Dodaj do ulubionych

Język śląski, a gwara cieszyńska

08.08.09, 19:57
Dotarły do mnie - co prawda z pewnym opóźnieniem informacje, iż do parlamentu
RP ma trafić wniosek ws uznania języka śląskiego za język obowiązujący i
funkcjonujący obok oficjalnej polszczyzny. Jestem ciekaw jak to wszystko
będzie wyglądać, gdy już Górnoślązacy osiągną swój cel i np. wprowadzą jakieś
podręczniki języka śląskiego do szkół. Mam nadzieję, że zasięg tych
podręczników będzie pokrywał się z granicami kulturowymi i historycznymi
Górnego Śląska. Nie do pomyślenia jest, żeby u nas na Śląsku Cieszyńskim
dzieci poznawały język śląski z podręcznika napisanego gwarą górnośląską.
Nasza gwara cieszyńska różni się przecież znacznie od tej, którą porozumiewają
się mieszkańcy Katowic czy choćby Pszczyny. Tworzenie języka śląskiego
odbywało się i nadal odbywa zresztą przy pominięciu nas - mieszkańców Śląska
Cieszyńskiego. Z czego to wynika? Otóż odpowiedź jest prosta. Nie powstała
jeszcze u nas inicjatywa, żeby zgłosić język Śląska Cieszyńskiego do
Biblioteki Kongresu USA, czy innych instytucji, które badają przemiany
lingwistyczne na całym Świecie. Myślę, że stworzenie podręcznika z naszym
językiem Śląska Cieszyńskiego nie jest żadnym problemem i jest jedynie kwestią
czasu oraz współpracy osób, którym naprawdę zależy na przetrwaniu naszej
gwary. Należy przy każdej możliwej okazji podkreślać odrębność kulturową i
lingwistyczną Śląska Cieszyńskiego. Nie może być tak, że my - cesarocy
będziemy podczepiani pod Górny Śląsk. Jestem ciekaw waszych opinii. Pozdrawiam
serdecznie. Tomasz Sochacki
Obserwuj wątek
    • stoik1 Re: Język śląski, a gwara cieszyńska 09.08.09, 15:01
      ...Niestety, okazuje się, że w Bibliotece Kongresu /języka/
      śląskiego nie ma. Łatwo można to sprawdzić na stronach internetowych
      szacownej instytucji amerykańskiej. Biblioteka Śląska poszła dalej,
      by ustalić fakty. Skontaktowała się z książnicą w USA, skąd
      otrzymała odpowiedź, która nie budzi wątpliwości.
      - Język śląski nie został wpisany do rejestru Biblioteki Kongresu -
      tłumaczy Agnieszka Koszowska ze śląskiej książnicy. - Wykaz języków
      Biblioteki Kongresu opracowany jest na podstawie międzynarodowej
      normy ISO 639-2. By otrzymać ten kod, trzeba spełnić określone
      wymogi...
      tiny.pl/hhl98
      a co do nauki gwary w szkołach - zakładając, że miałaby się odbywać
      na zasadach dobrowolności ( bo jak inaczej ) to chyba nie ma się
      czym przejmować : ) na SC gwara trwa poprzez używanie; jest
      widoczna przy okazji różnych imprez folklorystycznych albo
      posiadówek Kół Gospodyń Wiejskich, jakoś nie widać, żeby było
      większe masowe zapotrzebowanie na kodyfikację gwary cieszyńskiej i
      wprowadzanie jej na siłę do szkół; jest to zresztą dość trudne z
      róznych względów, jak widać na przykładzie Górnego Śląska ( a tam
      jest to też dość upolityczniony problem )
      etc.
      mamy trochę wartościowego piśmiennictwa na ten temat, kto chce niech
      się uczy i używa.
      • kubek ta, ta 10.08.09, 04:49
        uczy i używa ?
        Gwary w Cieszynie jest tak mało,
        że aż strach, w BB więcej osób gada po górno-śląsku
        niż w Cieszynie po naszymu.
        Ja tylko raz słyszałem prawdziwą gwarę na Zaolziu,
        od kilku chopków z piwkiem.

        Z tą biblioteką to niezły numer muszę to sprawdzić,
        bo to tuż za rogiem ;-)
      • vasermon Etc. 11.08.09, 20:58
        katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/899240.html
        • cirano Re: Etc. 12.08.09, 13:52
          Dialekt cieszynski, odmiana rodziny gornośląskiego, zaginął w Cieszynie
          nieomalże całkiem. Wasza wina, olaliscie go bez reszty.
          Piszę o cieszynskim jako odmianie j. górnosl. bo i ten nasz dzieli się na
          dzielnice. W Opolu czy Gliwicach wygląda on już całkiem inaczej jak w
          Katowicach. Po cieszynsko-śląsku pogadać mogę jeszcze tylko na Zaolziu...no i w
          starych cieszynskich rodzinach
          • stoik1 Re: Etc. 13.08.09, 12:53
            Bogiem a prawdą gwara górnośląska też występuje w mocno zubożonej
            formie, albo też wy/przestylizowanej.
          • synek-stela Re: Etc. 16.08.09, 10:42
            Po pierwsze dialekt cieszyński czy też gwara cieszyńska jak kto woli nie może
            być traktowany jako odmiana gwary górnośląskiej. Taki tok myślenia wywodzi się
            jeszcze z czasów PRL-u, kiedy próbowano wsypać wszystko do jednego worka i
            związać sznurkiem cepelii. Jeśli spojrzymy na historię Śląska Cieszyńskiego i
            porównamy ją z historią Górnego Śląska to od razu dostrzeżemy w jakich warunkach
            rozwijały się obie gwary. Górnośląska - w warunkach zaboru pruskiego i nasilonej
            germanizacji, Cieszyńska - w zaborze austriackim, z możliwością nauczania języka
            polskiego i znacznie mniejszym wpływem germanizmów na gwarę. Księstwo
            Cieszyńskie przez wiele stuleci funkcjonowało jako w miarę samodzielny organizm,
            w którym zachowała się w izolacji polszczyzna, której echa słychać dzisiaj w
            gwarze tego regionu. To właśnie Cieszyn obok Wrocławia był jądrem kultury
            Piastów Śląskich, a w czasach zaborów był określany przedsionkiem Wiednia.
            Rdzenni Górnoślązacy, określani często jako Hanysi, lub Wasserpolacy, mają poza
            tym problem z jasną identyfikacją etniczną i określeniem swej narodowości, czego
            wyrazem jest RAŚ czy dążenia izolacyjne. Moja wiekowa znajoma z okolic Nakła
            Śląskiego stwierdziła kiedyś nawet, że óna aji geld rachuje po nimiecku.
            Przedstawione powyżej argumenty to jedynie garść tego czym różni się kulturowo i
            historycznie Śląsk Cieszyński od Górnego. Poza tym po drugiej wojnie światowej
            na teren Górnego Śląska napłynęła fala ludności posługującej się językiem
            literackim, co miało bezpośredni związek z rozwojem przemysłu i spowodowało, że
            odsetek ludzi mówiących gwarą górnośląską znacznie się zmniejszył. Na Śląsku
            Cieszyńskim napływ ludzi z zewnątrz był mniejszy, co też miało wpływ na odsetek
            ludzi mówiących po naszymu. Po drugie, nieprawdą jest, iż po cieszyńsku czyli po
            naszymu mówi się już tylko na Zaolziu i w starych Cieszyńskich rodzinach.
            Specyfiką i fenomenem regionu Śląska Cieszyńskiego było i jest to, że np. strój
            cieszyński który nosiły gaździny zarówno po dziedzinach jak i w miastach był
            strojem mieszczan cieszyńskich. Inteligencja cieszyńska nigdy nie wstydziła się
            i nie wstydzi się naszej cieszyńskij rzeczy. Poza tym wystarczy wybrać się do
            pierwszej z brzegu wsi cieszyńskiej Pruchnej, Kostkowic, Goleszowa, czy Wisły by
            usłyszeć ciągle żywą jeszcze gwarę. Dwujęzyczność cieszyniaków wynika natomiast
            z wpływu mediów, internetu, czy nawet szkoły w których jeszcze do niedawna
            zakazane było wręcz posługiwanie się gwarą. Dziś gwara cieszyńska przeżywa
            renesans. Jest organizowanych wiele konkursów gwary po obu stronach Olzy,
            powstało sporo grup śpiewaczych, które śpiewają pieśniczki po naszymu. Jest i
            Złoty Kłos i TKB, takie zespoły jak Małokończanie, Grónie, Istebna, czy Koniaków
            sławią nasz folklor po całym niemal Świecie. Są również ludzie, którzy badają
            gwarę i folklor regionu – jak chociażby dr Małgorzata Kiereś, prof. Daniel
            Kadłubiec, czy prof. Robert Mrózek. Mówienie po naszymu nie jest u nas ani
            kompleksem, ani przejawem wieśniactwa. Faktem jest natomiast, że mało jest u nas
            inicjatyw medialnych propagujących gwarę. Myślę, że z czasem się to zmieni. Nie
            należy powielać cały czas tego samego błędu i przypinać Śląska Cieszyńskiego pod
            Górny Śląsk. Mentalnością, kulturą materialną i duchową, oraz przede wszystkim
            gwarą różnimy się od znacznie od Górnego Śląska. Kto zaś chce się o tym
            przekonać zapraszam na moją stronę internetową www.gwara.zafriko.pl Posdrowióm
            Was wszyckich pieknie. TS
            • vasermon Re: Etc. 16.08.09, 14:51
              W sumie mosz recht, ale jakby sie na to podziwać z Tacytym z wyrchu (sine ira et studio), to:

              1. Gwara cieszyńsko je gwaróm ślónskom a w dowolnej kwalifikacyji bydzie dycki w podregijónie górnoślónskim, bo je kapke niezrynczne wydzielać jynzykowo Dolny Ślónsk, Górny Ślónsk a odrymbnie i równolegle Ślónsk Cieszyński, skoro tyn ostatni zajmuje ledwo 5 % z całego obszaru historycznego Ślónska. Jasne że naszo gwara je inszo niż hanysko, ale tak samo na Górnym Ślónsku je wiyncyj rozmaitych odmian godek; na Dolnym też było, pokiyl tam była gwara jeszcze żywo. Jakby nie było, to "ślónskocieszyńszczyzna" je nejbliży właśnie "górnoślónskoszczyźnie", chocioż sie cieszyniocy radzi wobec ni określajóm (tak jako Chorwaci w stosunku do nejbliży im stojóncych Serbów, Macedóńczycy do Bułgarów a ostatnio też Czarnogórcy do Serbów), widzónc wiyncyj różnic niż wspólnych cech, a nikiedy sie mi zdo, że gdyby ni Hanysi, to by u nas ani nie było na kogo przezywać. :) Ty różnice, rzecz jasno, wynikajóm z przebywanio od poł. XVIII w. w inszych "zaborach" (jesi można ich tak nazywać, bo pod prusoków i cesaroków sie oba regijóny dostały downo przed rozbiorami), ale korzynie obóch rzeczy siyngajóm do daleki, staropolski przeszłości, kiedy granica miyndzy nimi była płytszo niż dzisio. Tela że zdecydowano wiynkszość zabytków etnologicznych pochodzo z XVIII/XIX wieków, to sie odczuwo i pielyngnuje wzajymnóm obcość.

              2. W gwarze cieszyński było kiejsi tela samo germanizmów co dzisio w hanyski. Dyć cało fachowo terminologia była nimiecko, od nazwań profesyji przez przedmioty techniczne po czynności z nimi zwiónzane. Tela że u nas wyrazy-nowinki, do kierych nie było gwarowych terminów, zostały zastómpióne przez polski odpowiedniki a późni na Zaolziu też przez czeski. Na "proletaryjskim" Górnym Ślónsku nie było taki nagónki na "germański chwasty" w godce, to też ich tam je do dzisio dość. Co nie znaczy, że w ni były dycki czy że u nas ich dycki było miynij, skoro my sóm ci lepsi Ślónzocy... pardón, Cieszyniocy. :)

              3. Jądro kultury Piastów Śląskich - toć ci ciekawe sformułowani. Jyny kierych, skoro każdy z nich myśloł głównie o tym, jako ograbić o ziymie swojigo brata a do tego celu sie zaprzedowoł roz czeskimu, roz polskimu królowi, byle jyny mieć na swym dworze wiynksze słowo i żranice, a kiej zachybiało, jako wybrać od swych poddanych i miast co nejwiynksze dowki, naśladujónc zachowani i sposoby nimieckich ujców? :) To już je kapke otrzepany mit - w średniowieczu sie każdy Piast, Przemyślid czy Rurykowiec dziwoł na swojóm kóńczyne jako na osobisty majóntek, do kierego rachowoł też miejscowóm ludność, o dobro kierej sie staroł jyny wtedy, jak szło rynka w rynce z jego interesami. To już kaj jaki Gajdzica z Cisownice mioł wiynkszóm kulture niż ci, co roz wyganiali katolików, roz wanielików. :) Taki ci to jóndro atómowe...

              4. Aj ku nóm przyszło dość przybyszów, czy to z Galicyje czy z Czech abo Słowioków (przykład Zaolzio) i każdy z nich ze sobóm cosi przynoszoł (jedyn pieśniczki, drugi mor). Imigracyja (ta nowoczesno, regulowano) miała wpływ na gware jedynie na Dolnym Ślónsku, u nas je to raczyj kwestyja stosunku do gwary, kiery fórt nima taki jak w przeklinanym Hanysowie. Ci, co uważajóm gware za cosi przydatnego, w ni rozprowiajóm, insi, kierym przeszkadzo w rozwoju osobowości i jejich imidżu wśród rówieśników (słóma z butów itp.), o ni downo zapómnieli, czy - jak sie jeszcze czasami prawi na "staropolskim" Zaolziu - zabyli.

              5. Że do dzisio nima zalónżka czegosi, co by lza było nazwać "cieszyńskim ślabikorzym", o czym piszesz na inszym miejscu tego forum, je strzałym do włośnego gniozda. Miejscowi naukowcy sie dotónd ograniczajóm do skansynowania gwary cieszyński zamiast jeji krzyszynia czy reanimowania w stanie klinicznej śmierci. Starczy połopowiadać młodzieży, jako to starka kiejsi heklowali abo co miywali wielebniczek z kościoła z jedli na kozaniu, a jak już kiery pisze co o gwarze, to sie ograniczy do zebrania porestowego słownika, z kierego na wszelki wypadek wyciepie czesko czy z nimiecka brzmóncie słówka, robiónc z polskigo rolniczaka rdzynnie ślónski rolniczok, i mo zapewniónóm notke w regionalnej prasie. Najcynniejsze prace lingwistyczne na temat gwary cieszyński tak sto roków tymu musieli sporzóndzić niestelocy Nitsch, Kellner, sztudynci uniwerka w Warszawce czy z Brniska. Fajnie, że je tela konkursów gwarowych, ale czy ty wystympy dziecek nie sóm przypadkym ćwiczóne 3 godziny dziynnie przed szpiglym jako wierszyk chromióncego Byrona na zajyncia z angielskigo? Dwo by sie bili. Zespoły regionalne se też mogóm aj u Aborygenów za siódmóm wodóm ogólnopolskim akcyntym zaśpiywać, że na Istebnym dziywki spióm, ale kiej nie powstanie żodyn nowy utwór gwarowy, to mo to wartość tradycyjnie odmawianego ojczenasza przed świóntecznóm wieczerzóm: bez przeczucia i przemawiajóncej treści. Mogymy mieć dziesiynć razy wiyncyj tytułowanych profesorów i dwacet razy wiyncyj zespołów o pomysłowych nazwaniach, ale jeśli miast renesansa skansynowanio nie nastómpi kulturowe odrodzyni - od zmiany traktowanio gwary po chynć przyjónć jóm jako inspirujónce tworzywo, na co na razie nie wyglóndo, to nóm po wymrzyciu zasłużónych człónków macierzy, zwiónzków, kół, bractw i chlastkómpanii) z tej malutki regionalności wiela nie zbydzie. Jako sie downi śpiywało:

              Po furmanie bicz zustanie,
              po pisorzu pióro,
              po handlyrzu pularysek,
              w pularysku guwno.

              6. To nima atak przeciw TS, kierego chwolym za stróne, kierej trza było jak soli, ale mamrani Cieszynioka czakajóncego przed trzecióm na obiod. :) Wiync jeszcze roz z Tacytym - sine ira...

              • kubek Vasermon, ja ... ja cię KOCHAM ;-) 17.08.09, 03:09
                Moc prawdy mówisz,
                ale i synek-stella też dużo napisał i też mądrze nawijał.
                Tylko koledzy moi mili ja wiem, że to nie twitter ale może
                rozbijajcie te swoje teksty na dwa razy, albo trzy jakby się
                udało. Bo to wtedy tak może jakaś dyskusja się wywiąże i ktoś inny
                coś dopisze, bo tak to jak taki jeden profesor z drugim przyfasoli
                to się odzywać trudno, nawet głupoty dopisać jest głupio. A przecież
                wypada aby dysputę dalej prowadzić.
                Ja to mam taką tanią propozycję:
                co by zaś jeśli któryś z Was, zas podcast cieszyński zrobił?
                To się tam gada do komputera a potem inni słuchają.
                hmm
              • rosolina Re: Etc. 06.01.10, 12:15
                Gratuluję przede wszystkim znajomości gwary, potem faktów historycznych
                i jeszcze potem zdroworozsądkowych poglądów. Popieram!
            • pieronski_hanys Re: Etc. 31.07.10, 11:38
              Synku stamtąd. Popełniłeś kilka błędów rzeczowych w swojej wypowiedzi.

              >Jeśli spojrzymy na historię Śląska Cieszyńskiego i
              > porównamy ją z historią Górnego Śląska to od razu dostrzeżemy w jakich warunkac
              > h
              > rozwijały się obie gwary. Górnośląska - w warunkach zaboru pruskiego i nasilone
              > j
              > germanizacji, Cieszyńska - w zaborze austriackim, z możliwością nauczania język
              > a
              > polskiego i znacznie mniejszym wpływem germanizmów na gwarę.

              Po pierwsze: Śląsk Cieszyński jest częścią Górnego Śląska w jego geograficzno-historycznych granicach. Zaczął być nazywany Śląskiem Cieszyńskim dopiero po 1740 roku, czyli wojnach śląskich, dzięki którym Prusy zyskały cały Dolny i większą część Górnego Śląska (bez jego południowej części, czyli właśnie Śląska Cieszyńskiego).

              Po drugie: nie było na Śląsku zaboru pruskiego, a na pewno nie w sensie zaborów rozumianych jako rozbiór Polski. Śląsk od 1335 roku leżał w granicach Królestwa Czeskiego, później Czechami zaopiekowali się Habsburgowie i to od nich Fryderyk Wielki "zabrał" większą część Śląska. W tym kontekście to był zabór.
              Na Śląsku Cieszyńskim z kolei nie może być mowy o zaborze w jakimkolwiek sensie, ponieważ w 1526 roku po śmierci Ludwika Jagiellończyka Śląsk (wraz z całym Królestwem Czeskim) znalazł się w panowaniu Habsburgów naturalnie, jakbyśmy dziś powiedzieli - legalnie.

              Tzw. mowa śląska ma wiele odcieni, inaczej mówią Ślązacy spod Opola, inaczej w Rybnika czy Raciborza, inaczej z Gliwic, inaczej ci z Katowic. I jeszcze inaczej ci z Rybnika.
              Nic nie stoi na przeszkodzie, by traktować gwarę cieszyńską jako część tzw. mowy śląskiej.

              Oczywiście nasza historia jest od wojen śląskich roku różna, inne były wpływy, jednak od zarania Śląska do 1740 nasz historia jest wspólna.

              Lepiej się łączyć, niż dzielić. Jesteśmy nieco różni, ale wszyscy mieszkamy na Górnym Śląsku, choć powszechna świadomość każe myśleć inaczej. Śląsk przecież dzieli się na Dolny i Górny, Śląsk Opolski, Cieszyński, Opawski - to części Górnego Śląska.
              • pieronski_hanys Re: Etc. 31.07.10, 11:41
                Napisałem głupotę.
                > Tzw. mowa śląska ma wiele odcieni, inaczej mówią Ślązacy spod Opola, inaczej w
                > Rybnika czy Raciborza, inaczej z Gliwic, inaczej ci z Katowic. I jeszcze inacze
                > j ci z Rybnika. >>> miało być: I jeszcze inaczej ci z Cieszyna.
            • pieronski_hanys wpływy i róznice 26.05.11, 13:52
              Górnośląska - w warunkach zaboru pruskiego i nasilone
              > j
              > germanizacji,
              > Cieszyńska - w zaborze austriackim, z możliwością nauczania język
              > a
              > polskiego i znacznie mniejszym wpływem germanizmów na gwarę.

              NIE BYŁO ZABORU AUSTRIACKIEGO NA ŚLĄSKU. Śląsk przeszedł w granice Cesarstwa Austriackiego wraz z całym Królestwem Czech w XVI wieku (po śmierci Ludwika Jagiellończyka, króla Czech i Węgier) - nie był to zabór, a przejście pod władzę dynastii Habsburgów. Całego Śląska: Dolnego i Górnego (w ramach którego znajdowało się Księstwo Cieszyńskie, Opawskie i Bielskie).

              Prędzej możemy mówić o zaborze pruskim - zaborze ziem austriackich (Cesarstwa Austriackiego Habsburgów) przez Prusy w wojnach śląskich w latach 40. XVIII wieku, ale Śląska Cieszyńskiego to nie dotyczyło.



              Germanizacja nie musi mieć wydźwięku negatywnego.

              Poza tym gwary dolnośląskie rozwijały się od wczesnego średniowiecza, a Śląsk znalazł się w Prusach w XVIII wieku. Podobnie dialekty górnośląskie rozwijały się zanim Prusy przyszły na Śląsk, a z drugiej strony - i Śląsk Cieszyński i Górny znajdowały się pod wpływem Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, Cesarstwo Austriackie również jest związane z kulturą germańska, więc i na Śląsku Górnym i Cieszyńskim - nawet po XVIII wieku - były wplywy niemieckie.

              Oczywiście polityka Prus była mniej liberalna, niż polityka Cesarstwa Austriackiego (mniejsze swobody administracyjne, my mieliśmy Provintz Schlesien i nadprezydentów, Wy Śląski Sejm Krajowy w Opawie), czego Górnoślązacy mogą Ślązakom Cieszyńskim zazdrościć, jednak nie można jednoznacznie stwierdzać, że przyjście Prus na Śląsk, zniszczyło ten region. Było wręcz odwrotnie - to wtedy rozwinęła się industrializacja, wtedy Górny Śląsk stał się jednym z najbogatszyh regionów Europy.
              Nieszczęścia przyszły z Bismarckiem, a tragedie wraz z Austriakiem Hitlerem.


              > często jako Hanysi, lub Wasserpolacy, mają poza
              > tym problem z jasną identyfikacją etniczną i określeniem swej narodowości,

              Ja nie mam z tym problemu.

              W spisie powszechnym na pytanie: Z jaką narodowością lub grupą etniczną czujesz największy związek?, wybrałem: śląska.

              Należę do etnicznej grupy śląskiej, nie mam z tym problemu. Co najwyżej inni mogą mieć z tym problem ("ukryta opcja niemiecka"), ale to już nie moja sprawa).


              > Przedstawione powyżej argumenty to jedynie garść tego czym różni się kulturowo
              > i
              > historycznie Śląsk Cieszyński od Górnego.

              Przed XVIII wiekiem Śląsk Cieszyński leżał w granicach Górnego Śląska. Zresztą pojęcie Śląska Cieszyńskiego wykształciło się dopiero po XVIII wieku. Oczywiście inaczej żyło się w Opolu, inaczej w Bytomiu, inaczej w Raciborzu, inaczej w Cieszynie i Opawie. Górny Śląsk = róznorodność.

              Polecam mapę Górnego Śląska z II połowy XVIII wieku (fragment Królestwa Czech z wyeksponowanym Górnym Śląskiem):

              [img]https://i296.photobucket.com/albums/mm176/maras84/gornyslask.jpg[/img]

              Legenda:

              - Księstwo Opolskie (kolor żółty),
              -Księstwo Raciborskie (kolor czerwony),
              -Księstwo Karniowskie (kolor zielony),
              -Księstwo Opawskie (kolor niebieski),
              -Księstwo Cieszyńskie (kolor fioletowy)
              -Pszczyńskie Wolne Państwo Stanowe (kolor beżowy).



              > Nie
              > należy powielać cały czas tego samego błędu i przypinać Śląska Cieszyńskiego po
              > d
              > Górny Śląsk. Mentalnością, kulturą materialną i duchową, oraz przede wszystkim
              > gwarą różnimy się od znacznie od Górnego Śląska.

              Dziś są to regiony odrębne kulturowo z granicą w okolicach Pszczyny. Przed XVIII wiekiem Księstwo Cieszyńskie leżało w granicach Górnego Śląska.
              • stoik1 Re: wpływy i róznice 27.05.11, 08:26
                że też Ci się chciało, nie lepiej było matkę zaprosić na lody ? ; )
            • stociszek Re: Etc. 26.09.13, 14:28
              Wprawdzie mineło już kilka lat nim przeczytałem ten artykuł jednak musze sie do niego ustosunkowac. Po pierwsze ok. 1290 rozmowy Mieszka ksiecia cieszyńskiego z królem Czech Wacławem II odnośnie przekazania Ksiestwa Cieszyńskiego w lenno czeskie,potwierdzone ożenkiem syna króla Wacławem III z córka Mieszka Cieszyńskiego. Zamach na życie Wacławaprerwał te plany. Syn Mieszka Kazimierz w 1327r. razem z innymi książetami górnośląskimi składa hołd lenny królowi Czech Janowi a w 1348r. ostatni polski król z dynastii piastowskiej Kazimierz Wielki w Trenczynie zrzeka sie praw do Śląska na rzecz Czech .Od tego roku Śląsk nie wchodzi w skład KrólestwaPolskiego, a tym samym nie może podlegac rozbiorom w drugiej połowie XVIII wieku. Po bitwie pod Mochaczem w 1526r. królami Czech -z krótką przerwą-zostają Habsburgowie . W 1742r.Śląsk zostaje zbrojnie opanowany przez Prusy ;wojny śląskie tocząsie aż do roku 1763. Śląsk zostaje podzielony na częśc pruską (ok.7/8 całego Śląska) oraz częśc austriacką (ok.1/8 całości) .wtedy też powstały ludowe określenia "prusocy" i "cysarocy". W obu częściach Śląska notuje się wysoki rozwój gospodarczy, natomiast kulturowo w każdej czści nieco inaczej.
    • cirano Re: Język śląski, a gwara cieszyńska 20.08.09, 07:47
      Wiely Fritz zbrojnie odebroł Ślonsk Austryjokom w 1742, piyrszy rozbiór Polski
      1772, tym samym, niy był Ślonsk nigdy częściom pruskigo zaboru, jak pisze synek.
      Zresztą, odebranie Śląska Austiakom odbiło się raczej pozytywnie na rozwoju Śląska
      • kubek Cirano a Ty daj mi buzi 20.08.09, 19:27
        jak zawsze dają pruskie baby.
        • cirano Re: Cirano a Ty daj mi buzi 21.08.09, 08:02
          PRUSKICH BAB, drogi kubku, już niema.
          To były kobiety, które dzisiaj możnaby "wzorami cnoty" i wszelkich zalet nazwać.
          Poznałem ich kilka nad Renem, niestety starsze już panie
          • cirano Re: Cirano a Ty daj mi buzi 30.05.11, 15:13
            Argumenty "wyszły" synkowi?
    • rico-chorzow Re: Język śląski, a gwara cieszyńska 15.01.12, 17:11
      To bydymy,my.
    • aliveinchains Re: Język śląski, a gwara cieszyńska 29.01.14, 09:04
      Dla mnie powiat cieszyński to prusko-śląski protektorat, który powinien już dawno być włączony do powiatu jastrzębsko-zdrojskiego. Gwara Cieszyńska niedługo będzie tylko wspomnieniem w postaci zapisów na u tube. Niedługo Gorzeliki wam zrobią osobny przedmiot z języka górnośląskiego i w cieszyniacy będziecie gęgać jak oni:)
      • cirano Re: Język śląski, a gwara cieszyńska 12.09.16, 12:00
        Wola gyngać jak ślonzok niż pioć jak Polus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka