Dodaj do ulubionych

Konferencja Młodzieży i Nauczycieli

IP: *.abo.wanadoo.fr 01.04.03, 09:24
Zeby poprawic polska szkole, trzeba zaczac myslec,
Prosze Panstwa!
Na poczatek proponuje zmienic idiotyczna nazwe
Panstwa 'Konferencji':(. Zgadna Panstwo, dlaczego?
Obserwuj wątek
    • Gość: organizator Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 13:27
      Nie, nie zgadniemy dlaczego. Ale chetni wysluchamy opinii na ten
      temat. Nam sie nazwa bardzo podoba i bynajmniej nie jest ona
      idiotyczna ani dla naszych uczestnikow ani dla wielu osob ktore
      nam pomagaja i wspieraja. Rozumiem ze przekaze nam Pani/Pan
      swoja recepte na myslenie i propozycje zmiany tytulu.
      Pozdrawiamy!!!
      Batory
      • Gość: jendza Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: *.abo.wanadoo.fr 01.04.03, 19:31
        Punkt dla Panstwa - nie sadzilam, ze uda sie nawiazac
        kontakt z samym Organizatorem... Tym milej, bo - skoro
        sie Panstwo nie domyslaja - mam okazje rzecz wylozyc, liczac
        na to, ze moze moje uwagi choc do namyslu sklonia...
        Postaram sie jak najkrocej.
        Wyszczegolnienie Warszawy, Malych Miast i Wsi (w takiej wlasnie
        kolejnosci) w nazwie konferencji legitymizuje wlasciwie te podzialy, z ktorymi
        jak rozumiem, maja Pastwo szczytny zamiar sie rozprawic.
        Owo nieszczesliwe (delikatniej:), niz poprzednio, rzecz ujmujac) sforumulowanie
        sugeruje, ze inna jest Mlodzez oraz Nauczyciele w Warszawie, inna - w Malych
        Miastach, a jeszcze inna na Wsi... A zaraz po slowie 'inna' przychodza nam do
        glowy przymiotniki waloryzujace... Czy tak calkiem bezzadnie nam przychodza;
        czy sformulowanie, o ktorym mowa, nie uzasadnia, czy wrecz prowokuje, tej
        waloryzacji?
        Ze wspomnianego sformulowania wynika ponadto, ze rzecz dotyczy Warszawy (czyli
        miasta wielkiego), oraz MIast Malych i Wsi... Jak sie tu plasuje na przyklad
        Wroclaw, albo Gdansk? Jako 'Male MIasto', czy jako 'Wies'?
        Czy dobrze rozumiem oprocz tego, ze najwieksze szanse edukacyjne ma , zdaniem
        Organizatorow, mlodziez w W-wie, mniejsze w Malych Miastach, a najmniejsze we
        Wsiach?
        To troche tak, jakby zrobic Narodowy Zjazd Polakow, Zydow i Cyganow, ktorego
        glownym celem - o ironio! - mialoby byc przekonanie polskiego spoleczenstwa,
        ze nie powinno byc w kraju dyskryminacji Zydow oraz Cyganow, albo - ze takowa
        wlasciwie nie istnieje... (inne mniejszosci narodowe, te niewymienione, tez by
        sie mogly jakos 'przy okazji' na ten zjazd zalapac...)
        BRRR!
        Nie lepiej by brzmialo chocby :Ogolnopolska Konferencja Mlodziezy i Nauczycieli,
        albo po prostu IV Konferencja M.... i N...
        albo Warszawska K. M i N.
        etc?
        I w czasie obrad takiej konferencji mozna by sie naprawde zastanowic, gdzie
        tkwi przyczyna nierownych szans edukacyjnych polskiej mlodziezy? Bo przeciez
        nie w pochodzeniu...

        A jak chodzi o uzdrowienie oswiaty w ogole, to rzecz jest naprawde nie na post
        forumowy. Powiem tylko krotko, ze sa sprawdzone recepty, tylko nalezaloby
        po nie siegnac. Od oswieceniowych poczawszy. Dlatego stwierdzilam, ze trzeba
        'myslec'. No i oczywiscie - nie oszczedzac na pieniadzach na pensje
        nauczycielskie. Jesli te pensje nie zostana w znaczacy sposob podniesione tak,
        by w szkole zostawali naprawde najlepsi i mogli sie tej szkole naprawde
        poswiecic, a nie biegac za dodatkowymi fuchami, zeby sie utrzymac, nie bedzie w
        ogole mowy o jakiejkolwiek poprawie. Bo konkretna szkole przede wszystkim
        tworzy konkretny czlowiek - dobry nauczyciel.

        Zycze Panstwu wielu sukcesow - ale konsekwentnie doradzam zmiane
        tej nieszczesnej nazwy.
        z powazaniem
        jendza

      • Gość: jendza nie bylabym jendza IP: *.abo.wanadoo.fr 01.04.03, 21:01
        gdybym nie dodala, ze sympatycznie sie rozmawia z Milosciwie nam
        Panujacym Jego Wysokoscia...Ups, epoka jakby nie ta: seans
        spirytystyczny, czy jak? Chyba mnie ten pluralis maiestatis
        zmylil byl...

        pzdr
        j

        Gość portalu: organizator napisał(a):

        > Nie, nie zgadniemy dlaczego.
        [ciach, bo tez w l.mn.]....
        > Pozdrawiamy!!!
        > Batory
    • Gość: obiektywna Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: *.chello.pl 01.04.03, 23:36
      zamiast krytykować i wytykać wady innym może byś sama coś takiego zorganizowała
      a jeśli nie jesteś w stanie to przynajmniej odnoś sie z jakimkolwiek szacunkiem
      do ludzi którzy zapewne wkładają w tę inicjatywę wiele pracy i serca, a nie od
      razu zaczynaj od akcentowania ich 'niemyślenia'
      • Gość: jendza Obiektywna IP: *.abo.wanadoo.fr 02.04.03, 09:14
        Gość portalu: obiektywna napisał(a):

        > zamiast krytykować i wytykać wady innym może byś sama coś takiego
        zorganizowała

        Bez sensu. Po co mnozyc byty nad potrzebe?
        A swoja droga - slyszalas kiedys o krytyce konstruktywnej?

        > a jeśli nie jesteś w stanie to przynajmniej odnoś sie z jakimkolwiek
        szacunkiem
        >
        > do ludzi którzy zapewne wkładają w tę inicjatywę wiele pracy i serca, a nie
        od
        > razu zaczynaj od akcentowania ich 'niemyślenia'

        Organizatorzy Konferencji nie poprawia polskiej szkoly, to znaczy, nie tylko
        oni. Zeby poprawic polska szkole trzeba zaczac od podstawowych dzialan
        systemowych, zmiany sposobu finansowania, rekrutacji itd itp. Za takimi zmianami
        'organizacyjnymi' poszlyby dopiero zmiany mentalne. A te ostatnie
        doprowadzilyby byc moze do poprawy 'finalnego produktu' przedsiebiorstwa,jakim
        jest szkola, czyli do pelnego zaspokojenia jej 'klienta' (dawniej 'ucznia' -
        dla niewtajemniczonych w nomenklature obecnej reformy...). Nie bedzie jednak
        zmian systemowych bez zmian 'mentalnych' i vice versa. Zaklete kolo. Jak
        znalezc wyjscie? Wyglada na to, ze obowiazek odszukania tego wyjscia spoczywa
        na tych, ktorzy sa blizej zloba i teoretycznie sa w zwiazku z tym lepiej
        dofinansowani i bardziej swiadomi, oraz maja wieksza sile przebicia..., jak na
        przyklad nasz 'BATORY'. Tym bardziej szlachectwo zobowiazuje i nie mozna sie
        wobec tego kompromitowac tak glupio...

        Nie mozna przyklaskiwac kazdej inicjatywie, wlacznie z ta najglupsza (nie
        twierdze, ze inicjatywa Batorego jest glupia. Twierdze, ze glupio sformulowano
        jej nazwe. Martwi mnie fakt, ze Organizatorzy nie dostrzegaja/dostrzegali tej
        stylistycznej niezrecznosci.... Zatem - niestety - to nie jest
        tylko 'niezrecznosc'..., bo oddaje faktyczny stan umyslow. Jesli sol nie jest
        slona....) tylko dlatego, ze 'wlozono w nia wiele pracy i serca'. Sztuka jest
        wkladac wiele pracy i serca w inicjatywy naprawde pozyteczne, sensowne i
        konstruktywne. Byc moze taka wlasnie jest inicjatywa naszego 'Monarchy', a
        jesli tak - tym bardziej powinno nam wszystkim zalezec, by przyniosla dobre
        owoce. Tym bardziej - jesli mozemy cos udoskonalic - udoskonalajmy, a nie
        tkwijmy w niemym zachwycie z rozdziawiona geba - dla slownego bubla...

        Klaskaniem majac obrzekle prawice...

        pzdr
        j
      • Gość: Zielicz Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: 213.241.34.* 02.04.03, 10:49
        Żeby coś zmienić trzeba najpierw o tym mysleć i wiedziec dokladnie jak to cos
        funkcjonuje i dlaczego.W tym celu trzeba m.in.rozmawiać w róznych
        srodowiskach.Tego zabrakło np."reformatorom" Handkego.
        Co do dyskusji o nazwie, akurat sprawie najmniej istotnej.Wpisujesz się jendzo
        znakomicie w grono licznych polskich ministrów edukacji.Gdy nie wiedzieli co
        robić to zmieniali nazwy(!) ocen i ocen z zachowania!
        • Gość: jendza Zielicz IP: *.abo.wanadoo.fr 02.04.03, 11:33
          Witam!
          Uff, milo, ze zgodzilismy sie przynajmniej, jak chodzi o koniecznosc namyslu:).
          Inna rzecz, ze myslenie powinno poprzedzac kazda czynnosc, ale to juz myslenie
          (!) zyczeniowe.
          Milo tez, ze zostalam postawiona w szeregu ministerialnym, obawiam sie
          jednak, ze bezzasadnie.

          SLOWO MA RANGE STWARZANIA. Nie jest obojetne, jak co nazwiemy, poniewaz sposob,
          w jaki nazywamy, demonstruje rzeczywisty stan rzeczy/zjawiska itd., ktore
          nazywamy, czego nie mozna oczywiscie oddzielic od stanu swiadomosci osoby
          nazywajacej na temat owej rzeczy/zjawiska itd.
          Zmiana nazwy oceny z zachowania zmienia zapewne kryteria, ktore oceniajacy
          bedzie bral pod uwage przy ocenianiu. Zmieni sie zarazem i sama ocena. Inna
          rzecz, ze zmiana nazwy oceny z zachowania (Twoj przyklad) nie zreformuje
          naszego dogorywajacego systemu oswiaty.
          Tak samo zreszta, jak zmiana nazwy owej konferencji.
          Rzecz w tym, ze zeby zmienic CHOCBY te nazwe, nalezy sie zastanowic, co w niej
          jest takiego niepokojacego i dlaczego. BO przeciez ta nazwa znamionuje - w
          gruncie rzeczy - ze choroba zaszla juz bardzo daleko. Zainfekowana jest kazda
          komorka organizmu! Namysl nad nazwa bylby zatem blada szansa nadziei na
          ewentualne rozpoczecie procesu zdrowienia, jako ze slowo wyprzedza rzecz, a ze
          od czegos zaczac trzeba, to najsensowniej - od slowa wlasnie.
          Minimalizm??? Pewnie! Nie od razu Krakow zbudowano...
          Idealnie - w gornolotnym celu naprawy naszej oswiaty - byloby oczywiscie cofnac
          czas, sledzic pracowicie obrady wszystkich konferencji MiNMMiW, ktore sie
          odbyly, dokonac - przed rozpoczeciem czwartej - rekapitulacji wszystkiego, co
          zostalo ustalone/stwierdzone itd na poprzednich, wyciagnac stosowne wnioski,
          przedstawic je jako np. ultimatum stosownemu ministerstwu itd. Dolaczyc do tego
          postulaty z innych konferencji, zorganizowac silne lobby nacisku w parlamencie,
          kto wie - moze poruszyc cala brac szkolna do zdecydowanych i publicznych
          protestow, nie,zeby zaraz strajkow, ale kto wie...

          NIe, bez taniego wizjonerstwa.
          Zacznijmy 'od podstaw', od 'drobiazgow', 'szczogolach', bo tam wlasnie jest
          POCZATEK..
          pzdr
          j
          • Gość: Zielicz Re: Zielicz IP: 213.241.34.* 02.04.03, 18:49
            Dla mnie liczy się to co uczestnicy z tej imprezy wyniosą.Co do słów kreujących
            rzeczywistość to
            a)w swoim czasie zmeniono nazwę dozorcy domu na gospodarza domu.I co to
            zmienilo?
            b)zmiana oceny z np. z miernej (ktora uczniom się z niczym nie kojarzy, bo
            źródlo jest archaiczne) na "weterynaryjną"dopuszczającą(dopuszcza się byka do
            krowy) też nic nie zmieniło.Tyle , że wszyscy(a zwłaszcza rodzice) ciągle muszą
            sie uczyć nowego nazewnictwa , ktore niczego nowego poza slowami nie wnosi.
            Skądinąd "jendzo" raczej zamiast wdawać się w krytykę szczegółów cudzych(!)
            działań zrób coś konkretnego sama!
            • Gość: jendza Re: Zielicz IP: *.abo.wanadoo.fr 02.04.03, 19:30
              Probowalam tlumaczyc, na czym polega waga slowa.
              Coz mam dodac tu na forum ponadto?
              'Zrobic cos konkretnego sama'?
              Mam podac liczbe lat, przepracowanych w szkolnictwie?
              Podac szczeble, na ktorych pracowalam i pracuje?
              A moze zalaczyc wykaz publikacji?
              O czym my mowimy?
              O wkladzie w polska oswiate osoby o nicku 'jendza',
              czy o konkretnej konferencji zle pomyslanej, co widac
              chocby po jej nazwie?
              Czemu, Twoim zdaniem, ma sluzyc to miejsce?
              Rownie dobrze moge spytac,
              a coz takiego 'konkretnego' zrobil Zielicz, za przeproszeniem?
              Tylko czemu to mialoby sluzyc????



              • Gość: Zielicz Re: Zielicz IP: 213.241.34.* 03.04.03, 08:31
                Ja występuję pod swoim nazwiskiem, więc to co robiłem mozna sprawdzić.Nazwa tej
                imprezy może Ci się nie podobać.Wyciąganie jednak z niej wniosków (idiotyczna)
                o całym przedsiewzięciu nie swiadczy o Tobie najlepiej.To prawie taka krytyka
                jak na drzwiach toalety "Kowalski jest głupi, a Mańka to..."
                • Gość: jendza Brawo!! IP: *.abo.wanadoo.fr 03.04.03, 10:07
                  Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                  > Ja występuję pod swoim nazwiskiem, więc to co robiłem mozna sprawdzić.Nazwa
                  tej
                  >
                  > imprezy może Ci się nie podobać.Wyciąganie jednak z niej wniosków
                  (idiotyczna)
                  > o całym przedsiewzięciu nie swiadczy o Tobie najlepiej.To prawie taka krytyka
                  > jak na drzwiach toalety "Kowalski jest głupi, a Mańka to..."

                  O ile mnie pamiec nie myli, sam wyciagasz wnioski o naszych
                  wladzach ministerialnych na podstawie nazw, ktore nadaja, prawda?

                  Porownanie z graffiti chybione z wielu powodow, przede wszystkim dlatego,
                  ze ja tlumacze: DLACZEGO nazwa, wybrana przez organizatorow, jest idiotyczna
                  (w przeciwienstwie do autora napisu "kowalski jest glupi', ktory powodow swojej
                  diagnozy nie zdradza). Stwierdzam ponadto, ze owa nazwa, okreslajac
                  przedsiewziecie, co jest jej podstawowa funkcja, konotuje okreslone tresci!
                  I owa konotacja jest w najwyzszym stopniu niepokojaca! Nie wynika ona,
                  niestety, z mojej indywidualnej interpretacji, poniewaz slowa maja to do
                  siebie, iz znacza, co znacza.
                  A jakie tresci przyniesie owa konferencja to sie dopiero okaze, poniewaz
                  przypomne niesmialo - konferencja jeszcze sie nie odbyla, nie moge
                  wiec 'wyciagac wnioskow o calym przedsiewzieciu', bo nie mam ku temu danych.

                  JASNO SIE TERAZ WYRAZILAM, CZY JESZCZE RAZ DRUKOWANYMI????
                  Ponadto - przypominam, ze jak na razie nie podales kontrargumentu,
                  ktory by uzasadnil celnosc sformulowania oraz jego zasadnosc, oraz
                  przystawalnosc do przedsiewziecia itd.; jak na razie postanowiles
                  jedynie zdyskredytowac jendze, stosujac argumentum ad personam.
                  Ladnie to tak, panie Zielicz?

                  Odpuszczam, bo nie mam juz sily.
                  Dobrze, swietnie, brawo!
                  Nazwa jest wspaniala! Inicjatywa cudowna, wiecej takich,
                  zebysmy mogli wszyscy wziac w nich udzial, brac go jak najczesciej i
                  poudowadniac sobie,
                  jacy jestesmy swietni, bo jestesmy z Warszawy, Malego Miasta czy
                  ze Wsi! Rewelacja! Cudnie, ze dostajemy na to pieniadze! A jesli
                  sami te fundusze wypracowujemy, na przyklad sprzedajac kole w szkolnym
                  sklepiku - tym lepiej! NIe ma to, jak kasa
                  dobrze ulokowana!!! Kochamy sie, prawda???? I dlatego mowimy sobie
                  nawzajem, jacy jestesmy WYJATKOWI!!!!

                  I juz tak na marginesie. Jesli trudno jest swiatlemu Panu Zieliczowi
                  z dokonaniami powszechnie znanymi dostrzec
                  chocby bezzens konkretnego sformulowania w jednej nazwie konferencji
                  i uznac zasadnosc tej korekty, bo jego zdaniem korekta nazwy jest
                  zagrozeniem dla calego bezcennego przedsiewziecia(tak by wynikalo z sily
                  personalnych atakow pana Zielicza na jendze) i aktem porownywalnym do napisania
                  na drzwiach
                  toalety, ze 'Kowalski jest glupi', to akceptacja wszelkich innych, mozliwych
                  inicjatyw zreformowania czegokolwiek, ktore byc moze urodza sie podczas obrad
                  owej konferencji, wydaje mi sie niemozliwa:(((
                  Jak zawsze i jak tu - skonczy sie zapewne na bezkrytycznym aplauzie z jednej
                  strony, z ktorego to aplauzu jak zwykle nic nie wyniknie, a z drugiej - na
                  opluwaniu osob, ktore osmiela sie miec inne zdanie od gawiedzi. CHocby nawet
                  mialy racje. A moze zwlaszcza dlatego?

                  Bez odbioru, bo mnie to mierzi, naprawde :(((
                  • Gość: Zielicz Re: Brawo!! IP: 213.241.34.* 03.04.03, 10:49
                    Gdybyś opisała wady nazwy - O.K.Pisanie ,ze jest idiotyczna - nie.zanim sie
                    zacznie o czyms źle pisać trzeba znac choćby program, ktory jest na stronie
                    Batorego - www.batory.edu.pl. Skądinąd nazwa gazety, na ktorej portalu piszemy
                    tez jest taka sobie(jakie wybory) , ale tradycyjna. Podobnie jest z konferencją!
                    • Gość: jendza Re: Brawo!! IP: *.abo.wanadoo.fr 03.04.03, 11:22
                      PRZYPOMINAM PONOWNIE DRUKOWANYMI:
                      TWIERDZE, ZE NAZWA JEST IDIOTYCZNA,
                      NIE, ZE KONFERENCJA!!!

                      Tylko tyle.
                      Czy to az tak trudno pojac?
                  • Gość: ober-jendza Re: Brawo!! IP: 213.241.40.* 07.04.03, 10:04
                    Kochana Jendzo! Bardzo Cię polubiłam... Mylisz się jednak chyba.
                    To znaczy mylisz osoby - tak mi się zdaje. Pani Dyrektor
                    Najjaśniejszego Batorego to Małgorzata Żuber-Zielicz (fizyk z
                    wykształcenia). Zaś "powszechnie występujący Zielicz" to
                    Włodzimierz Zielicz - nauczyciel z Kopernika, też fizyk, autor
                    podręczników, wychowawca wielu laureatow i finalistów itp.
                    To, że jest mężem Pani Dyrektor Żuber-Zielicz, a żaden sposób
                    nie usprawiedliwia faktu,że to nie ten Zielicz ma osiągnięcia i
                    Pani Dyrektor o tym wie...... PANI ZIELICZ pojawia się raczej
                    jako niedoszła radna z Woli (niespełna 100 głosów...)
                    Poza tym drobnostka: konferencja jest organizowana po raz czwarty
                    a PANI DYREKTOR BATOREGO pracuje w Batorym niespełna rok...
                    Niby mała rzecz... Pozdrawiam Ober-jendza (ja to dopiero jestem
                    okropna)
                    • Gość: Zielicz Re: Brawo!! IP: 213.241.34.* 07.04.03, 14:54
                      Droga ober-jendzo!
                      1.Rozumiem, że nie lubisz mojej żony, ale tak się składa, że osiagniecia mamy
                      oboje.
                      2.Co do niedoszłej radnej - po zgloszeniu list okazalo sie ,ze nie mozna w
                      Warszawie być dyrektorem szkoły i radnym nawet w innej dzielnicy. Nie bylo więc
                      kampanii i ani jednej ulotki, nie mówiąc juz o czymś innym.Jak na to wynik jest
                      zły.
                      3.Oboje uwazamy, że konferencja to fajna impreza i warto jej pomagać.Według
                      Twojej logiki kazdy kolejny dyrektor szkoły powinien zlikwidować imprezy
                      poprzeników i zacząć robić swoje.Czy może masz jakiś inny pomysł? Napisz jaki.
                    • Gość: jendza z jendzowatym... IP: *.abo.wanadoo.fr 07.04.03, 15:56
                      Usciskiem dloni...

                      Witaj, Droga Ober-jendzo, musze stwierdzic, ze... i zdziwil,
                      i ucieszyl mnie Twoj post. Otoz... skrzyzowalam 'szpade'
                      werbalna z 'Organizatorem' oraz z 'ZIeliczem' tak, jak to
                      sie robi na forum w necie, tzn kompletnie nie identyfikujac
                      zadnej konkretnej osoby z nickiem. Nie znam obsady pedagogicznej
                      z Batorego (pewnie szkoda), w Warszawie bylam b. dawno;
                      w Polsce nie mieszkam od lat. Kiedy napisal 'Organizator' pomyslalam,
                      ze moze uwaga dotrze, gdzie trzeba, o tym zreszta pisalam...
                      Organizator nie odezwal sie wiecej. Sposob, w jaki rozmawial p. Zielicz
                      sugerowal wprawdzie, ze jest konkretnie zwiazany z ta szkola i konferencja,
                      ale naprawde moglo byc roznie. Nie sprawdzalam zadnych danych..., bo i po co?
                      Nawet jesli 'ZIelicz' jest nazwiskiem konkretnej osoby, to przeciez kazdy moze
                      sobie jako nick wbic 'Zielicz'...
                      Ja po prostu zadalam sobie trud i poswiecilam swoj czas ot tak,
                      bezinteresownie, jedynie zeby zwrocic uwage na jeden prosty fakt: ta nieszczesna
                      nazwa naprawde jest glupia. I to jest w calej tej rozmowie dla mnie istotne, a
                      nie fakt, kto konkretnie ukrywa sie pod takim, czy innym nickiem... A jesli
                      ktos sie tym poczul osobiscie urazony, to juz na to naprawde nic nie moge
                      poradzic...

                      Dzieki Tobie wiem, ze pan Zielicz oraz pani ZIelicz - istnieja naprawde..:)))
                      pozdrawiam jendzowato
                      acz cieplo
                      j

                      Gość portalu: ober-jendza napisał(a):

                      > Kochana Jendzo! Bardzo Cię polubiłam... Mylisz się jednak chyba.
                      > To znaczy mylisz osoby - tak mi się zdaje. Pani Dyrektor
                      > Najjaśniejszego Batorego to Małgorzata Żuber-Zielicz (fizyk z
                      > wykształcenia). Zaś "powszechnie występujący Zielicz" to
                      > Włodzimierz Zielicz - nauczyciel z Kopernika, też fizyk, autor
                      > podręczników, wychowawca wielu laureatow i finalistów itp.
                      > To, że jest mężem Pani Dyrektor Żuber-Zielicz, a żaden sposób
                      > nie usprawiedliwia faktu,że to nie ten Zielicz ma osiągnięcia i
                      > Pani Dyrektor o tym wie...... PANI ZIELICZ pojawia się raczej
                      > jako niedoszła radna z Woli (niespełna 100 głosów...)
                      > Poza tym drobnostka: konferencja jest organizowana po raz czwarty
                      > a PANI DYREKTOR BATOREGO pracuje w Batorym niespełna rok...
                      > Niby mała rzecz... Pozdrawiam Ober-jendza (ja to dopiero jestem
                      > okropna)
                    • Gość: ZieliczC.D. Re: Brawo!! IP: 213.241.34.* 08.04.03, 08:51
                      Ponieważ to co napisałaś słuzy dokopaniu moejj zonei i stworzeniu jej
                      fałszywego wizerunku przez anonimową (!) nieudacznicę, pozwolę sobie podać
                      skrót jej C.V.
                      1976 - jako uczennica komendant szczepu ZHP w L.O.i członek komendy hufca w
                      Ostrowi Maz. , phm;
                      1980-1980 - prowadzenie drużyny 58 WDH "Czarny Parasol";nauczycielka fizyki
                      w "Koperniku" (dwóch laureatów Olimpiady Fizycznej" i jeden wyróżniony w finale)
                      1986- 1988 Szkoła Harcerstwa Starszego "Perkoz" i kilkanaście publikacji w
                      prasie harcerskiej;
                      1988-1991 - zastępca Komendanta Centralnej Szkoły Instruktorów Harcerskich w
                      Załęczu Wielkim d/s programowych' kilkanaście następnych publikacji i w 1991
                      roku (ze mną) Harcerska nagroda Mysli Twórczej za rok 1990
                      1991-1994 - nauczycielka szkoły przy ambasadzie RP w Sofii
                      1994 -2002 -koordynator programu rozwoju osobistego i społecznego CAS w
                      programie Matury Międzynarodowej;
                      1998-2002 - wicewdyrektor "Kopernika"
                      1997 laureat Olimpiady Wiedzy Technicznej,
                      2000 Nagroda "Sapere Auso"
                      2002 wyróżnienie Prezydenta Warszawy (na wniosek samorządu
                      szkolnego "Kopernika", gdy juz nie pracowała w tej szkole)
                      Starczy? A co ty takiego zrobiłaś anoniomowa ober-jendzo?

                      • Gość: X Re: Brawo!! IP: 213.241.34.* 08.04.03, 15:13
                        No wlasnie!Co?
                      • Gość: b. zly malkontent Re: Brawo!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.04.03, 15:23
                        nie wiem, czy wielce przenikliwy pan nie zauwazyl jeszcze, ze forum jest po to, by sie wypowiadac. nie ma obowiazku podpisywania
                        sie imieniem, nazwiskiem, nazwiskiem rodowym, drugim imieniem pudelka babci hydraulika, u ktorego zony kupuje paczki.
                        nie wiem tez, czemu ma sluzyc wklejanie cv, czyzby ktos chcial sie dowartosciowac? a moze odwrocic tym uwage od glownego
                        watku? by nie okazac sie gburem, ktory nie przyjmuje slow krytyki?
                        > 1980-1980 - prowadzenie drużyny 58 WDH "Czarny Parasol";nauczycielka fizyki
                        1980-1980, tak... faktycznie ! dlugi staz !
                        tak na marginesie.. nie imponuje mi to, ze ktos byl/ jest harcerzem, poniewaz nie znosze harcerzy, szczegolnie za panujaca posrod
                        wiekszosci z nich hipokryzje.
                        patrzac na osiagniecia tam uwzglednione zaczynam sie dziwic, ze w obliczu takich sukcesow nie umieszczono tam daty urodzin
                        zainteresowanej, jako pierwszego wielkiego sukcesu... wszak taka osobistosc...
                        > 1997 laureat Olimpiady Wiedzy Technicznej,
                        rozumiem, ze panska malzonka zostala laureatka olimpiady... czy moze ktos nie potrafi uzywac jezyka polskiego?
                        • Gość: Zielicz Re: Brawo!! IP: 213.241.34.* 09.04.03, 10:47
                          Czepiasz się szczegółów!Ober -jendza załatwia tu jakies swoje porachunki wiec
                          jej odpowiedziałem.Akurat tą konferencję robią od 4 lat harcerze z "Batorego",
                          stąd watki harcerskie.Oczywiscie laureatem OWT był uczeń mojej zony, a nie
                          ona.Tego typu błędy są typowe dla większości postów bo sie je pisz w pośpiechu.
                      • Gość: jendza filozofia Kalego cd IP: *.abo.wanadoo.fr 08.04.03, 20:10
                        Wzruszylam sie.
                        Naprawde.
                        Dokonania pani Zieliczowej sa imponujace.

                        Teraz bardzo chetnie poczytalabym taki sam wyciag
                        z zyciorysu pani profesor Fatygi...
                        Tez by sie pewno wzruszyc mozna bylo.
                        I tez szczerze...

                        Stac Pana na przedstawienie go?
                        Czy moze woli Pan pozostac wprawdzie nie'anonimowym', ale
                        jednak 'nieudacznikiem',
                        ktory postanowil bezinteresownie dokopac czyjejs(zapewne) zonie?

                        Wstyd, Panie Zielicz, wstyd po raz trzeci...

                        Net ma to do siebie, ze tu nie ma wzgledu na osoby...
                        Nie liczy sie ani nazwisko, ani pozycja...
                        Liczy sie to tylko, co wypowiedziane... I na tej podstawie
                        wszyscy wyciagaja wnioski.

                        Wypowiedzi netowego 'Zielicza'sa coraz bardziej przygnebiajace...
                        • Gość: Zielicz Re: filozofia Kalego cd IP: 213.241.34.* 09.04.03, 10:59
                          Ktoś (ober-jendza)ni z gruszki ni z pietruszki postanowił tu przedstawić
                          fałszywy obraz mojej żony.Na to odpowiedziałem.Ja piszę o wystapieniu
                          prof.Fatygi i o wyrażanych przez nią i jej kolegów doktrynerskich i
                          jednostronnych pogladach i pomysłach dotyczących oswiaty (koncentracja na
                          odpadzie i odsiewie, a nie na poziomie szkoły, propozycja skierowania
                          najlepszych nauczycieli do najgorszych klas(prof.Białecki("GW")), postulat by
                          wszyscy uczniowie , niezaleznie od osiągnietego juz poziomu umiejetnosci i
                          posiadanych uzdolnień uczyli sie jak najdłużej w tych samych klasach
                          itp.itd).Chyba jeszcze mozna sie z prof. Fatyga i jej kolegami nie zgadzać!
                          natomiast nie napisałem niczego o dorobku prof.Fatygi ani o jej
                          osobie.Oczywiście fajnie jest gdy posty są anonimowe, gdy dotyczą pogladów. Gdy
                          ktoś jednak anonimowo atakuje nieanonimowe osoby z nazwiska,przedstawiając je w
                          fałszywym świetle to jest to niezbyt ładne , etyczne czy jak kto woli!Ja swoje
                          poglądy przdstawiam pod własnym nazwiskiem i w druku i w intrernecie!Ale
                          zajmuję sie pogladami ,nie luudźmi!
                          • Gość: jendza Re: filozofia Kalego cd IP: *.abo.wanadoo.fr 09.04.03, 12:36
                            Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                            > Ktoś (ober-jendza)ni z gruszki ni z pietruszki postanowił tu przedstawić
                            > fałszywy obraz mojej żony.Na to odpowiedziałem.Ja piszę o wystapieniu
                            > prof.Fatygi i o wyrażanych przez nią i jej kolegów doktrynerskich i
                            > jednostronnych pogladach i pomysłach dotyczących oswiaty (koncentracja na
                            > odpadzie i odsiewie, a nie na poziomie szkoły, propozycja skierowania
                            > najlepszych nauczycieli do najgorszych klas(prof.Białecki("GW")), postulat by
                            > wszyscy uczniowie , niezaleznie od osiągnietego juz poziomu umiejetnosci i
                            > posiadanych uzdolnień uczyli sie jak najdłużej w tych samych klasach
                            > itp.itd).Chyba jeszcze mozna sie z prof. Fatyga i jej kolegami nie zgadzać!
                            > natomiast nie napisałem niczego o dorobku prof.Fatygi ani o jej
                            > osobie.


                            Nie?
                            Sluze cytatem:

                            'Chodzi mi o formę krytyki.Co do prof,Fatygi - sam jej zadałem pytanie(1) i w
                            odpowiedzi zarzuciła mi demagogię oraz odpowiedziała komunałami.Prof.Fatyga
                            jest jednak uznanym polskim socjologiem (z pierwszej 10)i uważam za kształcące
                            zobaczyć w praktyce, jak takie stworzemie wygląda w bezposrednim kontakcie i
                            wymianie myśli.To pozbawia wielu złudzeń co do naszych nauk społecznych'

                            A potem jeszcze jest kontynuacja...

                            Nie bede wklejac ponownie. Po co mnozyc byty nad potrzebe?



                            Oczywiście fajnie jest gdy posty są anonimowe, gdy dotyczą pogladów. Gdy
                            >
                            > ktoś jednak anonimowo atakuje nieanonimowe osoby z nazwiska,przedstawiając je
                            w
                            >
                            > fałszywym świetle to jest to niezbyt ładne , etyczne czy jak kto woli!Ja
                            swoje
                            > poglądy przdstawiam pod własnym nazwiskiem i w druku i w intrernecie!Ale
                            > zajmuję sie pogladami ,nie luudźmi!
                • Gość: muza-natchniuza Re: Zielicz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 20:45
                  'prawie'.
                  niestety, nie widze zwiazku, a z kolei TAKIE porownanie jest totalnym goloslowiem.
                  'natresc mi osci i uzo' ?...
                  Gość portalu: Zielicz napisałA:
                  > To prawie taka krytyka jak na drzwiach toalety "Kowalski jest głupi, a Mańka to..."
                  • Gość: Zielicz Re: Zielicz IP: morfeusz:* / 192.168.186.* 06.04.03, 10:08
                    Napisy na drzwiach toalety i posty jendzy mają tą samą cechę - anonimowość i
                    używanie obraźliwych słów pod adresem innych ludzi.Istnieją inne(bardziej
                    cywilizowane) sposoby wyrażania opinii niż rzucanie obraxliwymi
                    przymiotnikami.Bardzo możliwe, że komuś nazwa konferencji nie wydaje się
                    najtrafniejsza i może to powiedzieć i uzasadnić - takie rzeczy są zawsze
                    dyskusyjne.Jendza jednak uzywa epitetów...
                    Skądinąd jest w Polsce ogromnie dużo nazw różnych instytucji , imprez i innych
                    tworów, które z takiego czy innego punktu widzenia można skrytykować.Czy jednak
                    nazwy są najwazniejsze?
                    • Gość: zly malkontent Re: Zielicz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 17:43
                      nazwy sa BARDZO wazne. przewaznie odbiorca najpierw widzi nazwe. jesli nie bedzie mu sie podobala, raczej nie bedzie sie
                      klopotal czytaniem mniejszych liter, bo i po co, skoro nazwa nie zapowiada niczego ciekawego. na tym polega reklama, aby trafic z
                      nazwa do odbiorcy. za to placi sie copywriterom. poza tym, to nie bialoszewski odkryl jako pierwszy, ze slowa kreuja i
                      zaczarowywuja rzeczywistosc.
                      '[...] jest w Polsce ogromnie dużo nazw różnych instytucji [...]' - a moze nie wykrecajmy sie, tylko zacznijmy od siebie, bo to nam teraz
                      zwraca sie uwage?...
                      zgadzam sie z opinia pani jendzy a propos nazwy. jest beznadziejna, sprawia wrazenie przedmiotowego traktowania edukacji. poza
                      tym, nie uwazam okreslenia 'idiota' za obrazliwe. wg mnie 'gorsze' jest 'glupiec', jest bardziej ostateczne. jesli chce pani poznac
                      terminy naprawde obrazliwe, polecam slownik wyrazow obrazliwych/wulgarnych/cos-w-tym-stylu (prosze o wybaczenie, nie
                      pamietam dokladnie) wydawnictwa pwn.
                      jednak... skoro slowa nie sa wazne.. to dlaczego ciagle krytykuje pani slowa pani jedzy, zamiast przejsc do sedna sprawy, czyli
                      dyskusji nad konferencja?...
                      • Gość: zly malkontent Re: Zielicz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 18:59
                        czytajac posty udalo mi sie zauwazyc wlasny blad.
                        powinno byc oczywiscie zaczarowuja.

                        Gość portalu: zly malkontent napisał(a):
                        > [...] slowa kreuja i zaczarowywuja rzeczywistosc.
            • Gość: zly malkontent o krytyce dzialania, ktora jest dzialaniem i... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 20:38
              ... dzialaniu, ktore nie musi byc krytyka.
              uwazam, ze minimalistyczne podejscie 'nie krytykuj nas albo zrob cos sama' moze byc szkodliwe. osobiscie uwazam, ze jesli sie cos
              robi, nalezy wykonywac to dobrze albo w ogole, nie ma sensu robienie czegos po lebkach. czym innym jest stymulowanie innych do
              dzialania... i pod tym wzgledem moge poprzec taka inicjatywe. problem polega na tym, ze na konferencyjnych wykladach dosc czesto
              panuje goloslowie badz 'inteligentne' unikanie odpowiedzi na czyjes pytanie. udalo mi sie dotrzec na polowe wykladu prof. fatygi i...
              zastanawiam sie, jakim cudem ktos z takim 'talentem' oratorskim mogl wyjsc na mownice. duza czesc wypowiedzi tej osoby stanowily
              samogloski przeciagane w nieskonczonosc.. ponadto, gdy ktos zadawal konkretne, niekiedy trudne, pytanie, p. prof. odpowiadala, ze
              jest to bardzo wazne pytanie.... ktore w koncu pozostawalo bez odpowiedzi w natloku samotnych samoglosek.
              mysle, ze opowiadanie w stylu 'sama cos zrob zamiast krytykowac' do niczego nie prowadzi. wypadaloby przyjac uwage do
              wiadomosci.
              wiaze duze nadzieje z dniem jutrzejszym...
              • jendza1 jak bylo, Malkontencie? pzdr:)) ntxt 06.04.03, 06:40
                • Gość: zly malkontent Re: jak bylo, Malkontencie? pzdr:)) ntxt IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 09:14
                  ngrh..
                  tak, jak zwykle. pan holdys znow uzyl pieknego, wspanialego porownania. co roku interesujaco porownuje z czyms piractwo... tym
                  razem przedmiotem tego wielce wybitnego porownania byl gwalt. co roku ciekawiej.... zagral kilka utworow, jednak odbior zaklocaly mi
                  komentarze kolegi, ktore byly co najmniej zjadliwie i nie bez racji.
                  z drugiej strony, pozytywnym zaskoczeniem byl dla mnie panel dyskusyjny 'czy jest zycie poza siecia?'. co prawda nie zgadzalam sie
                  kilkoma z opiniami uczestnikow (np. przykazanie z dekalogu internauty o swiadomosci tego, co dziecko robi przed komputerem
                  pachnialo mi zapowiedzia inwigilacji, a tak bardzo cenie poszanowanie prywatnosci), jednak trzeba przyznac, ze tym razem
                  wypowiedzi byly na poziomie.
                  wspaniala rzecza byl wyklad prowadzony przez pana fydrycha (pomaranczowego krasnoludka) polaczony z projekcja materialow.
                  fakt, w pewnym momencie widac bylo, ze sluchacze byli zmeczeni taka iloscia materialu... jednak osobiscie bardzo mi sie podobalo i
                  chetnie posluchalabym jeszcze.
                  jest 9.15, byc moze uda mi sie dotrzec na wyklad o 10, o 12 zaczyna sie panel dyskusyjny... szczegoly na
                  www.konferencja.neostrada.pl/
                  • Gość: jendza Dzieki! pzdr:)) ntxt IP: *.abo.wanadoo.fr 06.04.03, 15:38
              • Gość: Zielicz Re: o krytyce dzialania, ktora jest dzialaniem i. IP: morfeusz:* / 192.168.186.* 06.04.03, 10:14
                Chodzi mi o formę krytyki.Co do prof,Fatygi - sam jej zadałem pytanie(1) i w
                odpowiedzi zarzuciła mi demagogię oraz odpowiedziała komunałami.Prof.Fatyga
                jest jednak uznanym polskim socjologiem (z pierwszej 10)i uważam za kształcące
                zobaczyć w praktyce, jak takie stworzemie wygląda w bezposrednim kontakcie i
                wymianie myśli.To pozbawia wielu złudzeń co do naszych nauk społecznych.
                • Gość: jendza filozofia Kalego IP: *.abo.wanadoo.fr 06.04.03, 15:48
                  Tia...,
                  jendza 'obraza ludzi', 'uzywa pod ich adresem (???????) obrazliwych
                  przymiotnikow'....
                  Hm, ciekawe zatem, kto ukrywa sie pod slowem 'nazwa', bo jendza uzyla
                  'obrazliwego przymiotnika', znaczy 'idiotyczny', tylko w kontekscie nazwy
                  konferencji...


                  Pan ZIelicz za to wysluchal jedynego wykladu p. Fatygi i coz?
                  Juz to mu wystarczylo, by Pania Profesor okreslic mianem 'stworzenia'
                  (rzeczownikowo i mala litera),
                  i na podstawie tej jej jedynej wypowiedzi wyciagnac wnioski na temat...
                  'naszych nauk spolecznych'...
                  Tia...

                  Wstyd, Panie Zielicz, wstyd...

                  Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                  > Chodzi mi o formę krytyki.Co do prof,Fatygi - sam jej zadałem pytanie(1) i w
                  > odpowiedzi zarzuciła mi demagogię oraz odpowiedziała komunałami.Prof.Fatyga
                  > jest jednak uznanym polskim socjologiem (z pierwszej 10)i uważam za
                  kształcące
                  > zobaczyć w praktyce, jak takie stworzemie wygląda w bezposrednim kontakcie i
                  > wymianie myśli.To pozbawia wielu złudzeń co do naszych nauk społecznych.
                  • Gość: Zielicz Re: filozofia Kalego IP: 213.241.34.* 07.04.03, 14:59
                    O ile pamiętam, to wg. najpopularniejszej w Polsce religii wszyscy są
                    stworzeniami , więc i p.Fatyga.
                    • Gość: Zielicz P.S. Re: filozofia Kalego IP: 213.241.34.* 07.04.03, 15:03
                      Ja nie oceniam nauk społecznych tylko wypowiedzi prominentnych ich
                      przedstawicieli - uzananych za takich we własnym cechu. Niestety w tych naukach
                      doktrynerstwo jest najbardziej popularną forma ich uprawiania.
                      • Gość: jendza Re: filozofia Kalego IP: *.abo.wanadoo.fr 07.04.03, 16:10
                        Gość portalu: Zielicz P.S. napisał(a):

                        > Ja nie oceniam nauk społecznych tylko wypowiedzi prominentnych ich
                        > przedstawicieli - uzananych za takich we własnym cechu. Niestety w tych
                        naukach
                        >
                        > doktrynerstwo jest najbardziej popularną forma ich uprawiania.

                        Prosze zatem raz jeszcze laskawie rzucic okiem na swoja poprzednia wypowiedz...,
                        bo tam jako zywo - wyrazil sie Pan zgola inaczej...
                        Moze to po prostu klopoty z werbalizacja?

                        Ja nie oceniam Panstwa konferencji. Nie oceniam takze Panstwa.
                        Ja ocenilam bezsensownosc czy wrecz szkodliwosc sformulowania nazwy tej
                        konferencji.
                        Powtarzam to do znudzenia. Moze wreszcie dotrze?
                        Cala nadzieja w tym - jak pewno Pan wie - ze repetitio est mater studiorum...
                        • Gość: jendza p.s. Re: filozofia Kalego IP: *.abo.wanadoo.fr 07.04.03, 16:49
                          Staram sie, prosze mi wierzyc, nie oceniac
                          polskiej oswiaty przez pryzmat wypowiedzi
                          'prominentych przedstawicieli'
                          tego fachu... Choc po wypowiedziac, zawartych
                          w tym watku, naprawde to nielatwe...

                          z powazaniem
                          jendza
                • Gość: zly malkontent Re: o krytyce dzialania, ktora jest dzialaniem i. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 17:35
                  wydaje mi sie, ze pani jendza nikomu nie ubliza, ponadto uzywa form krytyki, ktore sa powszechnie cenione, m.in. ironii.
                  nieco poza tematem, prosze przestac bawic sie rodzajem, staje sie to meczace, prosze PANI.
                  gwoli uscislenia, do wymiany mysli raczej nie doszlo, to bardzo przykre, jednak chyba prawdziwe.
                  nauki spoleczne... rok temu na konferencji byl profesor socjologii, ktory twierdzil, ze socjologia daje dane, nie komentuje ich... po czym
                  sam zaczal je komentowac, ustosunkowujac sie don.
    • Gość: Zielicz Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: 213.241.34.* 09.04.03, 11:15
      Nie chce mi się z wami gadać!
      • Gość: jendza Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: *.abo.wanadoo.fr 09.04.03, 23:32
        Jedynka, Panie Profesorze!

        Zapewne tak Pan reaguje, gdy
        'nie chce sie gadac' z Panem panskim uczniom, prawda?

        Gdy nie sluzy sila argumentu,
        wybiera Pan argument sily?
        Coz, w tym przypadku - raczej bez-sily...
        Mam tylko nadzieje, ze tyle choc sie Pan nauczyl,
        iz naprawde za slowo czlowiek ponosi odpowiedzialnosc...

        Dziwne, nauczyciel z taka praktyka oraz osiagnieciami,
        a nie wie rzeczy podstawowych w tym fachu....:(((
        j.



        Gość portalu: Zielicz napisał(a):

        > Nie chce mi się z wami gadać!
        • Gość: Zielicz Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: 213.241.34.* 10.04.03, 08:46
          Nie rozmawiam z uczniami, a z frustratami, którzy się dowartościowują
          wyszukujądc we wszystkim co robia czy mówią inni domniemanych
          mankamentów>Psychologia powiada, że innych krytykuje sie najczęściej za
          rzeczxy, które uważa sie równiez za swoje slaby strony.
          I to by bylo na tyle!
          Przyjemnej zabawy!
          • Gość: jendza Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 09:29
            Radze te refleksje odniesc do siebie.
            Moze sie Pan wreszcie czegos nauczy...
            • Gość: Zielicz Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: 213.241.34.* 10.04.03, 13:55
              I wzajemnie!
              • Gość: jendza jako podstawowa frustratka IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 15:25
                z Panskich interlokutorow (wystarczy chocby spojrzec
                na liczbe moich postow...) postanowilam...
                w celu poprawienia sobie nastroju tudziez samopoczucia...
                zamiescic w Internecie...
                liste dokonan mego malzonka...

                To znakomicie wplywa na poprawe samooceny, prawda?
          • Gość: radosny obserwator Re: Konferencja Młodzieży i Nauczycieli IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 16:07
            mhwehwehwe....
            panska niemoc wychodzi pana niemalze tak, jak sloma z butow w kwestii dyskusji i obycia.
            prosze nie odchodzic... strace, stracimy, wspaniale zrodlo zabawy... co prawda, juz od kilku dni przypomina to bardziej tragifarse,
            jednak w dalszym ciagu jest pan glownym bohaterem ! to wokol pana wszystko sie kreci ! pan jest w centrum !
            centrum... a przeciez wszystko na to wskazuje, ze pan lubi byc w centrum, poczuc sie waznym...
            naprawde, zmartwilam sie wczoraj, gdy rzucil pan lopatka w jedze i postanowil zmienic piaskownice.
            psychologia.. interesujaca sprawa, tylko moze kogos skrzywdzic... szczegolnie, jesli przyjmuje wszystko, co twierdzi, a priori, bez
            przemyslenia tegoz.. wydaje mi sie, ze jest pan tutaj ofiara. psychologii.
            jendzo, uwazaj na nisko latajace lopatki, nasz rozmowca moze wkrotce stac sie agresywny... wszak PSYCHOLOGIA czesto mawia,
            ze niemoc rodzi przemoc... nawet slowna.
            • Gość: jendza na razie, IP: *.abo.wanadoo.fr 10.04.03, 21:26
              rzeklabym, lataja zepsute samochodziki oraz lalki
              bez oczek...:))

              W razie czego - jendza nie ma sztywnego kregoslupa,
              pochyli sie... z pokora..., a ewentualna lopatka
              prawem bumerangu....

              pozdrawiam!
              j
              • Gość: Zielicz Re: na razie, IP: 213.241.34.* 11.04.03, 07:52
                Bawcie się dalej sami.Nie macie niczego rozsądnego do zrobienia Stąd ta żółć!
                Ale ona na dłuższą metę zabija...
                • Gość: jendza a nie mowilam, IP: *.abo.wanadoo.fr 11.04.03, 08:34
                  ze zepsute samochodziki??? :)))
                  pzdr
                  j.
                  ps. wielu rzeczy sie tu o sobie dowiedzialam...
                  bardzo interesujacych:))
                  na przyklad, co mam do zrobienia...
                  rozumiem, ze nasza SIla Pedagogiczna jest
                  znakomicie poinformowana...
                  a moze posiada przedwiedze boskiej zaiste proweniencji?
                  Psss, mam jeszcze troche litosci...


                  Gość portalu: Zielicz napisał(a):

                  > Bawcie się dalej sami.Nie macie niczego rozsądnego do zrobienia Stąd ta żółć!
                  > Ale ona na dłuższą metę zabija...
                • Gość: radosny obserwator Re: na razie, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 15:48
                  > Stąd ta żółć!
                  hm... wie pan... nietzsche tez tak mowil, choc przewaznie pokrzykiwal na innych 'zepsute powietrze ! zepsute powietrze !'. moze pan
                  nie wiedziec, zatem poinformuje, nietzsche marnie skonczyl, przede wszystkim z tego wzgledu, ze perfidnie wykorzystano via jego
                  siostra jego piekne idee.. tutaj chodzi mi raczej o to, ze zle skonczyl pod wzgledem psychicznym...
                  to jednak koniec panskiego don podobienstwa. on, w przeciwienstwie do pana, tepil drobnomieszczanskie maniery, poglady, etc. w tej
                  kwestii jestescie panstwo na biegunach. ponadto, nietzsche wspaniale pisal, czego nie mozna powiedziec o panu. poza tym, myslal...
                  a tak na koniec... 'niczego rozsadnego do zrobienia'... wydaje mi sie, ze robimy cos bardzo rozsadnego, tepimy glupote, panska
                  glupote.
                  • Gość: jendza Radosny obserwatorze! IP: *.abo.wanadoo.fr 13.04.03, 14:52
                    A raczej chyba 'Obserwatorko', jak mi sie wydaje, oraz jeszcze 'Kolezanko po
                    fachu' (tak jakos czuje, ze tez jestes kobieta, i tez nauczycielem, co dla
                    przedsiewzietej tu 'debaty' nie ma, swoja droga, zadnego znaczenia...) byc
                    powinno!

                    Moj pierwszy komentarz pod inf. o konferencji napisalam calkiem przypadkiem
                    i wlasciwie 'lewa reka'. Kiedy odpisal 'organizator' zrozumialam, ze moze
                    rzeczywiscie ow komentarz byl ciut za bardzo zjadliwy, choc generalnie owa
                    zjadliwosc wynika u mnie z poczucia beznadziejnosci, ktore sie rodzi na skutek
                    rozmaitych mych, zawodowych i pozazawodowych, kontaktow z polskim systemem
                    edukacyjnym, czy z obserwacji po prostu...
                    Zawsze bylam przekonana, ze PODSTAWA TU JEST CZLOWIEK, czyli NAUCZYCIEL. W
                    koncu to przeciez on - bezposrednio - ma wplyw na ksztaltowanie wiedzy oraz
                    przekonan o swiecie wielu konkretnych uczniow, ktorzy z ta wiedza oraz
                    przekonaniami w glowach pojda w swiat i dalej go beda ksztaltowac.... Nie mozna
                    zatem przecenic roli nauczyciela, ktory tak naprawde powinien OPROWADZAC swoich
                    uczniow po rzeczywistosci, wypelniajac w gruncie rzeczy funkcje sluzebna, w
                    najlepszym znaczeniu tego slowa. Takie umiejscowienie nauczyciela w swiecie
                    wartosci daje jednak pole do niewyobrazalnych naduzyc, przede wszystkim w
                    zakresie wladzy, tego wymarzonego 'rzadu dusz'. A im wiecej wladzy, tym zwykle,
                    niestety, wiecej pychy...
                    Z takim klinicznym przypadkiem spotkalam sie tu. Choroba tak juz przezarla swoj
                    teren, ze chory - w bezbrzeznym przekonaniu o wlasnej wyjatkowosci oraz
                    nieocenionych zaslugach dla... - z duma nie waha sie przedstawic pelnej
                    panoramy wlasnej nedzy, okraszajac ja do tego imieniem i nazwiskiem...
                    Co najgorsze, obnazajac sie w ten sposob, nie dostrzega niczego, nawet mu w
                    glowie nie postaje, ze moze... cos nie gra... Dlatego rzuca sie na rozmowcow,
                    uzywajac prymitywnych argumentow 'ad personam', do tego wymierzonych w
                    proznie... Gorzej, bo nadal cos sie nie zgadza...
                    Przyznaje, ze po calej tej rozmowie nie jest mi obojetny konkretny przypadek
                    konkretnego Pana Nauczyciela! Mam nadzieje, ze udalo mu sie, pomimo tego
                    czarnego obrazu, ktory sam zarysowal, zrobic cos w zyciu sensownego!
                    I moze jeszcze sie uda? Moze stac go bedzie na przyjecie paru prawd na wlasny
                    temat, ktore powyzszy dialog bezlitosnie objawil?
                    Jesli znajdzie w sobie przestrzen i sile na to dostrzezenie - moze jest jeszcze
                    jakas szansa...??? Z calego serca mu tego zycze!
                    jendza
                    Sciskam Twoja dlon!
                    j
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka