oceny w gimnazjum

03.11.06, 08:59
skad rodzic powinien znac oceny dziecka,kiedy:
prace sa zabierane przez nauczyciela,
oceny wpisywane tylko do dziennika,
a zebrania szkolne 2 na semestr.
prosba o wpisanie ocen do dzienniczkow czy tez zaszytow pozostala bez
odpowiedzi.
    • Gość: jajeczko Re: oceny w gimnazjum IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.11.06, 21:43
      no wiesz... ja swojej mamie raczej moowilam o moich ocenach... a jak cos wpadlo
      i nie chcialam mowic to szybko poprawialam i po klopocie :)
      • Gość: Gość Re: oceny w gimnazjum IP: *.hotspot.katowice.pl 04.11.06, 10:36
        Proponuję ustalać na pierwszym zebraniu z wychowawcą, jak będzie wyglądało
        informowanie o ocenach. Poza tym rodzice powinni zaglądać do szkoły częściej niż
        2 razy w roku na zebrania ...
        • rycho17 Re: oceny w gimnazjum 27.11.06, 12:37
          tylko że nauczyciele podają godziny spotkań takie, że przeciętny rodzic wtedy
          pracuje, a prośby o spotkanie o 7.30 są zbywane uśmiiechem rozbawienia, nawet
          nie wspomnę o propozycji spotkania o 17.
      • Gość: madzik Re: oceny w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 19:44
        jasne.........my mamy na matmie bynajmniej tak ze nam wpisuje pani pytanie a my
        sie tego na poprawe uczymy;)) i ocenki sa w zeszycie:D:D
    • metries Re: oceny w gimnazjum 04.11.06, 15:18
      O ile dobrze się orientuję, to rodzic i uczeń mają prawo wglądu do prac, więc
      wystarczy porozmawiać z nauczycielami.
    • gorzatax Re: oceny w gimnazjum 29.11.06, 17:49
      ollkaok napisała:

      > skad rodzic powinien znac oceny dziecka

      najlepiej od dziecka się dowiedzieć...
      • vinona67 Re: oceny w gimnazjum 01.12.06, 22:03
        Nauczyciele mówią, ze prace są do obejrzenia na wywiadówce. Ostatnio właśnie
        chciałam je obejrzeć, ale tyle ich było, ze nie byłam w stanie ich wszystkich
        przeczytać, np. polski, za mną stali inni rodzice, nauczyciele nie bardzo mieli
        ochotę rozmawiać ze wszystkimi, bo sporo nas się zebrało. O ocenach z tych
        klasówek wiedziałam, ale nie wiedziałam, jakie popełnia błędy moje dziecko
        pisząc sprawdzian. Co się okazało, że te same błędy są powtarzane, bo nie może
        dłużej popatrzeć w swój sprawdzian, tylko chwile na lekcji lub wcale. Gdybym
        taka klasówkę czy sprawdzian widziała, to bym dziecku pomogła, a tak na pytanie,
        co źle zrobiłeś nie bardzo pamięta, bo pani im szybko prace zabrała, albo nie
        wiem, bo nie widziałem, a na pytanie czy wytłumaczyła, co źle robicie słyszę-
        nie pani sama napisała na tablicy i kazała przepisać. Dawniej sprawdziany i
        klasówki oddawali, dziś robią problemy, bo to dla jakiejś kontroli jest
        dokumentem, jeśli tak to ja mogę zapłacić jakąś składkę na ksero i niech moje
        dziecko dostaje ksero swojej pracy. Od dłuższego czasu z tym walczę i nic. To
        jest ta współpraca z rodzicami, ja bym musiała łatać do szkoły ze 3,4 razy w
        tygodniu, obejrzeć sprawdzian żebym na wywiadówce miała spokój i wiedziała na
        bieżąco, z czym ma moje dziecko problem. Może nakaz odgórny, bo sami od siebie
        to raczej nie będą oddawali, wydaje mi się że jest im tak wygodniej, nikt ich
        nie sprawdza jak oceniają.
        • Gość: x Re: oceny w gimnazjum IP: *.aster.pl 01.12.06, 22:58
          Nauczyciel ma obowiazek trzymac takie prace przez (chyba) 2 lata, wiec nie robi
          tego dla wlasnego widzimisie - pomysl ile to miejsca w szafie zajmuje.
          Ma również obowiązek omówić z uczniami prace. Ale jak dla Ciebie rozwiązanie
          zadania na tablicy to nie wytlumaczenie jak powinno byc dobrze to nie wiem czego
          oczekujesz. Nie sadze zeby nauczycel milczal i pisal, raczej to rownolegle omawia.
          Jeżeli jest to taki etap nauki że możesz dizecku pomóc w nauce, to zadaj mu
          zadania z podręcznika/zbioru zadań i sprawdz czego nie umie.
          Aktualnie każdy nauczyciel powinien miec raz w tygodniu tzw konsultacje na ktore
          moze rpzyjsc rodzic wlasnie takie prace obejrzec.
          • baba06 Re: oceny w gimnazjum 03.12.06, 22:14
            jakoś nie bardzo sobie wyobrażam bieganie po klasowce na konsultacje z
            nauczycielem, bo nauczycieli jest kilku a godziny konsultacji to godziny pracy
            większości rodzicow.

            w naszej szkole też nie ma zwyczaju oddawania sprawdzianow w związku z tym nie
            ma możliwości w żaden sposob pomoc dziecku nadrobić braki, bo jeśli dostaje 2
            lub 3 to jakieś braki musi mieć.
            nauczyciel mogłby oddać prace na 1 lub 2 dni, a potem praca mogłaby do niego wrocić
            a może nauczyciele nie oddaja prac ,bo się ich wstydzą?
            • vinona67 Re: oceny w gimnazjum 04.12.06, 12:13
              Drogi x właśnie tak jest że po pracy klasowej charakterystyka porównawcza
              wszyscy podobno źle napisali 26 osób w co nie bardzo wierzę, pani nie dała prac
              uczniom napisała bez słowa swoją wersje na tablicy i powiedziała - przepiszcie
              to. Moje dziecko było nawet zdziwione bo jego praca miała akapity jak u pani,
              forma jak u pani oraz podsumowanie, więc nie wiem co źle napisał, jak tego on i
              ja nie widzieliśmy. Podam inny przykład była klasówka z przyrody pani o dziwo
              oddała uczniom ja do domu. Dziecko pokazało mi jedno pytanie z którym się nie
              zgodził z panią.Oglądając ją stwierdziłam że moje dziecko ma racje i dobrze
              odpowiedziało na to pytanie, a pani je skreśliła i dała 0 pnkt. Poszłam więc do
              szkoły zapytać o co chodzi, zadałam pytanie czy to była zła odpowiedź
              usłyszałam, że nie ale...pytam co ale...pytam jeszcze raz dobrze jest czy źle,
              pani odp. no dobrze To czemu pani je skreśliła i dala zero pnkt? Bo nie napisane
              jest tak jak ja bym chciała. To przepraszam bardzo jeśli uczeń pisze swoimi
              słowami i nauczyciel uznaje ze to jest zle bo to nie jego myśli i słowa to ja
              bardzo przepraszam. Po tym spotkaniu więcej razy klasowek nie oddała, a moje
              dziecko było nieźle maglowane i szykanowane przez cały rok szkolny. Słowo w
              słowo to sie pisze definicje i regułki a nie np. czym sie co od czego różni.
              Sadze właśnie że większość prac jest tak oceniana, a rodzice nie maja możliwości
              ich obejrzec. Ja nie znam sie na wszystkich przedmiotach, więc żeby ocenic czy
              napisał dobrze czy zle musze tez sprawdzic w książce, a na wywiadówce to ja moge
              sobie tylko na nia popatrzeć. Dlaczego dawniej nie było z tym problemu, tylko
              jest teraz czemu ma to słuzyć, bo na pewno nie uczniom. Dlaczego żaden z
              nauczycieli nie powiedział nigdy macie racje jest to troche głupie i należy to
              zmienić, tylko bronicie sie przed tym rekami i nogami. watpie żeby nauczyciele
              trzymali te prace przez 2 lata, obiecuje że to sprawdzę, właśnie wybiorę sie do
              szkoły i poproszę sprawdzian z przed 2 lat i powiem ci czy tak jest. A latać co
              tydzień na te konsultacje nie bardzo mam czas, tez pracuje. Jak ja kończe to
              szkoła jest już pusta, a jak zaczynam to nikogo w niej jeszcze nie ma. I to jest
              ta dobra współpraca z rodzicami, ona tylko jest jak rodzice maja cos zrobic lub
              cos dac dla szkoły. Ale żeby im coś ułatwic dla dobra ich dzieci to chetnych brak.
              • jvenables14 Re: oceny w gimnazjum 05.12.06, 14:38
                Czasem tak jest, że trzeba odpowiadać ścisle. Moja klasa trzyma dosyc wysoki
                poziom i ogolnie wiecej sie od nas wymaga niz od innych z tego co wiem i
                pisanie swoimi slowami nie zawsze jest mile widziane. Szczegolnie na
                przedmiotach przyrodniczych czy scislych. Na polskim to nie czaje, trzeba
                zachowac schemat, ale zawartosc to twoj wlasny pomysl, wiec polonistka jest
                nienormalna.
                Poza tym u mnie w szkole jest akurat dobra wspolpraca z rodzicami, wiekszosc
                rodzicow sie zna i organizuja rozne rzeczy wspolnie. Moze dlatego ze to
                niewielkie miasto (ok.50tys.) i raczej same dobre domy w naszej klasie hehe. Sa
                outsiderzy w klasie, ale niewielu i w zasadzie nikt na nich nie zwraca uwagi.
                Ogolnie jest fajnie.
                A o oceny najlepiej dowiadywać sie u zrodla. Pojsc samemu w jeden wolny dzien i
                przejrzec dziennik z ocenami. Ja tam o wszystkich mowie, bo nie mam sie czego
                wstydzic, ale to roznie bywa ;)
                Pozdrawiam
                • vinona67 Re: oceny w gimnazjum 06.12.06, 15:02
                  To też napisałam, że co innego przedmioty ścisłe, gdzie trzeba podac definicje,
                  ale jeśli nauczyciel mówi że jest dobrze ale nie po jego myśli co nie znaczy ze
                  miala byc definicja z ksiązki to jest chyba chore. Z histori tez raczej nie
                  pisze sie twierdzen slowo slowo z ksiązki, a czasami pani uznaje ze jest źle.
                  Ostatnio przyszedł moj syn ze szkoły i opowiedzial mi jak bylo na lekcji
                  polskiego i muzyki. Odpowiadał z gramatyki nie popełnil zadnego bledu pani
                  powiedziała- pięknie-dobry. Nie przejal sie bo to tez ocena niezła, ale po nim
                  odpowiadala kolezanka która rowniez jak on jest dobra i nie popelnila bledu i
                  dostala 4,8. Zapytalam nawet kolezanki syna jak to bylo na tym polskim i
                  potwierdzila wersje syna. Na muzyce podczas pytania piosenki śpiewa chlopiec i
                  dziewczyna. Chłopiec w szkole pdst. bral udzial w konkursach i zajmowal 1
                  miejsca, znal slowa, nie falszowal dosta 4,2 jego kolezanka zreszta ta sama ,
                  zapomniala slow i cos tam pod nosem mamrala i prawie sie poplakala, bo to jakas
                  kujona, dostala 4,9. Dziecko moje stwierdziło, że w tej szkole jawnie są
                  dyskryminowani chłopcy. Wytlumaczyłam mu zeby sie tym nie przejmowal bo wazne co
                  on wie i umie a nie ocena postawiona w/g widzimisie nauczyciela. Naprawde nie
                  moge zrozumiec was nauczycieli, dlaczego jeden jest wspanialy, sprawiedliwy i
                  chce dobrze, a drugi wredny, nie sprawiedliwy i wogole laske robi ze uczy moje
                  dziecko. Dlaczego jak rodzic sie postawi to szykanujecie ich dzieci z wami sam
                  diabel nie wygra, przeciez prawa przez was wcale nie sa respektowane. Ale zawsze
                  macie najwiecej do powiedzenia, jaka to ta mlodziez nie dobra. Mowie tu
                  oczywiście nie o wszystkich. Wczoraj ogladalam program gdzie wypowiadala sie
                  nauczycielka, ktora zwolnili z pracy bo reagowala na przemoc w szkole, a
                  dyrekcja byla zla, że tak w jej szkole jest.To jesli przegrala nauczycielka to
                  jak ma z wami wygrac uczen, ktory podobno ma prawa, jak wy go potem zgnoicie.
                  Moje dziecko jest w klasie z dwoma jezykami, wszyscy z wysoka srednia dziewczeta
                  jak i chlopcy, a jednak chlopcy w tej szkole sie nie licza i jawnie zaniza sie
                  im oceny. Nie mowie tu o sprawdzianach bo nie widze jak napisali inni i jak
                  zostali ocenieni, sadze ze gdyby uczniowie je porownali to bylo by tak jak z tym
                  odpowiadaniem na lekcji. Takich przypadkow jest cala masa, dlatego ciagle mowie
                  nie przejmuj sie, ale jak ma sie nie przejmowac kiedy to boli tak mlodego
                  ucznia. Pozdrawiam
                  • jvenables14 Re: oceny w gimnazjum 07.12.06, 19:21
                    Hej, ale ja jestem uczniem, a nie nauczycielem i sam wiem, że nauczyciele
                    potrafią niezle sciemniac. Co prawda jestem w tej dobrej sytuacji, że mnie
                    akurat lubią i najczęściej jestem beneficjentem przy niezdrowym podziale:) Ale
                    wiem, że to nie jest do konca fair.
                    I wiem, że chlopcy maja gorzej. Szczegolnie to widac przy ocenach z odpowiedzi.
                    Czasem babsztyl sie poplacze i juz jest wszystko ok. U chlopakow takie cos nie
                    przejdzie. Podobnie jest przy ocenach z zachowania. Dziewczyny maja od dolu do
                    gory wzorowe chociaz czesto nioc nie robią dla klasy i szkoly i przeszkadzaja
                    na lekcjach glupimi gadkami. W zasadzie wystarzy byc dziewczyna i ma sie wzor.
                    Chlopak zeby dostac taka ocene musi byc aniolem. A takich jest mało:)
                    Pzdr
                    Dawid II gim
              • Gość: aedo Re: oceny w gimnazjum IP: 80.48.73.* 12.12.06, 18:57
                Chyba nie 2 lata, tylko do końca bieżącego roku szkolnego mają trzymać prace.
    • bagienny1 Re: oceny w gimnazjum 06.12.06, 17:43
      Witam! niedawno natknąłem się na bardzo przydatną stronę. adres: www.pracadomowa.pl
      są tam rozwiązania wszystkich zadań z książek do LO i gimnazjum
      polecam, bo naprawdę fajna sprawa.
    • debolllica Re: oceny w gimnazjum 07.12.06, 04:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=157&w=53509301
      • vinona67 Re: oceny w gimnazjum 08.12.06, 08:06
        Nauczyciele uwielbiaja uczniow ktorzy sie przychlibiaja, to tak zwane lizusy,
        chocby nic nie wiedzieli to i tak paly niedostana. Nie mam pojecia czemu tak sie
        dzieje, a najlepsze w tym wszystkim jest to, ze Oni nie przyjmuja do siebie
        krytyki, uwazaja że jak rodzic upomina sie o swoje dziecko, bo widzi w domu ze
        cos sie dzieje i dziecko mowi o co chodzi, to ten rodzic jest nachalny. Jakos
        ostatnio sie utarlo, ze rodzice zbytnio bronia swoje dzieci, owszem maja do tego
        prawo, zawsze mozna udowodnic ze np. rodzic nie ma racji lub na odwrot. Ale
        madrzejsi rodzice nie odzywaja sie, zeby dzieci nie mialy przechlapane, bo
        później taki nauczyciel jest okrutny do bólu. Tylko takim zachowaniem robia
        krzywde naprawde dobrym uczniom, taka to ci inteligencja.
        • Gość: aedo Re: oceny w gimnazjum IP: 80.48.73.* 12.12.06, 18:59
          Zauważyłaś, że trochę uogólniasz? "Nauczyciele to..., nauczyciele tamto...". Ja
          nie mówię: "wszyscy gimnazjaliści są be", tylko np. "Kasia zachowała się źle",
          bo takim uogólnianiem łatwo skrzywdzić tych, którzy są w porządku.
          • vinona67 Re: oceny w gimnazjum 15.12.06, 13:00
            Dobrze, ze to zauważyłeś, ale niestety jak narazie moje dziecko podczas swej 7
            letniej edukacji na swojej drodze spotkało 3 wspaniałych nauczycieli pod kazdym
            względem, oraz 2 pod względem nauczania, bo jako pedagodzy byli lub są do niczego.
            Pozostali minęli się z powołaniem, mają jakieś wiadomości, ale nie potrafia ich
            przekazać, albo całkowicie olewają to co robią.
            • Gość: tralalalala a przypomnj sobie ile zarabiają nauczyciele IP: *.mlyniec.gda.pl 16.12.06, 00:11
              i zastanów się, jaki normalny, inteligentny człowiek( oprócz kilku fanatyków
              potwierdzających regułę, za których chwała Ci, losie, b inaczej moje szkolne
              życie byłoby totalną porażką) zgodzi się na pracę za takie pieniądze...
              • Gość: erzet Re: a przypomnj sobie ile zarabiają nauczyciele IP: 213.25.9.* 17.12.06, 11:57
                Wcale nie fanatyk ale całkiem normalny człowiek będzie pracował ...
                Praca 5 dni wtygodniu, powrót do domu o 15tej np (z wyjatkiem zebran i rad
                pedagogicznych ale to rzadko) - w podstawowkach panie konczą czasem w południe,
                cztery miesiące urlopu (taki jest łączny wymiar wakacji i wszystkich przerw
                światecznych), z pracy nie można wylecieć ani za ciągłe chodzenie na zwolnienia
                ani za wszelkie inne zaniedbywanie obowiazków. To raczej ci inni, tyrający do
                19tej z sobotami, bez urlopów, wiecznie"dyspozycyjni" dla swoich szefów,
                chodzący z temperaturą do pracy ze stachu przed zwolnieniem, zaniedbujący z
                konieczności swoje rodziny - to wszystko za troche większą pensję - to oni są
                chyba mało inteligentni...
                • yennefer01 praca (dobrego) nauczyciela nie konczy sie o 15 17.12.06, 16:50
                  ... a chyba własnie o dobrych nauczycielach tu mówimy. Oprócz prowadzenia
                  lekcji(które w dobrym wykonaniu wymaga ciągłej uwagi i potrafi wyczerpywac
                  fizycznie i psychicznie) trzeba ją porządnie przygotować, skserować materiały,
                  ułozyć i sprawdzić sprawdziany i prace domowe. To minimum. A nauczyciel "z
                  powołania" często zajmuje się też wszelkiego rodzaju wymianami, projektami,
                  konkursami, balami przebierańców i wszelką związaną z nimi papierkową robotą.
                  Dodatkowo będzie się doszkalał: zrobi doktorat/drugi kierunek/ kurs
                  egzaminatora, żeby lepiej przygotowywac do matury/egzaminu gimnazjalnego i
                  dorobić trochę do obraźliwie niskiej pensji. Jesli jest wychowawcą to dochodzi
                  mu jeszcze "rozrywka" w postaci żmudnego podliczanie wszystkeigo, co tylko da
                  się podliczyć w dzienniku. A rady pedagogiczne potrafią trwać i po 5 h. Nadal
                  wydaje ci się, że ta praca odpowiada płacy, jaką się za nią dostaje?

                  Ogromnym problemem w Polsce jest to, że do zawodu nauczyciela nie ma w ogóle
                  selekcji negatywnej. Ze wzgledu na niskie stawki bierze się tyc, którzy są:
                  miernych, którzy pracę w szkole traktują albo jak dopust bozy, albo wakacje
                  ("przeczytajcie rozdział z książki a ja w tym czasie sprawdze kartkówki", lekcje
                  nieprzygotowane albo totalny ich brak)
    • Gość: Gość Re: oceny w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 10:21
      W moim gimnazjum działa system wywiadówki internetowej - wychowawca wpisuje
      oceny, uwagi itd. na specjalną stronkę, do której dostęp mają w każdym czasie i
      z dowolnego miejsca rodzice (po podaniu hasła). Świetna sprawa.
      • Gość: ja oceny w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 11:48
        Ale tylko oceny są widoczne a nie praca....
        • mamamilka Re: oceny w gimnazjum 14.01.07, 01:47
          Sprawdziany czy klasówki nie moga byc oddawane do domu także dlatego,że:
          stanowią niejako własnośc autorska nauczyciela (przygotowanie pytań,
          ilustracji, itp. o ile przygotowuje to samodzielnie) i kserowanie mija sie tu z
          celem. Poza tym wiadomym jest nie od dziś że uczniowie starsi młodszym , albo
          klasa która miała sprawdzian klasie, która nie miała ODSPRZEDAJą sprawdziany,
          klaśówki i....ico n-l ma przygotowac po oddaniu spr. do domu nowy zestaw pytań?
          Nie z każdego przedmiotu to jest mozliwe...
    • domdom11 Re: oceny w gimnazjum 15.01.07, 19:38
      Jestem nauczycielem. Jeżeli tylko uczeń przyjdzie do mnie, żeby wpisać mu oceny
      do dzienniczka ucznia - robię to. Niestety jest tak, że przychodzą głównie ci
      dobrzy uczniowie. Słabi oczywiście nie!!!
      • Gość: eLISa Re: oceny w gimnazjum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 14:42
        Chciałabym obejrzeć prace mojego dziecka, chciałabym wiedzieć, z czym sobie nie
        radzi i jak mu w związku z tym pomóc.A ewidentnie sobie nie radzi, zagubione w
        nowej szkole, nowej klasie, obarczone nowmih zasadami. Selekcja wygląda na
        negatywną. Byłam nauczycielem przez parę lat i nie mogłam się pogodzić z
        systemem,a walczyć z nim, oznaczało narażać się i nic nie wskórać...Starałam
        się w imię miłości do młodych ludzi i ich potencjału, który tzw. pedagodzy
        potrafią czasami skutecznie zabić.Odeszłam dobrowolnie, ale z podciętymi
        skrzydłami. A jak mają znosić wszelakie pseudonaukowe eksperymenty na sobie
        dzieci???Eksperyment GIMNAZJUM uważam za całkowicie chybiony i chory.Natłok
        informacji, od której ulewa się z podręczników nie uczyni z mojego dziecka
        naukowca.Nie stać mnie na dodatkowe płatne lekcje. Chciałabym, aby w moim
        dziecku udało mi się zatrzymać resztki chęci do nauki, ale jak, skoro szkoła
        wydaje mi sie poligonem, zwłaszcza dla tych mniej zdolnych, którzy potrzebują
        wiecej czasu i zaineresowania, a skazani są na śmierć w bezimiennym tłumie
        sobie podobnych?!Moje dziecko jest zniechęcone, a mnie brakuje argumentów, aby
        posyłać go do takiej szkoły jako nr 14 klasy Ie.
        • Gość: witka Re: oceny w gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 10:32
          zainteresowany rodzic zawsze może przyjść do nauczyciela i obejrzeć prace
          uczniów, aby tylko chciał. żaden nauczyciel nje ma prawa tego odmówić
    • Gość: witka Re: oceny w gimnazjum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 10:30
      można wymagać od nauczycieli żeby wpisywali oceny do dzienniczków lub zeszytów
      przedmiotowych.
      • Gość: kasia Re: do witki IP: *.aster.pl 25.01.07, 09:03
        chyba nie przeczytałaś wszystkich wpisow, chodzi o to ,żeby obejrzeć pracę w
        celu poprawienia błędów na przyszłość, a bieganie po każdej kartkówce czy
        klasowce jest dla niektorych rodzicow niemożliwe, zbiorcze sprawdzanie dwa razy
        do roku na wywiadowkach mija się z celem.
Pełna wersja