Dodaj do ulubionych

Wypędzeni przygotowują pozwy

02.10.03, 08:09
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031002/swiat/swiat_a_2.html
Spółka nosi nazwę Preussiche Treuhand GmbH & Co. i powstała z inicjatywy
ziomkostw Ślązaków, Prus Wschodnich i Pomorzan.

Przewodniczącym rady nadzorczej spółki jest szef ziomkostwa Ślązaków Rudi
Pawelka. Jego zastępcą: Hans G?nther Parplies, zarazem wiceprzewodniczący
Związku Wypędzonych (BdV), zrzeszającego 21 ziomkostw. Obaj twierdzą, że jest
to prywatna inicjatywa, która zmierza do zapewnienia równego traktowania
Niemców w procesie reprywatyzacji w Polsce.

- To punkt wyjściowy naszych starań - powiedział "Rz" Pawelka. Mimo aktywnej
działalności obydwu panów w BdV, Związek Wypędzonych twierdzi, że nie ma z
całą tą sprawą nic wspólnego. Jego rzecznik Walter Stratmann powiedział "Rz",
że instytucja powiernicza jest prywatną i niezależną inicjatywą. - Naszym
zdaniem nie ma obecnie podstaw prawnych zgłaszania żądań odszkodowawczych -
twierdzi Stratmann.

W oficjalnych dokumentach BdV znajdują się jednak żądania uwzględnienia
niemieckich wypędzonych w procesie zwrotu majątków skonfiskowanych przez
władze komunistyczne. Przewodnicząca Związku Erika Steinbach mówiła
wyraźnie "Rz", iż oczekuje "symbolicznego gestu" z polskiej strony w sprawie
odszkodowań.

- Musi to być zorganizowane w taki sposób, aby nikt nie był dyskryminowany z
powodu swego pochodzenia ani przynależności państwowej - dodaje Pawelka. Jego
zdaniem niemieccy wypędzeni powinni mieć prawo dochodzenia swych roszczeń
odszkodowawczych w Polsce. Instytucją powierniczą mogłoby być Prussian Claims
Society (na wzór Jewish Claims Conference). Pawelka potwierdza, że kilkaset
osób ze środowisk wypędzonych jest zainteresowanych funkcjonowaniem takiej
instytucji reprezentującej ich interesy.

Berliński adwokat Stefan Hambura, zajmujący się problematyką roszczeń
niemieckich wypędzonych, twierdzi, że opierają się oni na opiniach prawnych,
z których wynika, że własność wypędzonych, względnie przysługujące im
roszczenia restytucyjne, nie wygasły. Traktat polsko-niemiecki z 1991 roku
nie reguluje tych problemów, co w środowiskach wypędzonych traktowane jest
jako możliwość uzyskania odszkodowań. Niemiecki rząd nie popiera jednak
takich roszczeń.

Rzeczniczka niemieckiego MSZ podkreśliła jednak we wczorajszej wypowiedzi
dla "Rz", że obydwa rządy reprezentują odmienne stanowiska prawne w sprawach
wypędzenia. Rząd niemiecki uważa, że wywłaszczenia dokonane bez odszkodowań
były niezgodne z prawem międzynarodowym. Polski jest innego zdania. Oba są
jednak zgodne, że "sprawy przeszłości nie powinny obciążać przyszłości".

Według Hambury po przystąpieniu Polski do UE należy się liczyć z pozwami
wypędzonych składanych w polskich sądach. Założona przez ziomkostwa Pomorzan,
Prus Wschodnich, Ślązaków instytucja powiernicza ma za zadanie sfinansowanie
tych procesów. Wypędzeni liczą też na to, że po odrzuceniu ich pozwów przez
sądy polskie będą dochodzić swych roszczeń w Europejskim Trybunale
Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Z wypowiedzi Pawelki wynika, że nie jest wykluczone, iż Preussiche Treuhand
GmbH rozpocznie batalię prawną, występując w imieniu Niemców, którzy nie
opuścili Polski w 1945 roku, lecz znacznie później. W grę wchodzić może grupa
Niemców z Wałbrzycha, która kilka lat po wojnie pracowała w tamtejszych
kopalniach węgla.

Uniknięcie pozwów wypędzonych byłoby możliwe, gdyby państwo niemieckie
zrzekło się w imieniu swych obywateli roszczeń majątkowych w Polsce - wtedy
wszelkie pretensje musieliby kierować pod adresem rządu niemieckiego. Koszty
takiego rozwiązania nie musiałyby być duże, gdyż z niemieckiej kasy
państwowej wypłacono już wypędzonym spore odszkodowania. Po drugie: Trybunał
Konstytucyjny wydał w 2000 roku orzeczenie dotyczące nieruchomości, które w
latach 1945 - 1949 zostały wywłaszczone przez radzieckie władze okupacyjne i
władze NRD. Na jego mocy odszkodowania za takie nieruchomości są nieomal
symboliczne. Podobnie mogłoby być w przypadku wypędzonych. Rząd niemiecki nie
zamierza jednak zmieniać swej oceny prawnej dotyczącej wywłaszczeń
majątkowych Niemców z byłych niemieckich terenów wschodnich. Eksperci rządowi
są zdania, że rząd nie może też zrezygnować z jakichkolwiek roszczeń
cywilnoprawnych.

Piotr Jendroszczyk z Berlina




KOMENTARZ
Sól na rany


Pruskie Powiernictwo. Tak nazywa się powołana przez niemieckie ziomkostwa
firma mająca dochodzić praw majątkowych Niemców zamieszkujących kiedyś w
Polsce, Czechach i Rosji. Jest to kolejna niemiecka inicjatywa - po pomyśle
Eriki Steinbach stworzenia Centrum przeciwko Wypędzeniom w Berlinie -
rewidująca niemiecką historię i stosunki Niemiec z innymi krajami. Rewidującą
w duchu nieprawdy i krzywdy. Nieprawdy polegającej na nieprzyjmowaniu do
wiadomości podstawowych faktów historycznych. Kto wywołał drugą wojnę
światową, kto wymordował miliony ludzi, kto stworzył obozy koncentracyjne i
getta, kto w majestacie uchwalonego prawa dopuszczał się ludobójstwa?
Dzisiejsi Niemcy coraz częściej zapominają, że zrobili to ich ojcowie i
dziadkowie, nie tylko jeden Adolf Hitler. I to była podstawowa przyczyna
masowych przesiedleń i wysiedleń.

Rudi Pawelka, przewodniczący Ziomkostwa Ślązaków i przewodniczący Pruskiego
Powiernictwa, powiedział wczoraj, że jego celem jest doprowadzenie
do "zaleczenia ran wypędzonych". Powołuje się również na działalność Jewish
Claims Conference. Takie stwierdzenia są obraźliwe i krzywdzące. Nie koją
ran, sypią na nie sól.

Społeczeństwo polskie jest bardzo czułe na takie głosy dochodzące z Niemiec.
Rodzą one obawy o trwałość stosunków własnościowych na ziemiach zachodnich i
północnych. Pruskie Powiernictwo nie wyklucza przygotowania sądowych pozwów o
odzyskanie mienia. Traktat polsko-niemiecki z 1991 roku nie zajmował się
sprawami majątkowymi. Naszą gwarancją jest decyzja wielkich mocarstw z
Poczdamu i polskie prawo z ostatnich prawie sześćdziesięciu lat. Dobrze by
było, gdyby te postanowienia zostały jasno potwierdzone.

Krzysztof Gottesman

Obserwuj wątek
    • tomek9991 Albo rybki, albo akwarium 02.10.03, 08:14
      Jeżeli teraz RAŚ i MN nie zadeklarują lojalności wobec polskiego państwa i nie
      potępią roszczeń wypędzonych,
      to
      • Gość: Ignor Re: Albo rybki, albo akwarium IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 08:15
        .
      • silesius Re: rybki plus akwarium 02.10.03, 18:44
        tomek9991 napisał:

        > Jeżeli teraz RAŚ i MN nie zadeklarują lojalności wobec polskiego państwa i
        nie
        > potępią roszczeń wypędzonych,
        > to


        Przeciez twierdzisz, ze WAM sie to wszystko nalezalo, ze formalnie nalezy do
        WAS.. Ta firma chce dzialac zgodnie z prawem i wylacznie droga formalna. Nie
        wiem wiec, czemus nagle jakby zbladl i straszysz? Powinienes sie cieszyc na
        kleske tej firmy... :-)))


        Silesius




    • Gość: Pytajnik Wypędzeni przygotowują pozwy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 08:44

      Na złodzieju czapka gore?
      • wilym Re: Wypędzeni przygotowują pozwy. 02.10.03, 18:48
        Tomciu, a powiedz Ty mi dziecino co ma piernik do wiatraka?
        Dlaczego RAS i MN maja deklarowac lojalnosc wobec JAKIEGOKOLWIEK panstwa w
        zwiazku z jakims tam wydarzeniem?
        Czy Ty zadeklarujesz lojalnosc wobec Polski w zwiazku z atakiem na polski
        konsulat w Stambule?
        • zbowid1 Re: Wypędzeni przygotowują pozwy. 02.10.03, 20:00
          Lojalnosc wobec panstwa polskiego powinna byc probierzem wiarygodnosci takich
          organizacji jak RAS czy MN. Ale ja watpie, czy o jakiejkolwiek wiarygodnosci
          panow z tych organizacji moze byc mowa. A o lojalnosci wobec ojczyzny to juz
          nawet nie wspominam.
          Koledzy z RAS blisko skumali sie z niemieckimi ultranacjonalistami z Unser
          Oberschlesien, wiec czego jeszcze po nich sie spodziewac? Pan Kroll okazal sie
          tu nieco bardziej cwany i w odpowiednim momencie sam zadenuncjowal swoich
          kolegow nacjonalistow.
          Ale i tak nie dodaje mu to wiarygodnosci, bo wszyscy wiemy o co chodzi Panie
          Posle Kroll! A Gorzelik i jego chlopcy i tak sie jakos z tego wykreca!
    • roter_baron plakali ale brali!!!!!!!!!!!!! 02.10.03, 22:52
      wy sobie zydami pycholi nie wycierajcie, zydow mordowano a wyscie ich
      mieszkania i domy zajmowali, teraz beda tu o getta plakac, nakradliscie tez i u
      niemcow, tak tak rachunek bedzie nalezalo zaplacic, zydom tez oddacie co ich
      tylko poczekajcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • msciwoj24 Re: plakali ale brali!!!!!!!!!!!!! 02.10.03, 22:58
        roter_baron napisał:

        > wy sobie zydami pycholi nie wycierajcie, zydow mordowano a wyscie ich
        > mieszkania i domy zajmowali, teraz beda tu o getta plakac, nakradliscie tez i
        u
        >
        > niemcow, tak tak rachunek bedzie nalezalo zaplacic, zydom tez oddacie co ich
        > tylko poczekajcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Wlasnie poczekajcie!!!!!!!!!!!!! Wkrtoce odzyskamy co nasze miedzy Odra ,a Laba
        to tylko kwestia czasu!!!!!!!!!!!!!!!!!Jeszcze szwabiki bedziecie plakac.
        • Gość: MSCIHUJ24 Re: plakali ale brali!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.10.03, 08:20
          Ja mscihuj24 to wam mowie.
          Jeszcze bedziemy plakac, jak My was okradac nie bedziemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka