Dodaj do ulubionych

Hej jak to jest na tym rozszerzeniu z angola???

18.05.06, 21:32
czy do materialu stymulujacego dostajemy pytania i na nie odpowiadamy czy
najpierw sami mowimy a dopiero pozniej pytania???
pomozcie prosze, bo kazdy co innego mi mowi:((
Obserwuj wątek
    • Gość: kaśka_lu Re: Hej jak to jest na tym rozszerzeniu z angola? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 21:49
      najpierw sami omawiamy materiał a dopiero pozniej pytania:]
      • sweetsadness i co?? mowimy co widzimy i jescze interpretujemy? 18.05.06, 22:06
        ????
        • Gość: kaem Re: i co?? mowimy co widzimy i jescze interpretuj IP: *.y.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 18.05.06, 22:33
          a te drugą cześc (2 tematy do wyboru, na jeden mowimy), to dostajemy na kartce
          czy czyta nam je nauczyciel i mamy wybrac?
          • niedzwiadka Spokojnie... 18.05.06, 22:57
            Nie interpretujemy materiału. Od razu dostajemy pytania, a pierwsze najczęściej
            brzmi - describe the material, czy cos w tym stylu.
            Tematy dostajemy dwa do wyboru na kartce.
            • Gość: sweetsadness kurde kazdy co innego mowi..:(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 00:04
              ja juz teraz to nic nie wiem, kazdy nauczyciel co innego mowi, na forum tez ,
              paranoja:((
              • niedzwiadka Chill... 19.05.06, 12:51
                Po pierwsze - mówię jak było u mnie, jestem już po.
                Po drugie - nawet jeśli by się okazało, że u was jest jakoś inaczej ( w co
                wątpię), to przecież komisja Ci powie. Nie przesadzajmy z tymi nerwami.
                • Gość: myosotis_ola Re: Chill... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.06, 13:11
                  Siemasz, ja miałam wczoraj ten egzamin więc Ci opiszę jak to się odbywało
                  wszystko. Wchodzisz (od tej pory mówią do Ciebie po angielsku), losujesz
                  zestaw, podajesz numer wylosowanego zestawu, dostajesz kartkę do notatek i
                  siadasz (musisz mieć swój długopis).
                  Na zestawie masz materiał stymulujący na którym są zdjęcia, czasem diagramy czy
                  headlinesy z gazet. Są też ogólne zagadnienia wypisane do do tego materiału. Na
                  odwrocie kartki masz dwa tematy do speecha. Wybierasz jeden i przygotowujesz
                  sobie wypowiedź na 3 minuty (możesz sobie całą napisać na kartce i czytać jeśli
                  chcesz - ja tak zrobiłam i dostałam 100%). Masz na to wszystko bodajrze
                  15minut. Jak czas się skończy to Cię wołają... Najpierw proszą Cię o opisanie
                  materiału stymulującego lub na przykład samych zdjęć ("describe the material"
                  albo "describe the photos"). Jak już opowiesz to zadają Ci pytania które mają
                  związek z materiałem. Potem masz 3 minuty na Twojego speecha. Warto trzymać się
                  tego czasu. Mi nauczycielka mówiła, że jak już nie wiem co mówić to żeby
                  posiłkować sie przykładami... To trochę lanie wody ale robi dobre wrażenie bo
                  przykłady pokazują że rozumiesz temat. Jak skończysz to dostajesz kilka pytań
                  do tego co powiedziałaś... I to już jest koniec :) PoWoDzEnIa
                  • Gość: sweetsadness Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne....!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 17:10
                    Juz jestem po.. i no coz uzyskalam wynik 65% a potrzebne mi bylo wlasnie
                    powyzej 60%, czyli generalnie powinnam sie cieszyc ale.. nie jestem
                    usatysfakcjonowana.. bo SZANOWNA KOMISJA ZABRALA MI PONAD POLOWE CZASU NA
                    PRZYGOTOWANIE!!! Skad ci ludzie sie wogole wzieli, mowilam im ze dopiero kilka
                    minut minelo a oni ze nie wiec w sumie zdarzylam przygotowac plan do materialy
                    stymulujacego, ale jesli chodzi o prezentacje to zdarzylam przeczytac tylko
                    temat i mowilam bez przygotowania!! wyobrazacie sobie??? Czy to jest
                    sprawiedliwosc? Jescze zamiast mnie przeprosic osobiscie to jedna osoba z
                    komisji powiedziala mojej kolezance ze kazdy popelnia bledy i oni jednej osobie
                    zle czas policzyli:((( Nawet nie przyznali sie przede mna do bledu, to jakis
                    koszmar... kazdy mial 15 min wiec dlaczego ja mialam ok 5-8?? Co robic??


                    P.S. Wynik moj na tle mojej szkoly jest b. dobry u nas nikt nie dostal 100% co
                    w innych szkolach jest nagminne... a inni tez nie dostali zbyt duzo a niektorzy
                    nawet tylko 45%.
                    • Gość: myosotis_ola Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.05.06, 19:44
                      U nas w szkole tylko dwie osoby (ja i moja koleżanka z klasy) zdawały
                      rozszerzony bo przecież nigdzie to nie jest potrzebne (prawie). Dostałam 100% a
                      z komisją wszystko było OK...
                      Moim zdaniem powinnaś pójść do swojej nauczycielkie (która była w komisji) i
                      powiedzieć że prosisz o powtórzenie egzaminu, na przykład z inną grupą. To nie
                      powinien być problem. Jest to w końcu egzamin wewnątrzszkolny więc powtórzenie
                      go nie powinno sprawiać formalnych kłopotów. Zwłaszcza jeśli wynik jest dla
                      Ciebie ważny, nie powinnać tego tak zostawić! powodzenia!
                      • Gość: sweetsadness Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 12:45
                        heh tylko, ze mojej nauczycielki nie bylo w komisji.. i to byl dodatkowy stres
                        dla mnie bo pytania zadawal mi ktos kogo pierwszy raz w zyciu slyszalam,
                        dlatego nie bede powtarzac bo potrzebny byl mi wynik powyzej 60% i mam taki a
                        to ile on wynosi to juz nie bierze sie pod uwage. Tylko nie moge przezyc ze
                        nikt mnie nawet nie przeprosil...:(( Pozdro
                        • Gość: honey Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: 217.153.162.* 20.05.06, 12:56
                          Ja miałam angielski rozszerzony wczoraj ;-)...w komisji była moja nauczycielka
                          ale to nie ona zadawała mi pytania. Strasznie sie denerowowalam, szczegolnie
                          jak zobaczylam beznadziejny stymulus:/.. topik to juz lanie wody;)Dobra rada:
                          sprobujcie troche rozladowac atmosfere, mowiac cos miesznego <ja tak zrobilam>
                          komisja w smiech...to naprawde pomaga!
                          Pytania byly latwe no i mam 100% :D:D <jestem po klasie angielskiej ale raczej
                          nie liczylam na 100%> i teraz smiem twierdzic ze nauczyciele zbyt bardzo
                          nakrecaja atmosfere wokol matury, bo jak ktos sie uczyl systematycznie przez 3
                          lata jest w stanie zdac wszystko ladnie;)...przede mna jeszcze Polski i
                          wakacje!!!
                          • Gość: do sweetsadness Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 12:58
                            A dlaczego akurat musisz mieć powyżej 60%? Na jakieś studia jest taki wymóg?
                            • Gość: sweetsadness Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 13:20
                              Chcialabym isc na biotechnologie lub telekomunikacje z informatyka na Centrum
                              Ksztalcenia Miedzynarodowego na Politechnice Lodzkiej. Wszystkie przedmioty sa
                              w jezyku angielskim:))dlatego wymagaja minimum 60% na rozszerzeniu pisemnym i
                              ustnym, ale punkty zliczaja z matematyki, z chemii lub fizyki do wybory i z
                              angola pisemnego.
                              www.ife.p.lodz.pl
                              • Gość: myosotis_ola Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 13:38
                                Ahaaaa... rozumiem. Czyli jak masz powyżej 60% to już nie ważne konkretnie ile.
                                Dobre ;) Ja składam tylko na Uw (tam w ogóle nie liczą się żadne ustne
                                egzaminy - a szkoda)
                                • Gość: sweetsadness Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 15:27
                                  Uwazam, ze to by byla kpina gdyby sie liczylo, dlatego ze u mnie w szkole
                                  kolezanka mowiaca praktycznie jak native speaker dostala tylko 95%, a w innych
                                  szkolach normalni uczniowie maja po 100%, wiec byloby to delikatnie mowiac
                                  niesprawiedliwe... uczelnia dobrze wie, ze wszystko zalezy od szkoly w ktorej
                                  sie zawalo i przeprowadza dodatkowy egzamin ustny, zeby sprawdzic
                                  predyspozycje kandydatow:))

                                  P.S. Uwazam, ze to moja szkola jest raczej nienormalna, bo sztucznie zawyza
                                  poziom:/ i ciesze sie, ze w twoim przypadku komisja Cie docenila i dala 20 na
                                  20:)) A na jaki kierunek sie wybierasz???
                                  • Gość: 1loleszno1moretime Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 17:51
                                    60% z ustnego i pisemnego i wszystkie przedmioty po angielsku??? O Boze, co za
                                    idioci to wymyslili, chyba, że ten angielski wykładowy to taki "polish
                                    english", inaczej współczuje tym studentom, żeby zrozumieć cokolwiek z wykładu
                                    po angielsku na takich kierunkach, o których wspominasz, to powinno się mieć
                                    nie tylko 100% z obu części, ale i zdany certyfikat na poziomie conajmniej CAE.
                                    Jak ktoś z 60% z ustnej/pisemnej może studiować po angielsku...Coś podobnego:|
                                    • Gość: sweetsadness Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 21:06
                                      hmm.. nie martw sie Tobie nie bedzie dane sie o tym przekonac, bo ktos kto nie
                                      umie czytac nigdy sie tam nie dostanie, 60% z obu czesci to jest tylko prog
                                      ktory nalezy uzyskac aby moc wziasc udzial w rekrutacji. Osoba, ktora go nie
                                      osiagnie nie moze zlozyc nawet papierow. Oczywiscie z wynikiem 60% na pisemnym
                                      rozszerzeniu szanse dostania sa praktycznie zerowe;) pozatym dodatkowo
                                      przeprowadzony bedzie egzamin ktory sprawdzi czy kandydaci nadaja sie na studia
                                      w jezyku ktory wybrali. A jesli to jescze dla Ciebie jest za malo to przed
                                      rozpoczeciem studiow jest miesieczny kurs na ktorym poznaje sie specjalistyczne
                                      slownictwo.


                                  • Gość: myosotis_ola Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.05.06, 02:38
                                    wybieram się na psychologię na UW gdzie ustny angielski nie jest liczony.
                                    Liczony jest za to bardzo rozszerzony angielski pisemny z którego mam tylko 80%
                                    bo pozmieniałam mnóstwo odpowiedzi z dobrych na złe :( nie wiem co mnie
                                    napadło :(
                                    • Gość: sweetsadness 80% z roszerzenia to jest kiepski wynik??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 15:01
                                      Nie martw sie, 80% to jest b.dobry wynik!!!. Przeciez nie ma na swiecie samych
                                      geniuszy a po drugie to kazdy napewno porobil jakies glupie bledy;)) Ja tez..
                                      Zycze Ci zebys dostala sie na ta psychologie ( swoja droga fajny kierunek;) i
                                      cos czuje, ze tak bedzie, bo po Twoje posty swiadcza o duzej inteligencji:))
                                      hehe

                                      PoZdrO
                        • Gość: 1_LO_Leszno Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 17:43
                          Jak to jest możliwe, że twojej nauczycielki nie było w komisji, zdaje się, że
                          to jest prawnie uregulowane, że przewodniczącym komisji jest nauczyciel uczący
                          języka w 3 klasie. No cóż, przynajmniej w moim liceum tak jest, nie tylko z
                          angielskiego, ale i z niemieckiego i z hiszpańskiego i z francuskiego też. No i
                          z polskiego oczywiście.

                          Swoją drogą bardzo dziwne, że nie miałaś pojęcia o przebiegu egzaminu, u nas
                          wałkowano ten temat od 2 klasy. Po drugie trzeba było w trakcie egzaminu
                          stanowczo zaoponować, miałaś prawo, teraz już po ptokach. Istotnie, 65% wynik
                          średni, ale jak Ci sie nie liczy to pół biedy.

                          A swojej szkole powinnaś zrobić antyreklamę wszędzie gdzie popadnie, niech to
                          sie odbije w liczbie kandydatow do przyjęcia do tej szkoły, a wtedy popamiętają
                          i oduczą się swojej głupoty.
                          • Gość: sweetsadness Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 21:17
                            heh dobry pomysl z ta antyreklama napewno tak zrobie! Jesli chodzi o
                            nauczyciela uczacego w komisji to jest to wymog ale niestety tylko na poziomie
                            podstawowym:(
                            Z mojej klasy tylko 2 osoby zdawaly rozszerzenie wiec walkowalismy przebieg
                            egzaminu... ale na poziomie podstawowym;/ w sumie sama przygotowywalam sie nie
                            tylko do ustnego rozszerzenia ale rowniez do pisemnego stad moja niewiedza na
                            temat przebiegu.. aha no i wyraznie protestowalam jesli chodzi o skrocenie mi
                            czasu, ale coz przewodniczaca komisji twierdzila ze sama dokladnie sprawdzila i
                            ja jestem w bledzie... skapnela sie pewnie dopiero jak zapisali czas przebiegu
                            egzaminu i zamiast 30 min wyszlo im 20.

                            dzieki za wsparcie!!
                            • Gość: myosotis_ola Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.05.06, 02:43
                              rzeczywiście... u nas w ogóle tylko 2 osoby z CAŁEGO LICEUM zdawały angielski
                              ustny rozszerzony. Dlatego też ćwiczono raczej ten podstawowy który zdawała
                              większość uczniów. W Warszawie tylko kilka kierunków na AM wymaga ustnego
                              angielskiego i to tylko na podstawowym poziomie. Moje 20punktów z rozszerzonego
                              absolutnie nic mi nie dają :(
                              • karla25487 Re: Wiedzialam ze moje obawy nie sa bezpodstawne. 21.05.06, 13:50
                                W mojej szkole sporo ludzi zdawalo rozszerzona, zmojej klasa (profil:rozszerzony
                                ang) jakies 25 na 35 osob. I bylo w tym 7 maksow (20), w tym moj :-)
                                Fakt,e.ustny nie liczy sie nigdzie ale jak to satysfakcja.. Chociaz wiekszym
                                sprawdzianem z jezyka byl dla mnie pobyt w Londynie.Wiedzialam ze skoro tam
                                rozmawialam swobodnie tutaj tez sobie poradze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka