pudellson
02.06.17, 14:53
Witam.
Ostatnio jakieś ustrojstwo zaatakowało mojego kompa,
mianowicie przy włączeniu chrome zaczęła załączać się jakaś strona,
która była dość podejrzana...
Zrobiłem pełny skan Avastem, nic nie wykryło.
Zrobiłem pełny skan Mbam, nic nie wykryło...
Dodatkowo skan adwcleaner'em, wyłapało 2 rzeczy które wykasowałem,
ale nadal problem pozostał...
Postanowiłem wykasować folder profilu użytkownika w chrome,
z C:\Users\Pudell\AppData\Local\Google\Chrome\User Data.
I nagle wszystko było ok...
Zalogowałem się w chrome na koncie google by pobrać zakładki i rozszerzenia
i wszystko działało jak należy...
Po 3-4 ponownych uruchomieniach kompa, problem wrócił...
Znów skanowałem Avastem, Mbam, i adwcleanerem... nic nie wykryło...
Usunąłem znów katalog użytkownika chrome, dodatkowo wykasowałem pliki z
C:\Users\Pudell\AppData\Local\Temp. Po odpaleniu Chrome potem znów było to samo,
tyle że tym zarem zablokowało mi strone startową modemu (od neta).
Postanowiłem przeinstalować Chrome. Po odinstalowaniu ręcznie skasowałem
pozostałe foldery chrome'a z C:\Program Files (x86)\Google,
C:\Users\Pudell\AppData\Local\Google, oraz z C:\Users\Pudell\AppData\Roaming\Google.
Po ponownej instalacji Chrome, problem dalej pozostał.
Postanowiłem odpalić neta przez Firefoxa, niestety on oraz IE także zostały zarażone
i odpalały tą samą strone. Tu dodam śmieszną rzecz, bo podłączyłem pendriva
do kompa, leda mrygała, i zero wykrycia. Okazało się że odcięło
wszystkie gniazda USB na tylnim panelu.
Więc zrobiłem format...
Przy próbie instalacji nie chciało wykryć dysku,
więc na rozruchu systemu z pendrive'a odpaliłem CMD i diskpart,
i skasowałem partycje, zrobiłem pełny format, i utworzyłem partycje.
Po tym dysk normalnie wykryło i system postawiłem.
Było by wporządku gdyby nie dziwne wydłużenie czasu instalacji
windowsa. Czas instalacji 8.1 w dojściem do pulpitu normalnie
zajmowało 11-13min, podczas gdy teraz wyniosło ok 17min.
Na świeżaku zainstalowałem wszystkie potrzebne mi do użytkowania
programy, i wydawało się być ok... po ok 3dniach (czyli do dziś),
znów strona startowa modemu nie chciała odpalić.
Podłączyłem pendrive'a i normalnie wykryło więc usb ok.
Skanuje Avastem i nic, Mbam i nic.. Adwcleanerem wykryło 2 zagrożenia
o odpalaniu jakiejś strony startowej, więc skasowałem.
Zrobiłem skan FRST w którym widnieje ta strona wykryta i usunięta
wcześniej przez adwcleanera. Co do strony która wykryło, nie uruchamiała się w Chrome wgl.
Odpaliłem IE, ale tam nic nie wyskakuje.
Kilka minut temu coś samo wyłączyło w Mbam modył ochrony przeciw szkodliwymi stronami...
Próba włączenia skutkuje ponownym wyłączeniu modułu.
Zrobiłem znów skan Adwcleaner'em, i znów pokazuje te strony co wcześniej,
jak i w logu FRST.
Załączam logi FRST, Addition, Shortcuti, gmer, dodatkowo log z adwcleanera....
FRST
Addition
Shortcut
Gmer
Adwcleaner
Pozdrawiam