla innych
          kandydatów w ogóle nie jest tematem tego wątku!
          5) >Obrzucacie Kutza obelgami, to łatwe jest ("kutzu ty bucu"), ale na poziomie
          szaletowym.Nawet nie śmieszne - wystarczyło napisać: " ty h.. i d.. i c..."<
          Nikt nie "tykał" Kutza w tej formie! Napisano "Wyszedł z Kutza kawał buca".
          Przez poziom "szaletowy" rozumiem słownictwo z zakresu genitalnego,
          seksualnego, fizjologicznego. Tymczasem "buc" znaczy: >>pot. «człowiek
          zarozumiały, pyszałkowaty; zarozumialec» Nadęty buc.<< [Słownik języka
          polskiego] oraz >>gw. buc (kobol) – człowiek ograniczony<< [wg badań Koła
          Naukowego Językoznawców UOp.]. Związków "buca" z szaletem nie dostrzegam. Gdyby
          użyć " ty h.. i d.. i c..." to owszem byłoby i wulgarne i chamskie
          i "szaletowe", ale to Ty proponujesz, a nie polemiści;-)
          6) >Moim zdaniem Kutz wybrał "po śląsku" czyli gostka, który wyrządzi mniej
          szkody. Wybrał grypę zamiast syfa<
          Nie obrażaj Śląska. "Po śląsku" to wcale nie znaczy koniunkturalnie! "Po
          śląsku" to solidnie, uczciwie, pracowicie, prosto i - w wielu kręgach -
          patriotycznie. Jeden raz w historii Ślązacy mieli możliwość wyboru i go
          dokonali w Powstaniach Śląskich i w Plebiscycie. I to na pewno nie było
          pragmatyczne.
          7) >Jego wybór, jego ocena, jego cyrk i jego małpa<
          Nieprawda. Kutz z własnej woli jest osobą publiczną, zarówno jako reżyser i
          jako polityk. Osoby publicznie znane muszą liczyć się z publiczną oceną i
          krytyką.
          8) >Myślałem, że pogadamy poważniej i na temat, a tak nie chce mi się z Wami
          gadać...Bo ręce i nogi odpadaja...<
          Dobrze myślałeś. Ale jak Ci się nie chce, to Twój wybór.
          "Co ty wiesz? Na razie postawiłeś parę klocków i przepusciłeś przez organizm
          kilka bronxów. I góra trzy panienki... Głupki małoletnie jesteście. Szkoda
          czasu dla ciebie jołopie... wylazła z Ciebie mała, zapiekła, zakompleksiona
          duszyczka. Jedyne co Cie usprawiedliwia, to to, że możesz jesteś na kacu?" - to
          są, Ciekawski, próbki z Twoich postów tak a propos powagi, kultury i
          nieużywania inwektyw.

Pełna wersja