Dodaj do ulubionych

POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC

IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.03, 22:26
Dlaczego w niemczech niema polskiej mniejszosci DLACZEGO ???????????
Odpowiedz BO NIE WOLNO!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: oli Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.03, 22:50
      Gość portalu: FRITZ napisał(a):

      > Dlaczego w niemczech niema polskiej mniejszosci DLACZEGO ???????????
      > Odpowiedz BO NIE WOLNO!!!!!!!!!!

      jak nie wolno?
    • Gość: niemiec Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.03, 23:18
      Nach Kenntnis der Landesregierung ist bisher ein Antrag gestellt worden. Mit
      Eingang vom 31. Juli 1996 im Hessischen Ministerium der Justiz und für
      Europaangelegenheiten har der Polnische Schulverein OSWIATA in Frankfurt am
      Main einen Antrag gestellt auf Unterstützung bei der Einrichtung einer
      Beratungsstelle für polnischstämmige Mitbürger in Hessen. Erbeten ist
      insbesondere Unterstützung bei der Anmietung von Räumen für diese
      Beratungsstelle, bei der Schaffung einer Stelle für einen hauptamtlichen
      Mitarbeiter/einer hauptamtlichen Mitarbeiterin und bei der Büroausstattung.
      Der Antrag ist noch nicht beschieden worden. Eine Erhebung an einzelnen
      Schulen über die dafür zuständigen Schulträger erscheint administrativ
      aufwendig.



    • Gość: polak Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.03, 23:25
      Deutschland erkennt keine nationalen Minderheiten an!
      Neben den 7.5 Millionen Ausländern in Deutschland gibt es etwa 4 Millionen
      Pass-Deutsche, die anderen Nationalitäten angehören. In der Statistik wird
      aber lediglich von Sorben, Schleswig-Dänen, Sinti Roma und Friesen gesprochen.
      Wo sind die eingebürgerten Ausländer (Türken, Kurden, Juden, Russen etc.)
      Vorallem aber die Polen, von denen über 300.000 den poln. Pass hat, über
      700.000 den Doppelpass und Hunderttausende die deutsche Staatsangehörigkeit
      lediglich.
      Früher hatten die Ruhrpolen dieses Minderheitenrecht, ich finde, dass auch die
      ganze 2 Millionen polnische Volksgruppe dieses Recht haben sollte. Die s.g.
      Spätaussiedler aus POlen sind sowieso TRäger der polnischen Kultur. Die 40
      Millionen Inlandspolen und 20 Millionen Auslandspolen fordern die Anerkennung
      der polnischen Minderheit in Deutschland. Die PDS befürwortet es.
      Deutschland mit 80 Millionen Einwohnern wird bereichert von den 15%
      Nichdeutschen (bis jetzt heisst es 9%).
      Polen und DEutsche sind Christen und wir möchten in Deutschland anständig
      behandelt werden, denn wir leben hier und arbeiten und zahlen Steuern.
      Polonia
      • Gość: oli Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.03, 23:58
        Gość portalu: polak napisał(a):

        > Deutschland erkennt keine nationalen Minderheiten an!
        > Neben den 7.5 Millionen Ausländern in Deutschland gibt es etwa 4 Millionen
        > Pass-Deutsche, die anderen Nationalitäten angehören. In der Statistik wird
        > aber lediglich von Sorben, Schleswig-Dänen, Sinti Roma und Friesen gesprochen.
        > Wo sind die eingebürgerten Ausländer (Türken, Kurden, Juden, Russen etc.)
        > Vorallem aber die Polen, von denen über 300.000 den poln. Pass hat, über
        > 700.000 den Doppelpass und Hunderttausende die deutsche Staatsangehörigkeit
        > lediglich.
        > Früher hatten die Ruhrpolen dieses Minderheitenrecht, ich finde, dass auch
        die
        > ganze 2 Millionen polnische Volksgruppe dieses Recht haben sollte. Die s.g.
        > Spätaussiedler aus POlen sind sowieso TRäger der polnischen Kultur. Die 40
        > Millionen Inlandspolen und 20 Millionen Auslandspolen fordern die Anerkennung
        > der polnischen Minderheit in Deutschland. Die PDS befürwortet es.
        > Deutschland mit 80 Millionen Einwohnern wird bereichert von den 15%
        > Nichdeutschen (bis jetzt heisst es 9%).
        > Polen und DEutsche sind Christen und wir möchten in Deutschland anständig
        > behandelt werden, denn wir leben hier und arbeiten und zahlen Steuern.
        > Polonia

        moze opiszesz nam tutaj pare przypadkow dyskryminacji Polakow w Niemczech?

        tutaj 3 punkty, ktore mi na szybko wpadly do glowy:
        1)
        harcerstwo polskie w Niemczech: w pare sloncznych sobotnich porankow obudzily
        mnie spiewy w jezyku polskim. wygladnalem z okna, a tu oddzial polskich
        harcerzy ze spiewem na ustach (ok. 100 osob w centrum Monachium, spiewali chyba
        Boze cos Polske) i nikomu to nie przeszkadzalo!

        - wyobraz sobie taka grupe niemieckich pfadfinder, ktorzy spiewajac niemieckie
        piosenki maszeruja np. ulicami wroclawia (albo co gorzej kielc lub czestochowy)


        2)
        universytety (nawet w bawarii)
        niemieccy studenci po FH (w monachium) lub tacy z czerwonym paszportem ze
        slaska aby zrobic drugi fakultet na LMU musza najpierw zrobic uznanie dyplomu
        (zdanie wszystkich Hauptdiplomprüfungen i uznanie pracy dyplomowej).

        Polacy (nawet po KULu czy innej wiosce) nie musza zdawac nic.


        3)
        polskie koscioly w Niemczech....
    • Gość: fritz Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 00:22
      Polen und DEutsche sind Christen und wir möchten in Deutschland anständig
      behandelt werden, denn wir leben hier und arbeiten und zahlen Steuern
      www.politikforum.de/forum/showthread.php?threadid=29391
    • Gość: frida Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 09:53
      Sorben sind seit Jahrhunderten in deutscher Umgebung, Polen seit Jahrzehnten,
      dennoch will man den Polen das Recht nicht geben polnisch zu sein.
      Man hat Angst, dass die Öffentlichkeit erfährt, dass es 2 Millionen Polen gibt
      (man sollte eine Volkszählung ausserdem machen, und nach Nationalität fragen-
      wie in den USA oder PL).
      Deutschland ist ein Vielvölkerstaat!

      Übrigens, Polen akzeptiert alle MInderheiten, obwohl Polen ein betont
      homogenes Land ist in bezug auf die NAtionalitätenstruktur.
      Polenanteil in Polen liegt bei mindestens 98.5% (Weltalmanach)bzw.99.8% (poln.
      Quellen

    • Gość: wert Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.mitre.org 11.07.03, 10:55
      znowu sie powtarzam ale:
      W RFN statut mniejszosci posiadaja grupy etniczne ktore przed 1 8 7 1 rokiem
      zamieszkiwaly terrytorium dzisiejszych Niemiec,posiadaja obywatelstwo
      niemieckie,odrozniaja sie mowa, kultura i historia , chca zachowac tozsamosc
      narodowa oraz zamieszkuja rodzinne tereny. Z tego powodu sa w RFN tylko 4
      mnejszosci narodowe.(Sorbowie, Dunczycy, Sint i Roma ,Fryzowie).w Sierpniu 98
      roku RFN ratyfikowala europejski Uklad o ochronie mniejszosci narodowych .
      Slonzacy i Polacy niestety albo na szynscie nie zamieszkuja rodzinnych stron z
      tego powodu nie otrzymaja n i g d y statutu mniejszosci narodowej!!!
      • Gość: Schlesier Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: 193.170.65.* 11.07.03, 22:32
        Gość portalu: wert napisał(a):

        >> Slonzacy i Polacy niestety albo na szynscie nie
        zamieszkuja rodzinnych stron z
        > tego powodu nie otrzymaja n i g d y statutu
        mniejszosci narodowej!!!

        Poza tym - to Slazacy sa Niemcami (§116GG)!
    • Gość: prawda Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 13:01
      Den Polen wird nicht gestattet sich als Minderheit in Deutschland offiziell zu
      bezeichnen.
      • Gość: hilda Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 14:17
        Nasz Dziennik Wtorek 18 lipca 2000
        Polacy w Niemczech
        Jak równy z równym?
        Traktat z 17 czerwca 1991 r. dal Niemcom w Polsce prawa mniejszości narodowej,
        natomiast z Polaków w Niemczech zrobił "osoby pochodzenia polskiego,
        przyznające się do języka, kultury i tradycji polskich". Dzięki zapisowi
        traktatowemu 25 tys. dzieci mniejszości niemieckich uczy się w szkołach
        polskich języka ojczystego. W Niemczech natomiast naukę języka ojczystego
        umożliwiono około 3 tys. polskich dzieci, a potrzeby są o wiele większe.
        Polaków w Niemczech jest od 1,5 do 2 mln osób. To druga co do wielkości, po
        tureckiej, "społeczność miejscowa" w RFN. Niemiecki federalny system
        ustawodawczy nie przewiduje ustawy dotyczącej mniejszości narodowych. Zdaniem
        władz niemieckich, w zupełności wystarczy m.in. Międzynarodowy Pakt Praw
        Obywatelskich i Politycznych ONZ oraz niemiecka konstytucja. Natomiast na
        szczeblu landów są trzy wyjątki i do nich odnosi się określenie "mniejszość"
        (Volksgruppe): Fryzowie i Duńczycy na mocy traktatów dwustronnych, a
        Serboluzyczanie na mocy traktatu zjednoczeniowego. Cyganie uważani są za grupę
        socjalna, Żydzi zaś za grupę religijna.
        Bardzo liczna grupa Polaków w Niemczech jest dość zróżnicowana pod względem
        obecnego statusu prawnego, motywacji emigracji, stopnia integracji ze
        społeczeństwem niemieckim, czy stopnia uczestnictwa w życiu Polonii. Biorąc
        pod uwagę to ostatnie, należy stwierdzić, ze około 100 zarejestrowanych w
        Niemczech organizacji polonijnych skupia raptem około 25 tys. Polaków, z czego
        aktywnie działa około 2 proc. członków.
        - Około 80 tys. Polaków to osoby wywodzące się ze starej emigracji zarobkowej
        z okresu przedwojennego, zrzeszonej np. w Związku Polaków w Niemczech spod
        znaku Rodło.
        - Około 50 tys. osób to robotnicy przymusowi, jeńcy wojenni, więźniowie obozów
        koncentracyjnych, którzy po 1945 r. nie wrócili do Polski.
        - Około 1,5 mln osób to emigracja po roku 1945, w tym najliczniejsza z lat
        1980-90, tzw. postsolidarnosciowa, licząca około 750 tys. osób.
        W przeciwieństwie do mniejszości niemieckiej w Polsce, mającej swych posłów,
        Polacy w Niemczech nie posiadają stałych przedstawicielstw na szczeblu
        federalnym i z rzadka są reprezentowani na szczeblu lokalnym. Wyjątkiem, a
        raczej ciekawostka, jest tutaj Witold Kaminski, który został z ramienia SPD
        wybrany do Grupy Obywatelskiej, która w ramach Zgromadzenia Narodowego brała
        udział w ostatnich wyborach prezydenckich.
        Pobieżny wgląd w praktyczne realizowanie traktatu w aspekcie Polonii
        niemieckiej pokazuje, ze choć dokument ten stworzył określone możliwości
        prawne dla rozwijania tożsamości polskiej grupy w Niemczech, to jednak ich
        wykorzystywanie napotyka na szereg istotnych trudności.
        Miały być pieniądze
        Traktat polsko-niemiecki stworzył warunki finansowego wspierania Polaków w
        Niemczech. W pierwszych latach jego obowiązywania dotacje miały charakter
        doraźny i pochodziły z funduszy landowych. Federalna pomoc finansowa
        uruchomiono w 1994 r. Realizowało ja Federalne Ministerstwo Spraw
        Wewnętrznych, któremu podlega opieka nad mniejszością niemiecka za granica,
        jak i nad mniejszościami w kraju. Od końca 1998 r. finansowanie projektów
        polonijnych zostało przekazane pełnomocnikowi ds. kultury i mediów w
        Federalnym Urzędzie Kanclerskim.
        Od pewnego czasu można jednak zauważyć stagnacje w stosunkach organizacji
        Polaków z niemieckimi władzami federalnymi. Przyczyna takiego stanu rzeczy
        jest brak faktycznego uznania przez władze niemieckie naczelnej organizacji
        polonijnej - Konwentu Organizacji Polskich, jako reprezentacji zorganizowanej
        Polonii. KOP jednoczy około 80 proc. organizacji i jest uznawany przez państwo
        polskie za przedstawiciela Polonii w Niemczech. Praktyczna blokada federalnych
        środków finansowania działalności polonijnej przejawiała się tym, ze np. w
        1998 r. nie można było wykorzystać z przyczyn formalno-prawnych 400 tysięcy
        DEM przyznanych na działalność polonijna. Te sama kwotę zaplanowano na rok
        1999 i obecny. Nadal problemem pozostaje tez uzyskanie funduszy na potrzeby
        instytucjonalne, te bowiem otrzymują uznane przez władze niemieckie
        mniejszości narodowe.
        I inne obiecanki
        Postanowień traktatu nie przelozono na ustawodawstwo wewnętrzne krajów
        związkowych RFN. Jest to o tyle istotne, ze odpowiedzialność za sprawy
        oświatowe i kulturalne ponoszą właśnie landy. Nadal jednak odnosi się wrażenie
        braku częściowej bądź całkowitej znajomości traktatu na szczeblu landowym.
        Przyznawane z tych budżetów dotacje finansowe na realizacje przedsięwzięć
        kulturalnych organizacji polonijnych pochodzą najczęściej ze środków
        przeznaczonych na wspieranie kultury ogółu cudzoziemców i z formalnego punktu
        widzenia niewiele maja wspólnego z traktatem.
        Istniejące możliwości nauczania nie są adekwatne do potrzeb. Obserwowany w
        poszczególnych landach pewien postęp to efekt wysiłku działaczy polonijnych,
        często przy aktywnym wsparciu polskich placówek dyplomatycznych i urzędów
        konsularnych. Trudno jest w tym dostrzec ofertę landowych władz oświatowych
        skierowana do środowisk polonijnych na mocy zobowiązań traktatowych. Władze
        niemieckie nadal tez wzbraniają się przed przekazywaniem funduszy na
        utrzymywanie zajęć z języka polskiego w systemie pozaszkolnym.
        Niemiecka Polonia posiada mniejszy niz. Niemcy w Polsce dostęp do informacji w
        języku ojczystym i miejscowych mediów. Tylko w kilku landowych sieciach
        kablowych obecny jest, na zasadach komercyjnych, program satelitarny TV
        Polonia, jego wprowadzanie do pozostałych krajów związkowych jest utrudnione.
        Traktat nie przyczynił się do bezpłatnego lub refundowanego przyznania Polonii
        czasu antenowego w ogolnofederalnych programach telewizyjnych lub
        częstotliwości radiowych. Kilka istniejących audycji radiowych w języku
        polskim ma jedynie zasięg lokalny. Odrębna kwestia jest brak dotacji dla
        czasopism polonijnych i biuletynow informacyjnych głównych organizacji
        polonijnych.
        Daniel Pawlowiec
        Autor korzystał z kwietniowego Biuletynu Stowarzyszenia Wspólnota Polska.

    • Gość: jojo Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 18:21

      Organizacja immigrantów z Polski w Berlinie
      Eigenorganisation der Zuwanderer aus Polen in Berlin
      the organization of Polish migrants in Berlin


      Witold Kaminski

      Mniejszosc Polska w Niemczech
      Podstawowa przyczyna trudnosci polskiej mniejszosci w Republice Federalnej
      Niemiec jest niemieckie prawodawstwo tworzace spoleczenstwo zbudowane w/g
      pewnej hierarchii, przypominajacej indyjskie kasty. Podzialy na Niemców z
      pochodzenia i cudzoziemców, uchodzców politycznych i gospodarczych, znajduja
      swoje odbicie w statusie prawnym imigrantów. I tak ogromna wiekszosc
      zamieszkalych w Niemczech Polaków posiada ograniczone zezwolenie na pobyt.
      Duza czesc sposród nich poddana jest dodatkowo dyskryminacyjnym praktykom w
      postaci braku prawa do np. zasilku wychowczego. Na szczescie tylko niewielkej
      juz grupie odmawia sie prawa do pracy, ale nie brakuje zawodów objetych
      zakazem ich wykonywania przez cudzoziemców. Samodzielna dzialalnosc
      gospodarcza wymaga z kolei posiadania zezwolen, których nie potrzebuja osoby
      posiadajace korzystniejszy status pobytu, lub niemieckie obywatelstwo.

      Dla unaocznienia wspomnianej juz kastowosci wymienie tytuly dajace imigrantom
      z polski podstawe prawna pobytu w Niemczech:

      obywatelstwo z uznanym statusem wysiedlenca (wiaze sie z szeregiem
      przywilejów);
      obywatelstwo bez wspomnianego statusu;
      obywatelstwo z tytulu przyznania (po 10 latach legalnego pobytu, lub po 7
      latach w przypadku uznanych uchodzców politycznych i po 5 latach jesli
      wspólmalzonek jest Niemcem)
      Zezwolenia przyznawane cudzoziemcom:
      - Aufenthaltsberechtigung (zezwolenie na pobyt staly)
      - unbefristete Aufenthaltserlaubnis (zezwolenie bez ograniczenia)
      - befristete Aufenthaltserlaubnis (ograniczone zezwolenie )
      - Aufenthaltsbefugnis (ograniczone zezwolenie przyznawane z powodów
      humanitarnych)
      - Aufenthaltsbewilligung (zezwolenie zwiazane z celem pobytu: praca, nauka)
      - do 1990 roku tzw. Duldung (telerancja pobytu) i Aufenthaltsge stattung (na
      czas postepowania azylowego).
      Szczególowe omówienie wspomnianych tytulów i zwiazanych z nimi przywilejów i
      ograniczen rozsadziloby ramy tego referatu.

      Dodac tylko nalezy, ze skutkiem wprowadzonej przez prawo hierarchicznej
      klasyfikacji jest m. innymi wyjatkowa dezintegracja srodowiska utrudniajaca
      realizacje zapisanego w polsko-niemieckich traktatach prawa do: swobodnego
      wyrazania, zachowania i rozwijania swej tozsamosci etnicznej, kulturalnej,
      jezykowej i religijnej bez jakielkolwiek próby asymilacji wbrew ich woli.

      Restrykcje prawne powoduja bezposrednie i wtórne skutki. I tak nieudzielanie
      Polakom przez lata zezwolen do pracy spowodowalo rozwój swoistej polskiej
      infrastruktury na czarnym rynku pracy, oraz degradacje tych, którzy zmuszeni
      byli poruszac sie na marginesie spoleczenstwa - nierzadko poza granicami
      legalnosci.

      Jeszcze w roku 1990 zaledwie 10,6% sposród zamieszkalych w Berlinie Polaków
      pracowalo legalnie.

      Osiagneta po latach Normalizacja potwierdzona zezwoleniem na pobyt staly, lub
      przyznaniem niemieckiego obywatelstawa nie oznacza automatycznego rozwiazania
      wszelkich problemów. Inzynier, który nie majac zezwolenia do pracy przez lata
      nie mial kontaktu z zawodem, a jedyna szansa przezycia byla nielegalna praca
      na budowie, lub nauczycielka, która przeistoczyc musiala sie w sprzataczke lub
      kelnerke, nie maja praktycznie szans na samorealizacje w wybranych i
      wyuczonych niegdys zawodach. Przyznane po wielu latach prawa, nie oznaczaja
      automatycznie mozliwosci ich realizacji zgodnie z oczekiwaniami i aspiracjami.

      W efekcie daje sie zaobserwowac u osiadlych w Niemczech Polaków caly szereg
      negatywnych i niepokojacych zjawisk bedacych skutkiem wieloletniej
      dyskryminacji i spowodowanej nia alienacji.

      Stosunkowo wysoka drobna przestepczosc, prostytucja, alkoholizm, konflikty w
      rodzinach i ich rozpad. Nie tylko pierwsza generacja imigrantów cierpi z
      powodu dyskryminujacych praw i ich praktycznych skutków. Skutki posrednie
      odczuwa równiez druga generacja.

      Wysoki procent przerywajacych nauke, uciekajacych z domu, naduzywajacych
      alkoholu i narkotyków, wchodzacych w konflikt z prawem, swiadczy o patogennych
      warunkach w jakich przyszlo im zyc.

      Powyzsze zjawiska sa z kolei jedna z przyczyn negatywnego obrazu "Polaka" w
      niemieckich mediach i w spolecznej swiadomosci.

      Postepowanie wladz niemieckich w stosunku do cudzoziemców pelne jest
      sprzecznosci, lecz nie jest pozbawione swoistej logiki. Wyznacza je cel,
      którym jest integracja cudzoziemców, lecz rozumiana na zasadzie ulicy
      jednokierunkowej - czyli de facto asymilacja. Jej utrudnianie stanowi niejako
      forme filtra odcedzajacego element przydatny - czyli aktywnych zawodowo,
      odpornych na przeciwnosci i gotowych do asymilacji. Na marginesie nalezy
      dodac, ze ustawa o cudzoziemcach dopuszcza mozliwosc deportacji tych, którzy
      nie zdolali spelnic oczekiwan i weszli w konflikt z obowiazujacym prawem,
      precyzujac zarazem w/g stopnia akceptacji wyrazonego stemplem w paszporcie,
      która ze stworzonych kast posiada wieksze lub mniejsze prawa do wejscia w
      konflikt z prawem. Nie rozstrzyga wiec o deportacji sam fakt popelnienia
      przestepstwa lub wykroczenia, lecz równiez przynaleznosc do okreslonej ustawa
      grupy - kasty.

      Kolejnym efektem stworzonych przez niemieckie prawodawstwo uwarunkowan i
      bedacej ich rezultatem dezintegracji srodowiska jest ambiwalentna tozsamosc
      nader czesto dajaca sie zaobserwowac u imigrantów z Polski - bez wzgledu na
      posiadane pochodzenie lub obywatelstwo. Badania przeprowadzone w Bawarii przez
      prof.

      Dyczewskiego ilustruja ten stan rzeczy:

      - 3,4% Polaków w Bawarii uleglo asymilacji,
      - zaledwie 6,2% odpowiada pojeciu integracji;
      - blisko 30% znajduje sie w stanie alienacji;
      - az 60,5% laczy wysoki stopien etnicznosci z niskim stopniem wejscia w
      spoleczenstwo niemieckie.
      W obliczu takiej sytuacji zadziwiajacy wydaje sie byc stosunek wladz polskich
      do polskiej mniejszosci w Niemczech. Mozna odniesc wrazenie, ze nie ulegl on
      zmianie od czasów realnego socjalizmu.

      Wówczas podejrzliwosc wobec emigrantów oraz próby instrumentalnego ich
      traktowania wyznaczaly postepowanie wladz. Polska Ludowa gotowa byla
      akceptowac wylacznie na wpól agenturalne zwiazki polonijne. Polonia oscylowac
      miala miedzy cepelia i agenda. Jej aspiracje kulturalne nie mogly wykraczac
      poza wieczornice i imprezy folklorystyczno-spiewacze. Wszelkie emancypatorskie
      tendencje wydawaly sie byc niebezpieczne, bo wylamujace sie spod kontroli.
      Rzeczywista aktywnosc spoleczna i kulturalna traktowana byla, jako zagrozenie.
      Jedynie sluszny schemat stanowilo pielegnowanie polskosci we wspieranych i
      znajdujacych sie pod kontrola stowarzyszeniach i zwiazkach.

      Nalezalo oczekiwac, ze zmiany przelomu lat 80-tych i 90-tych spowoduja zmiane
      stosunku do emigrantów z bardziej lub mniej solidarnosciowym rodowodem.

      Tak sie jednak nie stalo. Bilateralne umowy polsko-niemieckie, juz nie tylko
      ignorowaly istnienie tej grupy, lecz byly jednoznacznie przeciw niej
      skierowane.

      - Umowa o pracownikach kontraktowych podpisana przez ministrów Kuronia i
      Blüm'a zbiegla sie z pierwszymi masowymi deportacjami Polaków. Dla polskiego
      ministerstwa wazniejsze byly pozorne korzysci z tytulu najemnej pracy
      kilkudziesieciu tysiecy polskich pracowników kontraktowych i sezonowych, niz
      podstawy egzystencji - wiekszej ilosciowo - osiadlych w Niemczech, lecz nadal
      pozbawionych prawa do pracy polskich imigrantów. To ciche przyzwolenie
      spowodowac moglo nagly i przymusowy powrót do ojczyzny kilkunastu tysiecy
      potencjalnych bezdomnych i bezrobotnych.
      - W tym samym czasie wspomniani ministrowie podpisali jeszcze jedna
      bilateralna umowe. W/g zebranych przez Polska Rade Spoleczna danych, okollo
      150 tys. Polaków w Niemczech utraciloby podstawe egzystencji w Niemczech w
      momencie przejscia na emeryture. Umowa odbi
    • Gość: kohl Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 20:48
      www.deutsches-polen-institut.de/Projekte/KopernikusGruppe/wersja.polska.dritte.Sitzung.html
    • Gość: slazak Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.03, 10:05
      www.politikforum.de/forum/archive/6/2003/04/3/29391
    • Gość: jozrajchu Bo po co? IP: *.mitre.org 14.07.03, 19:01
      Jak ci sie nie podoba to wracaj c..u!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka