Gość: FRITZ IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.03, 22:26 Dlaczego w niemczech niema polskiej mniejszosci DLACZEGO ??????????? Odpowiedz BO NIE WOLNO!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: oli Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.03, 22:50 Gość portalu: FRITZ napisał(a): > Dlaczego w niemczech niema polskiej mniejszosci DLACZEGO ??????????? > Odpowiedz BO NIE WOLNO!!!!!!!!!! jak nie wolno? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemiec Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.03, 23:18 Nach Kenntnis der Landesregierung ist bisher ein Antrag gestellt worden. Mit Eingang vom 31. Juli 1996 im Hessischen Ministerium der Justiz und für Europaangelegenheiten har der Polnische Schulverein OSWIATA in Frankfurt am Main einen Antrag gestellt auf Unterstützung bei der Einrichtung einer Beratungsstelle für polnischstämmige Mitbürger in Hessen. Erbeten ist insbesondere Unterstützung bei der Anmietung von Räumen für diese Beratungsstelle, bei der Schaffung einer Stelle für einen hauptamtlichen Mitarbeiter/einer hauptamtlichen Mitarbeiterin und bei der Büroausstattung. Der Antrag ist noch nicht beschieden worden. Eine Erhebung an einzelnen Schulen über die dafür zuständigen Schulträger erscheint administrativ aufwendig. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.03, 23:25 Deutschland erkennt keine nationalen Minderheiten an! Neben den 7.5 Millionen Ausländern in Deutschland gibt es etwa 4 Millionen Pass-Deutsche, die anderen Nationalitäten angehören. In der Statistik wird aber lediglich von Sorben, Schleswig-Dänen, Sinti Roma und Friesen gesprochen. Wo sind die eingebürgerten Ausländer (Türken, Kurden, Juden, Russen etc.) Vorallem aber die Polen, von denen über 300.000 den poln. Pass hat, über 700.000 den Doppelpass und Hunderttausende die deutsche Staatsangehörigkeit lediglich. Früher hatten die Ruhrpolen dieses Minderheitenrecht, ich finde, dass auch die ganze 2 Millionen polnische Volksgruppe dieses Recht haben sollte. Die s.g. Spätaussiedler aus POlen sind sowieso TRäger der polnischen Kultur. Die 40 Millionen Inlandspolen und 20 Millionen Auslandspolen fordern die Anerkennung der polnischen Minderheit in Deutschland. Die PDS befürwortet es. Deutschland mit 80 Millionen Einwohnern wird bereichert von den 15% Nichdeutschen (bis jetzt heisst es 9%). Polen und DEutsche sind Christen und wir möchten in Deutschland anständig behandelt werden, denn wir leben hier und arbeiten und zahlen Steuern. Polonia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oli Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.07.03, 23:58 Gość portalu: polak napisał(a): > Deutschland erkennt keine nationalen Minderheiten an! > Neben den 7.5 Millionen Ausländern in Deutschland gibt es etwa 4 Millionen > Pass-Deutsche, die anderen Nationalitäten angehören. In der Statistik wird > aber lediglich von Sorben, Schleswig-Dänen, Sinti Roma und Friesen gesprochen. > Wo sind die eingebürgerten Ausländer (Türken, Kurden, Juden, Russen etc.) > Vorallem aber die Polen, von denen über 300.000 den poln. Pass hat, über > 700.000 den Doppelpass und Hunderttausende die deutsche Staatsangehörigkeit > lediglich. > Früher hatten die Ruhrpolen dieses Minderheitenrecht, ich finde, dass auch die > ganze 2 Millionen polnische Volksgruppe dieses Recht haben sollte. Die s.g. > Spätaussiedler aus POlen sind sowieso TRäger der polnischen Kultur. Die 40 > Millionen Inlandspolen und 20 Millionen Auslandspolen fordern die Anerkennung > der polnischen Minderheit in Deutschland. Die PDS befürwortet es. > Deutschland mit 80 Millionen Einwohnern wird bereichert von den 15% > Nichdeutschen (bis jetzt heisst es 9%). > Polen und DEutsche sind Christen und wir möchten in Deutschland anständig > behandelt werden, denn wir leben hier und arbeiten und zahlen Steuern. > Polonia moze opiszesz nam tutaj pare przypadkow dyskryminacji Polakow w Niemczech? tutaj 3 punkty, ktore mi na szybko wpadly do glowy: 1) harcerstwo polskie w Niemczech: w pare sloncznych sobotnich porankow obudzily mnie spiewy w jezyku polskim. wygladnalem z okna, a tu oddzial polskich harcerzy ze spiewem na ustach (ok. 100 osob w centrum Monachium, spiewali chyba Boze cos Polske) i nikomu to nie przeszkadzalo! - wyobraz sobie taka grupe niemieckich pfadfinder, ktorzy spiewajac niemieckie piosenki maszeruja np. ulicami wroclawia (albo co gorzej kielc lub czestochowy) 2) universytety (nawet w bawarii) niemieccy studenci po FH (w monachium) lub tacy z czerwonym paszportem ze slaska aby zrobic drugi fakultet na LMU musza najpierw zrobic uznanie dyplomu (zdanie wszystkich Hauptdiplomprüfungen i uznanie pracy dyplomowej). Polacy (nawet po KULu czy innej wiosce) nie musza zdawac nic. 3) polskie koscioly w Niemczech.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 00:22 Polen und DEutsche sind Christen und wir möchten in Deutschland anständig behandelt werden, denn wir leben hier und arbeiten und zahlen Steuern www.politikforum.de/forum/showthread.php?threadid=29391 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frida Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 09:53 Sorben sind seit Jahrhunderten in deutscher Umgebung, Polen seit Jahrzehnten, dennoch will man den Polen das Recht nicht geben polnisch zu sein. Man hat Angst, dass die Öffentlichkeit erfährt, dass es 2 Millionen Polen gibt (man sollte eine Volkszählung ausserdem machen, und nach Nationalität fragen- wie in den USA oder PL). Deutschland ist ein Vielvölkerstaat! Übrigens, Polen akzeptiert alle MInderheiten, obwohl Polen ein betont homogenes Land ist in bezug auf die NAtionalitätenstruktur. Polenanteil in Polen liegt bei mindestens 98.5% (Weltalmanach)bzw.99.8% (poln. Quellen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wert Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.mitre.org 11.07.03, 10:55 znowu sie powtarzam ale: W RFN statut mniejszosci posiadaja grupy etniczne ktore przed 1 8 7 1 rokiem zamieszkiwaly terrytorium dzisiejszych Niemiec,posiadaja obywatelstwo niemieckie,odrozniaja sie mowa, kultura i historia , chca zachowac tozsamosc narodowa oraz zamieszkuja rodzinne tereny. Z tego powodu sa w RFN tylko 4 mnejszosci narodowe.(Sorbowie, Dunczycy, Sint i Roma ,Fryzowie).w Sierpniu 98 roku RFN ratyfikowala europejski Uklad o ochronie mniejszosci narodowych . Slonzacy i Polacy niestety albo na szynscie nie zamieszkuja rodzinnych stron z tego powodu nie otrzymaja n i g d y statutu mniejszosci narodowej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schlesier Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: 193.170.65.* 11.07.03, 22:32 Gość portalu: wert napisał(a): >> Slonzacy i Polacy niestety albo na szynscie nie zamieszkuja rodzinnych stron z > tego powodu nie otrzymaja n i g d y statutu mniejszosci narodowej!!! Poza tym - to Slazacy sa Niemcami (§116GG)! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prawda Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 13:01 Den Polen wird nicht gestattet sich als Minderheit in Deutschland offiziell zu bezeichnen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hilda Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 14:17 Nasz Dziennik Wtorek 18 lipca 2000 Polacy w Niemczech Jak równy z równym? Traktat z 17 czerwca 1991 r. dal Niemcom w Polsce prawa mniejszości narodowej, natomiast z Polaków w Niemczech zrobił "osoby pochodzenia polskiego, przyznające się do języka, kultury i tradycji polskich". Dzięki zapisowi traktatowemu 25 tys. dzieci mniejszości niemieckich uczy się w szkołach polskich języka ojczystego. W Niemczech natomiast naukę języka ojczystego umożliwiono około 3 tys. polskich dzieci, a potrzeby są o wiele większe. Polaków w Niemczech jest od 1,5 do 2 mln osób. To druga co do wielkości, po tureckiej, "społeczność miejscowa" w RFN. Niemiecki federalny system ustawodawczy nie przewiduje ustawy dotyczącej mniejszości narodowych. Zdaniem władz niemieckich, w zupełności wystarczy m.in. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ oraz niemiecka konstytucja. Natomiast na szczeblu landów są trzy wyjątki i do nich odnosi się określenie "mniejszość" (Volksgruppe): Fryzowie i Duńczycy na mocy traktatów dwustronnych, a Serboluzyczanie na mocy traktatu zjednoczeniowego. Cyganie uważani są za grupę socjalna, Żydzi zaś za grupę religijna. Bardzo liczna grupa Polaków w Niemczech jest dość zróżnicowana pod względem obecnego statusu prawnego, motywacji emigracji, stopnia integracji ze społeczeństwem niemieckim, czy stopnia uczestnictwa w życiu Polonii. Biorąc pod uwagę to ostatnie, należy stwierdzić, ze około 100 zarejestrowanych w Niemczech organizacji polonijnych skupia raptem około 25 tys. Polaków, z czego aktywnie działa około 2 proc. członków. - Około 80 tys. Polaków to osoby wywodzące się ze starej emigracji zarobkowej z okresu przedwojennego, zrzeszonej np. w Związku Polaków w Niemczech spod znaku Rodło. - Około 50 tys. osób to robotnicy przymusowi, jeńcy wojenni, więźniowie obozów koncentracyjnych, którzy po 1945 r. nie wrócili do Polski. - Około 1,5 mln osób to emigracja po roku 1945, w tym najliczniejsza z lat 1980-90, tzw. postsolidarnosciowa, licząca około 750 tys. osób. W przeciwieństwie do mniejszości niemieckiej w Polsce, mającej swych posłów, Polacy w Niemczech nie posiadają stałych przedstawicielstw na szczeblu federalnym i z rzadka są reprezentowani na szczeblu lokalnym. Wyjątkiem, a raczej ciekawostka, jest tutaj Witold Kaminski, który został z ramienia SPD wybrany do Grupy Obywatelskiej, która w ramach Zgromadzenia Narodowego brała udział w ostatnich wyborach prezydenckich. Pobieżny wgląd w praktyczne realizowanie traktatu w aspekcie Polonii niemieckiej pokazuje, ze choć dokument ten stworzył określone możliwości prawne dla rozwijania tożsamości polskiej grupy w Niemczech, to jednak ich wykorzystywanie napotyka na szereg istotnych trudności. Miały być pieniądze Traktat polsko-niemiecki stworzył warunki finansowego wspierania Polaków w Niemczech. W pierwszych latach jego obowiązywania dotacje miały charakter doraźny i pochodziły z funduszy landowych. Federalna pomoc finansowa uruchomiono w 1994 r. Realizowało ja Federalne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, któremu podlega opieka nad mniejszością niemiecka za granica, jak i nad mniejszościami w kraju. Od końca 1998 r. finansowanie projektów polonijnych zostało przekazane pełnomocnikowi ds. kultury i mediów w Federalnym Urzędzie Kanclerskim. Od pewnego czasu można jednak zauważyć stagnacje w stosunkach organizacji Polaków z niemieckimi władzami federalnymi. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest brak faktycznego uznania przez władze niemieckie naczelnej organizacji polonijnej - Konwentu Organizacji Polskich, jako reprezentacji zorganizowanej Polonii. KOP jednoczy około 80 proc. organizacji i jest uznawany przez państwo polskie za przedstawiciela Polonii w Niemczech. Praktyczna blokada federalnych środków finansowania działalności polonijnej przejawiała się tym, ze np. w 1998 r. nie można było wykorzystać z przyczyn formalno-prawnych 400 tysięcy DEM przyznanych na działalność polonijna. Te sama kwotę zaplanowano na rok 1999 i obecny. Nadal problemem pozostaje tez uzyskanie funduszy na potrzeby instytucjonalne, te bowiem otrzymują uznane przez władze niemieckie mniejszości narodowe. I inne obiecanki Postanowień traktatu nie przelozono na ustawodawstwo wewnętrzne krajów związkowych RFN. Jest to o tyle istotne, ze odpowiedzialność za sprawy oświatowe i kulturalne ponoszą właśnie landy. Nadal jednak odnosi się wrażenie braku częściowej bądź całkowitej znajomości traktatu na szczeblu landowym. Przyznawane z tych budżetów dotacje finansowe na realizacje przedsięwzięć kulturalnych organizacji polonijnych pochodzą najczęściej ze środków przeznaczonych na wspieranie kultury ogółu cudzoziemców i z formalnego punktu widzenia niewiele maja wspólnego z traktatem. Istniejące możliwości nauczania nie są adekwatne do potrzeb. Obserwowany w poszczególnych landach pewien postęp to efekt wysiłku działaczy polonijnych, często przy aktywnym wsparciu polskich placówek dyplomatycznych i urzędów konsularnych. Trudno jest w tym dostrzec ofertę landowych władz oświatowych skierowana do środowisk polonijnych na mocy zobowiązań traktatowych. Władze niemieckie nadal tez wzbraniają się przed przekazywaniem funduszy na utrzymywanie zajęć z języka polskiego w systemie pozaszkolnym. Niemiecka Polonia posiada mniejszy niz. Niemcy w Polsce dostęp do informacji w języku ojczystym i miejscowych mediów. Tylko w kilku landowych sieciach kablowych obecny jest, na zasadach komercyjnych, program satelitarny TV Polonia, jego wprowadzanie do pozostałych krajów związkowych jest utrudnione. Traktat nie przyczynił się do bezpłatnego lub refundowanego przyznania Polonii czasu antenowego w ogolnofederalnych programach telewizyjnych lub częstotliwości radiowych. Kilka istniejących audycji radiowych w języku polskim ma jedynie zasięg lokalny. Odrębna kwestia jest brak dotacji dla czasopism polonijnych i biuletynow informacyjnych głównych organizacji polonijnych. Daniel Pawlowiec Autor korzystał z kwietniowego Biuletynu Stowarzyszenia Wspólnota Polska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 18:21 Organizacja immigrantów z Polski w Berlinie Eigenorganisation der Zuwanderer aus Polen in Berlin the organization of Polish migrants in Berlin Witold Kaminski Mniejszosc Polska w Niemczech Podstawowa przyczyna trudnosci polskiej mniejszosci w Republice Federalnej Niemiec jest niemieckie prawodawstwo tworzace spoleczenstwo zbudowane w/g pewnej hierarchii, przypominajacej indyjskie kasty. Podzialy na Niemców z pochodzenia i cudzoziemców, uchodzców politycznych i gospodarczych, znajduja swoje odbicie w statusie prawnym imigrantów. I tak ogromna wiekszosc zamieszkalych w Niemczech Polaków posiada ograniczone zezwolenie na pobyt. Duza czesc sposród nich poddana jest dodatkowo dyskryminacyjnym praktykom w postaci braku prawa do np. zasilku wychowczego. Na szczescie tylko niewielkej juz grupie odmawia sie prawa do pracy, ale nie brakuje zawodów objetych zakazem ich wykonywania przez cudzoziemców. Samodzielna dzialalnosc gospodarcza wymaga z kolei posiadania zezwolen, których nie potrzebuja osoby posiadajace korzystniejszy status pobytu, lub niemieckie obywatelstwo. Dla unaocznienia wspomnianej juz kastowosci wymienie tytuly dajace imigrantom z polski podstawe prawna pobytu w Niemczech: obywatelstwo z uznanym statusem wysiedlenca (wiaze sie z szeregiem przywilejów); obywatelstwo bez wspomnianego statusu; obywatelstwo z tytulu przyznania (po 10 latach legalnego pobytu, lub po 7 latach w przypadku uznanych uchodzców politycznych i po 5 latach jesli wspólmalzonek jest Niemcem) Zezwolenia przyznawane cudzoziemcom: - Aufenthaltsberechtigung (zezwolenie na pobyt staly) - unbefristete Aufenthaltserlaubnis (zezwolenie bez ograniczenia) - befristete Aufenthaltserlaubnis (ograniczone zezwolenie ) - Aufenthaltsbefugnis (ograniczone zezwolenie przyznawane z powodów humanitarnych) - Aufenthaltsbewilligung (zezwolenie zwiazane z celem pobytu: praca, nauka) - do 1990 roku tzw. Duldung (telerancja pobytu) i Aufenthaltsge stattung (na czas postepowania azylowego). Szczególowe omówienie wspomnianych tytulów i zwiazanych z nimi przywilejów i ograniczen rozsadziloby ramy tego referatu. Dodac tylko nalezy, ze skutkiem wprowadzonej przez prawo hierarchicznej klasyfikacji jest m. innymi wyjatkowa dezintegracja srodowiska utrudniajaca realizacje zapisanego w polsko-niemieckich traktatach prawa do: swobodnego wyrazania, zachowania i rozwijania swej tozsamosci etnicznej, kulturalnej, jezykowej i religijnej bez jakielkolwiek próby asymilacji wbrew ich woli. Restrykcje prawne powoduja bezposrednie i wtórne skutki. I tak nieudzielanie Polakom przez lata zezwolen do pracy spowodowalo rozwój swoistej polskiej infrastruktury na czarnym rynku pracy, oraz degradacje tych, którzy zmuszeni byli poruszac sie na marginesie spoleczenstwa - nierzadko poza granicami legalnosci. Jeszcze w roku 1990 zaledwie 10,6% sposród zamieszkalych w Berlinie Polaków pracowalo legalnie. Osiagneta po latach Normalizacja potwierdzona zezwoleniem na pobyt staly, lub przyznaniem niemieckiego obywatelstawa nie oznacza automatycznego rozwiazania wszelkich problemów. Inzynier, który nie majac zezwolenia do pracy przez lata nie mial kontaktu z zawodem, a jedyna szansa przezycia byla nielegalna praca na budowie, lub nauczycielka, która przeistoczyc musiala sie w sprzataczke lub kelnerke, nie maja praktycznie szans na samorealizacje w wybranych i wyuczonych niegdys zawodach. Przyznane po wielu latach prawa, nie oznaczaja automatycznie mozliwosci ich realizacji zgodnie z oczekiwaniami i aspiracjami. W efekcie daje sie zaobserwowac u osiadlych w Niemczech Polaków caly szereg negatywnych i niepokojacych zjawisk bedacych skutkiem wieloletniej dyskryminacji i spowodowanej nia alienacji. Stosunkowo wysoka drobna przestepczosc, prostytucja, alkoholizm, konflikty w rodzinach i ich rozpad. Nie tylko pierwsza generacja imigrantów cierpi z powodu dyskryminujacych praw i ich praktycznych skutków. Skutki posrednie odczuwa równiez druga generacja. Wysoki procent przerywajacych nauke, uciekajacych z domu, naduzywajacych alkoholu i narkotyków, wchodzacych w konflikt z prawem, swiadczy o patogennych warunkach w jakich przyszlo im zyc. Powyzsze zjawiska sa z kolei jedna z przyczyn negatywnego obrazu "Polaka" w niemieckich mediach i w spolecznej swiadomosci. Postepowanie wladz niemieckich w stosunku do cudzoziemców pelne jest sprzecznosci, lecz nie jest pozbawione swoistej logiki. Wyznacza je cel, którym jest integracja cudzoziemców, lecz rozumiana na zasadzie ulicy jednokierunkowej - czyli de facto asymilacja. Jej utrudnianie stanowi niejako forme filtra odcedzajacego element przydatny - czyli aktywnych zawodowo, odpornych na przeciwnosci i gotowych do asymilacji. Na marginesie nalezy dodac, ze ustawa o cudzoziemcach dopuszcza mozliwosc deportacji tych, którzy nie zdolali spelnic oczekiwan i weszli w konflikt z obowiazujacym prawem, precyzujac zarazem w/g stopnia akceptacji wyrazonego stemplem w paszporcie, która ze stworzonych kast posiada wieksze lub mniejsze prawa do wejscia w konflikt z prawem. Nie rozstrzyga wiec o deportacji sam fakt popelnienia przestepstwa lub wykroczenia, lecz równiez przynaleznosc do okreslonej ustawa grupy - kasty. Kolejnym efektem stworzonych przez niemieckie prawodawstwo uwarunkowan i bedacej ich rezultatem dezintegracji srodowiska jest ambiwalentna tozsamosc nader czesto dajaca sie zaobserwowac u imigrantów z Polski - bez wzgledu na posiadane pochodzenie lub obywatelstwo. Badania przeprowadzone w Bawarii przez prof. Dyczewskiego ilustruja ten stan rzeczy: - 3,4% Polaków w Bawarii uleglo asymilacji, - zaledwie 6,2% odpowiada pojeciu integracji; - blisko 30% znajduje sie w stanie alienacji; - az 60,5% laczy wysoki stopien etnicznosci z niskim stopniem wejscia w spoleczenstwo niemieckie. W obliczu takiej sytuacji zadziwiajacy wydaje sie byc stosunek wladz polskich do polskiej mniejszosci w Niemczech. Mozna odniesc wrazenie, ze nie ulegl on zmianie od czasów realnego socjalizmu. Wówczas podejrzliwosc wobec emigrantów oraz próby instrumentalnego ich traktowania wyznaczaly postepowanie wladz. Polska Ludowa gotowa byla akceptowac wylacznie na wpól agenturalne zwiazki polonijne. Polonia oscylowac miala miedzy cepelia i agenda. Jej aspiracje kulturalne nie mogly wykraczac poza wieczornice i imprezy folklorystyczno-spiewacze. Wszelkie emancypatorskie tendencje wydawaly sie byc niebezpieczne, bo wylamujace sie spod kontroli. Rzeczywista aktywnosc spoleczna i kulturalna traktowana byla, jako zagrozenie. Jedynie sluszny schemat stanowilo pielegnowanie polskosci we wspieranych i znajdujacych sie pod kontrola stowarzyszeniach i zwiazkach. Nalezalo oczekiwac, ze zmiany przelomu lat 80-tych i 90-tych spowoduja zmiane stosunku do emigrantów z bardziej lub mniej solidarnosciowym rodowodem. Tak sie jednak nie stalo. Bilateralne umowy polsko-niemieckie, juz nie tylko ignorowaly istnienie tej grupy, lecz byly jednoznacznie przeciw niej skierowane. - Umowa o pracownikach kontraktowych podpisana przez ministrów Kuronia i Blüm'a zbiegla sie z pierwszymi masowymi deportacjami Polaków. Dla polskiego ministerstwa wazniejsze byly pozorne korzysci z tytulu najemnej pracy kilkudziesieciu tysiecy polskich pracowników kontraktowych i sezonowych, niz podstawy egzystencji - wiekszej ilosciowo - osiadlych w Niemczech, lecz nadal pozbawionych prawa do pracy polskich imigrantów. To ciche przyzwolenie spowodowac moglo nagly i przymusowy powrót do ojczyzny kilkunastu tysiecy potencjalnych bezdomnych i bezrobotnych. - W tym samym czasie wspomniani ministrowie podpisali jeszcze jedna bilateralna umowe. W/g zebranych przez Polska Rade Spoleczna danych, okollo 150 tys. Polaków w Niemczech utraciloby podstawe egzystencji w Niemczech w momencie przejscia na emeryture. Umowa odbi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kohl Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 20:48 www.deutsches-polen-institut.de/Projekte/KopernikusGruppe/wersja.polska.dritte.Sitzung.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slazak Re: POLACY W NIEMCZECH JAKO MNIEJSZOSC IP: *.dip.t-dialin.net 12.07.03, 10:05 www.politikforum.de/forum/archive/6/2003/04/3/29391 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jozrajchu Bo po co? IP: *.mitre.org 14.07.03, 19:01 Jak ci sie nie podoba to wracaj c..u! Odpowiedz Link Zgłoś