alex.stela
11.05.06, 09:09
Hotel górski, nowe wyciągi, a nawet rynek z przytulnymi knajpkami - tak ma w
przyszłości wyglądać Brenna. Oczywiście, wszystko po to, żeby przyciągnąć
więcej turystów.
Leżąca pomiędzy szczytami Równicy, Kotarza i Trzech Kopców Brenna jest
popularnym miejscem wypoczynku wśród mieszkańców Śląska. To oni są
właścicielami większości spośród wybudowanych tam 3 tys. domków letniskowych.
Mieszkańcy uważają jednak, że można by powalczyć o to, by turystów
przyjeżdżało jeszcze więcej. Marzą o zrobieniu z Brennej wizytówki Beskidów,
miejscowości podobnej do alpejskich kurortów w Austrii.
Lokalne Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Gminy, Urząd Gminy, katowicka
Regionalna Izba Gospodarcza oraz Górnośląska Agencja Przekształceń
Przedsiębiorstw po konsultacjach z ekspertami przygotowały wspólnie projekt
turystycznych inwestycji. Podczas zaplanowanych już spotkań z miejscowymi
przedsiębiorcami zostaną wybrane te, które ich zdaniem są najpilniejsze do
zrobienia. Propozycje inwestycji to: budowa toru saneczkowego, nowe trasy
narciarskie i trasy biegowe, wyciągi i kolejka linowa na zboczu Kotarza,
nowoczesne schronisko górskie z miejscami noclegowymi i gastronomią,
modernizacja hali sportowej oraz budowa połączenia drogowego Brennej z
leżącym po drugiej stronie przełęczy Karkoszczonka Szczyrkiem.
- W drugim etapie chcielibyśmy przebudować centrum Brennej. Tam, gdzie teraz
jest boisko, miałby powstać rynek z kawiarniami i restauracjami - opowiada
Małgorzata Sroczyńska ze Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Gminy Brenna.
Eksperci z Górnośląskiej Agencji Przekształceń Przedsiębiorstw, którzy
przygotowywali część dokumentacji potrzebnej do projektu, zakładają, że
dzięki inwestycjom - a co za tym idzie, wielkiemu najazdowi turystów -
przychody mieszkańców Brennej i Szczyrku wzrosną o ok. 10-20 mln zł rocznie.
Ma też powstać sto nowych miejsc pracy.
- Zaczęły się już prace nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego z
myślą o tych inwestycjach - mówi Sroczyńska.
Pomysł bardzo podoba się mieszkańcom.
- Dzisiaj turystom nie wystarczą piękne widoki i czyste powietrze. Jeśli mają
u nas zostawiać pieniądze, trzeba im coś zaproponować. Świetnie widać to po
Wiśle, która tak bardzo rozkwitła dzięki sukcesom Adama Małysza - uważa
Janusz Wolny, mieszkaniec Brennej.
Turystyczne plany dotyczące Brennej zgodziła się wesprzeć Unia Europejska,
pomysłodawcom zmian udało się zdobyć ponad 50 tys. euro na szkolenia dla
miejscowych przedsiębiorców. Jeszcze w tym miesiącu zacznie działać
internetowy portal poświęcony planowanym inwestycjom.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3336980.html