koniczynka777
16.11.06, 23:37
Pewien męzczyzna nikogo do siebie nie zapraszał, bo - jak twierdził, nie ma
gdzie mieszkać. Miał do dyspozycji mały domek.
Ale w jednym pokoju mieszkała sroka kulawa, a w drugim gołąb ze złamanym
skrzydłem. "Muszą mieszkać osobno bo jedno nie znosi drugiego" - opowiadał
Mężczyzna. W kuchni góra nieumytych garków, góra pod sam sufit, w gabinecie
magazyn gazet, papierów, książek na ziemi rozłożonych w stertach.
Pewna Pani z mieszkaniem tak wymuskanym, tak poukładanym, że człowiek boi się
w nim poruszać, aż strach się w nim poruszać, by nie zmącić tego, tak
pieczołowicie przestrzeganego poządku.
I pierwszy i drugi dom - napietnowane samotnością. .....
Bo samotność Człowieka, wsród moża ewentualności: tego co potrzebne, mniej
potrzebne i zbyteczne; tego co przyjemne, niej przyjemne i pozyteczne,
istnieje potrzeba Drugiego człowieka, który pomoże, ostrzeże, upomni w imie
dobra i zyczliwości. Potrzeba Drugiego Człowieka, który uratuje od rozpaczy.
A więc może naucz się podziwiać, zachwycać się pięknością, mądrością,
dobrocia ludzi, cieszyć się szczęściem innych. Naucz się sprawiać innym
drobne radości, pamietaj o ich ważnych i mało ważnych sprawach, którymi sie
kłopoczą czy cieszą....